Dodaj do ulubionych

droższy=lepszy?

04.09.06, 12:56
W sklepach są po ok. 1500(przynajmniej u mnie) a na allegro widziałam nowe po
500-900 i takie same ceny w hipermarkecie wczoraj widziałam. Niestety firmy
nic
mi nie mówia i nie mama pamieci do nazw, ale czy naprawde takie złe te
tańsze?
Obserwuj wątek
    • gosia_1985 Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 13:00
      no dobrze, ale co to jest?
      • shamsa Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 13:00
        smile))
    • elcynka Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 13:05
      big_grinDD wózek, sorkismile
      • apdutkiewicz [...] 04.09.06, 13:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • apdutkiewicz [...] 04.09.06, 13:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • aintha Re: ja mam taki 04.09.06, 16:37
            Ale to tylko gondola prawda??
            ------------------------------
            Nasza Fasolka
            Fasolkowo-Filmowo
            • apdutkiewicz [...] 04.09.06, 17:25
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kaasma Re: droższy=lepszy? 05.09.06, 18:33
          my mamy wózek za 400 złotych,nowiutki z hurtowni i jest extra, ma wszystko to
          co chcieliśmy i świetne zawieszenie na paskach
          pozdrawiam
          ps.nie zawsze droższy znaczy lepszy
    • mama_kotula Droższy = markowy, niekoniecznie lepszy 04.09.06, 13:09
      Ale zaraz cię tu zakrzyczą, że przecież dla dzidzi to warto wydać 2500 na
      ten-najlepszy-pod-słońcem-wózek, który jest najlepszy z racji tego, że nazywa
      się 4-iks-el czy kłatro deluks.

      Mam kompletnie niemarkowy wózek trzyfunkcyjny, kosztował 560 zł w 2003r. (i tak
      był jednym z droższych big_grinD, poza oczywiście "firmówkami"), służył moim dwojgu
      dzieciom i sprawdza się bez zarzutu.
    • buzka5 Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 13:09
      Moim zdaniem droższy najczęściej znaczy lepszy.
      • elcynka Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 13:15
        no tak, ale przy pensi 700 brutto, ciezko mi wyłożyć 2 pensje na wózek, więc
        pytam czy te tańsze są rzeczywiście takie złe. Bo jeśli nie ma co kupować
        tańszego badziewia to wolę dziecko nosić, albo szybko chodzić nauczyćsmile
      • gosia_1985 Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 13:15
        a ja odkupiłam używany i tez mi służył. Korzysta z niego już trzecie dziecko.
        • buzka5 Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 13:17
          Jak nie ma kasy to jasne że kupuje sie tańszy wózek.Myślę że znajdziesz coś
          solidnego,wystarczy poszukać.W końcu nie każdego stać na furę za 3000złsmile
          Mnóstwo kobiet korzysta z tańszych i nie narzekają.
          • elcynka Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 13:21
            no to sie nie bede zastanawiac, kupie tanszy ale sparwiajacy wrazenie
            solidnego. Dziękismile
            • witaaminkaa Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 13:32
              to nie prawda, że droższy jest lepszy. Większość tych wypasionych wózków ma tyle
              funkcji za które trzeba płacić dużą kase a tak naprawdę fukncje te są nie
              potrzebne. Moim zdaniem te tańsze są dobre, firma Tako oferuje fajne wózki w
              miare dostępnych cenach. Można tez kupić tańsze wielofunkcyjne za 500 zł i
              świetnie się sprawdzą. Ważne by wózek miał atesty, gwarancje i był stabilny.
              Warto spojrzeć z jakiego jest wykonany materiału.
              Prawda jest taka, że te drogie wózki znanych marek nie są warte tej kasy,
              płacisz tylko za reklamy których pełno w magazynach, telewizji i radiu.

              Wózek powinien się tobie podobać, musisz byc przekonana że ci odpowiada, polecam
              przetestwoanie wózków od znajomych lub nawet w samym sklepie. Jezeli chcesz
              kupić markowy wózek to polecam opcje allegro, tam można kupic zadbane nawet na
              gwarancji fajne wózeczki
    • breili Zerknij na forum wozkowe..... 04.09.06, 13:32
      Tam powinni Ci pomoc: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22462&s=0
      • pryderi Re: Zerknij na forum wozkowe..... 04.09.06, 14:19
        mnie było trochę szkoda kasy na nowy wypasiony wózek, to kupiłam sobie wypasiony
        i używany za 1/3 ceny nowego i od razu w komplecie z fotelikiem. takim oto
        sposobem mam super wózek za niewielką kasę...
      • kukii81 Re: Zerknij na forum wozkowe..... 04.09.06, 14:23
        Rowniez stoje przed wyborem wozka.na forum wozkowe juz wchodzilam i zauwazylam
        ze wiekszosc watkow tam poruszanych dotyczy wozkow markowych i dla mnie za
        drogich.Najlepszym wiec sposobem bedzie dla mnie kupno wozka w normalnej
        cenie.Wcale nie uwazam ze markowe znaczy lepsze.Ogladalam w sklepie wozki
        markowe i juz w kilku dostrzeglam wady na pierwszy rzut oka.Tak wiec wole kupic
        wozek tanszy, lepiej narzekac na tanszy niz wydac kupe kasy i pluc sobie w
        brode ze jest niedobry.
        • amwaw Re: Zerknij na forum wozkowe..... 04.09.06, 14:34
          -Wcale nie uwazam ze markowe znaczy lepsze.
          Pojeździsz wózkiem i sie przekonasz o różnicy.
          Tak- w naszych warunkach drozszy znaczy lepszy. Kwestia ILE droższy- wg mnie
          wózki w cenie ok 1500zł są już całkiem przyzwoite.

          Jeżeli autorki wątku nie stać na nowy to radze po prostu kupić uzywany-1000
          razy berdziej wolałabym mieć używany porządny wózek niż nowego np Tutka( brrr-
          zimny pot na plecach).
          I mówię to z doswiadczenia całkiem sporego w prowadzeniu wózków koleżanek,
          znajomych z piaskownicy, siostry mojego meza i in.

          Ewentualnie-co polecam-kup teraz gondole-a potem powoli składaj na porzadna
          spacerowke.
          • luna333 Re: Zerknij na forum wozkowe..... 04.09.06, 15:08
            kupiłam używanego przez rok implasta driver4xl jeżdżę nim sama ponad rok i jest
            super - chciałam właśnie ten wózek a nowy wiadomo ile kosztuje. Jeżdżę nim po
            najgorszych wertepach a synek go uwielbia - wadą jest skrętna oś której nie
            można zablokować a czasem by się przydała. Ale koncepcja z tańszą gondolą a
            póżniej lepszą spacerówką jest bardzo dobra - w gondoli dziecko jeździ z 6
            miesięcy a w spacerówce o wiele dłużej.
        • moreno500 Re: Zerknij na forum wozkowe..... 04.09.06, 15:22
          a nie lepiej kupić taki, z którego się jest zadowolonym?
    • kathee Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 15:13
      używana gondola Inglesina w komisie-150zł. Bardzo byłam z niej zadowolona,
      duża, pojemny kosz, łatwa w prowadzeniu idealna na zime dla dużego dzieciaka.
      uzywana spacerówka+gondola Inglesiny na allegro-150zł. Wózek nawet nie miał
      wyblakłych kolorów. Jak dla mnie też rewelacja, duży kosz, łatwy w prowadzeniu,
      dzieciak ma luźno i wygodnie.
      No i oba wózki bez problemu mieściły/mieszczą się w windzie, czego nie mogą
      powiedzieć moje 2 sasiadki z droższymi wózkamitongue_out
      • magdaomar tanie hmmm 04.09.06, 16:34
        dziecko musi miec dobra amortyzacje w wozku
        parasolki sa odradzane bo sa male plytkie i zero amortyzacji
        uzywane hmmm moze byc uszkodzony a tak masz gwarancje 2 lata

        ja bym kupila wozek nowy w 100% bym wolala kupic uzywane lozeczko i ciuszki.
        wozek musi byc wygodny dla dziecka i nie mam zamiaru na tym oszczedzac
        • aintha hmmm 04.09.06, 16:51
          a ja wole mieć nowe łóżeczko - a wózek.. gondolka to jak pisano powyżej to 6
          pierwszych miesiecy. Spacerówka musi starczyć na dłużej smile
          ------------------------------
          Nasza Fasolka
          Fasolkowo-Filmowo
          • magdaomar Re: hmmm 04.09.06, 17:49
            jesli decyduje sie na dziecko to nie mam zamiaru oszczedzac.To ze firma wozka
            nie ma znaczenia to bujda wiadomo ze rzeczy firmowe dlatego sa drozsze bo maja
            wyrobiona marka poprzez duza ilosc sprzedanych sztuk.Jesli cos jest bublem to
            raczej znanej marki nie ma.
            Kupisz wozek uzywany a za pewien czas ci sie rozwali.Nigdy bym nie kupila wozka
            Graco, tako bo to dla mnie porazka.
            • moreno500 Re: hmmm 04.09.06, 19:20
              graco to akurat znana marka, używa takiego wózka Julia Roberts i Angelina
              Joliesmile))
              • latouche Re: hmmm 05.09.06, 00:18
                moreno500 napisała:

                > graco to akurat znana marka, używa takiego wózka Julia Roberts i Angelina
                > Joliesmile))
                i ja smile calkiem jestem zadowolona, zaplacilam 420 pln na Allegro za nowy Graco
                Ultima Plus z kosztami transportu, co prawda troche klekocze i ma slaba
                amortyzacje, ale za to wygodnie sie go tacha na II pietro, jest bardzo zwrotny,
                dobrze sie miesci w bagazniku a dziecko tez nie narzeka.
                Na pierwsze trzy miesiace mialam pozyczona gondolke.
                A na przyszla wiosne kupimy sobie solidna parasolke, zeby wystarczyla do konca
                "wozkowego" okresu Dzidka. Widzialam bardzo fajne i solidnie wygladajace Jane
                Energy, ale kosztowaly jakies 470 PLN.
            • kathee Re: hmmm 04.09.06, 20:21
              Moje używane inglesiny maja bardzo dobrą amortyzację, dziecku było/jest w nich
              wygodnie.
              Używany wózek rozwali się jeśli o niego nie będziesz dbała. Ja gondolą
              przewoziłam dość duże i ważące prawie 10 kilo dziecko a do tego w koszu całe
              tony zakupów. Jakoś wózek ma się świetnie, choć jestem pewna że nie jedno
              dziecko jeździło nim wcześniej i wiem e jeszcze nie jednemu posłużysmile
              Piszeże że wolisz kupić używane łóżeczko-ono tez może Ci się rozleciec jeśli nie
              bedziesz o nie dbała i jeśli osoba od której kupiłaś nie dbała o nie.
              Rzeczy firmowe sa droższe bo marka kosztuje, reklama też kosztuje.
    • b.bujak Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 20:33
      ja mam wozek 3-funkcyjny produkcji polskiej, kosztuje ok. 600-700 zl - ma
      wszystko, na czym mi zależało; jeździmy juz 19 miesięcy i jestem bardzo z niego
      zadowolona;
    • moreno500 Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 20:35
      niestety, tak to już jest, że droższy jest lepszy....choćbyśmy sobie wmawiały,
      że jest inaczej. większość z dziewczyn nie potrafi stwierdzić "nie stać mnie,
      kupiłam to, na co mnie stać, ale wiem, że są lepsze". przecież nikt nie jest
      gorszy przez to, że kupuje taniej!!!! ale nie - trzeba sobie wmówić (i innym),
      że kupowanie drożej to fanaberia. a z wózkiem jak z samochodem - im droższy,
      tym lepszy....
      • mama_kotula Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 22:08
        moreno500 napisała:

        > większość z dziewczyn nie potrafi stwierdzić "nie stać mnie,
        > kupiłam to, na co mnie stać, ale wiem, że są lepsze"

        Pieprzenie. To wszystko kwestia priorytetów.
        Mogę powiedzieć tak: stać mnie na wózek klasy Mercedesa, ale normalnie szkoda mi
        na niego kasy - wolę te pieniądze przeznaczyć np. na książki dla starszego
        dziecka albo na kurs językowy dla siebie.

        I nie zgodzę się, że droższy = lepszy. Jak już ktoś wyżej napisał, płaci się nie
        tylko za jakość, ale i za markę, za reklamę. Owszem, p.r.z.e.w.a.ż.n.i.e wózki
        markowe są lepsze niż niemarkowe. Przeważnie - nie znaczy zawsze.
        • moreno500 Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 22:44
          jak by Cię było naprawdę stać, to również byłoby Cię stać na kurs czy książki,
          nie byłoby to kwestią wyboru. i czy znacie jakieś reklamy wózków? bo ja nie
          (ostatnio w necie wyjątkowo widziałam banery bebe confort)
          • mama_kotula Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 23:55
            moreno500 napisała:

            > jak by Cię było naprawdę stać, to również byłoby Cię stać na kurs czy książki,
            > nie byłoby to kwestią wyboru. i czy znacie jakieś reklamy wózków? bo ja nie
            > (ostatnio w necie wyjątkowo widziałam banery bebe confort)

            Reklam wózków jest masa w czasopismach dla rodziców. I są to wyłącznie wózki
            markowe. Dodawane są katalogi, ulotki, w sklepach z rzeczami dla dzieci są
            katalogi i plakaty (świat się, o dziwo, na necie nie kończy).

            Odnośnie do kwestii wyboru... jak już napisałam, kwestia priorytetów.
            Załóżmy, że ma się 12000 zł pensji miesięcznie i z tego można przeznaczyć 6000
            na wózek i 2000 na książki. Tak zrobi ktoś, dla kogo wózek jest sprawą
            najwyższej wagi, książki mają mniejsze znaczenie. U mnie akurat jest na odwrót
            smile))))
            • moreno500 Re: droższy=lepszy? 05.09.06, 16:10
              taka reklama nie jest kosztowna. a ja nie dostałam żadnej ulotkisad (poza
              ulotkami sklepów). nie czaję, o co chodzi z tymi książkami i jak się mają do
              wózka i do tego, że droższy jest lepszy.
          • latouche jest pelno reklam wozkow 05.09.06, 00:10
            w prasie dla rodzicow jest tych reklam od groma i troche.
            niezaleznie od tego czy byloby mnie stac czy nie to nie kupilabym wozka za
            2000-3000. Kobitki, ja wiem, ze przed porodem czlowiek sie emocjonuje ta
            wyprawka, ale tym sie naprawde nie jezdzi cale zycie!
            Trzeba dobrac wozek patrzac nie tyle na cene, co na wlasne potrzeby - czy
            bedziesz musiala go wnosic sama do domu, czy jezdzisz po miescie czy po
            wiejskich drogach, czy bedziesz wozic go w bagazniku samochodu, czy musisz z nim
            np. wchodzic do niewielkich sklepow osiedlowych, etc. Naprawde teraz jest bardzo
            duzy wybor wozkow w roznych cenach.
            BTW, ostatnio widzialam babke z wozkiem Mutsy. To sa chyba drogie wozki, ale ten
            co miala ta kobitka kompletnie nie sprawdzilby sie dla mnie bo byl strasznie
            wielki, mial kola jak u samochodu. Jakbym miala to cos taskac na moje II pietro,
            to by mnie chyba szlag trafil
            • moreno500 Re: jest pelno reklam wozkow 05.09.06, 16:12
              ja akurat mówię już jako ta po porodzie, która wie, że dobry wózek jest ważny.
              i zgadzam się z Tobą, że wózek trzeba dopasować do swoich potrzeb - ja nie mam
              pompowanych kół, a wózek składa mi się w parasolkę, to były moje priorytety.
      • b.bujak Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 23:35
        to, ze mnie na cos stac, nie znaczy, ze musze to kupic; im więcej ktoś ma
        pieniędzy, tym rozsądniej robi zakupy;
        nie musze nikomu udowadniac, na co mnie stac, nie mam na tym punkcie
        kompleksow; kupuję tylko i wyłącznie to, co spełnia moje oczekiwania - cena
        jest sprawą drugorzędną, na to na szczescie nie musze zwracac uwagi smile w
        przypadku wozka głównym moim kryterium zakupu było zawieszenie na paskach -
        oferowane jedynie przez polskich producentow - głównie z tego powodu uzywam
        polskiego 3-funkcyjnego wozka za ok 600-700 zl - i byl to bardzo trafiony
        zakup, jezdze tym wozkiem z przyjemnoscią i nie przeszkadza mi jego cena ani
        niemodny wygląd - jest po prostu bardzo wygodny i funkcjonalny - ma to
        wszystko, czego oczekiwalam
        • iw77 Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 23:46
          Droższy = lepszy. A używany firmowy = tańszy, a przez to jeszcze lepszysmile
          Kupilam używaną gondolę peg perego za 350 zł i jestem bardzo zadowolona.
          Moim koleżankom dzieci powyrastały z tych gondolek wkladanych w wozki
          wielofunkcyjne, a ja spokojnie przejezdze nia cala zime, a potem kupimy
          spacerowke. Swego czasu dlugo siedzialam na forum o tematyce wozkowej i warto
          bylosmile.
    • aneta-mama Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 21:31
      nie prawda!!!dwoje dzieci dwa wózki +spacerówka typu laska.Wózki wielofunkcyjne
      oba w granicach 700 zł.sprawowały sie rewelacyjnie.Koleżanki (przykład 2)jedna
      1600-nie kupiła bym tego za nic w swiecie.gondola malutka ,ledwo malec mieściła
      sie w niej do 4 mies.spacerówka troche lepiej sie spiuje.dróga ponat 2000 -
      gongola ok -spacerówka do d....Dziecko siedzi ścisniete,nie ma dobrze gdzie
      nóżek opsześ,oparcie sie rozkłada tylko do pozycji pólerzacej.Nie pisze firm bo
      nie pamietam.
      Wózek trzeba dobrac do Dziecka,pory roku,terenu i miasta,i oczywiscie dla samej
      siebie.
      Ja teraz mam termin na marca więc kupie wózek z gondola i spacerówka tak by
      mozna ustawic do kierunku jazdy i do rodzica.
      Uprzedzaja -poprzedni wózek odsprzedałam ,a miesiąc później okazało sie ze
      jestem w ciazy.
    • szwendalka Re: droższy=lepszy? 04.09.06, 22:15
      ja mam wózek za 700 zł,wielofunkcyjny, czyli gondola i spaceróka,nosidło wyjmowane, możliwość odpięcia pokrowca w upalne dni,jest tez tam folia przeciwdeszczowa,moskitiera,przekładana raczka,mozliwosc regulacji wysokosci raczki,swietne hamulce,pompowane kola,szybka dajaca mozliwosc podejrzenia dziecka,torba na akcesoria, gwarancja roczna, a wozek firmy dymez z czzestochowy, model dukat.Jedyna wada jaka ktos moglby mu zarzucic to to, ze nie jest za lekki,poza tym jest swietny.Polecam
      • b.bujak Re: droższy=lepszy? 05.09.06, 09:22
        tez mam Dymex-a smile) ale inny model....
        i tez jest ciężki, ale dla mnie to akurat nie ma znaczenia
    • mika_p Re: droższy=lepszy? 05.09.06, 00:34
      Ja wczoraj zdradziłam Oriona, wielofunkcyjny wózek firmu Polak, kupiony w
      kwietniu za jakieś 700 zł. W kwietniu ubiegłego roku. SŁużył nam prawie 17
      miesiecy i gdyby nie masa oraz specyficzny sposób, w jaki Mała siedziała w nim
      (wymagał ów sposób obudowy gondolowej i zrobiło sie za ciasno) to bym go nie
      zamieniła na spacerówkę.

      Która jest twardsza, nie ma takiego zajebistego kosza na zakupy, nie ma
      haczyków na których moglam (choc nie powinnam była) wieszac zakupy, nie ma
      półeczki w rączce do prowadzenia, nie ma przekładanej rączki, nie ma okienka w
      budzie, nie ma takich szczelnych osłon-wiatrołapów, nie ma pięciopunktowych
      pasów, nie ma pompowanych kółek oraz nie ma folii przeciwdesczowej i
      ochraniacza na nogi (ten ostatni brak ma z powodu bycia spacerówką z komisu) -
      a żadna z tych cech nie była priorytetem przy wyborze wózka, niemniej, brak ich.

      A jeszcze mogłam wózek wbrew instrukcji targac po schodach (spychac i wciągac -
      nie wolno, bo to niszczy sprzęt) - nie był drogi a i tak wiadomo było, ze kupię
      spacerowkę, więc strata byłaby niewielka. O dwa razy droższy wózek pewnie
      bardziej bym dbała, zapewne kosztem własnego kręgosłupa.

      Ach, niech nadejdzie sniezna zima, wrócimy do Oriona wink
      • magdaomar jesli kogos stac 05.09.06, 08:13
        to kupuje wozek za 5000zl a jesli nie to kupi uzywany za 500zl.Kupujac wozek
        bierze sie wiele rzeczy po uwage jak dla mnie ostatnia rzecza bedzie cena.A co
        do kupna uzywanego to raczej bym nie skorzystala.Mowicie o samochodach jesli
        kogos stan kupuje Mercedesa z salonu.A biedota Fiata z komisu i tez sie
        ciesza.Czy moze Mercedes jest tez przereklamowany?
        • malgosiek2 Re: jesli kogos stac 05.09.06, 09:02
          No jak dla mnie mercedes mocno przereklamowanysmile
          Wolę audi lub opla lub volvosmile
          Dostałam używany wózek od znajomych i jeździmy już pół roku,jest wygodny,ma
          dobrą amortyzację(są ala paski,więc buja się dobrze i wstrząsy nie są bardzo
          odczuwalne.
          Ale już niedługo kupię spacerówkę i mój wybór padła na polskie wózki.
          Nie dam 1500- 2000 za sapcerówkę tylko dlatego,że jest markowa i ie widzę sensu
          i potrzeby wydawania na wózek tyle pieniędzy.
          Pzdr.Gosia
        • mama_kotula Re: jesli kogos stac 05.09.06, 10:10
          magdaomar napisała:

          > to kupuje wozek za 5000zl a jesli nie to kupi uzywany za 500zl.

          Magda, mylisz się.
          Już pisałam to w tym wątku 2 razy: kwestia priorytetów.
          Nie widzę potrzeby zakupu wózka za 5000, nawet jeśli te 5000 nie jest dla mnie
          sumą kosmiczną (tylko np. połową miesięcznego dochodu w gospodarstwie domowym).

          Po prostu zakup wózka nie jest dla mnie sprawą najwyższej wagi. Więcej, mnie
          naprawdę jest obojętne, czy wózek będzie miał po proatu cztery kółka i gondolę,
          czy dodatkowo będzie miał wodotrysk i komputer pokładowy z funkcją sprawdzania
          temperatury otoczenia i wyliczania dni płodnych u matki.
          Nawet, jeśli kogoś na coś stać, nie oznacza to, że będzie to kupował - kupi to
          wówczas, gdy uzna, że jest mu to potrzebne, że jest to dla niego ważne.
          Heh, bawi mnie sposób postrzegania na forum ludzi zamożnych - naprawdę, to, że
          ktoś ma pieniądze, nie znaczy, że kupuje wszystko, na co tylko spojrzy,
          wyłącznie dlatego, że "go na to stać".
          • moreno500 Re: jesli kogos stac 05.09.06, 16:14
            nie dlatego, że go po prostu stać, tylko dlatego, że jest lepszy.
            • mama_kotula Re: jesli kogos stac 05.09.06, 16:37
              moreno500 napisała:

              > nie dlatego, że go po prostu stać, tylko dlatego, że jest lepszy.

              No łapy opadają.
              Moreno, ale jeśli d.l.a m.n.i.e subiektywnie lepsza jest parasolka za 150 zł,
              niż full wypas sprzęt za 1500, ponieważ niepotrzebne mi jest 1000 funkcji typu
              wodotrysk i hamulce tarczowe?
              Aha, co do książek - nie wiem, czego tu można nie rozumieć. Jedni wolą mieć
              wypasiony wózek, inni wolą mieć pełną bibliotekę, co kto lubi. Teraz rozumiesz?
              • moreno500 Re: jesli kogos stac 05.09.06, 16:43
                nie rozumiem, bo inni chcą mieć i jedno i drugie, i książki, i wózek, to Ci
                próbuję wytłumaczyć. i chodzi mi o to, że ta parasolka za 150 przeważnie się
                szybciej rozpadnie, niż ta za 1500. to jak t-shirt od chińczyka i t-shirt z
                cottonfield - jeden ponosisz miesiąc, a drugi 6 lat. chyba, że dla Ciebie i tak
                ten od chińczyka subiektywnie będzie lepszy. jeśli o to Ci chodzi, to dyskusję
                możemy uznać za zamkniętą, co nie oznacza, że Cię zrozumiałam. zawsze uważałam,
                że biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy.
              • b.bujak Re: jesli kogos stac 05.09.06, 17:14
                mama_kotula - z tymi książkami... wiesz, domową biblioteczkę trudniej jest
                wyprowadzić przed dom i przeparadować przed sąsiadami; podobnie kurs językowy
                jest trochę mało spektakularny... a takim wózkiem to się można dowartościować -
                jeśli ktoś potrzebuje oczywiście smile
                • moreno500 Re: jesli kogos stac 05.09.06, 17:17
                  w dużym mieście żaden szpan przed sąsiadami - w końcu anonimowość. ale na
                  wszelkich wioskach jak znalazł
                  • b.bujak Re: jesli kogos stac 05.09.06, 17:32
                    a.... to w tym tkwi Twój problem, moreno500...
                    może pomyśl o przeprowadzce
                    • moreno500 Re: jesli kogos stac 05.09.06, 18:03
                      ?????? ale dokąd mam się przeprowadzać? tu się urodziłam, wychowałam i jest mi
                      tu dobrze. nie wiem, jaki ma to związek z dyskusją na temat "czy droższy wózek
                      jest lepszy" i z pomocą autorce wątku w podjęciu decyzji
                • jennefer3 Re: jesli kogos stac 05.09.06, 17:40
                  b.bujak napisała:

                  > mama_kotula - z tymi książkami... wiesz, domową biblioteczkę trudniej jest
                  > wyprowadzić przed dom i przeparadować przed sąsiadami; podobnie kurs językowy
                  > jest trochę mało spektakularny... a takim wózkiem to się można
                  dowartościować -
                  >
                  > jeśli ktoś potrzebuje oczywiście smile

                  No właśnie-trafiłaś w sedno.Szczególnie,gdy takim wózkiem paraduje para,z
                  przeproszeniem ,gó..arzy,często na utrzymaniu rodziców.Mają przecież taki
                  fajny,markowy gadżet dla dzidzi czyt. stać ich na dziecko.Widziałam na własne
                  oczy i to wcale nie na wsi.

                  I broń Boże nie jest to przytyk do Moreno,tylko taka luźna uwaga na marginesie.
                  Tak na serio,wali mi to ile kto wydał i na co-nie mnie to oceniać ale powyższe
                  zjawisko nieodmiennie mnie fascynuje-takie jest dla mnie niezrozumiałe.
                • mama_kotula Re: jesli kogos stac 05.09.06, 19:25
                  b.bujak napisała:

                  > mama_kotula - z tymi książkami... wiesz, domową biblioteczkę trudniej jest
                  > wyprowadzić przed dom i przeparadować przed sąsiadami; podobnie kurs językowy
                  > jest trochę mało spektakularny... a takim wózkiem to się można dowartościować
                  - jeśli ktoś potrzebuje oczywiście smile

                  Aaaa, nie pomyślałam.
                  Będę miała na uwadze, biję się w piersi i biegnę po nowy drogi wózek, bo
                  przecież wstyd mieć parasolkę za 150 zł (moja, o zgrozo, kosztowała 80 zł w
                  Kerfurze).
        • latouche ostroznie z ocenianiem kogo na co stac 05.09.06, 19:33
          radze Ci ostroznosc w ocenianiu zamoznosci ludzi po jej zewnetrznych oznakach.
          Pan od sieci Ikea ponoc jezdzi niezbyt nowym Renault czy czyms rownie skromnym,
          a lata zawsze klasa turystyczna. Sadzisz, ze nie stac go na wiecej? ;-PP

          • kathee Re: ostroznie z ocenianiem kogo na co stac 05.09.06, 21:56
            dokładnie, ludzie mający kasę i coś w mózgu zazwyczaj nie wychylają się ze
            swoimi pieniędzmi. Normalne ubrania, samochód. Za to dużo biednych musi pokazać
            na co ich stać..zastaw się a postaw
    • karolina216 Re:kup to na co cię stać 05.09.06, 10:48
      ja używam wózka chicco 4 WD TECH- wózek 3 funkcyjny naq dużych kołach- właśnie
      na takim mi zależało więc kupiłam. jestem bardzo zadowolona, choć teraz chcę go
      sprzedać i kupić spacerówkę quinny speedi lub freestyle 2006. Nie mam starszych
      dzieci, więc innych ważniejszych wydatków tym samym też nie. każdy kupuje to
      się mu podoba i na co go stać. to prawda że na gondoli można trochę oszczędzić
      bo nie służy długo, ale dla jessienno-zimowych dzidziusiów jest bardzo
      potrzebna.
      • magdaomar jeden woli 05.09.06, 18:56
        auto z pelna opcja klimatyzacja i innymi bajerami bo lubi wygode np ja tak
        mam.A drugiemu wystarczy cos skromnego.Zalezy tez duzo od srodowiska w jakim
        zyjemy.Ja nie lubue rzeczy oklepanych raz sie zyje ja spelniam swoje
        marzenia.Ta dyskusja jest bez sensu kazdy kupuje to na co go stac.Wiele osob
        krytykuje to co ja kupuje ale to moja sprawa bo moje pieniadze proste.
        • mama_kotula Re: jeden woli 05.09.06, 19:28
          magdaomar napisała:

          > auto z pelna opcja klimatyzacja i innymi bajerami bo lubi wygode np ja tak
          > mam.A drugiemu wystarczy cos skromnego.Zalezy tez duzo od srodowiska w jakim
          > zyjemy.Ja nie lubue rzeczy oklepanych raz sie zyje ja spelniam swoje
          > marzenia.Ta dyskusja jest bez sensu kazdy kupuje to na co go stac.Wiele osob
          > krytykuje to co ja kupuje ale to moja sprawa bo moje pieniadze proste.

          Magdaomar, czy to nie ty przypadkiem zakładałaś na Niemowlaku wątek, w którym
          krytykowałaś osoby, które wydają miesięcznie ponad 200 zł na utrzymanie dziecka?
          Bo coś mi się wydaje, że jesteś, hm... niekonsekwentna?
          • latouche Re: jeden woli 05.09.06, 20:00
            mama_kotula napisała:

            > Magdaomar, czy to nie ty przypadkiem zakładałaś na Niemowlaku wątek, w którym
            > krytykowałaś osoby, które wydają miesięcznie ponad 200 zł na utrzymanie dziecka
            > ?
            > Bo coś mi się wydaje, że jesteś, hm... niekonsekwentna?
            Eee tam, Mamo_Kotula, czepiasz sie smile Smarkacz ma wypasiony wozek
            prawie_jak_Mercedes, to co mu jeszcze potrzeba smile
            • mama_kotula Re: jeden woli 05.09.06, 20:44
              latouche napisała:

              > mama_kotula napisała:
              >
              > > Magdaomar, czy to nie ty przypadkiem zakładałaś na Niemowlaku wątek, w kt
              > órym
              > > krytykowałaś osoby, które wydają miesięcznie ponad 200 zł na utrzymanie d
              > ziecka
              > > ?
              > > Bo coś mi się wydaje, że jesteś, hm... niekonsekwentna?
              > Eee tam, Mamo_Kotula, czepiasz sie smile Smarkacz ma wypasiony wozek
              > prawie_jak_Mercedes, to co mu jeszcze potrzeba smile

              No właśnie dlatego się dziwię, dlaczego pani Magdaomar nie potrafi zrozumieć
              kwestii priorytetów, choć sama myśli priorytetowo (wózek ważny - czyli musi być
              klasy światowej, za 3000 przynajmniej, comiesięczne wydatki mniej ważne - czyli
              można wydać co najwyżej 200zł).
              No nic tam, już teraz wiem, że jestem niemodna i nietrędi, i nie si, i
              kompletnie nie szpanerska. Jutro idę po nowy wózek. Tylko jeden szkopuł jest
              taki, że moje dzieci bardzo rzadko jeżdżą wózkiem... chyba rozejrzę się w
              związku z tym za jakimś szpanerskim motorkiem... ;-P
              • b.bujak Re: jeden woli 05.09.06, 22:50
                mama_kotula napisała:
                Tylko jeden szkopuł jest
                > taki, że moje dzieci bardzo rzadko jeżdżą wózkiem... chyba rozejrzę się w
                > związku z tym za jakimś szpanerskim motorkiem... ;-P

                eee tam - zainwestuj od razu w auto marki BMW; nie zapomnij o dresikach z
                lampaskami
        • pryderi Re: jeden woli 05.09.06, 19:29
          a ja powiem tylko tyle, ze nie sztuka wydać kupę kasy na coś co jest modne, ale
          sztuka zminimalizować koszty , kupić coś ekstra i to coś ma się nam podobać i
          być dla nas superfajne. ja znalazłam bebecara nowego, który kosztował w
          komplecie z fotelikiem samochodowym ponad 3 tyś. zachorowałam na ten wózek i
          szukałam takiego używanego, z nadzieją, że znajdę mało używany za pół ceny...
          szukałam i znalazłam mało używany, wcale nie zniszczony z fotelikiem za 1/3
          ceny sklepowej. nie mam poczucia winy, że dla swojego dzidziula kupiłam uzywany
          wózek. może dlatego właśnie cieszę się ze becikowe mam super bebecara na
          jakiego "zachorowałam".
          • moreno500 Re: jeden woli 05.09.06, 21:32
            ale w kwestii roztrząsanego tu wątku - masz wózek z tych droższych, który moim
            zdaniem jest lepszy, niż jakieś deltimy. a nie ważne, że zapłaciłaś za niego
            mniej, chodzi mi o to, że jednak markowe w przeważającej części przypadków
            znaczy lepsze.
            najlepsze, że ja nawet nie wspomniałam, jakim wózkiem jeżdżę, ale już zostałam
            odpowiednio zakwalifikowanasmile
            • mama_kotula Re: jeden woli 05.09.06, 22:00
              moreno500 napisała:

              > ale w kwestii roztrząsanego tu wątku - masz wózek z tych droższych, który moim
              > zdaniem jest lepszy, niż jakieś deltimy.

              Kluczowe sformułowanie tego wątku: m.o.i.m z.d.a.n.i.e.m.
              Moreno, imho taka dyskusja jest w ogóle niepotrzebna. Dlaczego? Ano dlatego, że
              nie ma czegoś takiego jak "wózek obiektywnie lepszy", ponieważ każdy ma inne
              kryteria "obiektywnej lepszości".


              > chodzi mi o to, że jednak markowe w przeważającej części przypadków
              > znaczy lepsze.
              Ale co znaczy: lepsze?
              Mniej awaryjne? Z większą ilością funkcji? Lżejsze? Z "bajerami"? Lepiej
              wyważone? Z przekładaną rączką? Z funkcją montowania fotelika samochodowego? Z
              mocniejszymi hamulcami? Z regulacją oparcia do 5 pozycji? Ze zdejmowaną tapicerką?
              Jeszcze raz napiszę: każdy ma inne potrzeby w kwestii wózka i dla każdego co
              innego będzie "lepsze". Dla mnie np. regulacja oparcia w 5 pozycjach, funkcja
              montowania fotelika czy przekładana rączka nie ma kompletnie żadnego znaczenia,
              bo nie mam potrzeby korzystania z tych funkcji, zatem nie będę poszukiwać wózka
              z tymi udogodnieniami.
              • agni71 Re: definicja "lepszości" :-) 05.09.06, 22:58
                > Ale co znaczy: lepsze?
                > Mniej awaryjne? Z większą ilością funkcji? Lżejsze? Z "bajerami"? Lepiej
                > wyważone? Z przekładaną rączką? Z funkcją montowania fotelika samochodowego? Z
                > mocniejszymi hamulcami? Z regulacją oparcia do 5 pozycji? Ze zdejmowaną
                tapicer
                > ką?

                Dla mnie kluczowym kryterium jest bezawaryjność, czyli wózek trwalszy jest
                (chyba obiektywnie?) lepszy od takiego, w którym poszczególne elementy sie
                psują. No i trzeba by rozpatrywac wózki w ich poszczególnych kategoriach, a
                więc wózki na pompowanych kołach, wózki - parasolki takie bardziej wypasione,
                wózki-parasolki najprostsze i najlżejsze itd. wink

                aga
                • mama_kotula Re: definicja "lepszości" :-) 05.09.06, 23:16
                  agni71 napisała:

                  > Dla mnie kluczowym kryterium jest bezawaryjność, czyli wózek trwalszy jest
                  > (chyba obiektywnie?) lepszy od takiego, w którym poszczególne elementy sie
                  > psują.

                  Ano widzisz. I teraz wystarczy odpowiedzieć na pytanie: czy markowy = trwalszy?
                  Przeważnie tak.
                  Nie jest to jednak regułą - z dwóch moich bliźniaczych wózków to właśnie ten
                  "bardziej markowy" (zabij, ale nazwy nie podam, bo nawet jej nie pamiętam) w
                  ciągu pół roku 3 razy wylądował w serwisie, aby było śmiesznie, moje dwie
                  koleżanki miały identyczne problemy z tym wózkiem. Wózek kosztował 1800 zł,
                  zatem (chyba?) podpada już pod kategorię "droższy".
                  Graco Duorider służy mi od dwóch lat bezawaryjnie (wyjątek - złamana z mojej
                  winy plastikowa zawleczka od koła).

                  Niektórzy na tym forum utożsamili jednak "drogi" z "lepszy" i traktują
                  sformułowanie "droższe jest lepsze" jako pewnik nie wymagający dowodu.
                  • moreno500 Re: definicja "lepszości" :-) 05.09.06, 23:40
                    z całym szacunkiem, ale graco to jest dobra, markowa firma, cen nie znam, ale
                    to nie jest jakaś tania tandeta
                    • mama_kotula Re: definicja "lepszości" :-) 05.09.06, 23:54
                      moreno500 napisała:

                      > z całym szacunkiem, ale graco to jest dobra, markowa firma, cen nie znam, ale
                      > to nie jest jakaś tania tandeta

                      A zatem powiem ci, że moja bliźniacza spacerówka graco (nowa oczywiście)
                      kosztowała 560 zł smile
                      • moreno500 Re: definicja "lepszości" :-) 06.09.06, 10:02
                        to dlatego, że graco produkuje w Polsce, ale korzysta z rozwiązań i technologii
                        stosowanych w swoich wózkach na całym świecie od lat. i możemy płacić za niego
                        z polskiej pensji. a za bebecary, bebe conforty płacimy tyle, co francuzki czy
                        hiszpanki, a nasze pensje są nieporównywalne. te wózki nie są drogie tylko my
                        mało zarabiamysad((ale upieram się, że markowe, droższe (widać, że z małymi
                        wyjątkami), jest lepsze
        • latouche Re: jeden woli 05.09.06, 19:58
          magdaomar napisała:

          > auto z pelna opcja klimatyzacja i innymi bajerami bo lubi wygode np ja tak
          > mam.A drugiemu wystarczy cos skromnego.Zalezy tez duzo od srodowiska w jakim
          > zyjemy.Ja nie lubue rzeczy oklepanych raz sie zyje ja spelniam swoje
          > marzenia.Ta dyskusja jest bez sensu kazdy kupuje to na co go stac.
          poprawka - i to co mu sie spodoba smile Nie ma prawa zobowiazujacego bogatych do
          kupowania drogo. Czesto gesto bywa ze im kto bogatszy tym bardziej sknerzy smile
          > Wiele osob
          > krytykuje to co ja kupuje ale to moja sprawa bo moje pieniadze proste.
          Jasne. Szczerze powiedziawszy ja mam calkowicie w nosie co Ty kupujesz,
          zwlaszcza ze nikt tego nie jest w stanie sprawdzic smile
          • magdaomar buhahaha 05.09.06, 21:04
            kazdy kupuje to na co go stac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            jesli ktos zarabia 1000zl to raczej wozka za 3000zl nie kupuje.Mam gdzies w
            czym wozicie wasze dzieci jak dla mnie to mozecie wozic taczka do gnoju!!!!!!
            ale uzywana a nie nowa.Kazdy ma inne wymagania jak i warunki finansowe to chyba
            logiczne.Jednemu wystarcza 3 pokoje w bloku a innemu 300m dom.
            • latouche Re: buhahaha 05.09.06, 22:00
              magdaomar napisała:

              > kazdy kupuje to na co go stac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              to spróbuj gdzieś kupić odrobinę klasy smile bo poniższa wypowiedż raczej o niej
              nie świadczy smile
              >Mam gdzies w
              > czym wozicie wasze dzieci jak dla mnie to mozecie wozic taczka do gnoju!!!!!!
    • figrut Re: droższy=lepszy? 05.09.06, 23:45
      Mam wózek wielofunkcyjny kupiony w komisie za 299 złotych cztery lata temu. Te
      wózki nowe kosztowały wtedy 550 złotych [Inowrocław]. Wózek kupiłam taki, jaki
      chciałam. To, na czym mi zależało to miał: przekładana rączka, rozkładany na
      płasko, solidny, jasny kolor, folia przeciwdeszczowa, łatwo składany, duże koła,
      ogromny kosz na zakupy, nosidełko z usztywnianym dnem i budką w razie deszczu,
      odpinane całkowicie poszycie [możliwość bezproblemowego wyprania], odpinana
      barierka [przydaje się przy starszych dzieciach które raz chodzą, raz wskakują
      do wózka], materiał który łatwo nie blaknie, pasy bezpieczeństwa, dobra
      amortyzacja, materiał z którego łatwo jest wytrzeć na szybko jogurt, loda i
      inne. Wózek przed moją dwójką służył jakiemuś dziecku w okresie
      niemowlęco-dziecięcym, służył starszemu synkowi, młodszemu synkowi i obu razem
      [dość szerokie siedzisko, więc razem się mieszczą] i jak do tej pory nic się w
      nim nie zepsuło. Wózek był wyprodukowany w Częstochowie, firmy nie pamiętam bo
      się naklejka zdarła. Dla córki miałam wózek niesamowicie w tamtych [16 lat temu]
      modny i drogi, ale ja wtedy 19 letnią gó..arą byłam i chciałam sie pokazać.
      Teraz się z siebie śmieję, że na głupi wózek całą swoją miesięczną wypłatę i
      książeczkowe oszczędności wydałam. W tym cud wózku na pierwszych spacerach pękła
      rurka na której trzymało się koło - na szczęście uznali reklamację. Nie zawsze
      droższe znaczy lepsze.
    • elcynka Nie miałam pojęcia , że wywołam taką dyskusję:) 06.09.06, 09:06
      Ale macie racje, każdy kieruje się swoimi ideałami, dla jednych cena bedzie
      priorytetem dla innych marka. Zdecydowałam się na nowy z allegro za 630zl. A
      czy będzie wyjdzie 'w praniu'. Mam nadzieję , ze tak, wyglada dosć solidnie i
      estetycznie, a na markach i tak się nie znamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka