wrwr
12.06.06, 20:09
Co robic? Jestem w 14 tygodniu i czuje sie coraz lepiej, minely mi mdlosci.
Wysypiam sie jak mlody bog i wrocil dobry humor sprzed poczatkow ciazy. Na
fali tych drobnych sukcesow wymyslilismy sobie urlop w Meksyku. 11 godzin
lotu, tydzien plazowania, tydzien zwiedzania i powrot. Cos mnie dzisiaj
podkusilo, zeby zasiegnac opinii innego lekarza, bo moj wlasny pomyslem
wyjazdu zachwycony nie byl (nie lubi dalekich podrozy) ale dal mi
blogoslawienstwo. A ze w sobote zauwazylam, ze leciutko plamie (a mialam juz
podobny problem) skoczylam do innej ginekoloszki. Ta na wiadomosc o
plamieniu poslala mnie natychmiast na dwutygodniwe zwolnienie. Kompletnie
zalamana wrocilam do starego ginekologa z pytaniem, czy moj stan wymaga, az
tak dlugiej przerwy w pracy. Facet byl mocno zdziwino i po badaniu uznal mnie
za zdrowa. A skoro i tak juz dalam szefowi zwolnienie to juz moge do czwartku
odespac, niczym sie nie martwic. Co z wyjazdem?- pytam: zrobi Pani co chce,
ale ja bym sie nie nadwyrezal. No i co ja mam robic, bilety zaplacone, urlop
omowiony z szefem- a tu taka niespodzianka. Miala ktora takie problemy?