czy ktoras z was miala w czasie ciazy problemy z tradzikiem, ktore udalo jej
sie skutecznie rozwiazac? ja zawsze mialam z tym problemy (glownie na
plecach), ale kilka miesiecy przed ciaza udalo mi sie wyleczyc cudownym
kremem Differin, w polaczeniu z antybiotykiem Zineryt i czyms tam jeszcze.
Kiedy zaszlam w ciaze, moje plecy zamienily sie w totalna tragedie... wiem,
ze to moze malostkowe, ale idzie lato i nie chce obnosic sie z okropnymi
krostami na plecach. Dermatolog zapisala mi Zineryt i Skinoren (oba
bezpieczne w ciazy), ale smaruje sie tym juz 3 tygodnie i efekty mizerne
czy uzywalyscie w ciazy moze jakichs innych lekow na tradzik, ktore byly
skuteczne, a jednoczesnie mozna ich bezpiecznie uzywac?