01.07.06, 13:28
Bardzo wzruszyl mnie ten list i bardzo ciesze sie ze Autorce udalo sie! Nie
moge sobie nawet wyobrazic jak musiala cierpiec fizycznie i psychicznie
wiedzac o zagrozeniu zycia swego i coreczki. Gratuluje i zycze z calego
sereca przede wszystkim zdrowia!

A ten list to rowniez dla mnie powod do refleksji, mam zdrowego synka,
kochanego meza i wspaniala rodzine. Czemu tak czesto narzekam i czuje sie
nieszczesliwa?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka