Dodaj do ulubionych

chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić

14.04.06, 10:29
Hej
Siostra mojej koleżanki leży w szpitalu w Lublinie. Dziecko jest gotowe do
przyjscia na świat ale ma za mało wód płodowych. Przyszła mama czekała
niecierpliwie aż jej przyśpieszą poród, ponieważ dziecko moze się udusić w
zwiazku małą iloscia wód. Lekarze nic w tym kierunku nie zrobili w zwiazku z
tym postanowiła przyśpieszyć to dając lekarzowi łapówkę 500 zł. Lekarz wziął
te pieniadze i krzywo się na nią popatrzył. Ta właśnie przyszła mama prosi
meża mojej koleżanki aby przywiósł jej do szpitala drugie 500 zł, bo stawką
jest 1000 zł.
Natomiast inna zanjoma postanowiła nie płacić nic lekarzowi, bo stwerdziła, ze
to ich obwiązek opiekowac się pacjentami. No i tego bardzo żałuje,
stweirdziła, ze nie wszytsko zostało dopilnowane, jej dziecko napiło się wód i
cały czas ma teraz jakieś nfekcję. Mówi, ze jakby mogła cofnąć czas to
wydobyłaby spod ziemi te pieniądze, zeby zapłacić lekarzowi.
Gdy to usłyszłąm bardzo się zbulwersowałam
Dlaczego nikt tego nie zwalcza tylko wszycsy po kolei dają łapówki i
przyzwyczajają lekarzy, że dostaja ekstra kasę, bo inaczej opieka nie bedzie
taka jaja powinna być??
A jak jest w tych szpitalach, w których Wy macie zamiar rodzić??
Czy bedziecie dawać łapówki??
Czy w Waszych miastach standardową stawką też jest 1000 zł??
Obserwuj wątek
    • latouche Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 10:45
      ja nic nie płaciłam, tylko oficjalną stawkę 250 PLN za znieczulenie + 100 za
      rodzinny. Ale rodziłam w prywatnej klinice (poród refundowany przez NFOZ) i
      wcześniej chodziłam tam przez całą ciążę.
      Rodziłam w Krakowie.
    • katrint Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 10:47
      Wszyscy dają, lekarze biorą i koło się zamyka.Moim zdaniem to okropne.Ja nie
      zamierzam nikomu dawać w łapę,moje dziecko przyjdzie na świat w prywatnym
      centrum,gdzie poród w zależności od sali kosztuje 500 lub 800 zł i nikomu nie
      daję tego w łapę tylko płacę w kasie i dostaję paragon fiskalny.To przynajmniej
      jest uczciwe,bo zasady są jasne a ja wiem za co płacę.A korupcja w niektórych
      szpitalach mnie przeraża na tyle,że wolę je omijać szerokim kołem.
      Nie można jednak uogólniać,bo nie wszędzie tak jest.Osobiście znam też
      szpital,gdzie nie ma mowy o dawaniu w łapę.Żaden z tamtejszych lekarzy nie
      weżmie a ten kto chciałby coś takiego wręczyć jest odpowiednio potraktowany.Tak
      więc są lekarze, dla których etyka zawodowa wiele znaczy,niestety są w
      mniejszości a pacjenci sami ich psują.
      • monikaaleksandra A cesarki? 14.04.06, 10:58
        To dopiero jest plaga! Opłacanie lekarzom "planowanych" cesarek jest wyjątkowo
        obrzydliwe. Niektórzy lekarze sami zachęcają do tego pacjentki, ponieważ to dla
        nich czysty zysk. I nie chodzi tu o kwoty 1000 zł, tylko co najmniej
        pięciokrotnie wyższe!
        Jak czytam na forum posty wypisywane przez cesarko-amatorki, które "polecają"
        swoich lekarzy i podają cenniki ich "usług", to mam ochotę ruszyć ten temat na
        szerszym forum - prawdopodobnie powinna się tym zająć Fundacja "Rodzić po
        Ludzku". Z drugiej strony, jak się widzi traktowanie kobiet w szpitalach, to
        rzeczywiście można najeść się stracha, ale żeby od razu cesarka? To zwkłą
        głupota - wystarczy dobra położna, opieka przy całym porodzie.
        Ja postanowiłam opłacić położną, wynająć jednoosobową salę i zapłacić za zoo
        (gdybym nie mogła wytrzymać). Nie zamierzam jednak płacić lekarzom za coś, co
        należy do ich obowiązków.
        --
        Płeć nie jest ważna!
        • miuk Re: A cesarki? 14.04.06, 14:23
          Życzę Ci lekiego porodu bez najmniejszych komplikacji.
          Nie bulwersuj sie tak, bo nie wiesz, dlaczego kobiety chca płacić lekarzom. Ja
          tego nie zrobiłam i do dziś żałuję.
          • halszkabronstein Re: A cesarki? 16.04.06, 00:07
            Ja też nie popieram dawania łapówek jednak jestem zwolenniczką cc na życzenie .
            Też w rodzinie miałam przypadek zwlekania z cesarką i śmierci maluszka z tego
            powodu . Postanowiłam dlatego urodzić w prywatnej klinice . Nie wiem czemu
            zwolenniczki porodów fizjologicznych tak się bulwersują ! Przecież ja ich do
            niczego nie zmuszam , wolałabym by jednak w szpitalu państwowym na który płace
            podatki respektowano sposób w jaki chce urodzić . Np. w Niemczech czy Kanadzie
            kobiety rodzą jak chcą również przez cc i nikt z tego powodu afery nie robi .
            Uważam , że procederu się nie wyeliminuje wiec lepiej go zalegalizować . Dodam ,
            ze ile osób tyle opinni np na temat nacinania krocza - jedni są wielkimi
            zwolennikami inni nie . Dlaczego jednak kobieta nie ma prawa o sobie zadecydować
            ? Ona bedzie ponosiła ewentualne konsekwencje które mogą wystąpić zarówno po cc
            jak i porodzie fizjologicznym i przestańmy się oszukiwac ze jest jeden właściwy
            poród i zadna z nas nie ma prawa wybrac inaczej !

            Badz troche bardziej tolerancyjni dla wyborów innych , pozdrawiam...

            P.S. dzieki cc nie stresowałam się przez te wszystkie miesiace co sie stanie
            jesli cos pójdzie nie tak i nagle dziecko sie np nie dotleni[tez przyszlam na
            swiat przez cc wiec i u mnie moze byc ryzyko komplikacji ] ( plus szereg innych
            powodów.... ) Kazdy czlowiek powinien miec praco przeżyć poród jak zechce by go
            wspominać dobrze a nie jak traume . Dla mnie to oznacza cc z zzo . Moja siostra
            miała 2 cc i jakoś zniosła to świetnie , jeszcze tego samego dnia chodziła ...
            • marysia130 Re: A cesarki? 16.04.06, 00:46
              Dokładnie Halszko, ja też tej nagonki nie rozumiem, równiez jestem zdania, że
              kobieta powinna miec prawo rodzic tak jak chce i nikomu nie musieć się z tego
              tłumaczyć a już opinie innych kobiet w tej kwestii zbulwersowanych tym, że ktoś
              może chcieć świadomą cesrake to dla mnie cos niepojętego. Ja nie miałam cc na
              życzenie tylko z konieczności ale lekarz zwlekał z nim o długo za długo i
              efekty tego niestety zostały u mojego synka. Ja bardzo chciałam mieć cc ale
              zawierzyłam lekarzom, że jakby się cos działo niedobrego to przeciez
              natychmiast ją zrobią, nie zrobili, czekali. I tak skończyło się cc a ja mam
              uraz i nastepnym razem sama załatwię sobie cc.
            • aborka Re: A cesarki? 17.04.06, 22:22
              ale co innego cc na świadome życzenie matki a co innego na skutek sugestii lekarzy. To karygodne ze wykorzystują oni strach i niewiedze matek zeby sobie dorobic do pensji. No nie mówiąc juz o tym ze nie robią cc ze wskazania jak sie nie zapłaci (to juz kryminał). No ale niestety to sie zdaża. Moja kolezanka miała cc (juz drugie). Przyszła pani anestezjolog. Jak sie dowiedziała ze znieczula zzo do cesarki (za darmo) a nie do porodu (czyli za kase ) to powiedziała ze gdyby wiedziała to by nie przyszła.
        • marysia130 Re: A cesarki? 15.04.06, 01:02
          To trochę szerszy problem niż sposób w jaki go opsiujesz, każdy medal ma dwie
          strony a każda kobieta inne przejścia za sobą. Nie zawsze dobra położna i zzo
          wystarczą, niestety...
          Życzę Ci lekkiego porodu bez komplikacji i więcej empatii w sądach, każdy poród
          to inna historia, niestety nie zawsze jest łatwo i prosto, matki decydujące się
          ne cesarkę mają z pewnoscią wiecej powodów i bynajmniej nie błahych jak sam
          entuzjazm. Chyba trzeba to przeżyć by zrozumieć ale tego akurat nikomu nie
          życzę. Także trzymam kciuki abyś urodziła szybciutko i z dobrą opieką.
    • lolinka2 Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 10:58
      Rodziłam córkę w woj lubelskim- w Białej Podlaskiej. NIkt nic nie dostał, ani
      złamanego grosika nie ujrzeli, natomiast opieka podczas porodu super, z lekarza
      jestem więcej niż zadowolona (12 godzin porodu, co dwadzieścia min do nas
      zaglądał, ingerując gdy trzeba a zostawiając sprawy własnemu biegowi gdy można),
      potem na położnictwie znacznie gorzej (tj skończył się długi dyżur mojego
      lekarza), panie połozne bardzo różne - brak wiedzy personelu o dolegliwościach
      psychicznych okresu połogu, ale neonatolodzy i ciocie noworodkowe super i dzięki
      nim dowiedziałam się wszystkiego o opiece nad noworodkami, sama kąpałam córcię w
      szpitalu, informacja pełna - bez opłat ma się rozumieć.
      Teraz w W-wie rodzę w Św Zofii (jeśli dotrwam do 32tc lub dłużej), płacę nie za
      bezpieczeństwo porodu (bo to mi da sporo innych szpitali) ale za zachowanie
      ludzkiej godności... I to jest przykre... Aczkolwiek nie na zasadzie dawania w
      łapę tylko zarejestrowanych normalnie usług ponadstandardowych.

      A w Lublinie da się spotkać fajnych lekarzy, wiem bo znam...
    • sja75 Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 11:09
      dziecko nie może sie udusic z powodu małej ilosci wód płodowych(podobnie jak
      utopic sie z powodu duzych ilosci)!
      zastanawiam sie nad "prywatna połozna"-te kobiety w zasadzie sa przy porodzie
      one go prowadza
      • ade1 przesadzacie 14.04.06, 11:11
        • ade1 Re: przesadzacie 14.04.06, 11:13
          wy oczywiscie lepiej wiecie kiedy nalezy dac na przyspieszenie porodu kiedy
          nalezy robic cesarke itd- nie przeginacie lekarze naprawde dobrze wiedza co
          maja robic i swiadomie nie pozwalaja zrobic nikomu krzywdy. to ze dasz kasy
          daje ci poczucie bezpieczenstwa ale tak naprawde opieka jest taka sama, skad
          mozesz wiedziec co powinien robic lekarz. mialam dwa porody raz dalam kase bylo
          cudownie drugi raz nie dalam i bylo jeszcze bardziej cudownie. nie
          przesadzajcie lekarze wiedza co maja robic i kiedy
          • panna_dziewanna Re: przesadzacie 14.04.06, 12:08
            Oj ade, niestety jesteś naiwna. Gdyby wszyscy lekarze wiedzieli co mają robić i
            kiedy, to by nie było żadnych procesów o pomyłki lekarskie. U mnie na przykład
            lekarz stwierdził nerwobóle, a miałam ostry wrzód żołądka i o mało się przez
            niego nie przekręciłam. Zaufanie trzeba mieć, ale ograniczone i sprawdzić u
            drugiego nie zaszkodzi. Niestety, lekarze są tylko ludźmi i tak samo mogą się
            mylić jak wszyscy inni.
            • kayla.op.pl Re: przesadzacie 15.04.06, 22:00
              I jak dasz w lape to mu sie przestanie mylic? Bo o tym jest ta dyskusja...
            • mama_kotula Re: przesadzacie 18.04.06, 01:21
              panna_dziewanna napisała:

              > Zaufanie trzeba mieć, ale ograniczone i sprawdzić u
              > drugiego nie zaszkodzi. Niestety, lekarze są tylko ludźmi i tak samo mogą się
              > mylić jak wszyscy inni.
              Tak, ale "wszyscy inni" nie studiowali medycyny przez x lat i nie dokształcają
              się non stop. Ale to już normalna tendencja, że każdy Polak to niemalże-lekarz
              i niemalże-prawnik.
              Nigdy jakoś nie słyszałam do tej pory o ograniczonym zaufaniu np. do mechanika
              samochodowego czy malarza pokojowego, w słusznym mniemaniu, że to są fachowcy i
              wiedzą co robią. Lekarze to też fachowcy, przypominam. I nie chodzi tu o
              zaufanie, tylko o wiedzę.
              A co do meritum, to opisywana w poście tytułowym sytuacja to wierutna bzdura,
              nie wierzę, że zły stan zdrowia dziecka i komplikacje porodowe u pani, co nie
              dała łapówki, wyniknęły właśnie z tego powodu. Ale już słyszałam gdzieś, że
              czyjaśtam siostra nie dała łapówki i po łyżeczkowaniu jej "w zemście"
              zostawiono pół łożyska, więc już mnie żadna bzdura wypisywana na forum nie jest
              w stanie zdziwić.
              • saskiaplus1 Re: przesadzacie 18.04.06, 10:38
                Jak to - masz nieograniczone zaufanie do malarza pokojowego??? Naprawdę,
                lekkomyślnie z Twojej strony. Kogo jak kogo, ale malarza (i tynkarzy) sprawdzam
                osobiście i wielokrotnie. Zawsze się opłaca wink)))))
    • karolka17 Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 12:29
      no właśnie z tym utopieniem/uduszeniem się to jakieś bzdury!
      Ja też rodziałam w Lublinie rok temu i nic nikomu nie płaciłam,
      a opiekę miałam super. nie musiałam nieć wywoływanego porodu, bo samo się zaczęło.
      Poza tym spędziłam jakiś czas w szpitalu i naprawde wiem,
      że jak tylko coś jest nie tak, czy zbyt długo jest po terminie, to robią USG, sprawdają łożysko itp.i jak co, to odrazu wywołują poród.
      Nawet odniosłam wrażenie, że w sprawie wywoływania i przyspieszania porodu, sprawa wygląda absolutnie odwrotnie.
      • loorien Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 12:48
        ostatnio im się trochę ukróciło, złapali kilku lekarzy ci biorą, robią akcje
        wiec stąd te strajki - dotychczas siedzieli cicho bo i tak mieli kasę na lewo,
        a teraz boją sie że zostaną z gołą pensją
      • dzulka1 Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 18.04.06, 22:10
        że jak tylko coś jest nie tak, czy zbyt długo jest po terminie, to robią USG,
        sprawdają łożysko itp.i jak co, to odrazu
        wywołują poród.
        Tak napisała Karolka17.
        Niestety ja rodziłam 9 dni po terminie, nie miałam żadnych skurczy, nic sie nie
        działo. Najpierw przebili mi pęcherz z wodami, (wody były ok), nic nie pomogło,
        potem oksytocyna i nic, wreszcie córci zanikało tętno i szybka cesarka.
        Nikt nie zrobił mi USG, nie badał łozyska, dopiero teraz z forum dowiaduję się
        jakie były moje prawa. Nie dałam ani grosza.
        Miałam rodzić w szpitalu, do którego chodziłam do szkoły rodzenia, tam
        powiedzieli mi, że pod koniec ciąży mogę przyjść na bezpłatne KTG. W dniu porodu
        przyszłam takowe zrobić, w szpitalu dezynfekcja na odziale połozniczym, lekarz z
        łaską odczytał wynik Ktg (po dwóch godzinach czekania) i powiedział, że on z
        takimi wynikami połozyłby mnie w szpitalu. Nie dałam ani grosza.
        Lekarz prowadzący kazał czekać.

        9 dni po terminie sama z nerwów zgłosiłam sie do szpitala, dodam, że innego.
        Marzył mi się naturalny poród i pewno gdybym dała w łapę ktoś zrobił by mi Usg i
        zbadał dokładnie i dał na wstrzymanie z wywoływaniem porodu.
        Teraz jestem drugi raz w ciązy, termin na 16,09 i już zastanawiam się co zrobić.

        Najważniejsza rzecz to taka, ze córeczka jest zdrowa i żyje, to najważniejsze,
        ale ja mam wielką traumę związaną z pobytem w szpitalu, z tym jak mnie
        potraktowano. I boje się tego drugiego razu. Bardzo.
        Cc nie zrobią mi od razu bo nie ma przeciwskazań do porodu naturlanego,
        znieczulenia nie mogą mi podać (no i oksytocyny) ze względu na cc (to wyczytałam
        na forum i potwierdził lekarz prowadzący ciążę).

        Jeszcze nie podjęłam decyzji co zrobię, jaką wypracuję stategie, nigdy nie dałam
        łapówki, pewno wynajmę położną, ale rozumiem dziewczyny, które daja, tu chodzi o
        żdrowie nasze i maluszka. Gdyby była w moim mieście prywatna klinka pewno
        zdecydowałabym się na takową, ale niestety zostaje mi państwowy szpital.
    • chipsi Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 13:03
      Mam nadzieję że nikt po żadne nieplanowe pieniądze do mnie ręki wyciągać nie
      będzie bo odgryze. Jednak miałabym dylemat: postawic na swoim i wierzyć że
      wszystko będzie ok, czy dać w łape i dalej napędzać te błędne koło. Druga
      sprawa to ile, przeciez te sumy są ogromne i wiele kobiet staje przed wyborem:
      rodzić bezproblemowo czy mieć co jeść po powrocie ze szpitala. Szlag mnie
      trafia jak o tym myśle! Wychodzi na to że za becikowe nawet nie urodzimy po
      ludzku ze o kupnie czegos dla dziecka nie wspomne.
    • olera24 Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 13:15
      znajomy anastezjolog z oddzału położniczego doradzil, ze tak naprawde nie warto
      opłacac lekarza, jesli juz na coś chce sie wydac dodatkowe pieniążki to
      najlepiej zainwestowac w położna. oczywiscie w szpitalu w którym ja bede rodzić
      takie opłaty sa jak najbardziej oficjalne. 500 za połozną, która przyjedzie z
      domu żeby byc cały poród przy mnie, 500 zł za pojedyńcza sale porodowa, tak w
      razie czego żeby przypadkiem towarzyszka porodu zza parawanika z sali ogólnej
      nie wyprosiła mojego męża, którego obecność przy porodzie uważam za obowiązkową,
      500 zł znieczulenie zewnątrzoponowe, i po 250 zł za dobe za salę poporodowa w
      której bedę mogła leżeć sama o tzw podwyższonym standardzie sad jak mi to
      wszystko wyłozyli tam na miejscu to omal sie nie spłakalam. ale zacisnelam pasa
      i juz zbieramsad
      • agata.23 Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 14:14
        Ja się zawzięłam, że nie zapłacę złotówki za poród. Chciałam jak najwięcej kasy
        przeznaczyć na piękną wyprawkę a poród stwierdziłam, że jakoś przeżyję. No i
        faktycznie przeżyłam ale różnica między wykupioną położną i salami o
        podwyższonym standardzie była kolosalna.
        Ja naszczęście proród rodzinny miałam darmowy i znieczulenie również ale było
        to jednoznaczne z tym, że położna pije kawę a mąż się mną opiekuje i że na
        znieczulenie musze poczekać, bo rodzące ze swoimi położnymi mają pierszeństwo.
        Sala porodowa była przedzielona na 3 boksy więc bardzo dobrze było słychać jak
        wyglada poród z opłaconą położną. Miałam wrażenie, że za ścianką jest salon
        kosmetyczny albo niedzielny obiad.Te rodzące o nic nie musiały się martwić a
        położna spełniała każdą zachciankę. A ja zwijałam się z bólu, a od położnych
        doglądających mnie tylko opierdziel zbierałam za nadmierną ruchliwość przez co
        KTG nie działa. Po ponad 3 godzinach doczekałam się znieczulenia i wtedy poród
        ruszył z kopyta. W przciągu 40 min poczułam skurcze parte ale żadna położna nie
        chciała się do mnie pofatygować. Mój mąż był przerażony bo jeszcze chwila a sam
        by odebrał dziecko. Przy trzecim podejściu postawił służbistki na nogi i w
        końcu cała ekipa zawitała przed moje krocze. No a następny koszmar to zchodzące
        znieczulenie przy łyżeczkowaniu i szyciu na żywca. Ale ja klełam ten zabieg -
        mało nie pobiłam się z lekarką.
        Owszem nie zapłaciłam i urodziłam zdrowe dziecko - trochę się nacierpiałam ale
        1000zł zaoszczędziłam. Tylko nie wiem czy zdecyduję się jeszcze raz na taki
        akt wytrzymałości - chyba przy kolejnym dziecku opłacę przynajmniej położną.
    • agastrusia Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 15:26
      Ja zapłaciłam tylko za poród rodzinny - 200 zł i to wszystko. Było ok.
    • aborka Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 15:58
      to ja na temat ale nie o porodzie. W rodzinie mam chłopaka który miał miec operacje czaszki (ma dziury po pobiciu). Lekarz kazał mu sie zgłosic ale jak przyszli (z matką) to zaczął gadac ze nie trzeba operacji itp. Wiec mama chłopaka dała lekarzowi koperte mówiąc ze to na koniak. W ciągu sekundy nagle okazało sie ze operacja jest niezbędna i ze mają iśc na oddział.
      No tylko ta ciotka sie bardzo przestraszyła bo nie wiedziała co zrobi lekarz jak zobaczy ze w kopercie jest tylko 200 pln. Bo o tym ze etyczny nie jest to juz wiadomo...... Moze czasem lepiej nie dac i uciec niz dac za mało i narazic sie na zły humor...
    • budzik11 Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 14.04.06, 22:07
      Bzdura. Ja nie dałam w szpitalu nawet złotówki, za nic, nie chodziłam do szkoły
      rodzenia, nie miałam wybranej położnej, nie prowadził ciąży lekarz z tego
      szpitala, byłam pacjentką "z ulicy". Miałam bardzo dobrą opiekę w szpitalu,
      szybki i sprawny poród, dobra opiekę poporodową. Łapówkarzy i biorących i
      dających powinno się karać.
    • ulagar dwie historie 14.04.06, 23:11
      Znam dwa przypadki dość ciekawe:
      Pierwszy niezbyt przyjemny: dziewczyna rodziła pierwsze dziecko - synowa bardzo
      znanego w mieście lekarza, dodam, że jej mąż też lekarz (obaj - tylko prywatna
      praktyka). Więc z tego co wiem ginekolodzy w szpitalu to znajomi.
      Zanim się namyślili na cesarkę było za późno. Dziecko przychodziło na świat w
      nieco skomlikowany sposób, bo główka jednocześnie z jedną rączką (tak jakby na
      skos). Matka z bólu mdlała. Dziecko dodatkowo było owinięte pępowiną. Ponieważ
      nie bardzo szło - lekarze wypychali dziecko na siłę (podobno dość brutalnie).
      Gdy już się urodziło - nie słychać było płaczu więc przerażnoa dziewczyna
      myślała że dziecko nie żyje!!! Koszmar.
      Dopiero po odessaniu dało onaki życia. Całe szczęście, że dziecko było zdrowe,
      ale ślady po "udanym" porodzie były - poobcierana główka i dodatkowo
      spłaszczona przez ucisk w trakcie porodu.
      Jak słuchałam tej historii od teścia dziewczyny byłam przerażona - sama mam za
      3 miesiące rodzić w tym szpitalu. I choć będzie to drugi mój poród wcale mi nie
      do śmiechu.

      Drugi wątek dla odważnych:
      Koledze miało się urodzić drugie dziecko - wiadomo było, że musi być cesarka bo
      już przy pierwszym porodzie lekarze stwierdzili, że następny też przez cesarkę
      bo naturalnie urodzić nie ma szans.
      Po terminie przyjęli dziewczynę na oddział i czekali na pieniądze. Kolega się
      wkurzył bo przy pierwszym porodzie dał kopertę i żałował - więc stwierdził, że
      teraz nie da.
      Kiedy zobaczył, że im się nie spieszy - zadzwonił do pobliskiego szpitala (18
      km), przedstawił sytuację i zapytał czy może przyjechać z żoną do porodu. Kiedy
      powiedział w szpitalu, że zabiera żonę do innego szpitala - ci się
      przestarszyli i w ciągu 2 godzin dziecko było na świecie smile


      Zazdroszę czasem takim ludziom, ale też czasem się nie dziwię, no bo ile można.
      Jestem przeciwniczką dawania pieniędzy - zastanawiam się tylko nad opłaceniem
      położnej. Poprzednio kiedy rodziłam położna chyba spała (była noc) i zaglądała
      do nas może ze 4 razy. Kiedy sprawdzała rozwarcie nie była uprzejma, były gadki
      typu "przecież to tak nie boli".
      Dobrze, że był przy mnie mąż. Sama nie dałabym rady.
      • saskiaplus1 Re: dwie historie 15.04.06, 23:54
        A co strasznego w tych historiach? Dziewczyno, masa dzieci rodzi się "na
        supermena", czyli z rączką i to wcale nie jest jakaś specjalna komplikacja ani
        też bólu dodatkowego nie przysparza. A każde dziecko po porodzie naturalnym jest
        poobcierane i ma spłaszczoną głowę. Chyba nie bardzo wiesz, o czym piszesz i
        tylko straszych naiwne przyszłe mamuśki.
        • halszkabronstein Re: dwie historie 16.04.06, 03:20

          No ja raczej nie uważam , że te historie są normalne . Może w 'Twoim świecie' .
          Kobietom niektórym widać każdy kit można wcisnąć , nawet taki , że poobcierane
          dzieci to nic takiego - no fajnie , ja jednak nie mam zamiaru katować mojego
          dziecka czymś takim ...............
          • saskiaplus1 Re: dwie historie 16.04.06, 14:26
            Kobieto, widziałaś kiedyś dziecko świeżo urodzone po normalnym porodzie?
            Wszystkie wyglądają jak bokserzy po walce. Jak nie masz zamiaru katować dziecka
            czymś takim, to kup sobie cesarkę. Dziecko przechodząc przez drogi rodne zawsze
            musi się trochę pomęczyć, ale rozumiem, że dla Twojego dziecka to za trudne. Weź
            się puknij w głowę i nie mieszaj durnym przyszłym matkom w głowach.
            • halszkabronstein Re: dwie historie 16.04.06, 14:40

              Durna to Ty jesteś bo widać masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem . Już od
              lat się nie praktykuje metody wypychania dziecka . Jest ona wręcz zabroniona .
              W przypadkach gdy dziecko nie chce wyjść wykonuje się cc ( ja również bede
              rodziła przez cc, a co myślałaś ?? ) . Podczas gdy matka mdleje z bóly ,
              dziecko jest owiniete pepowina i jeszcze rodzi się w komplikowany sposób nie
              widze powodu by na siłe ich katować. Oczywiście wiem , że WY maturalistki macie
              jedyny słuszny poglad na poród i każdy powinien się ostro necierpieć zwłaszcza
              dziecko bo inaczej kobieta nie bedzie spełniona jako mamusia a dziecko bedzie
              niepełnowartościowe. Jakoś za kase robią cesarke od razu i nie ma takich
              problemów . Dla Ciebie może sytuacja wypychania dziecka jest normalna ale to
              świadczy tylko o tym jak łatwo takim jak Ty wciskać kit , jak idziesz za trendy
              pogladami ostatnio o 'naturalnym na siłe' . W innych krajach tak się tego nie
              propaguje , w Niemczech czy Kanadzie kobiety moga rodzic jak chca lącznie z cc
              i jakoś żaden lekarz nie zmusza kobiety do znosza takiego bólu w XXI wieku ....
              Wystarczy wykorzystać postep medycyny a nie ciagle cofać się w rozwoju....
              • agastrusia Re: dwie historie 18.04.06, 10:21
                halszkabronstein napisała:

                >
                > Już od lat się nie praktykuje metody wypychania dziecka . Jest ona wręcz
                zabroniona .
                >
                Bardzo ciekawe co piszesz ale chyba w takim razie nie masz zielonego pojęcia o
                tym o czym piszesz.
                Taka sytuacja: Brak skurczów, dziecko jest już w kanale rodnym - i chcesz mi
                powiedzieć, że wykonuje się wtedy cesarke. Życze powodzenia. Wtedy się wypycha
                dziecko bo innej możliwości nie ma!
            • ulagar Re: dwie historie 17.04.06, 14:29
              saskiaplus1 napisała:

              > Kobieto, widziałaś kiedyś dziecko świeżo urodzone po normalnym porodzie?

              Do saskiplus1
              Widziałam - moje własne smile
              Otóż tak się składa że jestem już matką 5-letniej córki. Poród był długi, nie
              rodziłam przez cesarkę, nie miałam znieczulenia - nie było łatwo, ale dałam
              sobie radę.
              I wyobraź sobie, że dziecko nie miało spłaszczonej głowy ani śladu obtarcia i
              na pewno nie przypominało boksera po walce.
              Pozdrawiam
        • lolinka2 Re: saskiaplus 16.04.06, 17:47
          jak czytam o tych poobcieranych dzieciach to się bać zaczynam. To zależy od
          poprowadzenia porodu. Moja córka rodziła się łacznie 12 godzin (od pierwszego
          skurczu do pierwszego krzyku), II faza 4 minuty (niewatpliwa zasługa lekarza) i
          wyszła ze mnie jak z pudełeczka, przy lekko przewężonej miednicy. Więc nie dam
          sobie włożyć, ze się nie da normalnie i naturalnie i bez śladów po bitwie...
          • karolka17 Re: saskiaplus 17.04.06, 12:11
            no właśnie, moje dziecko też przyszło na świat siłami natury i żadnych poobcieranych czy jak tam było jak " bokserzy po walce", nic podobnego!!! czyściutkie i ładniutkie, tak że nie gadać tu głupot.
            • saskiaplus1 Re: saskiaplus 17.04.06, 22:44
              Taa, jasne. Moje to nawet od razu startowało w "Idolu", bez charakteryzacji.
              Pierdu pierdu.
            • agastrusia Re: saskiaplus 18.04.06, 10:28
              karolka17 napisała:

              czyściutkie i ładniutkie, tak że nie gadać tu głupot.
              bo po drodze pewnie wzieło prysznic wink
    • dorianne.gray Nikomu nie będę dawać w łapę 14.04.06, 23:27
      To obrzydliwe i chamskie, nie popieram.
      W szpitalu będziemy płacić za poród rodzinny (mam nadzieję, że w wannie) i za
      osobną salę po porodzie - razem 400-500 zł, na wszystko dostaniemy rachunki. I
      tak tych opłat nie powinniśmy wnosić, ale realiów nie przeskoczymy, mam
      nadzieję, że takie warunki niedługo będą dostępne dla wszystkich bezpłatnie.
      Nikt od nas złamanego grosza więcej nie dostanie.
      Mam wspaniałego lekarza, chodzę do niego prywatnie, już za wizyty dostaje
      zapłatę. Wiem, że nie oczekuje więcej w postaci koperty.
      • mmalicka21 ja tekże nikomu nie zamierzam 14.04.06, 23:30
        mimo iz tak jak bym chciała rodzic to bym musiała zostawić w szpitalu 3 tys-
        rzeczą oczywistą jest to że nie zamierzam takiej kasy zostawiac w szpitalu bo
        po porstu jej nie mam
        ewentualnie moge sie szarpnąć 500 zł na znieczulonko- ale łapówy w zyciu-jak
        nie będą mi chcieli pomóc to tak ich popędze- że im sie zachcę
        to ich obowiązek i juz
        • dorianne.gray Poczytajcie sobie, łapówkary! 14.04.06, 23:38
          wiadomosci.wp.pl/kat,1329,wid,8269679,wiadomosc.html

          To w kontekście walki lekarzy o podwyżkę pensji!
          • dorianne.gray Re: Poczytajcie sobie, łapówkary! 14.04.06, 23:39
            Jeszcze raz link:
            wiadomosci.wp.pl/kat,1329,wid,8269679,wiadomosc.html?ticaid=116df
    • kayla.op.pl Twoj list jest swietnym przykladem... 15.04.06, 21:37
      ...tego o czym doktor pisze w swoim liscie:
      kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,71296,3281305.html
      Co to za pomysl, ze dziecko sie udusi z powodu malej ilosci wod plodowych?
      Skad pomysl, ze dziecko moze miec infekcje z powodu napicia sie wod?
      Zajrzyj do dowolnej ksiazki, albo nawet kolorowego magazynu dla kobiet w ciazy
      zamiast pisac bzdury. Moze niektorzy lekarze faktycznie czekaja na pieniadze,
      ale oba podane przez Ciebie przyklady sa tak bezsensowne, ze glowa mala.
      • uszatka1 Re: Twoj list jest swietnym przykladem... 16.04.06, 15:48
        Być może masz rację, być moze rzeczywiście te przykłady nie sa idealne i coś
        przekręciłam. Szczerze mówiąc to nie znam sie na tym. Chciałam aby ta dyskusja
        była o braniu i dawaniu łapówek a nie konkretnie o tych przypadkach. Jak widać
        jest to poważny problem. Dzięki za dyskusję.
        • lolinka2 Re: Twoj list jest swietnym przykladem... 16.04.06, 17:52
          Łapówki to JEST poważny problem w tym kraju, jedni daja i uczą drugich brać,
          drudzy czekają, chętnie biorą i ucza pierwszych dawać.... błedne koło
          A ze przypadek był zabawny jeśli chodzi o uświadomienie autorki to inna baja...
          Fakt, parę dobrych ksiażek, nie tylko na półce, pewnie by pomogło.
          • chipsi Re: Twoj list jest swietnym przykladem... 17.04.06, 11:55
            lolinka2 napisała:

            > A ze przypadek był zabawny jeśli chodzi o uświadomienie autorki to inna
            baja...
            > Fakt, parę dobrych ksiażek, nie tylko na półce, pewnie by pomogło.

            Nie kazdy musi znać się na wszystkim. Fakt - czegoś nie wiem = nie próbuję być
            mądrzejsza od fachowca w danej dziedzinie. Nie można jednak pisać komuś ze ma
            się dokształacać np w tematyce medycznej! W ten sposób mogłabym wypomniec innym
            że zbyt mało wiedzą o budownictwie, krawiectwie, ogrodnictwie czy o fizyce
            kwantowej... wink
            • kayla.op.pl Re: Twoj list jest swietnym przykladem... 17.04.06, 18:20
              > Nie kazdy musi znać się na wszystkim. Fakt - czegoś nie wiem = nie próbuję być
              > mądrzejsza od fachowca w danej dziedzinie. Nie można jednak pisać komuś ze ma
              > się dokształacać np w tematyce medycznej!

              Otoz to! Nie mozna oceniac lekarza na podstawie wydumanych zarzutow (dziecko sie
              napilo wod i z tego powodu ma infekcje a lekarz bez lapowki nic nie chce robic).
              Jesli sie chce kogos oskarzac, powinno sie miec jakies podstawy, inaczej wypada
              milczec. Albo czlowiek kompromituje sam siebie.
    • jeasie na szczescie nie wszedzie;) 16.04.06, 17:48
      Witam!Mam za soba porod w Szpitalu w Wolsztynie (Wlkp) Jestem bardzo zadowolona
      i nie placilam ani grosza. Opieka swietna i Ordynator the besciarskismile Porod
      rodzinny gratis...Tak wiec nie wszedzie jednak jest lapowkarstwo.Az sie wierzyc
      nie chcewinkPOZDRAWIAM!
    • ivonna Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 17.04.06, 19:02
      A mi z całym cynizmem lekarz "wyjaśnił", że jak się za poród nie zapłaci to: ma
      się gorszą, niedoświadczoną położną, bo te doświadczone są u tych które płacą,
      znieczulenie tylko wtedy, gdy anestezjolog nie będzie potrzebny "komercyjnej",
      lekarz tylko w ostateczności, a może przyjść za późno, no i w ogóle płacisz
      masz lepszą salę, mniej cierpisz, zrobią wszystko żeby poród przebiegł
      prawidłowo. W innym wypadku cierp i módl się żeby wszystko poszło dobrze.
      Będziesz miała szczęście o.k. Wręcz dodał, że oni z premedytają, mając między
      sobą taką niepisana umowę, mniej uwagi poświęcają niepłacącym. Moje obserwacje
      i doświadczenia z 2 porodami niestety to potwierdzają.
      Wyjątkiem od reguły jest, gdy człowiek trafi na personel z powołania, co
      przecież się zdarza.
    • mikaa25 Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 17.04.06, 19:52
      nie zaplacilam ani centa, miałam super poozną i opieke, chciano mi podac zoo
      (nie dało sie) no i miałam oddzielną sale do porodu rodzinnego, rodziłam w
      Krakowie na Siemieradzkiego, nie jest wiec regułą że jak nie zaplacisz to
      bedzie gorzej zależy to od szpitala
    • magnolia59 Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 17.04.06, 20:35
      Na zajęciach Szkoły Rodzenia jednego z warszawskich szpitali ekarz poweidzał cos
      w tym stylu (nie nagrałam wiec nie dosławnie):
      "Proponuje wykupienie idywidualnej poloznej, bo to konfort i spokój. jka nie to
      jest popłona z dyżuru, ale ich jest 3 na potencjalnie 12 porodów i wiadomo,z
      ewtedy bardziej zajmuja sie ewentalna patologia niz standardowym porodem. no i
      wiadomo, ze na dyzurze sa raczej te mnije oblegane, bo te lepsze o maja
      wykupione terminy"
      mnie kwestia nie dotyczy bo panowane cc i mnie interesuje ekarza, ale skoro sam
      lekarz tak moiw o cos w tym jest. tylko przynajmnije to jest opłata oficjalna w
      kasie szpitala,a nie danie w łape pod stołem, czemu jestem zdecydowanie
      przeciwna. Lkarzowi nie dam nic- zapewne powaznie by sie obraził gdybym próbowała
      • r.kruger Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 18.04.06, 22:47
        nie płaciłam nic, miałam poród rodzinny zakończony w bezpiecznym momecie cc
        za dziękuję :0
    • ayurveda Re: chcesz bezpiecznie urodzic to musisz płacić 18.04.06, 22:52
      www.ayurveda.heilmoorkur.de/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka