Nie jestem pewna czy ten problem dotyczy tylko mnie, ale od jakiegoś czasu
budzę się około 3 w nocy, nie spie do 4 czasem 5 rano a potem znowu zasypiam.
Męczące to trochę. Napiszcie czy jakoś się z tym uporałyście czy męczycie się
nadal tak jak ja

Dodam że do porodu zostało 2 m-ce