Dodaj do ulubionych

toksoplazmoza, raz jeszcze

19.07.06, 12:14
Moj kot rozklada sie w moim lozku zaraz po 22.00, miedzy poduszkami, na
wysokosci mojej twarzy. Czasami przeciaga sie i lapka trafia mnie w usta lub
gdzies obok. Poza tym drapie i gryzie, bo jest malutki. Przed chwila
przeczytalam, ze takie spanie z kotkiem u nosa (bo przeciez nie u boku) moze
byc niebezpieczne ze wzgledu na toxo. Ponad 30 lat hodowalam koty i nic,
zadnej odpornosci, zadnej zarazy. Teraz mam Wicusia i nie wiem dlaczego
zaczelam sie panicznie bac. Bylam u weta, kazal wyluzowac i obserwowac
stworzenie, podobno gdyby sam sie zarazil, mialby biegunke jako glowny objaw.
Co ja mam o tym myslec? Ide jutro na kolejne badanie na toxo. Mam nadzieje,
ze znowu nic.
Obserwuj wątek
    • bastet7 Re: toksoplazmoza, raz jeszcze 19.07.06, 12:20
      Jesli kot nie wychodzi, nie je surowego mięsa, to nie ma fizycznej możliwości
      zarażenia sięwink) Także TY też nie masz powodu się martwićwink) Ja mam dwa
      koty , które z nami śpią, są tulone, całowane itd. Na wszelki wypadek robię
      badania co 3 miesiące na toxo. Jesli by sie coś pojawiło, to bierze się
      antybiotyki do końca ciąży i dziecko rodzi się zdrowe.
      Naprawdęnie ma powodu do takiej paniki z powodu toxo. I tak na marginesie to
      bardzo rzadko się pojawia u ciężąrnychwink))) Ale oczywiście lepiej chuchać na
      zimne.
      Pozdrawiam Ciebie i kotkawink)))))
    • pikolakszpak Re: toksoplazmoza, raz jeszcze 19.07.06, 12:26
      nie denerwuj się, ja mam dwa koty, przez cale życie miałam koty w swoim
      otoczeniu i o dziwo nie mam odpornosci na toxo, mój lekarz powiedzial ze gdyby
      któryś z moich kotów był chory to juz dawno bym się zaraziła (moje koty nie
      wychodzą na zewnątrz i nie mają styczności z innymi kotami). Na wszelki wypadek
      nie sprzątam kuwety (robi to mój mąż). Zresztą tak naprawdę toxo mozna się
      zarazić nie dotykając kota, wystarczy zjeśc niedomyte warzywa lub owoce na
      których były zarazki (np. rosły na polu, gdzie zrobił siusiu zakażony kot) - i
      to jest problem, a nie kot którego masz w domu. Pamiętaj też ze kota mozna
      przebadać - weterynarz pobiera mu krew i wiesz na pewno czy kiciuś jest zdrowy.
      pozdrawiam Ciebie i kotka!!
    • anka197406 Re: toksoplazmoza, raz jeszcze 19.07.06, 12:29
      Bastet7, dzieki, lubie to skaczace prazkowane zwierze, jeszcze bardziej lubi je
      moja corka, ale im jestem starsza, tym czarniejsze mysli mi przychodza do
      glowy. Kot teraz siedzi w domu, ale mamy go od niedawna, a mogl od swojej matki
      zalapac poprzez mleko. I przeciez mu nie wytlumacze, ze ma spac gdzies indziej,
      a lozko jest moje. Zreszta tak slodko sie przytula...
      No i oczywiscie nigdy nie myslalam o tym, zeby sie go pozbyc!
      • bastet7 Re: toksoplazmoza, raz jeszcze 19.07.06, 12:30
        Kot, jeśli zachoruje, zaraża tylko przez jakiś czas - kilka czy kilkanaście
        dni. A potem już niewink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka