beti217 29.08.06, 12:31 Macie w domu pieska?Bo ja mam...i nawet z nami śpi...a ostatnio wyczytałam: [że pies przenosi jakieś pasożyty:[eeee Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mirabellka26 Re: Ciąża a piesek 29.08.06, 12:39 mam psa i nie wiem jak on zaakceptuje dziecko bo ich nienawidzi... Odpowiedz Link Zgłoś
kachutka Re: Ciąża a piesek 29.08.06, 14:11 Mam psa i kota, oboje z nami śpią. Jak mały się urodzi to pewnie też będą Ważne jest żeby zwierzaki odrobaczać co 3 miesiące jak już mały szkrab przyjdzie na świat. Poza tym jak od początku będzie wychowywał się z psiakiem lub kotem to nie groźne mu alergie na nie, więc nie ma się co przejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
fankaborsuka Re: Ciąża a piesek 29.08.06, 14:24 Piesek oprócz pasożytów, które jak masz już mieć to pewnie masz, przenosi też spokój i wogóle dobry piesek nie jest zły. ja mojemuu psu już zapowiedziałam, żę będzie miał do wychowania jeszcze jedną owieczkę - bo to owczarek. Nie protestował, przy synku sprawdził się świetnie, nikt nie miałby tyle cierpliwości, żeby siedzieć i pilniować wózka w ogródku prz domu. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Też miałam psy... 29.08.06, 14:34 To oczywiste, że psy przenoszą różne pasożyty. W końcu nie siedzą w domu, ale biegają po trawce, wąchają... Psy należy więc często odrobaczać. Teraz, gdy jesteś w ciąży, a zwłaszcza, gdy z psem śpisz trzeba raz na kilka miesięcy psiaka odrobaczyć - tabletką wewnątrz i kropelkami na zewnątrz. Psy mogą przenosić m.in. groźną toxocarozę! No i naturalnie liczne rodzaje robaków, np.: glisdę, tasiemca i inne. Kiedy ostatnio psa odrobaczałaś, szczepiłaś ( nie chodzi o wściekliznę) ? Odpowiedz Link Zgłoś
angela2628 Re: Też miałam psy... 29.08.06, 14:59 My mamy psinke Goldenka i na sama myśl, że będzie nas więcej już cieszę się. Odrobaczenie oczywiście, jestem za, jednakże nie uważam żeby piesek tak strasznie szkodził bakteriami dzidkowi, bo niemowlaka też nie można trzymać aż w tak sterylnych warunkach, bo wyrośnie na słabe mało odporne dziecko, stąd się biorą takie alergiczne, mało odporne dzieci,na które mamy tylko chuchają i dmuchają, a one tylko chorują. Jedynym na co zwróce uwagę to by wietrzyć i odkurzać pokój z sierści, oraz by nie dać psiakowi powodu do zazdrości kiedy zjawi się nowa osóbka w domu- będzie traktowany jak zawsze bo najgorsze to odsunąć psinke wtedy moze nie lubić dzieciaka, a poza tym cieszę się że jest nas juz tak dużo i chce więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
magdam83 Re: Też miałam psy... 29.08.06, 15:06 Ja mam 2 psy i kota i powiem szczerze, że są super lekarstwem na moje ciążowe, zmienne nastroje i oczywiście śpią ze mną Pozdrowienia dla wszystkich ciężarnych właścicielek czworonogów Odpowiedz Link Zgłoś
laluu pasożyty 29.08.06, 15:45 a wiesz, że większość ludzi ma jakiegos pasożyta? Że prawie wszystkie dzieci chodzące do przedszkola/żłobka i bawiace się w piaskownicy "cos" mają? Twojego pieska bałabym się najmniej Jeśli cos ma to prawdopodobnie Ty tez :p Ale oczywiscie odrobaczac trzeba, zmieniając co jakis czas lek, bo pasożyty sie uodparniają. Odpowiedz Link Zgłoś
divideit Re: Ciąża a piesek 29.08.06, 16:04 Tez mam pieska,mam ją od 12 lat i nie wyobrazam sobie ze z powodu ciazy mialabym sie pozbyc psa. Nie sadze zeby cos mialaby mi moja wierna psina zaszkodzic boje sie troszke ze gdy sie urodzi malenstwo to moja psina bedzie zazdrosna. Odpowiedz Link Zgłoś
pojawaj Re: Ciąża a piesek 29.08.06, 16:28 Ja też posiadam psiaka - golden, 16 miesięcy. Specjalnie po to kupiona ta rasa, żeby z maluchem mógł się bawić i nie być dla niego groźny. Dodatkowo wychowaliśmy go w taki sposób, że nie ma w nim krzty agresji, więc jestem najzupełniej spokojna o dzidzię. Psisko należy odrobaczać co 3 miesiące i w miarę często kąpać, bo wiadomo, dzieciaczek jak trochę podrośnie to wszystko wsadza do buźki (psie uszy, ogon, co się da). Koniecznie też trzeba szczepić regularnie, i nie tylko przeciw wściekliźnie. Mój psiak ma umówione szczepienia na 4 września, a dzidziak w planach jest na 7 (z terminu @, z USG na 5, więc może zdążymy). Odpowiedz Link Zgłoś
patylda Re: Ciąża a piesek 29.08.06, 20:14 Toksokarozę można równie dobrze złapać w piaskownicy. Większość jest z tego co pamiętam bezobjawowa, ale jak ktoś nie ma szczęścia to - wiadomo - i cegła z dachu ... Toksokara może się umiejscowić w oku i jest problemik, ale to jak ktoś nie ma szczęścia naprawdę. Tyle dzieci wychowuje się z psami (a co dopiero na wsi !!!) i jakoś nie ma plagi toksokarozy Ja śpię z pieskiem, piesek liże Dzidziaczkę po rączkach, śmieją się do siebie i już. Odpowiedz Link Zgłoś
kiwi1910 Re: Ciąża a piesek 29.08.06, 22:04 Ja też mam "worek na pchły". Shih-tzu to taki pies - mop tylko bez kija. hi hi. I odkąd jestem w ciąży pies jest namnie obrażony i traktuje mnie jak posługaczkę. Daj jeść i do garów. Ale dzieci lubi więc będzie OK. Wkurzamnie tylko że ten sierściuch mały wali kupę pod stołem w kuchni żeby okazać niezadowolenie. Utrapienie straszne mam z tą hrabiną. Ostateczni moge również walnąć gluta obok jej miski i zobaczym kto się bedzie smiał ostatni ( ona 7kg ja 80kg) hi hihih. Odpowiedz Link Zgłoś