nat.wroclaw
10.07.06, 09:11
Witajcie,
szukam od jakiegoś czasu medycznych, naukowych, racjonalnych argumentów
przeciw pozycji wertykalnej. Jakies przecież muszą być skoro w większości
szpitali w tym kraju personel medyczny jest tej pozycji przeciwny (we
Wrocławiu sporym mieście nie uświadczysz położnej, która pozwoli na takie
"fanaberie" i siłą każda rodząca zacigana jest na pilota - skrajny przypadek
mojej koleżanki, którą mąż musiał na łózko porodowe wbrew jej samej - zanieść.)
Jedyny argument, jaki przychodzi mi na razie do głowy to taki, że położne są
temu przeciwne z obawy o to, że dziecko "wypadnie" z matki na materacyk i
położna nie będzie potrafiła dziecka prawidłowo uchwycić, czy wyjąć z krocza,
które niedokładnie widzi.
Coś jeszcze przychodzi Wam do głowy? Co mówią na ten temat Wasi lekarze, czy
znajome położne?
Serdeczności
Natalia
PS. Mój cud-miód prowadzący lekarz zasugerował mi ostatnio, że powinnam
przestać tyle czytać i szukac wiedzy okołoporodowej, bo mogę przedobrzyć, że
trzeba zaufac położnym i lekarzowi, bo oni jako fachowcy wiedzą lepiej.
Kurcze, poczułam się trochę potraktowana jak bezmyślne ciemne stworzenie.