uszatka1
14.04.06, 10:29
Hej
Siostra mojej koleżanki leży w szpitalu w Lublinie. Dziecko jest gotowe do
przyjscia na świat ale ma za mało wód płodowych. Przyszła mama czekała
niecierpliwie aż jej przyśpieszą poród, ponieważ dziecko moze się udusić w
zwiazku małą iloscia wód. Lekarze nic w tym kierunku nie zrobili w zwiazku z
tym postanowiła przyśpieszyć to dając lekarzowi łapówkę 500 zł. Lekarz wziął
te pieniadze i krzywo się na nią popatrzył. Ta właśnie przyszła mama prosi
meża mojej koleżanki aby przywiósł jej do szpitala drugie 500 zł, bo stawką
jest 1000 zł.
Natomiast inna zanjoma postanowiła nie płacić nic lekarzowi, bo stwerdziła, ze
to ich obwiązek opiekowac się pacjentami. No i tego bardzo żałuje,
stweirdziła, ze nie wszytsko zostało dopilnowane, jej dziecko napiło się wód i
cały czas ma teraz jakieś nfekcję. Mówi, ze jakby mogła cofnąć czas to
wydobyłaby spod ziemi te pieniądze, zeby zapłacić lekarzowi.
Gdy to usłyszłąm bardzo się zbulwersowałam
Dlaczego nikt tego nie zwalcza tylko wszycsy po kolei dają łapówki i
przyzwyczajają lekarzy, że dostaja ekstra kasę, bo inaczej opieka nie bedzie
taka jaja powinna być??
A jak jest w tych szpitalach, w których Wy macie zamiar rodzić??
Czy bedziecie dawać łapówki??
Czy w Waszych miastach standardową stawką też jest 1000 zł??