balonka1 28.08.06, 22:50 czy slyszalyscie o tym?Czy w Polsce robi sie test na jej obecnosc w pochwie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuzanna29 "Żelazna" wymaga wyniku tego badania ... 29.08.06, 00:34 ...do porodu - stad moj lekarz prowadzacy, ktory tam pracuje, pobral mi to badanie (posiew z przedsionka pochwy) - wynik do odebarania na Żelaznej. Podobno mam sie nie przejowac jak wyjdzie pozytywny - oznacza to, ze podczas porodu trzeba bedzie podac antybiotyk - szczegolow nie znam. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
maltez Re: bakteria streptoccossus 29.08.06, 01:56 robia i nie tylko na ta... ale to dosc nowa praktyka niestety w mniejszych miastach w ogole o tym nie slyszeli ja mam oprocz niej ureaplasme i bede miec cc, bo zadna z tych bakterii nie poddala sie dwukrotnej kuracji antybiotykowej w czasie ciazy, a niebezpieczenstwo zarazenia dziecka jest bardzo bardzo duze przy sn Odpowiedz Link Zgłoś
anna.kucharska1 Re: bakteria streptoccossus 29.08.06, 14:11 Jest to bardzo niebezpieczna bakteria w ciązy. U noworodów w czasie porodu moze dojsc do zakazenia ta bakteria a w konsekwencji dziecko moze zachorowac m.in na bakteriemie, posocznice,zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowo - rdzeniowych ,zapalenie ucha środkowego, zapalenie wyrostka sutkowatego, zakażenie pępka, zapalenie kości i szpiku. Aby stwierdzić ta bakterie w kanale rodnym kobiety powinno sie zrobić pisiew z szyjki macicy z antybiogramem. Pozniej jest leczenie antybiotykowe a potem ponowny posiew kontrolny. Taka ciaża moze zakończyc sie porodem przedwczesnym. Prawda ze kobietom, ktore sa nosicielkami tej bakterii w czasie porodu podaje sie antybiotyk ale ja mysle ze to juz musztarda po obiedzie. Moim zdaniem należy rozpoczać leczenie juz w ciązy poki nie jest jeszcze za pozno i baktria przez lozysko nie dostanie sie do plodu. Ja bym tego na twoim miejscu nie lekcewazyła. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna29 Aniu ! bardzo straszysz ! 29.08.06, 15:05 Jak juz wspomnielismy wczesniej to badanie poki co robi sie bardzo rzadko i jestem pewna, ze jak nie chcialabym rodzic na Żelaznej takiego badania nie mialabym zrobionego (a moze sie myle). Dwa lata temu przynajmniej nikt nic o tym nie wspomnial... A Twoj post jest przerazajacy... Nie watpie, ze moze to byc bardzo grozna bakteria - ale jak faktycznie zawsze powodowalaby tak ciezkie choroby u noworodkow to robiloby sie na nia badania o wiele wczesniej i zdecydowanie na wieksza skale. Tak sadze, choc lekarzem nie jestem. A moj lekarz - tak jak napisalam powyzej - powiedzial, ze jezeli nawet taka bakteria sie pojawi to wystarczy podac antybiotyk przy porodzie. Myslisz, ze to bagatelizuje ? - badz co badz mam do niego zaufanie. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.kucharska1 Re: Aniu ! bardzo straszysz ! 29.08.06, 18:50 Ja nie strasze. Sama mam tą bakterie. W 30 tygodniu moja lekarka zrobila mi posiew a jak dostala wynik po 10 dniach to zadzwonila do mnie i sciagnela mnie z urlopu. Jak zapytalam czy to nie moze poczekac do nastepnej wizyty to powiedziala ze ta bakteria jest niebezpieczna dla dziecka i trzeba natychmiast rozpoczac leczenie. Więc jakby to nie bylo powazne to by sobie mna glowy nie zawracala. A dodam ze chodze do ginekologa do zwyklej przychodni rejonowej. A gdy przyszlam do niej na pierwsza wizyte w 13 tygodniu dostalam harmonogram wszelkich badan jakie sa wykonywane w ciazy w ramach NFZ i posiew byl tam wpisany wlasnie na ok. 30 tydzien wiec nie wiem dlaczego inni lekarze nie robia tego badania. To jest standardowe badanie tak jak WR czy cytologia. Wlasnie mialam zrobiony posiew kontrolny i czekam na wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
magdam26 Re: Aniu ! bardzo straszysz ! 30.08.06, 08:26 Streptococcus to po prostu - paciorkowiec. Ogólna nazwa, całej wielkiej rodziny bakterii. A wśród paciorkowców jest mnóstwo różnych rodzajów tej bakterii (określa je II człon nazwy, którym wasze bakterie moga sie różnić)np. Streptococcus B-hemolityczny GrB, .... Gr F, itp itd. Bakterie te bardzo różnią się - jedne są bardziej niebezpieczne- inne nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.kucharska1 Re: Aniu ! bardzo straszysz ! 29.08.06, 19:00 A jezeli chcesz sobie poczytać cos ciekawego na ten temat i stracic zaufanie do swojego lekarza to zapraszam. www.ptmp.pl/kliniczna/tom40-1/40_5.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mileczka75 Re: Aniu ! bardzo straszysz ! 02.09.06, 14:35 popieram! Ja też mam lekarza z Zofii i tez robiłam to badanie i niestety wyszło pozytywnie i też powiedział, że będę mieć podany antybiotyk w trakcie porodu. Wiadomo, boję się, ale najwazniejsze to nie wpadać w panikę. Dobrze, że takie badanie jest w ogóle wykonywane... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: bakteria streptoccossus 29.08.06, 14:18 tak powinno się zrobic posiew w 36tc i z wynikami posiewu pojawic w szpitalu jeżeli jest s.agalactiae powinno sie otrzymac ampicyline okoloporodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
kate5551 Re: bakteria streptoccossus 29.08.06, 20:04 mi robili banie na tą bakterię w 36 tc i niestety wyszło pozytywne, lekarka wyjaśniła mi że ta bakteria jest niegroźna dla dorosłego człowieka i nie stanowi żadnego zagrożenia, człowiek może żyć z nią całe życie i nawet nie zdawać sobie z tego sprawy. Jednak gdy rodzi się dzicko i nie ma jeszcze wykształconego systemu odpornościowego ta bakteria może narobić szkód, w związku z tym podczas porodu podaje się matce dożylnie antybiotyk który dociera przez krew do dzidziusia i dzicko w czasie porodu ma tą osłonę przeciwko tej właśnie bakteri. Lekarz powiedziałą że jak się tak boję (bo sie naczytałm głupot na internecie) to żebym została dzień dłużej w szpitalu aby mogli obserwować maleństwo, a jak wróce do domu z dzieckiem i coś zauwarze to mam iść na pogotowie i powiedzieć że mój maluch ma jakieś objawy niepokojące a ja miałam tą bakterie - i oni będą wiedzieli jak się tym zająć, nie martw się nawet w najgorszym wypadku na dzień dzisiejszy to sie da leczyć. Bakteria niwykryta może spowodować śmierć ale po to są testy aby to sprawdzić i wkluczyć takie przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
maltez Re: bakteria streptoccossus 29.08.06, 20:23 Ja sie z Ania zgodze w 100% i to wcale nie przez to co w Internecie przeczytalam, a przez to co lekarz powiedzial i od momentu wykrycia na poczatku ciazy, mowil o koniecznosci cc przed peknieciem pecherza plodowego. Ogolnie zgony noworodkow w szpitalach sa zwiazana z ta i innymi bakteriami pochadzacymi z drog rodnych matki, a nie rzekomo z zarazen w szpitalu. Oczywscie, ze swiadomosc, ze sie ja ma i ze przy ewentualnych objawach chorobowych u dzecka wiadomo, jak ja leczyc to 80% wygranej! Nie chce mi sie pisac szczegolow na ten temat, bo nawet zdania lekarzy sa podzielone, ale ja nie mam zamiaru patrzec na tych ktorym sie nie udalo zarazic dziecka podczas porodu, a natych, ktorym dziecko zmarlo od zakazenia. Radze CO NAJMNIEJ zrobic posiew i zaalarmowac lekarza, zeby podczas porodu podawal antybiotyk. Odpowiedz Link Zgłoś
m125 a jak to jest z Escherichia coli? 29.08.06, 20:53 sluchajcie, wiem, ze streptococcus jest grozny. a jak to wyglada w przypadku E. coli? czy ktoras z Was cos wie? Odpowiedz Link Zgłoś
maga785 Re: a jak to jest z Escherichia coli? 30.08.06, 11:04 Paciorkowiec jest groźny jak sie o nim nie wie.Niestety niewiele szpitali wymaga od pacjentki wymazu z pochwy i szyjki przed porodem.Ja miałam to badanie robione w 36 tc i wyszedł paciorkowiec i e.coli.Dostałam globulki dopochwowe z antybiotykiem i na nastepnym posiewie bakterii juz nie było.Jednak z uwagi na to ze szczep był obfity i w kazdej chwili bakteria mogła sie ujawnic dostałam antybiotyk przy porodzie.Syn urodził sie zdrowy po porodzie od razu zrobili mu CRP i wyszło w normie.Antybiotyk podany przy porodzie prawie całkowicie chroni maleństwo.Podaje sie dozylnie spora dawke specyfiku. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
isabell14 Re: bakteria streptoccossus 30.08.06, 11:21 Witam!!! Dziwczyny ktore strasza ta bakteria maja racje to bardzo grozna bakteria w ciazy.JA niestety stracilam swoje malenstwo w 21 tyg ciazy wlasnie spowodowane ta bakteria ,wywoluje ona czesto w II trymestrze porod przedwczesny.Kobiety ktore zaraza sie w III trymestrze proponuje sie cc a dziecku podaje antybioktyk tuz po porodzie poniewaz czesto bakteria ta prowadzi do smierci noworodka w pierwszej dobie. JA mieszkam w Anglii i niestety ta bakteria jest tu bardzo popularna.Niestety skutki jak wyzej a najgorsze jest to ze nie ma zadnych objawow tej bakterii w organizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
sennen22 Teraz sie boje! 30.08.06, 11:58 Mieszkam w Anglii, rozniez wykryto u mnie juz w 7 tyg te bakterie dokladnie Streptococcus A, Podano mi antybiotyk: Penicyline, bralam przez tydzien 3 razy dziennie, polozna powiedziala,ze jest to bardzo popularna bakteria u kobiet w ciazy, ostrzegla,ze moze byc niebezpieczna dla noworodka w czasie porodu, dlatego zostanie podany mi antybiotyk, bo ta Penicylina, ktora bralam wczesniej, wcale nie gwarantuje,ze bakterie nie powroca.. nIe mowila nic jednak o przedwczesnym porodzie jestem w 21 tyg, nie wyobrazam sobie tego!! teraz sie boje, jutro mam usg,musze z nia o tym koniecznie porozmawiac!! Pozdrawiam !! Odpowiedz Link Zgłoś
isabell14 Re: Teraz sie boje! 30.08.06, 14:06 nie boj sie ,bakteria zostala wykryta bardzo wczesnie i leczona u mnie leczenie bylo dopiero podjete po porodzie.Owa bakteria oslabila u mnie blony plodowe i doszlo do porodu.Najbardziej bolalo to ze dziecko mialo 21 tyg i nie podjeto akcji ratunkowej tu w Anglii ratuje sie dzieci po 23 tyg ciazy.?Ty jestes leczona i wiedza o tej bakterii ze\ ja masz a to duzo. Teraz jestem ponownie w ciazy 29tydz i dmucham na zimne,chodze do lekarza z kazda glupota i mam swojego ginekologa co w Anglii jest zadkoscia. Pozdrawiam bedzie dobrze glowa do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: bakteria streptoccossus 02.09.06, 16:36 Własnie niestety wyszła mi w posiewie ta bakteria i zaczęłam się na ten temat dowiadywać. Od 20 do 25 procent kobiet jest "skolonizowana" pzez te paciorkowce B (w pochwie i jelitach), więc jest to w zasadzie norma. Bakteria sam z siebie przychodzi i odchodzi, i antybiotyk nie jest jej w stanie wyeliminowac na dobre! Ze wszystkich wiarygodnych aktualnych zródeł, badan, itp. wynika, że terapia anybiotykowa w czasie ciąży (chociaż jeszcze stosowana) nie przynosi żadnych efektów, jeżeli chodzi o zmiejszenie częstości "skolonizowania" noworodków tą bakterią ("skolonizowanie" to po prostu nosicielstwo) ani jeżeli chodzi częstość zachorowalności dzieci. Prawdopodobieństo, że dziecko matki nosicielki zostanie zarazone, jest ok. 1 na 300-500 (zalezy od różnych czynników). Czyli to rzadkość. Natomiast *jezeli* już wystąpi choroba, komplikacje moga być bardzo poważne (sepsa, zapalenie opon, zapalenie płuc) i ok. 10-15 procent dzieci umiera. Podawanie antybiotyku dożylnie matce w trakcie porodu radykalnie zmniejsza możliwość zarażenia dziecka. Antybiotyk musi być podany nie więcej niż 4 godz. przed urodzeniem się dziecka, dlatego podaje się go co 4 godz. od początku porodu (albo od momentu odejścia wód, nawet jezeli nie ma skurczy). Tym niemniej, z róznych skomplikowanych powodów nie jest to praktyka stosowana wszędzie. Na pewno jest mniejsze ryzyko, jeżeli posiew wykrył paciorkowca B w ciąży, ale przed samym porodem nie wykrył. Na pewno ryzyko jest *wysokie*, jeżeli: - dziecko rodzi sie przedwcześnie (przed 37 t); - przy odejściu wód ponad 18 godz. przed rozpoczęciem porodu; - jezeli matka w czasie porodu dostanie gorączki (powyżej 37,5 stopni). - jezeli poprzedni noworodek zachorował z powodu paciorkowca. Wtedy najlepiej koniecznie domagac się antybiotyków! Wiem, że w Warszawie na Żelaznej i na Karowej rutynowo wdrażają te okoloporodową osłonę antybiotykową. PS. Dla anglojęzycznych polecam stronę fundacji poświęconej zwalczaniu Paciorkowca B: www.gbss.org.uk Z tej właśnie strony pochodzą następujące dane statystyczne, które pozwalają się zorientować w sytuacji: Na 700,000 dzieci (mniej wiecej tyle rocznie rodzi się w Wielkiej Brytanii) - 230,000 rodzi się matkom nosicielkom Bez zastosowanie terapii zapobiegawczej: - 88,000 dzieci zostanie skolonizowane paciorkowcem. - 700 zachoruje (najczęsciej sepsa, zapalenie opon, zapalenie płuc) - 75 do 100 umrze. Odpowiedz Link Zgłoś