Dodaj do ulubionych

szyja owinięta pępowiną

07.07.06, 22:53
Zmartwiłam się, bo na ostatnim USG wyszło mi, że szyjka dzidzi jest owinięta
pępowiną. Ja jestem b. wąska w biodrach i bez tego strasznie się boję, a tu
jeszcze coś takiego. Po za tym przeczytałam tu parę wypowiedzi na ten temat
od dziewczyn po porodzie i często nie kończyło się to dobrze dla dzidzi, a
porody takie były trudne. Czy w tej sytuacji nie lepiej zdecydować się na cc?
Obserwuj wątek
    • reniuta67 Re: szyja owinięta pępowiną 08.07.06, 08:39
      Ja urodzilam 26.04 corcie owinieta pepowina ale polozna to widziala i wsadzila
      palec pod pepowie(miedzy szyja a pepowina)i wszystko bylo OK.Ale to moje
      trzecie dziecko i tamte nie byly owiniete .A poza tym to sie okazalo przy
      porodzie , a ty juz teraz o tym wiesz -to lepiej.I nie martw sie bedzie dobrze!
      • mgp77 Re: szyja owinięta pępowiną 09.07.06, 18:03
        ja urodzilam synka 25 marca br na Karowej. To ze jest owiniety pępowiną okazalo
        się dopiero w czasie porodu. Na szczescie przy porodzie byla bardzo dosiwadczona
        polozna, ktora w pore przecięła pępowinę, nacieła mi kroczę i szybko urodziłam
        Kajetana. Zrobilismy juz dwukrotnie usg glowki i wszystko jest w porzadku. Ma
        jedynie niewielkie napiecie miesniowe ktore rehabilitujemy i zdaniem lekarza
        powodem bylo niewielkie niedotlenienie w czasie porodu.
    • lamatha Re: szyja owinięta pępowiną 09.07.06, 18:37
      Nie napisalas w ktorym jestes tygodniu. Dziecko jeszcze moze sie krecic i
      wszystko bedzie ok. A jak juz widac ze jest owiniete, to lekarze zrobia
      wszystko aby bylo OK. Nie martw sie, bedzie dobrze. Trzymamy kciuki.
      M i
    • truskaweczka7 Re: szyja owinięta pępowiną 09.07.06, 18:43
      jeśli to końcówka i dziecko nie zdąży się odwrółcić to po co ryzykować - idź na cc
      • robbi2 Re: szyja owinięta pępowiną 09.07.06, 19:03
        Pierwsze dziecko rodziłam przez cc. Po operacji lekarz powiedział że synek byl
        owinięty pępowiną i że urodzenie go przez cc było jedyną słuszną decyzją.
        Wcześniej o tym nie wiedzieliśmy.
        • susannamotylek Re: szyja owinięta pępowiną 09.07.06, 22:04
          jestem w 37 tygodniu. nie wygląda na to, żeby coś się zmieniło. teraz tylko się
          boję, żeby nic się jej nie stało do czasu porodu, bo słyszałam o przypadkach
          uduszenia się dziecka w brzuchu mamy. wolę nawet się nad tym nie zastanawiać.
          • hannabartek Re: szyja owinięta pępowiną 09.07.06, 22:36
            Jeżeli nie będziesz rodzić przez cc, to może dobrze byłoby wziąść sobie
            indywidualnie położną. Zawsze to bezpieczniej. Mój synuś też urodził się z
            szyjką owiniętą pępowiną, jednak podczas akcji prodowej i przed były jakieś
            akcje z tętnem dziecka. Mogło to także wynikać z faktu, że miałam przenoszoną
            ciąże 10 dni. Niemniej jednak pępowina została przecięta bardzo szybko przez
            położną, a nie przez męża, który wszedł na koniec i dokonał
            tylko "symbolicznego cięcia". Ja oczywiście nie zorientowałabym się, ale
            widziała to moja mama, która była przy mnie. Synek miał asymetrię ułożenia (już
            wyleczoną), co mogło być konsekwencją niedotlenienia w czasie porodu. Owinięcie
            szyjki pępowiną nie jest rzadkością. Mnie jednak na ostatnim usg nikt o takim
            fakcie nie poinformował. Twoja sytuacja jest o tyle lepsza, że możesz uczulić
            na to położną. Ja na Twoim miejscu wypytałabym się dokładnie lekarza na
            następnym usg i zapytała, czy to kwalifikuje się do cc. Na pewno będzie dobrze.
            Życzę powodzenia. Kontroluj ruchy dzidzi.
          • sarling Re: szyja owinięta pępowiną 09.07.06, 23:43
            Po pierwsze i najważniejsze - wiesz, że jest owinięte, będzie to wiedział
            lekarz i położna, więc nie będą niepotrzebnie męczyć dzidziusia, jakby co.
            Po drugie - nie czytaj, błagam tych wypowiedzi o tragicznym finale - nie
            wiadomo, czy są prawdziwe i nic, absolutnie Ci nie pomogą!
            Dużo leż (na lewym boku), żeby dotleniać maleństwo i się nie denerwuj.
            No i szczęsliwego zakończenia, bo to już niedługo, jak widzęsmile
    • skarb_x Re: szyja owinięta pępowiną 10.07.06, 08:00
      Samo owinięcie nic nie znaczy, gorzej, jakby był supeł na pępowinie lub byłaby
      ona krótsza niż powinna. Jestem w 37 tc i też moja córcia jest owinieta. Trochę
      sie niepokoję, ale wierzę ze wszystko będzie ok. A o cc nawet nie myślę.
    • mamafilipa4 Re: szyja owinięta pępowiną 10.07.06, 08:46
      Urodziłam dwóch synków owiniętych pępowinką wokół szyjki. Z pierwszym
      wiedzieliśmy o pętli od 28 tygodnia. Drugi okręcił się przed samym porodem, bo
      usg nie wykazało owinięcia (było m.in. w tym celu robione + badanie przepływów)

      Są cali i zdrowi smile

      pozdrawiam
      • zosia_771 Re: szyja owinięta pępowiną 10.07.06, 09:21
        Hej,

        Z tego co wiem owinięcie pępowiną jest bardzo często spotykane i nie jest
        wskazaniem do cesarki. Oczywiście trzeba o tym uprzedzić położną, która szybko
        zareaguje. Jeśli się nie mylę to dziecku aż do momentu wydobycia teln
        dostarczany jest tak jak do tej pory czyli przez pępowinę- dziecko nie odddycha
        samodzielnie.

        pozdr,
        zosia
        • avanita Re: szyja owinięta pępowiną 10.07.06, 12:09
          Ja się pytałam o to lekarki i powiedziała, że mam się tym nie przejmować. Wiele
          dzieci tak ma. Stan dziecka cały czas jest monitorowany i jakby coś się działo
          to lekarz jest w stanie odpowiednio zareagować.
    • onom Re: szyja owinięta pępowiną 10.07.06, 14:41
      ja dowiedziałam się tez ok 38 tyg i miałam ten sam dylemat. Stwierdziłam jednak
      że nie będę ryzykować i zdecydowałam się na cc. I nie żałuję, jak
      tylko "dostali się do niej" okazało sie że mała owinęła się po raz drugi, i
      gdybym nie podjęła decyzji o cc to mogło by być kiepsko: a atak urodziła się w
      idealnym stanie, poród bez stresu
    • niusianiusia Re: szyja owinięta pępowiną 10.07.06, 14:58
      Czy wolisz ryzykować życie i zdrowie dziecka w imieniu niewiadomo czego,
      strachu, bólu? Ja zdecydowałam się na cc ze względu na wielkość dziecka.
      Lekarze powiedzieli, ze może się urodzić bez problemu ale może się zablokować,
      mogą być różne perturbacje. Bałam się bardzo cc bo nie byłam na nie
      przygotowana. Nie wybaczyłabym sobie nigdy gdyby coś stało się dziecku podczas
      porodu, a lekarze proponowaliby CC a ja bym ich nie posłuchała. nie uważam, ze
      cc to super rozwiązanie. Nie mniej są w życiu priorytety.Na forum sa takie same
      osoby ja i Ty, zazwyczaj bez wiedzy i praktyki medycznej. W tej sprawie pytaj
      lekarzy.
      • zosia_771 Re: szyja owinięta pępowiną 10.07.06, 15:45
        Tyle tylko, że ilu lekarzy tyle opini. Lekarze z którymi rozmawiałam są
        zedcydowanie przeciwni cesarce ( podają statystyki dotyczące zgonów po porodach
        naturalnych i po cesrakach- duuuuzo wiecej sad). Decydują się na z góry umówione
        cieńcia tylko w skrajnych wypadkach, w pozostałych przypadkach każą rodzić
        naturalnie i monitorują stan płodu.
        • niusianiusia Re: szyja owinięta pępowiną 10.07.06, 15:48
          pytanie tylko ile z tych cesarskich porodów była najpierw porodami naturalnymi,
          a kiedy coś się komplikowało, zabierano rodzącą na cc.... bo większosć cc jest
          po komplikacjach przy porodach naturalnych wykonywana na cito.
    • karola1234 Re: szyja owinięta pępowiną 10.07.06, 19:25
      Tak, ryzykuj, czekaj do ostatniej chwili, to będziesz mieć dziecko
      niedotlenione, a skutki mogą być nieciekawe. Ja na Twoim miejscu - tylko cc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka