skarb_x
23.07.06, 12:17
Zaczynam 40 tc i nic się nie dzieje.... Boże... jak ja bym chciała już
urodzić! Rozwarcie od tygodnia na 2 cm, skrócona szyjka, marne skurcze - to
mój dorobek. Bolą mnie pachwiny, że chodzić nie mogę. A powinnam, żeby coś
się ruszyło. Co 3 dzień na KTG, serduszko ładnie bije ale skurcze ? (
hehehe). Wczoraj coś tam się pokazało, ale moja gin. powiedziała, ze " to
jest takie nic". Czy takich kobietek jest więcej? Pozdrawiam i życzę wam i
sobie szybkiego porodu !