Dodaj do ulubionych

oksytocyna i zzo

06.01.15, 11:56
Witam, obecnie jestem w 39 tyg ciąży, od 34 tyg szyjka wygladzona i powiększające się rozwarcie z każdym tygodniem. W zeszłym tygodniu 5 cm. Lekarz twierdzi ze poród będzie błyskawiczny i żebym się nie nastawiala na zzo bo jak dojade do szpitala to będzie juz za późno ( boje się bólu i bardzo bym chciała skorzystać ze znieczulenia). Jednocześnie zaproponował, ze możemy wywołać poród zaraz przed terminem, ale tez powiedział, ze znieczulenie raczej odpada (zzo spowolni lub zatrzyma akcje porodowa). I stad moje pytanie czy podanie jednocześnie oksytocyny i zzo się wykluczają? Czy porod moze nie ruszyc przez podanie znieczulenia? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • essa Re: oksytocyna i zzo 06.01.15, 22:36
      Witam, miałam wywoływany poród oksytocyną i zzo też zdążyli mi zrobić :) ZZO miałam robione przy każdym porodzie i nie zauważyłam żeby poród był spowolniony.
    • katarzynaoles Re: oksytocyna i zzo 07.01.15, 00:50
      Ma Pani za sobą już dobrą część tego, co dzieje się podczas porodu podczas rozwierania szyjki, co daje dużą szansę na sprawny i mało bolesny poród. To, czy zzo spowoduje wyciszenie akcji skurczowej zależy od tego jaka ona jest. Oczywiście można przyspieszyć i wzmocnić skurcze oksytocyną i zdecydować się na sprowokowanie porodu tylko w takim wypadku wiadomo z góry, że będzie to zmedykalizowany poród - bez konkretnego powodu. Oznacza to dużo większe prawdopodobieństwo różnych komplikacji i u Pani i u dziecka. Nie wydaje mi się, żeby miało to sens. Biorąc pod uwagę to, że może Pani urodzić szybko nie nastawiałabym się na zzo ale na aktywne rodzenie, bo jest większe prawdopodobieństwo, że właśnie w ten sposób najbardziej sobie (i dziecku) Pani pomoże. Gdyby poród miał wymagać podania oksytocyny (co jest pewne przy rozwiązaniu przed terminem) to i prawdopodobieństwo konieczności podania zzo jest większe, ale też wtedy może się okazać, ze jest na to czas. Reasumując: moim zdaniem najlepszy (bo mniej bolesny i korzystniejszy dla Pani i dziecka) będzie spontaniczny naturalny poród i przemawia przeze mnie doświadczenie a nie ideologia. Życzę pięknego porodu, pozdrawiam :)
      • olga400 Re: oksytocyna i zzo 07.01.15, 09:23
        Myślę dokładnie tak samo, na 4 porody jeden miałam wywoływany przed czasem ale teraz juz wiem ze nigdy w zyciu nie chciałabym tego przechodzić no chyba ze dla dobra dziecka....a nie bo lekarzowi sie wydawało....
        Poród naturalny to naturalny io ból tez przychodzi naturalnie i tak samo odchodzi...po co masz miec traume jak nie zdążą Ci podac zzo??
      • micca22 Re: oksytocyna i zzo 07.01.15, 21:28
        Dziękuje za odpowiedz. Chyba faktycznie najbardziej sklanialabym się do porodu naturalnego bez przyspieszania, jednak po dzisiejszej wizycie okazało się ze rozwarcie wynosi juz 7 cm i otrzymałam skierowanie do szpitala za 2 dni. Lekarz uzasadnił to w ten sposób, ze jest to juz niebezpieczne i jak zacznie się akcja porodowa to nie zdarza do szpitala. I proszę o opinie, czy takie rozwarcie jest rzeczywiscie wskazaniem do indukcji?
        • miacasa Re: oksytocyna i zzo 07.01.15, 21:38
          Jeśli bezpieczniej czujesz się w szpitalu to jak najbardziej zgłoś się na oddział i czekaj spokojnie na samoistne rozpoczęcie porodu (oczywiście jeśli z maluchem wszystko ok). Po co ci ta oksytocyna przy takich dogodnych warunkach? Jak już będziesz na oddziale to spróbuj z masażem brodawek, będziesz miała naturalny wyrzut endogennej oksytocyny, spaceruj po korytarzu, wejdź po schodach. Nie rozumiem po co pospieszać naturę, która i tak sama z siebie pędzi. Na wszelki wypadek poszukaj tu na forum wątku o postępowaniu w przypadku nieplanowanego porodu w domu. Trzymam kciuki żeby poród był dla ciebie i dziecka możliwie najlepszy i najpiękniejszy :)
        • katarzynaoles Re: oksytocyna i zzo 08.01.15, 10:25
          Proszę spojrzeć na sytuację abstrahując na chwilę od tego, że chodzi o Pani poród. Pytanie o konieczność indukcji można by zmienić na przykład tak: mój rower rozpędził się z górki, czy jest konieczne pedałowanie żeby szybciej dojechać na miejsce? I odpowiedź mogłaby być taka: jeśli coś Panią goni to proszę pedałować, w innym przypadku lepiej bezpiecznie zdążać do celu. To tyle na temat ewentualnej indukcji. Jeśli będzie się Pani czuła bezpieczniej w szpitalu, to może tam Pani zamieszkać, ale wtedy trzeba się liczyć z tym, że naciski na indukcję będą z dnia na dzień większe, bo wszystkich będą swędziały ręce, żeby coś zrobić - potrzeba aktywności niezależnie od okoliczności to choroba położników :). Trzeba więc mieć cierpliwość i spokój, żeby postawić na swoim - czego naprawdę Pani życzę mając na uwadze dobry poród :)
          • matizka Re: oksytocyna i zzo 08.01.15, 16:59
            zgadzam się z panią położna w 100%. Mój wywoływany poród byl z zzo a i tak bolał milion razy bardziej niż ten naturalny bez zzo. A na dodstek był bardzo nierówny, bo byly momenty, że oxy przestawała działac i nic się nie działo i trzeba bylo dokładać. Moim zdaniem poród ma prawo troche potrwać i mnie przy drugim porodzie wkurzyło to, ze polożna przebiła mi pęcherz, bo myślę, że miałam prawo rodzić te kilkanaście minut dłuzej.
    • milamala Re: oksytocyna i zzo 13.01.15, 20:26
      micca22 napisała:

      "Boje się bólu i bardzo bym chciała skorzystać
      > ze znieczulenia"
      Domagac sie, brac i nie dac sie przekabacic, zwlaszcza w kontekscie mitow ktore pan doktor ci powiedzial, nie swiadczy to o zbyt wielkiej wiedzy pana doktora na temat zzo.

      "Jednocześnie zaproponował, ze możemy wywołać poród zaraz prz
      > ed terminem"
      Tak bez powodu? No po prostu "super"pan doktor.

      "ale tez powiedział, ze znieczulenie raczej odpada (zzo spowolni lu
      > b zatrzyma akcje porodowa)."
      No idiota. Jedno i drugie w ogole sie nie kloci a wrecz przeciwnie. Wywolywany porod czesto boli mocniej wiec potrzeba znieczulenia bywa wieksza i tym bardziej powinna byc zaspokojona dla dobra rodzacej i jej dziecka.
      Czy zzo opozni porod? Mnie akurat przyspieszyl. Jakos przeciwnicy zzo dziwnie zapominaja o tym, ze rozluznione cialo lepiej reaguje na sygnaly niz skonane z bolu.

      "I stad moje pytanie czy podanie jednocześnie oksyto
      > cyny i zzo się wykluczają? Czy porod moze nie ruszyc przez podanie znieczuleni
      > a? "
      Absolutnie nie. Opoznienie porou z powodu zzo to mit. Rownie dobrze moze przyspieszyc, a tak na prawde nikt nei wie co opoznia a co przyspiesza porod, bo kazdy porod jest inny i jak zastosuje zzo to nie porownasz swojego porodu do porodu bez zzo, jesli nei zastoujesz to go tez nie porownasz z zzo. Takze wszystkie te opowiastki z krainy tysiaca i jednej nocy o zatrzymaniu akcji porodowej sa psu na bude.
      • kfffiatek Re: oksytocyna i zzo 14.01.15, 17:33
        Podpisuje się pod tym co napisała milamala, u mnie też poród wywoływany oksytocyną przyspieszył po podaniu zzo. Nagle w godzinę (po pięciu godzinach jak z koszmaru) zrobiło się z trzech centymetrów dziesięć :) Miło i przyjemnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka