maja305
04.09.06, 20:04
To jest mój punkt widzenia i moje doświadczenia-wiem,że każdy jest inny- ale
postanowiłam się nimi podzielić.Dużo czytałam na temat porodu-szczególnie na
tym forum-stworzyłam sobie własne zdanie na ten temat-chciałam rodzić tylko
naturalnie-w końcu to natura czyli nie może być nic lepszego.W końcu
przyszedł ten dzień kiedy dzielnie pojechałam z mężem do szpitala.Nie miałam
opłaconego ani lekarza ani położnej-wykupiliśmy tylko salke,żeby móc rodzić
razem.Bardzo szybko wszystko się toczyło aż pojawiły się te prawdziwe
skurcze, które były nie do wytrzymania( a myślałam,że ze mnie taka twarda
sztuka!)Poprosiłam o znieczulenie zzo, niechętnie ale dostałam-było ryzyko
zatrzymania porodu,który pięknie sie toczył-no i tak też się stało.Wszystko
stanęło.Nie brałam w ogóle pod uwagę tego drugiego znieczulenia bo zostałam
poinformowana,że jest szkodliwe dla dziecka i można dostać tylko określoną
dawkę-czyli jak nie urodziłabym za szybko musiałabym nieźle pocierpieć-
przynajmniej ja tak to zrozumiałam.Założenie zzo było troche nieprzyjemne ale
wiadomo,że na wakacjach nie byłam.Chciałam jeszcze wspomnieć,że trafiłam na
super lekarzy i położne(może to zasługa szpitala).I tu pojawiło się moje
zdziwienie i rozpoczął się koszmar rodzenia na zzo!Dostawałam oczywiście
oxytocynę na przyspieszenie i z każdym skurczem było gorzej!Otóż zzo
likwiduje skurcze macicy a zostawia bóle parte(kompletnie nie miałam o tym
pojęcia).To co ja przeżyłam to był jeden wielki koszmar!Przez 10 godzin
darłam się z bólu!Obiecałam sobie,że nigdy nie zrobię z siebie wrzeszczącego
zwierzaka ale niestety nie dało się nad tym w ogóle zapanować! Ten ból był
poprostu nie do opisania... Ja nie wiem jak kobiety mogą pisać,że urodziły,że
to tak jak bardzo bolesny okres,że da się przeżyć? Nie wiem, może ja jestem z
kosmosu?!Ale ja z ledwością to przeżyłam!Nie rozumiem po co jest to zzo?!
Czułam tylko ścierpniętą dupę.Czemu nigdzie nie przeczytałam nic takego na
ten temat?Niby wszystko OK ale ja czuję niesmak.Dlaczego w tych czasach
musiałam tak cierpieć?!Dlaczego niby ten poród naturalny jest taki lepszy?!
Może dlatego,że później nie można siedzieć na dupie?!I podmywać się w stresie
i bólu.Wszystkim co nie rodzili odradzam poród naturalny-to jest jakies chore-
dlaczego w tych czasach kobieta musi tak cierpieć?Co to? Jakieś średniowiecze?
Zacofanie?Kto to wymyślił???????????????