aniafrania2 25.05.06, 13:36 Dziewczyny czy któraś miała zzo i mogłaby sie podzielić wrażeniami? Mój pierwszy poród był straszny. Boję się drugi raz przeżywać to samo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maw3 Re: ZZO 25.05.06, 13:42 ja miałam,choć zanim mi je ,,zapodali" męczyłam sie w bólach 30 godzn(( bo nie było rozwarcia odpowiedniego aby podać ZZO. Po znieczuleniu - poród stał się bajką))łącznie z nacinaniem i zszywaniem.położna mnie chwaliła jak ,,pięknie prę" a ja po prostu nie czułam żadnego bólu.Jeżeli masz możliwośc - polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniafrania2 Re: ZZO 25.05.06, 14:35 dzięki za odp A jakie rozwarcie jest wymagane? Słyszałam, że niektóre dziewczyny miały jakieś komplikacje np. drętwienie nóg przez dłuższyy czas itp. Czy maleństwu to nie szkodzi za bardzo? Odpowiedz Link Zgłoś
maw3 Re: ZZO 25.05.06, 15:03 nic mi nie drętwiało, a wspominam to jako błogosławiństwo... wkłucie w plecy to było jak bajka w porównaniu do bólu porodowego.Anestezjolog jak sie wbijał powiedziłą,, I zaraz swiat będzie znowu piekny" I za 3 minuty już był piękny. gdyby nie ZZo, to ja bym ni eurodziła naturalnie bo nie miałam juz siły po tych 30 godzinach.Zaraz po znieczuleniu zasnełam na 3 godziny , nabrałam troche sił i po przebudzeniu się niedługo urodziłam.Aha, miałam podwajane ZZO bo przestawało działać tzn jakieś 2 godz po pierwszym znieczuleniu - anestezjolog powtórzył zabieg. były póżniej takie trochę nogi jak z waty ale to mineło w miarę szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: ZZO 25.05.06, 14:43 miałam cesarke na zzo. nic nie czułam. nie wiedziałam nawet kiedy sie wbiły w plecy byłam przytomna podczas cesarki i bardzo sobie chwale Odpowiedz Link Zgłoś
azzure1 Re: ZZO 25.05.06, 15:56 Ja rodziłam dopiero raz, ale przez myśl mi nie przeszło, żeby rodzić "na żywca". Zresztą sama Pani doktor prowadząca ciążę poruszyła ten temat i stwierdziła, że to skandal, że w XXI w. kobieta wciąż musi cierpieć przy porodzie. Różnie to bywa z zzo, ale mnie akurat tak znieczuliło, że nie czułam nic, nawet skurczów, ale to akurat niedobrze, bo nie wiedziałam, kiedy przeć. Trochę przez to się poród wydłużył, ale i tak bym nie zamieniła tego na nieco krótszy poród w bólach. Chociaż akurat nie da się nie cierpieć wcale, bo zzo podaje się przy rozwarciu ok. 5 cm, i to też tylko, jesli akcja porodowa postępuje, tak więc pierwszych kilka godzin trzeba się przemęczyć. Mam nadzieję, że teraz też mi się uda urodzić z zzo, bo naprawdę nie wyobrażam sobie, że mogłabym to znieść - ból mi przeszkadza, denerwuje i paraliżuje, chyba nie byłabym w stanie kontrolować oddychania i parcia. Pomimo takiego silnego znieczulenia nie odczuwałam żadnych skutków ubocznych w stylu drętwienie czy bóle i zawroty głowy, od razu opiekowałam się dzidziusiem. Polecam zzo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosika78 Re: ZZO 25.05.06, 16:22 Zdecydowaniee polecam, zdążyłam doznać bóli z krzyża i nie wiem, co b ze mie zostało, gdyby anestezjolog się nie pojawił Parcie czułam mocno, żadnych problemów z urodzeniem dziecka nie miałam. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
nycole Re: ZZO 25.05.06, 16:59 Polecam zzzo- nie ma zadnego zagrożenia dla dzie cka a przynosi natychmiastowa i trwała ulgę . I wbrew niektórym opiniom , nie wydłuża porodu ,wręcz go przyspiesza . Odpowiedz Link Zgłoś
mooniika Re: ZZO 30.05.06, 14:35 ZA zoo trzeba płacić? Orientuje sie któraś ile? Odpowiedz Link Zgłoś
bakala1 Re: ZZO 30.05.06, 22:40 Miałam zzo i polecam bardzo!!!, u mnie w szpitalu tzreba było płacic 500zl nie wiem jak w innych, pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
lenka_style Re: ZZO 30.05.06, 23:14 ja też płaciłam 500 zł nic mnie nie bolało, dostałam je przy najmniejszym możliwym rozwarciu 3 cm, bo tak o nie prosiłam, po ok. 5 godzinach porodu (jak czytam, że ktoś rodził 30 h na zywca, to zastanawiam się, dlaczego nie ma dla takich lekarzy żadnych kar!!!), teraz, prawie 4 miesiące po porodzie, nie mam żadnych bólów głowy ani pleców, którymi mnie straszono wcześniej (koleżanki) jest to super sprawa dla zdrowej osoby Odpowiedz Link Zgłoś