roksanaa22 30.08.06, 09:33 korzystacie z pomocy finansowej rodzicow?a czy np pilnuja wam dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
doris1981 Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 09:36 My z pomocy finansowej rodziców nie korzystamy, czasem zdaży nam sie pożyczyc od nich pieniądze ale są to niewielkie sumy i zawsze zwracamy dług. Dzieci nam nie pilnują, ponieważ mieszkaja prawie 300km od nas Odpowiedz Link Zgłoś
witaaminkaa Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 09:49 Sami zdecydowaliśmy się na rodzine i sami damy sobie radę, Nie była to wpadka, więc dobrze wiedzieliśmy na co się piszemy. Nie mam zamiaru żerować na rodzicach ani moich ani męża. Twoi rodzice nie mają obowiązku utrzymywać Ciebie i twojej rodziny, oczywiście mogą pomóc gdy będziecie w jakimś dołku finansowym. A co do opieki, to jezeli twoi rodzice chcą się zajmować wnukiem-czką gdy wy bedziecie w pracy to niemaproblemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mibre Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:00 nie pomagaja, ale boli mnie,że litują się nad kolejną ciązą na którą my czekamy z utęsknieniem i nie maja potrzby spędzania czasu z wnukiem...niestety Odpowiedz Link Zgłoś
malpa513 Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:01 Ja korzystam, i opiekować się moją córeczką też na pewno będą, ale moi rodzice są na emeryturze i mają dużo czasu, a jeżeli chodzi o kase to my jej mamy mało a oni maja wiecej niz potrzebuja więc nam pomagają. Odpowiedz Link Zgłoś
mamanatalki3 Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:08 a to bardzo ciekawe... Przepraszam, a skad wiesz ile potrzebuja? Nie chcialabym byc nieuprzejma, ale takie argumenty jakos do mnie nie przemawiaja. Odpowiedz Link Zgłoś
witaaminkaa Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:21 buheheh dobre zgadzam się z przedmówczynią- skąd wiesz ile potrzebują. Nawet gdyby mieli konto pełne kasy to wkońcu oni na to zapracowali i nie muszą się dzielić a tym bardziej utrzymywac następne buzie do wykarmienia. Jak macie mało to nie trzeba było się decydować na dziecko, tylko sie dorobić. Inaczej z opieką, jezeli chcą sie opiekować to fajnie, ale chyba sami muszą wyrazić na to ochote i zgode. A nie z góry zakładać, że będą chcieli się opiekować wnukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
malpa513 Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 11:12 no ale przepraszam o co wam chodzi, znam moich rodziców i wiem że moja mama ma juz bzika na punkcie mojej nienarodzonej córeczki i wiem ze bedzie chciała z nia spędzać jak najwięcej czasu, a pomoc finansowa została nam zaproponowana przez rodziców, gdyby nam nie pomagali to tez bysmy sobie poradzili, ale skoro chca tego, a poza tym nie znając sytuacji finansowej oceniacie mnie i traktujecie jak pasozyta, bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
estel7 Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:25 Nie wiem czemu jesteś taka agresywna wobec tych którzy korzystają z pomocy rodziców. Przecież oni są rodziną, znaja sie, lubią, kochają - i skoro rodzice mówia, że nie potrzebują aż tyle i chcą dać to nic nam do tego. Fakt Faktem, że co innego przymawianie się i wymaganie wsparcia - ale jeśli sami proponują, mogą to fajnie i tyle. My nie korzystamy z pomocy finasowej rodziców - choć gdy kupowaliśmy mieszkanie, trzy lata temu, to dali nam trochę - jedni tysiac inni pięć - miała być pożyczka a potem nie chcieli zwrotu - bo stwierdzili, że te pieniądze nie są im potrzebne na coś ważnego i chcą nam je dać. Tatuś pomaga nam natomiast w remoncie i to jest pomoc nieoceniona - już trzeci rok i myślę, że dzieki temu zaoszczędziliśmy grubą kasę. Co do opieki nad dzieckiem - chyba mi pomogą -rozwiązanie w marcu - moi bo mieszkaja blizej - teściowie dalej i sa już starsi wiec pewnie nie i nie oczekujemy tego. Ale też poczekam aż sami zaczną to proponować - pewnie zaczną - żebym wiedziała, ze sami tego chcą, że nie jest to dla niech obciążenie, które wymusiliśmy. Ale oni po prostu tacy są - i chyba na tym polega bycie rodziną że sie lubimy i CHCEMY sobie pomagać. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:31 Dziewczyny maja rację.Nie ma czegoś takiego jak "za dużo pieniędzy", szczególnie jezeli mowa o emerytach( wiadomo jakie są emerytury).Nigdy nie wadomo, czy nie zachoruja i ich terapia nie bedzie kosztowała kilkaset zł miesięcznie, a nawet kilka tys.A może pralka sie zepsuje, albo samochód, albo kuchenka gazowa.Oszczędnosci sa niezbedne. Nie wiadomo, czy nie beda mieli wypadku itp Myslenie, że typu na dzien dzisiejszy zostaje im przy skromnym zyciu np 300zł wiec w sumie moga mi oddać to myslenie 12 latka, a nie dorosłego człowieka. I o to chodzi dziewczynom- nie o to, że rodzice daja pieniądze-bo to ich pieniadze ich decyzja, ale o tłumaczenie, że maja w zasadzie zbędne wiec to naturalne, że oddaja dzieciom- bo nie najlepiej to świadczy o docenianiu tego gestu. Odpowiedz Link Zgłoś
witaaminkaa Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:34 No właśnie nie widze problemu, gdy rodzice sami chcą pomagac i wyrażają na to chęć. Ale czytam te wątki na forum i stwierdzam, że coraz większa ilość ludzi twierdzi, że rodzice powinni pomagać. Są też takie co decydują się na potomstwo, bo rodzice są w stanie pomóc. Rozumiem, że każdemu może się noga powinąć i wpaśc w kłopoty finansowe i wtedy pomoc rodziny jest nieoceniona, ale z góry zakładanie że rodzice mają więcej a my mało to jest w ich obowiązku żęby nam pomóc jest dla mnie niedozrozumienia. Nie twierdzę, że nigdy nie korzystałam z pomocy teściów czy mojego taty, tak jak ty kilka lat temu moi teściowie pomogli nam w remoncie mieszkania, poniewaz wszystko co mieliśmy wydaliśmy na mieszkanie i opłaty a na remont nie zostało nic. Była to pożyczka i tak jak twoja rodzina też niechcieli zwrotu. Cenie sobie również pomoc mojej tesciowej, teraz w ciązy kiedy muszę leżec plackiem a ona sama przyjdzie i np pomoże męzowi posprzątać. Uważam, że rodzina powinna sobie pomagac, ale nie można wymuszac tej pomocy. Może faktycznie troszke zaostro wczesniej napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
estel7 Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:40 no to w sumie się zgadzamy )) Rzeczywiście domaganie sie to chamstwo i świadczy o nieodpowiedzialności. Natomiast chyba jest w naturze rodziny, że pomagamy sobie bo tego chcemy i jest to dla nas raczej radoscią niż przykroscią. Pomijam sytuacje patologiczne. Przecież gdyby teraz naszym rodzicom się "noga powinęła" to tez byśmy ich wsparli tak jak oni nas - na tyle na ile byśmy mogli. Odpowiedz Link Zgłoś
dom.na.kurzej.stopce Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:35 nie pomagają finansowo, teściowa zaproponowała, że zajmie się wnukiem, co bardzo mnie cieszy - płacę jej za to 400 zł plus kupuję wszystko, co dla malucha niezbędne, żeby nie naciągać ją na koszty Odpowiedz Link Zgłoś
estel7 Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:44 No właśnie - jeśli mój tata albo siostra będzie zajmowac sie moim dzieckie trzy dni w tygodniu - po urodzeniu przechodzę na pół etatu - to tacie na pewo będę zwracać za benzynę - a siostrze płacić jak opiekunce - no chyba ze mnie nie zedrze - właśnie zeby ich nie naciagać i żeby nie ponosili dodatkowych kosztów tego że mi pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
pojawaj Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 10:52 U mnie niestety na odwrót niż u większości, to my musimy pomagać rodzicom, i to nie tylko finansowo, bo tata jest świeżo po amputacji nogi (trzeba było zapłacić np. za lepszą protezę) i nie zarabia, a mama jest już mocno leciwa i po prostu zdrowie jej szwankuje. Przy tym mama ma niesprawne dłonie, tak że szklankę z herbatą uniesie, ale dzieciaczka to raczej nie utrzyma, więc czeka nas niestety jeszcze wynajęcie opiekunki, kiedy będę musiała wrócić do pracy. Ale jakoś sobie radzimy i nie narzekamy mocno. W końcu najważniejsze, że mamy rodzinę, no i możemy liczyć na wsparcie emocjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
eyes69 Nie 30.08.06, 11:05 Jakos nie wyobrazam sobie samodzielnosci razem z rodzicami przy boku. Nie pozyczam pieniedzy od nich (raz tylko pozyczylam - od kolezanki), ani nie obarczam ich moimi problemami. Jak sie wyprowadzilam to mialam swiadomosc, ze musze robic wszystko zeby dac sobie rade z utrzymaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
poranna_zorza Re: Nie 30.08.06, 11:18 Nam rodzice córy nie pilnują ponieważ wszyscy jeszcze pracują, a poza tym nawet byśmy nie chcieli bo to my jesteśmy rodzicami.Co do pomocy finansowej, zdażyło nam się pożyczyć pieniądze ale zawsze oddawaliśmy. Natomiast bardzo cenię sobie że moji teściowie mają wspaniały ogród i zawsze latem przywożą nam owoce i warzywa, chociażby z tego względu że mała jest alergikiem a oni niczym warzywek nie pryskają. Odpowiedz Link Zgłoś
dom.na.kurzej.stopce Re: Nie 30.08.06, 11:24 rozumiem, że przynajmniej jedno z Was nie pracuje i macie ten komfort, żeby być z dzieckiem w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
kiwi1910 Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 11:25 Mój tata robi nam "prezent" od czasu do czasu - bo go na to stać i sprawia mu to przyjemność. A mama jest fajną kumpelką na fajeczka ale opiekę nad dziećmi olewa, bo ciężarne i karmiące nie są rozrywkowe, teraz nawet nie dzwni żeby zapytać jak się czujemy! Dacie wiarę że kobieta ma 5 dzieci! Ale nie wstydzę się prosić i kożystać z pomocy ojca (mamy nawet nie pytam bo musiałby się głupio wykręcać, a u nas w domu się nie pali). Rodzice lubią pomagać dzieciom! Ja swoim lubię pomagać! Odpowiedz Link Zgłoś
eyes69 Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 11:34 Zgadzam sie, ze rodzice moga pomagac dzieciom i nie ma w tym nic zlego. Dla mnie jednak najistotniejsze jest to, zebym i ja mogla byc takim rodzicem, ktorego stac na swoja rodzine i na to zeby swoim dziecio pomagac. Samodzielnosc i odpowiedzialnosc sa dla mnie bardzo istotne. Nie licze na pomoc rodzicow ani tesciow - nie ide na latwizne. Chcialam miec rodzine, chcialam miec dziecko, to sie staram o to zeby mnie bylo na to wszystko stac. Odpowiedz Link Zgłoś
efidorek Re: pomoc od rodzicow!? 30.08.06, 12:23 Rodzice zadeklarowali, że pomogą, jak mała się urodzi, na razie dali nam kasę na meble do pokoiku małej i łóżko, które zamierzaliśmy w sumie kupić sami za jakiś czas. Nie prosiliśmy ich o taką pomoc, propozycja wyszła z ich strony, a my ją przyjęliśmy. Nie traktuję tego jako żerowania na rodzicach. Moja mama jest wychowana w przekonaniu, że rodzice wspierają dzieci (również swoje dorosłe dzieci), jeśli środki im na to pozwalają, i że to naturalne. Kiedyś próbowałam jej wytłumaczyć, że rodzic nie ma obowiązku dawać takich prezentów dorosłym dzieciom, ale ona uważa, że jeśli ma pieniądze, to chociaż parę groszy musi dać. Zresztą jej rodzice (moi dziadkowie) są tacy sami. Taka mentalność i nic na to nie można poradzić. Ktoś powie, że moglibyśmy oczywiście nie przyjąć takiego prezentu, ale ja wiem, że dla nich to jest ważne i że są spokojniejsi, gdy wiedzą, że mogli nam pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś