Dodaj do ulubionych

Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie

30.05.06, 00:13
W którym dniu po porodzie przyszła do Was położna (chodzi mi o wizytę domową)?
I czy umawiała się na taką wizytę? Chociaż wybralismy przychodnię ok. 200 m od
naszego domu, po pierwszym porodzie połozna pojawiła się dopiero w 18 dniu,
oczywiście bez uprzedzenia. Tak sobie teraz myślę, że gdybyśmy byli
nieświadomymi, młodymi rodzicami bez niczyjej pomocy, do tej pory moglibyśmy
niezłą krzywdę dziecku zrobić. Chociaż mąż jest lekarzem, nie uniknęliśmy
małych wpadek, np. przy pierwszej samodzielnej kąpieli mąż tak delikatnie
trzymał synka, że mały chlupnął głowką w wodę i zrobił się lekko siny (miał
taki typ płaczu, że bardzo długo nie brał oddechu między jednym a drugim
wrzaskiem, na początku nieźle nas tym straszył, bo myśleliśmy, że się dusi),
poza tym ciągle miał na głowie czapeczkę, bo tak go ubierali w szpitalu i
myśleliśmy, że ma być cały czas w czapce. W dodatku pani przyszła tylko raz.
Tymczasem moja kuzynka, która rodziła w tym samym czasie, mówiła mi, że
położna pojawiła się już na drugi dzień po jej powrocie do domu i przychodziła
w sumie 6 razy, aż w sumie sama stwierdziła, że nic tu po niej, bo sobie
swietnie radzą. A kuzynka mieszka w zasadzie już na wsi, 15 km od Poznania.
Niedawno urodziła drugie dziecko i znowu położna była u niej już na drugi dzień.
Od czego to zależy? Czy są jakieś przepisy odnośnie tych wizyt?
Obserwuj wątek
    • mamakrzysia4 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 00:32
      u nas było tak 2-3 dni po powrocie ze szpitala zadzwoniłam z informacją do
      mojej przychodni, w której jestem zarejestrowana że urodził się Krzyś i że chce
      aby przyszła położna i pediatra. Pani spisała moje dane i nr tel, za jakieś 15
      min zadzwoniła położna z pytaniem kiedy może nas odwiedzić, po niej przyszedł
      pediatra. Położna zostawiła swoje namiary i moge nadal do niej dzwonić w nocy o
      połnocy, często też nas odwiedza
      • azzure1 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 00:54
        No popatrz, to lekarz też miał przyjść? Bo właściwie sama się zastanawiałam,
        czemu ta położna wpisała się w książeczce zdrowia w rubryce "lekarska wizyta
        patronażowa", a podbił się pieczątką pediatra, kiedy przepisowo po 6 tygodniach
        poszliśmy do pierwszego szczepienia...
        • kathrin00 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 31.05.06, 06:58
          u moich blizniat polozna pojawila sie po 3 tyg, miala jeszcze wpasc ale nigdy
          sie juz nie pojawila. Szkoda a mialam duzo pytan.
      • kamila_21 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 21:15
        To ja wam napisze jak to jest w Anglii ( gdzie mieszkam) . Po wyjsciu ze
        szpitala położna ktora prowadzi ciążę i odbiera poród przychodzi przez kolejne
        12 dni do domu przynajmniej na godzinke.Pomaga kąpać, sprawdza jak się goi
        pępuszek i czy dziecko jest prawidłowo ubierane ( nie za grubo lub za lekko).
        Ja rodzę w listopadzie ale mam juz kilka kolezanek z dzieciaczkami i
        zeczywiscie tak to wygląda.Ponoc super bo jednak nie jest to obca pielęgniarka
        tylko kobieta ktorą znasz od 9 miesięcy smile podoba mi sie ta perspektywa bo tez
        nie mam doswiadczenia a ksiązki nie zawsze pomagają.
    • katarynka_aa Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 15:20
      Ja jestem w 30 tc i sama wybrałam sie do przychodni i zapisałam do położnej,
      która mi dała swoje namiary i powiedziała zeby dzwonic jak tylko przyjedziemy ze
      szpitala.
    • gaba36 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 15:36
      To wszystko chyba zależy od woli położnej. U nas z przychodni wiem, że jest
      jedna wizyta, może jeśli potrzeba więcej to przychodzi powtórnie. Mnie zapytano
      czy życzę sobie taka wizytę, odpowiedziałam, że nie jest mi ona potrzebna i
      położna nie przyszła.
