Dodaj do ulubionych

silny wstrzas w 21 tc

20.05.06, 19:46
Dziewczyny,dzis przezylam bardzo ostre hamowanie samochodem,nie bylam zapieta
pasami (w tym przypadku na szczescie),nie bylo uderzenia,ale zaparlam sie
nogami i one niemal "wbily" mi sie w brzuch. Strasznie sie przestraszylam,mam
lozysko brzeznie przodujace.Minelo juz ok.6 godzin, nic sie nie dzieje, nie
przecieka,dzidzius sie rusza,ale bardzo sie boje. Nie chce jechac do szpitala
bez potrzeby,bo niedawno stamtad wyszlam.Po jakim czasie moga pojawic sie
klopoty? Czy przezylyscie podobne wstrzasy i co sie dzialo?
Obserwuj wątek
    • patrysha1 Re: silny wstrzas w 21 tc 20.05.06, 19:57
      A czemu "na szczęście" nie byłaś przypięta? Kobieta w ciąży i każda inna osoba
      zawsze powinna być przypięta pasami, tylko że wówczas pas "dolny" idzie pod
      brzuchem.
      • patrysha1 Re: silny wstrzas w 21 tc 20.05.06, 20:05
        PS nie ma obowiazku zapinania, ale zjedzcie na dół strony.

        www.grupaimage.com.pl/?s=news&id=17
        • mariolka55 Re: silny wstrzas w 21 tc 20.05.06, 20:34
          skoro nic sie nie dzieje,nie ma krwawien a dzidzius sie rusza to chyba okey,na
          wszelki wypadek sie połóz do łózka i odpoczywaj trochu,jak sie bedziesz
          niepokoic to idz w poniedziałek na usg (prywatnie) to cie uspokoismile

          pozdrawiam
    • sarna73 Re: silny wstrzas w 21 tc 21.05.06, 09:59
      jak to na szczescie nie bylas w pasach? gdybyś była nie musiałabyś zapierać się
      nogami, nie "wbilyby" ci się w brzuch, ja bym nie wytrzymała i pojechała do
      szpitala, ale raczej bałabym sie przyznac że nie byłam w pasach ....
      • demarta Re: silny wstrzas w 21 tc 21.05.06, 10:35
        pasy w samochodzie równie często ochraniają jak szkodzą w ciąży, mogą dzieciakowi uratować życie ale i temu życiu zaszkodzić.
        a jeśli chodzi o skutki twojego wstrząsu, to kompletnie bez sensu szukasz uspokojenia na forum, bo uspokoić cię może tylko lekarz. więc zdecyduj, czy ważniejszy jest stan twojego dziecka, czy twój komfort psychiczny, dopiero byłaś w szpitalu i dlatego nie chcesz tam wrócić. a jeśli przez fakt, że nie pojedziesz sprawdzić tego w szpitalu twoje dziecko na tym ucierpi, spojrzysz samej sobie w oczy i powiesz, ze zrobiłaś wszystko co mogłaś? przejdziesz nad tym do porządku dziennego bez problemu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka