asik861 10.06.06, 19:15 kto jeszcze? jak sie czujecie i jak sobie radzicie? bo ja dopiero mam dzien po ale placze bo czuje ze sobie jeszcze dluuugo w dwupaku pochodze(( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tristes Re: po terminie.....;(((( 11.06.06, 09:14 Ja też jestem po...((Wg OM miałam na 9 czerwca a wg USG na 2 i nic. Boli mnie dosłownie wszystko. A najbardziej talerz biodrowy i spojenie łonowe jakoś mi chrupie przy siadaniu (???)Troche jestem przerażona, bo każą mi co 2 dni jeździć na KTG.A skurcze mam bardzo nieregularne.No i nie wiem jaki oni termin wezmą pod uwagę. Już bym chciała urodzić, ale boję się podłączenia pod oxy.... co chwile ryczę mężowy w rękaw, a On wystarszony pyta "jak mam Ci pomóc?" Powiedzcie ile to może potrwać????? Odpowiedz Link Zgłoś
zabolek27 Re: po terminie.....;(((( 12.06.06, 12:32 u mnie dzisiaj mija 7 dzien po terminie i tez juz mam dosc.Skurcze mam ale nie regularne i za slabe dowiedzialam sie wczoraj od pani doktur po ktg a wiec takich to nie mam co liczyc, kregoslup mnie boli, dzidzia coraz mniej sie rusza i na kontrolne ktg mam zglosic sie jutro/Ja tez boje sie wywolywania a wiec czekam ale juz niespokojnie i mna dodatek przy mnie jest maz ktory tez juz ma tego dosc i chce abym juz urodzila. Dzisiaj juz zaczelam nawet myslec nad cesarka, ale to znow operacja i sie boje jak bedzie po Jak do srody nie urodze to maja mnie polozyc na patologie/Chce meza namowic na maly sexik bo slyszalam ze to pomaga przyspieszyc, ale on mowi ze nie chce malego pukac w glowe i co ja mam robic poradzcie mi? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asik861 Re: po terminie.....;(((( 12.06.06, 13:12 co robic? ja juz tez niewiem co robic! 3 dzien po terminie a od tygodnia sprzatam, chodze na spacery,cwicze(np przysiady),2tyg pije liscie malin....tylko sexu niepraktykowalam bo moj niemąż za granica Nie wierze juz w zadne naturalne metody na przyspieszenie(wywołanie)porodu...bedzie to bedzie...ale mimo wszystko spacer wieczorem bedzie no i liscie malin tez sobie wypije Najgorsze jest to ze jest taaaak przerazajaco goraco ze z domu niewychodze...tylko pozniej ok 19... przejde sie dzis do szpitala na ktg, dzidzia sie coraz mniej rusza i trzeba kontrolowac.. Tylko ze wieczorem wolalabym juz ze skurczami do tego szpitala a nia na badanie Niesprawiedliwe jest to wszystko i nawet niemam komu w rekaw sie wyplakac, musze w poduszke... Pozdrawiam wszystkie przeterminowane.... Odpowiedz Link Zgłoś