roksanaa22 06.06.06, 20:48 moja tesciowa musisz pic jak najwiecej mleka bo z niego tworzy sie pokarm i nie wychodz z dzieckiem z domu przez miesiac od urodzenia Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
malgosiek2 Re: dziwne rady naszych mam 06.06.06, 20:51 Faktycznie bez sensu.Co ma piernik do wiatraka z tym mlekiem. No tak a dziecko najlepiej cały czas "kisić"w domu po co na dwór przecież się przeziębi albo spoci a niedaj boże pobrudzi. Pzdr.gosia Odpowiedz Link Zgłoś
misspigy Re: dziwne rady naszych mam 06.06.06, 21:13 hehe - mój małżonek kiedy był jeszcze lekarzem stażystą trafił na następujący przypadek: do szpitala zgłosiła się matka z kilku tygodniowym dzidziusiem... dzidziuś czyściutki, zadbany, ale ... coś było nie tak... okazało się, że mamusia "doradziła" żeby dziecku broń Boże przez pierwsze 2 miesiące nie zdejmować czapeczki z głowy... dzidziuś miał po prostu robaki pod czapeczką!!! i to był schyłek XX wieku! Odpowiedz Link Zgłoś
basia_zz Re: dziwne rady naszych mam 06.06.06, 22:31 Mi ktoś kazał pić herbatę z mlekiem, tzw. bawarkę. Beeeeee!!!!! Kocham herbatę i kocham mleko, ale osobno!! Nawet nie spróbowałam. I nie wychodzić przez miesiąc z domu - za co? Przecież nic nie zrobiło A jak wrócić do domu? Kanałami? Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
agata51881 Re: dziwne rady naszych mam 06.06.06, 22:38 jeju to tak jakbym czytala o swojej tesciowej. Dobarze ze nie tylko ja tak mam, podnioslo mnie to na duchu. Ja jej poprostu nie slucham dziecko wystawiam na dwor tak czesto jak sie da. Juz nie wspomne o tym jak mi wyrywa mla po karmieniu i trzesie nia zeby jej sie odbilo a ona malutka biedulka caly czas przez te trzesawki ulewa i caly czas mi nakazuje przepajac przepajac i jeszcze raz przepajac ona moglaby jej na okraglo dawac wode i herbatki tylko gdzie to sie pomiesci? ale to juz nie jej problem... Odpowiedz Link Zgłoś
basia_zz Re: dziwne rady naszych mam 06.06.06, 23:01 Mojej małej nie trzęsłam wcale. Jadła ile chciała, cyc był zawsze w pobliżu, więc się nie przejadała, nie miało jej się co ulewać. Nawet mąż próbował ją uczyć: beee, beee, ale patrzyła na niego dziwnie i nic. Aha, i do 6 m.ż. niczym jej nie przepajałam. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 00:51 A tak nie na temat,skojarzenie z bawarka W Irlandii i Anglii na herbatach zielonych i ziołowych jest adnotacja:"Nie pić z mlekiem" Oni bez mleka herbaty nie uznają Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: dziwne rady naszych mam 17.06.06, 19:26 Alez zielone pije sie z mlekiem ! (a znam takich co i mietowa) Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 00:56 Co do wychodzenia po miesiącu. Kiedyś obowiązywało to matkę, która po porodzie musiała się oczyścić [przestać krwawić] i po tym pójść do kościoła, co automatycznie wiązano z chrztem nowonarodzonego [dlatego też często babcie nie pozwalają wyprowadzić dziecka na świerze powietrze przed chrztem]. Dopiero po takim oczyszczeniu kobieta mogła zbliżyć się do swojego męża i wyjść do ludzi - wcześniej była traktowana jako nieczysta, grzeszna. Wraz z matką nie wychodziło dziecko z kilku powodów - dzieci cycowe więc z żywicielką, skażone porodową krwią, więc przed chrztem grzeszne i coś tam jeszcze, ale nie pamiętam. Z biegiem lat ludzie zaczęli zapominać o co właściwie z tym niewychodzeniem z domu chodzi i zaczęli tworzyć sobie własne filozofie i tu ..... wklejcie co chcecie według uznania: uroki rzucane na dzieci nieochrzczone, szkodliwość grzechu poza domem na niewinne dziecię, "zawianie" małego dziecka, szkodliwość zimnego powietrza [choć latem często w domu chłodniej], strach że dziecko się przeziębi i nieochrzczone umrze i takie tam inne których nawet same babcie wytłumaczyć nie potrafią. Dziwi mnie tylko, że wynosząc w upalny dzień mojego najmłodszego na rękach w godzinę po powrocie ze szpitala, ubranego w body z krótkim rękawkiem i skarpetki [temperatura 27 stopni - ukrop] napadło mnie kilka MŁODYCH mam z wózkami i dziećmi poprzykrywanymi kocami ze słowami że jestem nieodpowiedzialna i dziecko przeziębię. XXI wiek, a jeszcze takie zacofanie często się spotyka. Odpowiedz Link Zgłoś
19maj Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 11:22 Z tym nie wychodzeniem na dwór do chrztu tez słyszałam ale na szczęście nie od mamy ani teściowej. Gdyby się tych głupot trzymać to Natalka pół roku!!!!! by siedziała w domu. A teściowa to była oburzona że używamy chusteczek nawilżających jej zdaniem za każdym razem gdy przewijam powinnam myć mydłem, i jeszcze kiedy tylko zapłakała to była głodna -to mnie doprowadzało najbardziej do wściekłośći. Kiedyś jak była i mała nie spała to mówiła że brzuszek ją boli , a innym razem jak przyszła i mała spała chyba z 3 godziny to co chwile do niej wchodziła i sprawdzała bo pewnie chora bo za długo śpi. Normalnie obłęd Odpowiedz Link Zgłoś
kasik177 Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 10:17 mnie teściowa też gderała,że na spacer dopiero po trzech tygodniach, dziecko płacze bo jałowe mleko mam itp.Ja słuchalam, byłam coraz bardziej zdenerwowana ale od samego początku wszystko robiłam tak jak sama chciałam i jak czułam.I wyszło to na dobre i mnie i dziecku.Latem dzidzia przebywała na powietrzu jak najwięcej w samych śpioszkach i koszulkach bez grubych kocyków, rożków itp.Była bardzo zadowolona, a ja dumna z siebie, że nie słuchałam głupich rad.Często odwiedzała mnie koleżanka która urodziła dzień wcześniej i serce mi się krajało gdy widziałam jak jej dzidzia leżała w wózku w wełnianych ubrankach zawinięta w rożku i przykryta kocem, a jej mama mówiła jak jest jej gorąco i najchętniej wskoczyła by do wanny. Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
ola984 Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 10:40 No włąśnie to gderanie moja mama też tylko jak się urodzi to nie wychodź przez prawie miesiąc bo sama nie wiem co. A urodzić ma się w lipcu więc to nie zima. A teściowa wczoraj znowu tylko nic nie kupujcie i tak w kółko. Czy to im się nie nudzi poczytałyby kobitki troche nowszej prasy to może przestałyby z tymi herezjami. Pozdrawiam wszystkie cierpliwe mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
roksanaa22 Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 10:43 jak wrocilismy ze szpitala(listopad) tesciowka tak nagrzala mieszkanie ze myslalam ze sie udusze.sluchajac jej rad ze w nocy bedzie zimno(cala noc nie spala tylko palila w piecu) odpowiednio przygotowalam synka do snu tj.ubralam go w jakis tam pajacyk,czapeczke,wsadzilam do becika i przykrylam pierzynka! wyobrazcie sobie jak wygladal rano.byl jedna wielka potowka. od tamtego ranka spal w pizamce i pod kocykiem z polarku.nigdy nie nosil w domyu czapek nawet w kapieli.zyje Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweroniki2 Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 12:12 Moja mama też mi dała do wiwatu ale jak to młoda, początkująca mama posłuchałam jej. No więc 1-pij dużo mleka i bawarki- efekt, 3 miesiące bez snu bo mała miała skaze białkową i mleko i nabiał odpadaly. Na szczęście diagnoza była szybka ale i tak męczyłyśmy sie trochę. 2- Dopajaj- oj na to sie już nie dalam, mogłam wykarmić 5-raczki i dopajać, nie ma mowy Mama chciałą dobrze ale.... no niestety. Ale szybko sie przekonała, że moja intuicja jest dobra. Teraz znowu jestem w ciąży i mieszkamy z teściami. No i już sie nastawiam na kolejne "dobre rady" teściowej. A że takich będzie mama już wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
olik35 Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 12:14 Moja mama tez twierdzi, ze jak sie urodzi dziecko to zeby przez miesiac nie wychodzic z nim na spacer. Dla mnie bezsens totalny i z moim wyjde od razu nastepnego dnia po powrocie do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamagda5 Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 14:50 Fanjnie macie, ja nie mam takich atrakcji bo matki nie mam a teściową przy pierwszym dziecku pogoniłam i do tej pory się nie odzywa a było to 7 lat temu. Ale piszcie dziewczynki takie kwiatki lubię to czytać od razu chumor mi się poprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
sasza2004 Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 19:13 - nie wychodzić przez miesiąc po urodzeniu z dzieckiem na dwór - dopajać, bo przecież dziecku karmionemu piersią chce się pić - nie używać pampersów itp. - tetra jest zdrowsza - nie używać chusteczek do mycia pupy - woda i mydło - wyparzać grzechotki, smoczek po każdym spadnięciu na podłogę Jestem krnąbrna i z niczego nie skorzystałam, moje dziecko żyje i ma się dobrze, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agless Re: dziwne rady naszych mam 07.06.06, 20:15 A moja kochana mamuska kazala mi nie jesc lodow w ciazy zeby dziecko nie przeziebic, oczywiscie tez nie rozumie dlaczego nie pijam bawarki, noi radzila mi jak przewiesc dziecko ze szpitala i mimo ze rodze latem postanowila mi uzmyslowic ze nie wystarczy pajacyk i rozek! Ale dziecko owiniete w rozek powinnam jeszcze zakopac w kocyku. To moje pierwsze dziecko i moja jedyna bron to : Mamo, ale ja czytalam, ze... Noi wtedy slysze, ze nie wazne co czytalam, ona wychowala swoje i zyja to mi nie pozwoli dziecka zmarnowac. I gadaj tu z mama... Odpowiedz Link Zgłoś
kreedka Re: dziwne rady naszych mam 16.06.06, 00:53 Z tym wychodzeniem na dwór to nie do końca zbobon, wszystke piszeniecie z przekąsem a nie ma argumentu dlaczego nie. Z zycia i od lekarza dowiedziąlm sie tyle, że dziecko w wodach płodowych nie oddycha płucami, dopiero po porodzie uruchamia sie cały system oddechowy i taka nadmierna dawka powietrza szczególnie w chlodne dni może spowodować jakiees komplikacje. A tu akurat sie zgodze, w sumie zalezy od pogody i od dziecka no ale co szkodzi powoli wprowadzać dzidzie do świata . Natomiast o nie wychodzeniu mamusi po porodzie szczególne karmiącej, to akurat z doświadczenia mojej siostry, było ciepło lato, a jednak piersi jej opuchły i był problem. W każdym razie, fajnie by było jeśli ktoś pisze czego nie wolno, powiedział dlaczego, bo inaczej powoduje to tylko dezinformacje. Odpowiedz Link Zgłoś
margonik Re: dziwne rady naszych mam 16.06.06, 01:10 Znalezione w sieci: serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51264,49025.html Kiedy i na jak długo można wyjść z noworodkiem na spacer? odpowiada Monika Staszewska, położna, Fundacja Rodzić po Ludzku, Poradnia Laktacyjna miesięcznika "Dziecko" To zależy od pory roku W lecie można wyjść już na początku drugiego tygodnia życia i nie ma konieczności ograniczenia czasu przebywania dziecka na dworze. Trzeba tylko między godziną 11 a 14 unikać miejsc silnie nasłonecznionych. Zimą zaś w trzecim tygodniu życia zaczynamy tzw. werandowanie - ubieramy dziecko ciepło (kombinezon, czapka), otwieramy szeroko okno i ustawiamy dziecko przy oknie najpierw na 5-10 minut. Przez kilka kolejnych dni wydłużamy ten czas o kolejne minuty, a w czwartym tygodniu życia wychodzimy na pierwszy, nie dłuższy niż godzinny spacer. Kolejne spacery mogą być coraz dłuższe. Nie wychodzimy na spacer, jeśli jest np. minus pięć stopni, pada śnieg i wieje wiatr, ale za to przy słonecznej bezwietrznej pogodzie z dziesięciostopniowym mrozem możemy to zrobić. Zawsze pamiętamy o posmarowaniu dziecku odpowiednim do pory roku kremem nieosłoniętych ubrankiem części ciałka. ----------------------- www.dzieckook.pl/rozwoj/rozw_2m.html PIERWSZY SPACER Decyzja o wyjściu na pierwszy spacer jest uzależniona od kilku czynników, w pierwszej kolejości odnosimy się do tego czy dziecko jest zdrowe. W następnej kolejności rozważyć należy warunki pogodowe oraz porę roku. Tak więc zdrowego, donoszonego noworodka urodzonego latem, przy dobrej pogodzie możemy właściwie zabrać na spacer już w drugim tygodniu życia. Często jednak nie ma tak sprzyjających warunków, stąd czas kiedy zdecydujecie się na spacer może wahać się dość znacznie. Przygotowaniem do spaceru jest tzw "werandowanie", o którym piszemy wcześniej.(...) --------------------------- dziecko.nestle.pl/kalendarzyk_dziecka_miesiac1.asp Jeżeli malec jest zdrowy, a pogoda dobra, czas na pierwszy spacer. Latem można wyprowadzić dziecko na spacer już w drugim tygodniu. Przygotowaniem do tego wydarzenia jest werandowanie, czyli oswajanie dziecka ze świeżym powietrzem. Werandowanie polega na stawianiu dziecka przy otwartym oknie (oczywiście ubranego jak na spacer), przy stopniowym wydłużaniu jego czasu, zaczynając od kilku minut. (...) ---------------- Wystarczy wrzucić w google hasło "werandowanie". Jest tego mnóstwo. Jak widać spacerki dzień po powrocie ze szpitala nie są najlepszym pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
sarna73 Re: dziwne rady naszych mam 16.06.06, 07:58 dajcie spokoj, moja kolezanka wyszla z malutka już dwa dni po powrocie z domu, urodzona w lipcu, był upaaał i w domu bylo duszno, na dworze rzesko, teraz ma prawie roczek, ma sie dobrze i przez ten rok nie zlapala ZADNEJ infekcji od 3 letniego braciszka !!!! a znam tez taką co wyszla z corcia urodzoną 1 kwietnia bodajze 3 kwietnia na spacer i tez żyje, nie wiem jaka jest korzysc z siedzenia w domu w lecie kiedy jest piekna pogoda, moj pierwszy synek byl urodzony we wrzesniu na dodatek chlodnym wiec odczekałam tydzien, ale teraz mam termin na lipiec i jesli bedzie ladnie, nie zamierzam sie dusic w 4 scianach Odpowiedz Link Zgłoś
groszek2006 Re: dziwne rady naszych mam 16.06.06, 09:06 ja ostatnio u madame tussaud spotkalam rodzicow z trzytygodniowym berbeciem.... Jak widac nie wszedzie na swiecie przestrzega sie zasady: miesiac dziecko w domu pod kloszem i nie dopuszczamy nikogo procz ojca i dziadkow... Moja mama krzywi sie na mysl: - o pampersach - wychodzeniu z dzieckiem do miejsc publicznych (bez wzgledu na wiek maluch) jak: restauracja, galeria handlowe etc - powinnam sobie sutki hartowac recznikiem (zeby gryzace dziecko nie sprawialo mi takiego bolu) i chyba tyle... ale o ile sie orientuje o wiekszosci spraw nie mowi mi wprost, wiec moze cos jej tam jeszcze po glowie chodzi. No i z imieniem mamy roznice pogladow... ale to tez chyba norma. Na szczescie tesciowa ze swoimi radami czeka do porodu, zeby teraz nie zapeszyc... Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: dziwne rady naszych mam 16.06.06, 11:45 moja mama, pomimo swoich 60-ci lat, jest zyciowa i dostaje od niej rady typu "jak nic ci nie jest, to mozesz wszystko robic, tylko nie dzwigaj". za to tesciowa skrzywila sie na wiesc, ze mamy zamiar zaczac kompletowac wyprawke i zakazala nam kupowania wozka. no i oczywiscie mam sobie "wyciagac" sutki, zeby potem nie miec problemu z karmieniem i pic duzo mleka. to mi sie najbardziej "podobalo", bo zanim jeszcze bylam w ciazy tesciowa opowiadala mi, ze nie karmila piersia, bo nie miala pokarmu i nawet picie mleka jej nie pomoglo . na szczescie mieszkamy daleko, wiec nie widzi, co kupilam i co robie i nie ma okazji komentowac. spowiadac sie jej nie musze Odpowiedz Link Zgłoś
kreedka Re: dziwne rady naszych mam 16.06.06, 20:41 Ktos tu niepotrafi czytać, nie chodiz o to czy dziecko zyje! Od spaceru nie umrze, owszem, ale moja koleżanka we wrzesniu wystartowała na spacer 3 dni po powrocie do domu, efekt... zatkany nos, już mając miesiąc leżał w szpitalu na zapalenie tchawicy, nie wiem czy to od tego na 100%, ale bardzo mozliwe jak sie przeanalizuje wsyztsko. Dziecko do końca życia bedzie mialo tego typu dolegliwości z oddychaniem. Czasami trzeba dmuchac na zimne, dzieci sa różne jedno zareaguje dobrze inne nie. Odpowiedz Link Zgłoś
katja_79 Re: dziwne rady naszych mam 16.06.06, 20:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=18283743&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=21083051 Odpowiedz Link Zgłoś
agusia19-84 Re: dziwne rady naszych mam 18.06.06, 22:41 Pierwszy spacer Wbrew tradycyjnemu przekonaniu, młoda mama z maleństwem wcale nie muszą pierwszych dwóch tygodni po porodzie przesiedzieć w domu. Maluszek był już na dworze w dniu wyjścia ze szpitala i wszystko z nim w porządku. Jeśli więc jest zdrowy, a pogoda dopisuje, można wybrać się na spacer już pierwszego dnia po powrocie do domu. Z przechadzki należy zrezygnować wówczas, gdy dzień jest bardzo wietrzny, deszczowy albo mroźny. Rozkosze werandowania W wyjątkowo zimny dzień warto spacer zastąpić werandowaniem, czyli ciepło ubrane niemowlę położyć w wózeczku przy otwartym na oścież oknie. Przez pierwsze 2-3 dni wystarczy taki 15-minutowy "pobyt" na świeżym powietrzu, po czym należy ten czas wydłużać. Pierwsze spacerki nie powinny trwać długo. Nie przesadzaj z ciepłym ubieraniem dziecka - niech ma na sobie ledwie o jedną warstwę ciuszków więcej od ciebie, nałożoną systemem "na cebulkę". A wychodząc z domu, najpierw ubierz się sama, a dopiero później maluszka, by się nie spocił. katalog.bizz.pl/index.php?engine=tekst&nid=7007&cid=161 Mam termin na sierpień i nie zamierzam czekaćdwatygodnie z pierwszym spacerkiem Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: dziwne rady naszych mam 17.06.06, 00:07 > Jak widać spacerki dzień po powrocie ze szpitala nie są najlepszym pomysłem. > Dobrze, że w innych krajach [Anglia, Szwecja] nic o wychodzeniu z noworodkami w drugim czy też trzecim tygodniu życia nie wiedzą, bo gdybym napatrzyła się przed urodzeniem mojej trójki na polskie chowanie dzieci [koce, czapy, kombinezony], to pewnie też bym tak robiła. Na szczęście przykład dała mi kuzynka ze Szwecji która w dzień wyjścia ze szpitala poszła ze swoją córeczką i ze mną [byłam na wakacjach i do pomocy przy nowonarodzonej] na długi spacer. Mała ubrana tak jak my i bez kocyka. Tak samo robiłam gdy ja urodziłam dzieci, więc na szczęście moje dzieci "chorują" po szwedzku [czyli prawie wcale], a nie po polsku, gdzie trzylatek w swoim życiu przechorował już tyle, co 10 letni szwed:{ Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: dziwne rady naszych mam 18.06.06, 00:30 margonik napisała: >Jak widać spacerki dzień po powrocie ze szpitala nie są najlepszym pomysłem. Margonik, ale w takich serwisach i gazetach piszą też, że należy sterylizować butelki do ukończenia przez dziecko 6 miesięcy, zakładać w zimie 2 czapeczki - bawełnianą i wełnianą, a ubranka prasować po obu stronach ze szczególnym uwzględnieniem szwów... Jeśli na dworze jest ciepło i w miarę bezwietrznie, pediatrzy są zgodni - warto wyjść na spacer z dzieckiem już i w pierwszym tygodniu. Jak ktoś kiedyś powiedział "dziecko wychodzi >>na dwór<< w momencie porodu", czyli opuszcza mikroklimat dżungli, jaki panował w macicy, na rzecz klimatu umiarkowanego. Werandowanie to w ogóle imho obłęd. Lepiej autentycznie wyjść, nawet na 10-15 minut z dzieckiem ubranym stosownie do temperatury, niż stawiać dziecko pod otwartym oknem, ubrane zbyt lekko, aby wyjść z nim na dwór i zbyt ciepło jak na warunki temperaturowe w domu. Ewentualnie wystawić wózek na balkon, co jak dla mnie niczym nie różni się od spaceru. Odpowiedz Link Zgłoś
margonik Re: dziwne rady naszych mam 18.06.06, 12:23 Z tymi dwiema czapeczkami chodzi chyba o to, aby wełniana czapeczka nie gryzła niemowlaka w głowę. Dla mnie to bardzo sensowne. Też zamierzam wystawiać dziecko na kilka minut na balkon, a nie bawić sie z otwartymi na ościerz oknami. To będzie wrzesień. Ponadto zauważcie, że jest tam napisane, że noworodki urodzone LATEM przy dobrej pogodzie mogą już po tygodniu wychodzić na dwór i przebywać na nim dowolnie długo. To naprawdę nie jest długi okres! Werandowanie i wstrzymywanie się ze spacerami dotyczy noworodków zimowych. Po co od razu maleństwu fundować atrakcje w postaci zimnego powietrza. Nie lepiej stopniowo? Myślę, że nawet w społeczeństwach plemiennych nikt z takim malcem specjalnie nie spacerował na zimnym powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: dziwne rady naszych mam 18.06.06, 12:45 margonik napisała: > Z tymi dwiema czapeczkami chodzi chyba o to, aby wełniana czapeczka nie gryzła > niemowlaka w głowę. Dla mnie to bardzo sensowne. To jest bez sensu, wełna bardzo często uczula. > Też zamierzam wystawiać dziecko na kilka minut na balkon, a nie bawić sie z > otwartymi na ościerz oknami. To będzie wrzesień. > Ponadto zauważcie, że jest tam napisane, że noworodki urodzone LATEM przy > dobrej pogodzie mogą już po tygodniu wychodzić na dwór i przebywać na nim > dowolnie długo. To naprawdę nie jest długi okres! Przeczytaj więcej miesięczników na temat pielęgnacji noworodków, w "Rodzicach" piszą na przykład, że z dzieckiem urodzonym latem można przy ładnej pogodzie wychodzić już w dniu powrotu ze szpitala. A tak poza tym, poczytaj statystyki zachorowalności niemowląt, a dowiesz się, że w krajach w których takich dziwnych wymogów nie ma i dzieci od urodzenia ubiera się NORMALNIE, dzieci chorują rzadziej. We wrześniu też bywa bardzo ciepło i wtedy werandowanie mija się z celem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: dziwne rady naszych mam 19.06.06, 11:20 figrut napisała: > margonik napisała: > Z tymi dwiema czapeczkami chodzi chyba o to, aby wełniana czapeczka nie gryzła niemowlaka w głowę. Dla mnie to bardzo sensowne. Być może. Ale nie znam ani jednej osoby, która nakładała dziecku dwie czapeczki )), poza tym czapeczki wełniane dla niemowląt nie dość, że są rzadkością (polar rządzi! ), to są zawsze bardzo miękkie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karolah2 Re: dziwne rady naszych mam 17.06.06, 19:15 a co maja płuca do powietrza na dworze??? rozumiem gdyby dziecko wiatru sie nałykalo,ale płucami oddychac musi tak samo w pokoju jak i na dworze! Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: dziwne rady naszych mam 16.06.06, 21:24 u mnie też były systematyczne rady o dopajaniu, a moje wyjaśnienia nic nie dawały, za kilka dni rady wracały, no i o mleczku, nawet mi babicie kupowały mleko od rolnika, aż córeczka zaczęła dostawać alergi, policzki robiły się czerwone, ubierałam też podobno za cienko, oj można by mnożyć przykłady... Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: dziwne rady naszych mam 16.06.06, 21:36 Ja najbardziej pamietam, jeszcze z czasow mieszkania z tesciowa, jak Mlody (majac wtedy rok z jakims haczykiem), w nocy budzil sie na pic (juz nie byl cycowy) i dostawal wode lub nieslodzony rumianek. I slowa mojej tesciowej, ze dziecko glodze nie dajac mu po umyciu zebow mleka... Ale fakt, ze Mlody po wypiciu herbatki zasypial snem kamiennym i nie domagal sie juz niczego, nie robil na niej wiekszego wrazenia. Ale dziecko do picia powinno dostawac tylko mleko i juz... Kania Odpowiedz Link Zgłoś
kreedka Re: dziwne rady naszych mam 18.06.06, 21:17 Z tym chorowaniem, to w sumie czasami jak dzieci wychorują się jak są mniejsze sa odporniejsze póxniej, tak cos słyszałam, więc w złym cos dobego tez może byc. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: dziwne rady naszych mam 18.06.06, 23:19 kreedka napisała: > Z tym chorowaniem, to w sumie czasami jak dzieci wychorują się jak są mniejsze > sa odporniejsze póxniej, tak cos słyszałam, więc w złym cos dobego tez może byc > . Wolisz przeziębienie, czy zapalenie oskrzeli u noworodka, niemowlaka, czy też u dziecka kilkuletniego, dla którego taka choroba nie jest groźna ? Odpowiedz Link Zgłoś
kreedka Re: dziwne rady naszych mam 19.06.06, 22:54 U małego i dużego może to być z róznym zagrożeniem, czasem u dorosłego człowieka może źle się skończyć zwykłe przeziębienie. Pisząc to miałam na mysli, że choroba czasami działa jak szczepionka dziecko sie uodparnia. Nie ma reguły, wszytsko zalezy od wielu czynników od pogody, tego co dziecko je jaka ma odporośc, przesada w żadną stronę nie jest dobra, ale rozsądek, każdy jest mądry jak sie cos nie stanie wtedy dopieor sa domysly dlaczego tak sie stało przecierz znajoma wychodizła i dziecku nic nie było. Nie jestem ekspertem, ale wyciągam wnioski z obserwacji innych. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: dziwne rady naszych mam 19.06.06, 23:50 Kredka, przeziębienia mogą być niebezpieczne u noworodków i małych niemowlaków, u dorosłych to rzadkość [no, chyba że ktoś jest chory na AIDS albo inną chorobę przy której jest ogromny spadek odporności]. Przegrzewane dzieci bardzo szybko łapią infekcje, bo ich organizm ma uszkodzoną termoregulację. Jeśli organizm dziecka przyzwyczaisz do cieplarnianych warunków, to zwykłe otworzenie drzwi przy maluchu podczas kąpieli prawdopodobnie skończy się przeziębieniem, a stąd już krótka droga do zapalenia oskrzeli a nawet płuc. A co do przeziębienia piersi. Karmiłam po trzy lata dwójkę, trzeciego dwulatka karmię nadal. Od samego porodu nigdy nie chroniłam piersi przed jakimkolwiek "zawianiem". Zapalenie piersi [ból i opuchnięte piersi] może się przytrafić każdej, niezależnie od ich opatulania [pielucha i swetry które niektóre matki zakładają nawet w upały]. Zapalenie piersi najczęściej jest od nadmiaru wytworzonego pokarmu, a że to zdarza się głównie na początku [nawał pokarmu], to ktoś sobie doszedł do wniosku, że takie nowo karmiące piersi mogą się przeziębić nawet od letniego wiaterku bo są bardzo wrażliwe. A co do późniejszego chorowania - moje dzieciaki nie chorowały jako niemowlaki i nie chorują teraz:}}} Odpowiedz Link Zgłoś
mari.tamini Re: dziwne rady naszych mam 19.06.06, 10:17 niestety moja mamuśka twierdzi nadal, że powinnam jeść za dwóch. A jak zobaczyła, że jestem blada powiedziała, że powinnam wyjść na słońce i się opalić. Ja do niej, że właśnie tego nie powinnam robić bo mogę mieć plamy. Odpowiedz Link Zgłoś
buzka25 Re: dziwne rady naszych mam 19.06.06, 11:54 no tak niektóre rady sa dziwne, np moja mama mi doradza zebym broń boże niczego nie kupowała dla dziecka przed urodzeniem (to kiedy to kupić??) jeżeli chodzi o wózek i łóżeczko, bo to kupuje sie jak kobieta leży juz w szpitalu ( ale ja chce sobie sama kupic, nie chce kota w worku) no i żebym z dzieckiem nie wychodziła z domu do momentu chrztu!!! PARANOJA!!!!! A MAM JESZCZ BABCIE W DOMU TO JUZ WOGóLE PREHISTORIA, jak urodze to chyba sie do wariatkowa dostane dzieki radom które bede wysłuchiwać, ale na zakupy i tak sie wybieram w lipcu: Odpowiedz Link Zgłoś