    • koza_w_rajtuzach Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 16:18
      Do mnie polozna przyszla 14 dni po porodzie. Byla dzien wczesniej, ale mnie nie
      zastala, wiec umowila sie telefonicznie. Nie miala zadnych przeciwskazan,
      stwierdzila, ze dobrze sobie radze i obchodze sie z mala jakbym juz kilkoro
      dzieci odchowala wink. A dwa dni pozniej przyjechal pediatra. Nawet nie
      wiedzialam, ze pierwsza wizyta kontrolna odbywa sie w domu.
      • robbi2 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 19:11
        Do nas położna nigdy nia trafiła. Nikt nigdy mnie nie pytał czy życzę sobie
        takiej wizyty a ja nie wiedziałam że mam się jej sama domagać.
    • kosmitka06 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 19:21
      U nas położna była w sumie 11 dni po porodzie.
      Byłam troszkę zszokowana tą wizytą. Bo niby zbadała małą, niby ją oglądała ale
      bardziej była skupiona na tym jak mamy urządzony dom, oglądała nasze zdjęcia
      ślubne a pozniej rozmawiała ze mną o modzie. Na koniec dodała, że mamy "fioła"
      na punkcie kosmetyków (chodziło o kosmetyki dzieka). Stwierdziła, że kiedyś nie
      było tylu rzeczy i ludzie nie urzadzali takich głupot jeżeli chodzi o higienę,
      a ludzie tez sie wychowali.
      Nie wiem czy jeszcze kiedyś zawita... Ale mam nadzieje, że NIE! wink
      Pozdrawiam
    • malgosiek2 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 19:28
      Sama jestem taką położną.
      Dlaczego jest różnie z tym to nie wiem,ale położna od chwili zgłoszenia ma czas
      do 72 godz.na odwiedziny patronażowe.
      Ja chodzę 3-4 razy jak trzeba to i częściej i zawsze zostawiam swój nr.tel.aby
      w każdej chwili moje pacjentki mogły się poradzić.
      Albo zgłaszasz to szpitalowi gdzie jest Twoja przychodnia i jaki ew. lekarz i
      szpital powiadamia w dniu wyjścia przychodnioe,albo jeśli nie masz wybranej
      przychodni to po zastanowieniu się dzwonisz Ty lub mąż do danej przychodni i
      zgłaszacie dziecko i mamę.
      A wszystko to zależy od przepływu informacji między szpitalem,a przychodnią lub
      rodzicami,a przychodnią.
      Pzdr.Gosia
      • aniutka77 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 21:09
        Jeśli mogę to chciałabym zapytać o moją sytuację. Nie jestem zameldowana w
        mieście w którym mieszkam, nie mam tu wybranej przychodni, nie jestem także
        zaopcjonowana do żadnego lekarza. Mam normalne ubezpieczenie, a rodzić
        zamierzam, oczywiście, jak nie będzie przeciwskazań w prywatnej klinice. I czy
        mogę liczyć na pomoc położnej z przychodni?
        • malgosiek2 Re:do anituka77 31.05.06, 02:42
          Miejsce zameldowania się nie liczy.Liczy się miejsce zamieszkania w danym
          mieście.
          Niestety aby skorzystać z takiej połoznej trzeba zapisać się do
          przychodni,która ma podpisany kontrakt z NFZ.Jeśli jest to przychodnia zupełnie
          prywatna i płącisz co jakiś czas abonament i tam się zdeklarujesz to też taka
          położna powinna przyjść.
          Jeśli nie wybierzesz przychodni i chcesz taką położną to wtedy jednak
          przychodzi prywatnie i potem wystawia rachunek za wykonaną usługę.
          Radzę wybrać przychodnię taką,która zanjduje się blisko zamieszkania,bo w razie
          wizyty domowej nie zawsze lekarze przyjdą z uwagi na odległy dojazd np.gdy
          będzie to drugi koniec miasta.Poza tym bardzo uciążliwy jest wtedy dojazd z
          maluszkiem,a przecież szczepienia prawie do roku czasu są co 6 tyg.
          Pzdr.Gosia
      • azzure1 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 30.05.06, 23:44
        Czyli z tego wynika, że na wstępie zawalił szpital (w czasie porodu kazali mi
        wypełniać taką płachtę - tzn. położna pisała, ja odpowiadałam na pytania - i
        wtedy podałam przychodnię, do której chcę zapisać dziecko), a potem już sama
        położna i lekarz, no chyba że stwierdzili, że tak świetnie sobie radzimy, że nie
        trzeba się więcej pojawiać.
        • mruwa9 szpital zawalil, albo Wy 31.05.06, 08:03
          gdy rodzilam dzieci, szpital wystawial mi karteczke przy wypisie , ktora
          nalezalo dostarczyc do swojej przychodni, aby pojawila sie polozna/lekarz na
          wizycie patronazowej. Poniewaz nie ma rejonizacji, to byla sprawa rodzicow, aby
          AKTYWNIE zglosic narodziny dziecka w wybranej poradni, a nie liczyc tylko na
          to, co sie podawalo w szpitalu. Bo mogliscie podac co innego, a potem zmienic
          decyzje.
          Tak w ogole dziwne masz problemy. Jesli Twoj maz jest lekarzem, to nawet, jesli
          nie jest pediatra, zajecia z pediatrii na studiach musial miec. Wiec na dobra
          sparwe "wizyte patronazowa" moglby odbebnic sam (osluchanie dziecka, kontrola
          stawow biodrowych, itd). Sztuczny problem sobie wynajdujesz IMHO.
          • azzure1 Re: szpital zawalil, albo Wy 31.05.06, 21:26
            No jasne, miał zajęcia z pediatrii, 5 lat przed urodzeniem się naszego
            pierwszego dziecka. Moim zdaniem fakt, że po takim czasie wolał się odwołać do
            wiedzy, praktyki i doświadczenia specjalisty świadczy akurat na jego korzyść.
            Myślę też, że gdyby Twoje dziecko urodziło się z wodniakiem, a pępowina nie
            odpadała prze 3 tygodnie, to nawet gdybyś była najlepszym specjalistą, rozsądek
            podpowiadałby konsultacje z innym lekarzem, tak na wszelki wypadek. Poza tym
            jest niepisana zasada wśród lekarzy, że nie biorą się za leczenie najbliższej
            rodziny. A pytanie o położną zadałam, bo uważam, że jej obowiązkiem było przyjść
            jak najszybciej, dla dobra dziecka.
      • aga_sama Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 31.05.06, 11:33
        Malgosiek, jeżeli jesteś z Wawy, plizz poradz mi jakąś sensowną położną
        pracującą z prawej strony Wisły (Bródno, Białołęka). Będziemy sami po cc z małym
        i wolałabym mieć wsparcie. Położna z osiedlowej przychodni nie wzbudziła we mnie
        zaufania.
        • malgosiek2 Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 31.05.06, 11:34
          Niestety nie jestem z W-wy tylko ze Szczecina.
          Pzdr.Gosia
    • aborka Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 31.05.06, 09:07
      u nas nie było. mąż poszedł zarejestrowac dziecko do przychodni (innej niz rejonowa) i akurat połozna była na urlopie (to był okres świąt). Mielismy do wyboru czekac az wróci albo przejechac sie na wizyte do lekarki. wiec wybralismy lekarza.
      • annanatali Re: Wizyta położnej srodowiskowej po porodzie 31.05.06, 13:53
        U mnie położna zjawiła się 5 dni po porodzie, czyli wyszłam w poniedziałek, a w
        środę rano była juz położna. Byłam bardzo zdziwiona. Była ze dwie godziny.
        Obejrzała książeczke zdrowia, obejrzała dziecko, kosmetyki, popatrzyła jak
        karmie, usypiam itd. Wypisała mi co jeść, czego nie. Miałam notatek na 2
        strony. Podała mi telefony do poradni preluksacyjnej i kazał się juz zapisac na
        kontrole bioderek itp, itd. Podała mi numer telefonu i kazała do siebie dzwonić
        z każdym problemem. I wiem , ze nawet dzwoniłam, ale nie wiem już w jakiej
        sprawie. Dałam jej kawe, bo miałam w domu kilka paczek, a sama nie piłam już
        jakiś czas i nadal precież nie mogłam. A co najważniejsze zdjęła mi szwy, u
        mnie w domu na łóżku, tylko podłożyłam ręcznik. Myślałam, ze to normalka.
        Cieszyłam się, ze nie musze jechac do szpitala.
        Lekarz nie zdążył przybć do domu, bo sama zjawiłam się w przychodni po
        tygodniu, bo położna kazała mi zważyć córke, bo dużo utraciła po porodzie i czy
        juz się odkuła. jak się okazało, ze ma problemy z przybieraniem na wadze to
        była u mnie średnio raz w tygodniu i czasmi dzwoniła pytając sie czy wszystko w
        porzadku. sama sugerowała, gdzie mam się zgłosić i za jej namową trafiłam z
        mała do szpitala jak miała 6 tyg. po dwóch tyg. leczenia dziecko było zdrowe i
        zaczynało przybierac na wadze.
        Ciesze się, ze nadal pracuje w tej przychodni i bedzie mnie odwiedzać z
        kolejnym dzieckiem. Do dziś kłaniamy sie sobie na osiedlu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka