Dodaj do ulubionych

C E S A R K A

26.06.06, 13:30
zdecydowalam sie na drugie dziecko tylko dlatego, ze moja gin obiecala mi, ze
bede miala CC. Im blizej porodu (koniec wrzesnia) tym bardziej zastanawiam sie
czy nie bedzie chciala doprowadzic do psn, albo cos jej sie stanie i bede
musiala normalnie rodzic.
Pierwszy porod zakonczyl sie CC -kiedys opisywalam jaka traume przezylam
podczas porodu i pozniej dlatego teraz chcialabym tego uniknac.
Pierwszy raz rodznilam w styczniu 2004 roku, wpadlam w straszna depresje i do
tej poryy jestem pod oieka psychiatry i chcialabym sie dowiedziec, czy
zaswiadczenie od tego lekarza jest tez wskazaniem do CC ?
Mam tez dyskopatie i to tez jest wskazanie ale znajac roznych lekarzy i
szpitale to nawet jak ktos ma wade wzroku ok -6 to i tak chca by rodzil
normalnie...
Boje sie, ze nie beda chcieli mi zrobic cc...

Ewa
Obserwuj wątek
    • issy33 Re: C E S A R K A 26.06.06, 14:13
      Wydaje mi sie, ze stan psychiczny matki moze byc wskazaniem do cc, aczkolwiek
      nie mam zadnych doswiadczen w tym wzgledzie. Pamietaj, ze to co przytrafilo Ci
      sie za pierwszym razem nie musi sie zdarzyc za drugim - ja mialam dosc dlugiego
      baby bluesa za pierwszym razem i za drugim tez panicznie sie balam - ale
      wszystko bylo bardzo OK, nie doswiadczylam najmniejszego uszczerbku na
      nastroju smile)
      Koniecznie dobrze przygotuj sie - idz na szkole rodzenia (naprawde przydaje sie
      za drugim razem i przy cesarkach), jesli mozesz, Jeanette Kalyta jest doskonala
      w uspakajaniu, sprobuj isc do jej szkoly jesli jestes z wawy.
      I trzymaj sie, na pewno wszystko bedzie dobrze.
      • miska77 Re: C E S A R K A 26.06.06, 15:33
        bylam w szkole rodzenia, duzo sie dowiedzialam.

        wiesz ja jestem tak zdesperowana strachem przed psn, ze mam caly czas stany
        lekowe, nawet doszlo do tego, ze jak moja gin by mi nie obiecala, ze bede miec
        cc to w gre wchodzila tylko adopcja.
        Po pierwszym porodzie mam nawet problemy z glosem sad

        Ewa
        • ambus Re: C E S A R K A 26.06.06, 15:44
          A nie myślałaś o cesarce na życzenie w prywatnej klinice? Tam nikt nie bedzie
          Cie zwodził ani robił łaski. Nie jest taka droga, pod warunkiem że jesteś
          ubezpieczona. W klinikach w moim mieście kosztuje ok 1400zł, personel miły,
          zaopatrzenie medyczne tez niczego sobie, inkubator, neonantolog, anestezjolog,
          wyprawka dla noworodka itp. Może warto "zainwestować" te pieniadze i mieć
          komfortowy poród. Pomyśl nad tym.
        • issy33 Re: C E S A R K A 26.06.06, 15:53
          A probowalas jakas dlugoterminowa terapie?
          • miska77 Re: C E S A R K A 26.06.06, 16:07
            caly czas jestem w grupie terapeutycznej, teraz mamy przerwe wakacyjna, ale
            dzieki smile
            • issy33 Re: C E S A R K A 26.06.06, 16:16
              wow to rzeczywiscie niezle sie zakrecilas smile a ustawienia Hellingera probowalas?
    • dodkowska Re: C E S A R K A 26.06.06, 14:15
      i pewnie sie skonczy na cc
    • 1magnolia Re: C E S A R K A 26.06.06, 15:47
      W prywatnych klinikach w Warszawie kosztuje to o wiele drozej. Centrum Damiana -
      7000 PLN, Klinika Iatros - 5000 PLN
      • ambus Re: C E S A R K A 26.06.06, 16:02
        W moim mieście cesarka w Centrum Damian też kosztuje 7000zł. Ale tyle kosztuje
        porod w każdej klinice jezeli nie jesteś nigdzie ubezpieczona lub po prostu
        chcesz tyle zapłacić. Są kliniki, w moim mieście 2, gdzie cesarka na życzenie
        bez ubezpieczenia kosztuje ok 4-5 tys a jeżeli masz ubezpieczenie 1400zł, tak
        jak napisałam wcześniej.Wiem bo sama sie dowiadywałam.
        • luna333 Re: C E S A R K A 26.06.06, 16:10
          moim zdaniem do szpitala w którym będziesz rodzic wyślij męża albo kogośtam - niech się dopyta - co jest wg owego szpitala wskazaniem do CC - może zaświadczenie od psyhiatry będzie respektowane? może i od ortopedy - kombinuj póki masz czas albo pożycz kasę jak Ciebie nie stać na CC w priv klinice.
        • miska77 Re: C E S A R K A 26.06.06, 16:11
          jestem z Warszawy i jezeli bylby to koszt do 1500 zl z pobytem to bym sie nie
          wahala ale ceny np w centrum Damiana to mnie odstraszaja, po prostu nie stac
          mnie na to.
          Ubezpieczona jestem.

          Poza tym boje sie rodzic w prywatnej klinice, nie ma sie co oczukiwac ale w
          szpitalach klinicznych jest sprzet, ktory moze uratowac mi zycie - wazne jest
          to, ze nie moge miec narkozy - kiedys mialam podczas operacji na zatoki i 3 razy
          mnie reanimowali i mam teraz uraz i wiem, ze nastepnym razem moze sie to
          skonczyc smiertelnie sad

          Ewa
          • ambus Re: C E S A R K A 26.06.06, 16:45
            W takim razie , tak jak poprzedniczka, proponuje wysłać męża do szpitala żeby
            sie dowiedział jak to jest ze wskazaniami do cc. Myśle że sama raczej nie
            powinnaś tego załatwiać bo potraktuja Cie jak przewrażliwioną kobiete której nie
            chce się rodzić sn. No i jak najwiecej zaświadczeń o przeciwskazaniach do sn.
            Dobrze też żeby przed porodem był z Toba mąz żeby dopilnować czy Cie odpowiednio
            potraktują. Zawsze inaczej się odnosza do rodzącej przy której jest mąż niż do
            tej która rodzi sama bo wiadoma że ma mniejsza siłe przebicia. Powodzenia
            • earl.grey Re: C E S A R K A 27.06.06, 10:52
              właśnie chciałam ci porawdzic, żebys dowiedziała się w szpitalu, albo u swojej
              lekarki, jesli to ona miałaby robic to cc, ale Ambus ma świętą rację, niech
              wypyta mąż, ciebie mogliby zlekceważyć, bo ciężarna panikuje.
              Ja wczoraj pytałam moją lekarkę, czy uznają wskazania od psychologa/psychiatry,
              odpowiedziała, że "nie będzie im jakis psychiatra czy psycholog mówił co mają
              robić", a tak generalnie to przemiła kobieta... Może w Warszawie mają inne
              zwyczaje.
              • miska77 Re: C E S A R K A 27.06.06, 11:22
                sluchaj ja rozmawialam z moja gin, ktora ma mi robic cc, zanim zaszlam w ciaze,
                zeby mi obiecala, ze jak sie zdecydujemy to bede miala cc. Na poczatku sie
                miotala ale powiedziala, ze jak tak bardzo chce to moze zrobic ze wskazaniaem,
                bo pierwszy porod byl cc.
                Boje sie tylko tego, ze do tego czasu (jeszcze 3 miesiace) cos jej sie moze stac
                i beda mi kazali normalnie rodzic a ja wiem, ze sie zepne w sobie i nic z tego
                nie bedzie...
                • lilith76 Re: C E S A R K A 27.06.06, 11:41
                  a nie może ci tego wskazania już wypisać?
                  byłoby już ważne?


                  wiem co czujesz, bo moja przyjaciółka po dlugim, ciężkim porodzie zakończonym
                  cc przez jakieś 6 lat była na 100% przekonana, że nigdy więcej dzieci (ciężko
                  to przeszła psychicznie). od 2 lat się powoli przełamuje z decyzją o kolejnym,
                  ale też stanie na głowie by mieć drugie cc.
                • marki0 Re: C E S A R K A 27.06.06, 11:46
                  to ze pierwsze było cc to jest juz jakies wskazanie na drugie, tym bardziej ze
                  miałas je 2 lata temu a to dosć mała przerwa pomiedzy ciążami.Ja miałam w 2001 i
                  w koncu ubiegłego roku kolejne cc.Ja tak troche lekarza na to namawiałam/nie był
                  to jednak ten sam lekarz co prowadził mi pierwsza ciaże/ gdyz znałam juz ten
                  rodzaj porodu i wiedziałam jak to sie je.Fizjologicznego nie miałam nawet
                  najmniejszego skurczu.Do tego przyplatała sie na koniec hipotrofia i zrobiono mi
                  cc na 2 tyg przed terminem cos tam jeszcze lekarz nakłamał w dok i sie
                  udałoWszystko alezy na kogo sie trafi.Konowałów nie brakuje to fakt.Zatem
                  tzrymam kciuki za twoje drugie cc.
                  • earl.grey Re: C E S A R K A 27.06.06, 14:55
                    też trzymam kciuki.
                    mam podobnie, poród niecałe dwa lata po porzednim cc, niestety w naszym kochanym
                    kraju to nie jest wskazaniem samo w sobie, a prawo wyboru tylko za grube
                    pieniądze (łapówka lub szpital prywatny).
                    Tez jeszcze przed zajściem w ciążę robiłam wywiad w sprawie poprzedniego cc jako
                    wskazania (nie jest - rozmawiałam z krajowym konsultantem ds. położnictwa),
                    szukałam lekarzy starej daty, którzy nadal by uważali, że "raz cięcie, zawsze
                    cięcie" (jeszcze niedawno było to regułą - ale nie znalazłam), kombinowałam, że
                    może "poważny" wiek (mam 36 lat). W końcu zdecydowałam się na prywatny szpital,
                    do którego dojazd zajmie mi jednak 2 godziny, więc póki co modlę się żeby
                    dotrwać i spokojnie jechać na wyznaczony termin.
                    Rozumiem twoje obawy co do prywatnych szpitali, ale z drugiej strony tam płacisz
                    i możesz wierzyć, że jak obiecają cesarke, to zrobią. A nie np lekarce, która
                    wzięła łapówkę (nazwijmy to po imieniu) nagle coś się odwidzi, albo nagle
                    zachoruje i nie będzie mogła przyjśc, a niewtajemiczeni koledzy będa realizowac
                    na tobie swój zapał do porodów naturalnych. Poza tym nawet najlepsze wyposażenie
                    szpitala nie gwarantuje ci, że zostanie we właściwym momencie uzyte. Prywatne za
                    to oferują lepsze warunki i z pewnością więcej troski położnych, co ma duże
                    znaczenie po cc. Zauważ też, że wszystkie przypadki narzekania na cesarkę na tym
                    forum, na Szpitalach i na Cesarskim Cięciu dotyczą szpitali publicznych. Że
                    bolało, że nie pomogli przy dziecku, że później się paprało itp. Nie namawiam
                    cię i oczywiście nie twierdzę, że w szpitalu publicznym musi być źle (sama
                    miałam pierwsze cc w publicznym i sobie chwalę), tylko zwracam uwagę na plusy
                    cesarki w prywatnym szpitalu (przede wszystkim pewność i bardziej troskliwa
                    opieka), które mają duże znaczenie do tego, jak przez to przejdziesz i jak
                    będziesz dochodzić do siebie.
                    • ellaella Re: do earl grey 27.06.06, 15:54
                      Hmm, do jakiego prywatnego szpitala dojedziesz z Poznania z dwie godziny?
                      Wydaje mi się, że jesteś z Poznania, nieprawdaż?
                      Ella
                      • earl.grey Re: do earl grey 27.06.06, 17:07
                        prawdaż. Femina w Lubinie, już testowane, na całe szczęscie.
                        Swoja drogą chorobne oszczędne POznanianki, że tez u nas nie ma prywatnego
                        szpitala.
                        • ellaella Re: do earl grey 30.06.06, 17:54
                          No, ode mnie będzie prawie 3 godz.
                          Ale ja mieszkam po tej niewłaściwej stronie POznania smile
                          Chyba też się przejadę do Lubina.
                          Sprawdzę, jak to wygląda na miejscu. Zawsze bliżej niż do Iatrosa, który też po
                          tej niewłaściwej stronie Warszawy.
                          Mogliby klinikę założyć dla nas, co ? smile)
                          Myślę, że by sie jeszcze jakieś osoby znalazły...
                          Ella
                          • earl.grey Re: do earl grey 30.06.06, 21:41
                            ellaella napisała:

                            > Mogliby klinikę założyć dla nas, co ? smile)
                            > Myślę, że by sie jeszcze jakieś osoby znalazły...

                            Mój mąz twierdzi, że prywatna klinika na pewno powstanie w wyniku tego, że na
                            Polnej nie moga przyjmować "ustawianych" porodów, że założą ją właśnie lekarze z
                            Polnej, którzy mają już sporo do zainwestowania. Zwiększy się tez rynek, bo
                            oprócz takich jak my, które po prostu chcą mieć wybór sposobu rodzenia, przybędą
                            też pacjentki, które chcą mieć przy sobie swojego lekarza, do którego sa
                            przyzwyczajone i któremu ufają. Swoją drogą łapówa na Polnej za cc jest wyższa
                            niż cc w Feminie dla osób nieubezpieczonych, a opłata dla "swojego" lekarza
                            pewnie porównywalna.
                        • nesting_sheep do earl grey 30.06.06, 18:07
                          A jak wygląda zaplanowanie cesarki w Feminie? jedziesz w terminie i już? i ile
                          kosztuje? Wiesz może jak stoją z obstawieniem terminów? Eart.Grey na kiedy masz
                          termin?
                          • gosia_1985 Re: do earl grey 30.06.06, 18:46
                            Ja rodziłam siłami natury mimo tego iż miałam gestozę, nadciśnienie podczas
                            porodu 180\100 a pod koniec 200\110.
                            Było miło, nie zapomnę o tym do końca życia.
                            • adassia Re: do GOSI 30.06.06, 18:54
                              Masz szczęście że Ci się nic nie stało.To bardzo ryzykowny poród i dla matki i
                              dla dziecka.Ja bałabym się ryzykować poród naturalny.
                              • gosia_1985 adassia 30.06.06, 19:03
                                Myślisz ze miałam wybór? miałam urodzić naturalnie i już. Dodam ze rodziłam 17
                                godzin. Właściwie to było mi ogojętne co się ze mną stanie, chciałam tylko aby
                                ten ból się skończył. Poród był dla mnie najbardziej makabrycznym wydarzeniem w
                                moim życiu. Na dodatek potem nie miałam ani chwili wytchnienia, ocenili mój
                                stan na dobry i odrazu wręczyli mi dziecko. Nie spałam kilka nocy.
                              • miska77 Re: do GOSI 30.06.06, 19:29
                                a jak sie czulas z tak wysokim cisnieniem ?

                                sorry, ze pytam, bo zazwyczaj mam 90/50 a czasami 80/35-43 i wtedy caly czas spie.

                                Kolezanka, ktora lezala ze mna na patologii miala 195/120 i kazali jej
                                naturalnie rodzic, po 10h jednak skierowali ja na cesarke

                                Ewa
                                • adassia Re: do GOSI 30.06.06, 22:21
                                  Gosiu a jak to się stało . że Cię do tego zmusili? Leczyłaś się na nadciśnienie
                                  wcześniej ? przed ciążą? Co to były za konowały , że tak ryzykowali Twoim i
                                  dziecka życiem?Masakra naprawdę , dobrze że się tak ok skończyło
                                  • gosia_1985 Re: do GOSI 08.07.06, 20:52
                                    w szpilalu łącznie leżałam ok 2 miesięcy z powody u nadciśnienia. Dostawałam
                                    leki 3 razy dziennie dopegyt + 3 razy dziennie isoptin + doraźnie jakiś tam
                                    lek, którego nazwy juz nie pamiętam. Moje ciśnienie wynosiło wtedy 160\100, 118
                                    \110. Czułam się fatalnie, przede wszystkim psychicznie. Miałam zwapniałe
                                    łożysko juz w 8 mies sad
                                    • halszkabronstein Re: do GOSI 16.07.06, 10:36
                                      O matko w którym szpitalu Ci sadyści Cie do tego zmusili ? Naprawde
                                      współczuje !!! Człowiek nie powinien mieć takich traumatycznych przeżyć z
                                      podoru i ryzykować własnym życiem. Oczywiście są tacy co napiszą , że im sie
                                      udało ale swojego zdrowia i malucha nie zostawiałabym 'szcześciu' .
    • missann Re: C E S A R K A 16.07.06, 02:08
      Mam pytanie jak to jest z tymi prywatnymi klinikami i ubezpieczeniem. Czy
      dobrze zrozumialam czytajac niektore powyzsze posty, ze jesli jestem
      ubezpieczona to za cesarke na zyczenie w prywatnej klinice place mniej? Bo cos
      mi sie to wydaje zbyt piekne zeby bylo prawdziwe.
      • earl.grey Re: C E S A R K A 17.07.06, 10:28
        > Mam pytanie jak to jest z tymi prywatnymi klinikami i ubezpieczeniem. Czy
        > dobrze zrozumialam czytajac niektore powyzsze posty, ze jesli jestem
        > ubezpieczona to za cesarke na zyczenie w prywatnej klinice place mniej? Bo cos
        > mi sie to wydaje zbyt piekne zeby bylo prawdziwe.

        toi zależy od tego, czy dana klinika ma umowe z NFZ, czy nie. jeśli ma, to nie
        płacisz za samo odebranie porodu, pobyt i opieke, a jedynie za dodatkowe
        luksusy, typu pojedyncza sala, własna łazienka, tv. Jesli natomiast nie ma -
        płacisz za całość. W Warszawie żadna nie ma, mimo to różnia się cenami.
    • yvonne-s1 Re: C E S A R K A 16.07.06, 10:45
      Nie wiem jak jest w innych miastach ale w warszawie rodząc w prywatnych
      klinikach nie ma tu nic do tego ubezpieczenie ,ja jestem ubezpieczona i za cc
      płaciłam około 5 tys,także wydaje mi się że to bzdury
      • anamon1 Re: C E S A R K A 17.07.06, 17:28
        Nie bzdury - w moim miescie (Białystok) porod w prywatnej klinice (sa takie 2)
        sn koszt.800 zl, a cc 1400.Ceny oczywiscie dla osob ubezpieczonych.Znajome,
        ktore korzystaly z jednej lub drugiej byly bardzo zadowolone

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka