Dodaj do ulubionych

Uniknąć łyżeczkowania????

15.09.06, 08:26
Drogie dziewczynki opisałam już moją historię w wątku trochę wcześniejszym.W
środę na USG lekarka stwierdziła,że ciąża najprawdopodobniej się nie
rozwija.Licząc od ostatniej miesiączki był początek 6tc i nie było widać
zarodka.Kazała powtórzyć betę dwukrotnie jeśli nie będzie rosła to zrobić
jeszcze jedno USG i iść do szpitala na czyszczenie. Betę odbieram
dzisiaj.Rano na papierze zauważyłam śluz podbarwiony lekko krwią, a teraz
brązowe leciutkie plamienie jak zawsze przed miesiączką.Czuję dzisiaj,że
jednak się nie udało.Piersi opadły, przestały boleć.Mam do Was pytanie. Nie
chcę dzwonić do lekarza,bo oni natychmiast każą jechać do szpitala,a
naczytałam się,że po tym zabiegu czasem ciężko zajść w ciążę. Czy jeśli nic
mnie nie boli,mogę jeszcze poczekać i może uda się poronić w domu,bez
zabiegu????Jak było u Was???Kiedy potem udało Wam się zajść w ciążę.
Obserwuj wątek
    • amwaw Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 08:36
      Jeżeli zaczniesz bardziej krwawić jedź na izbę. Nie jesteś w stanie stwierdzić
      czy jest to poronienie niekompletne czy kompletne, a pozostałości mogą
      doprowadzić do poważnych konsekwencji.Ja miałam poronienie niekompletne. Zanim
      w szpitalu zrobia łyżeczkowanie spróbują podać Ci środki powodujące skurcze
      macicy, żeby organizm sam się oczyścił, ale będziesz monitorowana na usg czy
      jama macicy jest już pusta. Po łyżeczkowaniu nie jest trudno zajść w ciąże(
      wręcz przeciwnie), ale po poronieniu( o ile takie będzie) powinno się odczekać
      przynajmniej 3 miesiące.Zaszłam w ciąże rok po zabiegu. Mi lekarz radził
      odczekać 6 miesięcy z zajściem w ciąże. Nie miałam żadnych problemów po zabiegu.
      • megi_25 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 08:42
        Dziękuję Ci.Mam dzisiaj drobne plamienia brązowe,tylko na papierze,ale jakoś
        czuję,że już po wszystkim.Myślę,że to może nawet wina lekarki,która w środę
        postawiła mi taką diagnozę.To było jeszcze bardzo wcześnie.Następnym razem
        pójdę na USG dużo,dużo później.Bo nerwy mogły wszystko spowodować,od środy
        ciągle płaczę.
        Zobaczę co będzie dalej.Na razie leciutko plamię i nie mam bóli.O 13 odbiorę
        betę.Jak nic się nie będzie działo mam ją powtórzyć w pon.
        • amwaw Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 08:56
          Może wszystko będzie dobrze, a beta będzie bardzo ładna.
          Palamienie w ciąży miałam(znaaaacznie większe niż Ty) i wszystko było w
          porządku.
          Poronienie to zupełnie inna bajka.
          • amwaw Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 08:56
            "Plamienie" oczywiściewink
          • megi_25 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 08:58
            Wiesz,bo wszystko było dobrze.Niepotrzebnie moja ginekolog powiedziała,że mogę
            iść już na usg.W zasadzie wg bety to był dopiero 3tc /od zapłodnienia/,bo wg
            ostatniej miesiączki już był 6.Lekarka na USG powiedziała,że albo to bardzo
            młoda ciąża /nie wiem co oznacza bardzo młoda,bo na początku nic nie
            widać/,albo się nie rozwija,bo nie było zarodka, tylko pęcherzyk ciążowy 4,9 mm
            i zaznaczony pęcherzyk żółtkowy.Ja jednak strasznie się załamałam i to
            spowodowało u mnie ból brzucha,chyba ze stresu.Dziś czekam na betę.Strasznie
            się boję.
            • mamusia100 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 11:54
              Megi, czasami ciaza rozwija sie nieco wolniej. Ciaza mloda.. tez to uslyszalam i
              zupelnie nie wiedzialam co to oznacza. teraz jestem madrzejsza o swoje wlasne
              gorzkie doswiadczenia. To znaczy ze ciaza wiekowo, czyli od daty miesiaczki nie
              odpowiada rozmiarowi. Ale to nie jest wyrok! Wszystko zalezy od dlugosci cyklu.
              Lekarza w szpitalu powiedzial mi ze czasami ciaza jest dlugo "mloda" a potem
              jednak jest wszystko OK. Mam nadzieje ze tak bedzie w Twoim przypadku. Trzymaj
              sie cieplutko.
    • kittta miałam podobnie 15.09.06, 09:10
      U mnie niestety ciąża przestała się rozwijać! tzw. puste jajo bez zarodka.W
      8tg. trafiłam do szpitala. Chciałam jak najszybciej mieć to za sobą. Miałam
      plamienia. Po interwencji farmakologicznej macica sama się oczyściła i nie
      robili łyżeczkowania- co jest podobno nie za częste. Bardzo to przeżyłam!!!To
      było w sierpniu zeszłego roku a w sierpniu tego roku tuliłam już moją
      miesięczną córeczkę!!! Jeśli nie robią łyżeczkowania, nie trzeba nawet czekać 3
      cykli, ja zaszłam w kolejną ciąże po 2. I jeszcze pomogła mi myśl że skoro się
      zarodek nie uwidocznił się to tak jakby nigdy dzicka nie było!!! Głowa do góry.
      Będzie dobrze!
      pozdrawiam
      Justyna

      src="<a
      href="b1.lilypie.com/y4UAp2.png""
      target="_blank">b1.lilypie.com/y4UAp2.png"</a> alt="Lilypie 1st Birthday
      Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
    • minnie77 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 09:10
      Witaj megi,
      A ja bym poradziła jednak zaczekać kilka dni. Sama przeszłam przez 2 poronienia
      i udało mi się za każdym razem uniknąć zabiegu. Jednak za pierwszym razem po
      stwierdzeniu martwej ciąży udałam się od razu do szpitala a tam przygotowywują
      od razu do zabiegu. Udało mi się tylko dlatego, że po podaniu leku na wywołanie
      skurczy poroniłam wszystko i nie było potrzeby "czyszczenia" (nie cierpię tego
      słowa). Musiałam tylko po 2 tygodniach powtórzyć badanie USG, żeby potwierdzić,
      że macica jest czysta. Natomiast za drugim razem już byłam mądrzejsza i po
      stwierdzeniu przez lekarza pustego jaja płodowego (w 6tc)czekałam w domu na
      krwawienie. I po 4 dniach się doczekałam. Pojechałam oczywiście na Izbę Przyjęć
      ale tam na pytanie Pani Doktor czy zostaję w szpitalu powiedziałam, że jeśli
      nie ma takiej potrzeby to wolałabym zostać w domu (mam małą córeczkę). Pani
      Doktor stwierdziła, że to dobra decyzja bo na tym etapie jest b. duże
      prawdopodobieństwo, że się wszystko samo poroni. Dostałąm zalecenia
      oszczędzania się, przy silnych skurczach Nospa, za trzy dni kontrolne USG i
      tylko w razie jakbym dostała krwotoku to miała się zgłosić do szpitala. Po 3
      dniach USG wykazało, że macica jest pusta, krwawienie trwało jak zwykła
      miesiączka, nie było żadnych problemów.
      To było na początku stycznia, w czerwcu ponowiliśmy starania, w lipcu zaszłam w
      ciążę (teraz 10tc), na razie wszystko OK. Starać mogliśmy się już po 3
      miesiącach ale postanowiliśmy poczekać trochę dłużej, w tym czasie wybraliśmy
      się na wspaniałe wakacje, odstresowaliśmy się, przestaliśmy rozpamiętywać.
      Także trzymaj się ciepło, zabiegu da się uniknąć tylko nie wolno wpadać w
      panikę.
      Serdecznie pozdrawiam.
    • kittta betahcg 15.09.06, 09:12
      A i beta hcg było u mnie niższe niż wiek ciąży wskazywał ale rosło co dawało mi
      złudne nadzieje! Rosło ale dużo za wolno!
    • kiaram1 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 09:19
      Czesc. Nie martw sie na zapassmile Ja miałam pusty pęcherzyk w zeszłym roku we
      wrześniu. U mnie okazało się to dopiero w 11 tygodniu. Lekarka powedziała, że
      nie ma co ryzykować bez czyszczenia, bo powikłania moga być duzo gorsze sad(,
      więc gdyby u Ciebie sprawdział sie gorsza wersja to radze Ci nie ryzykować. Z
      zajsciem w ciążę ponownie nie miałam problemu. Teraz jestem w 4 miesiącu. Wiem,
      że trzeba odczekać po zabiegu co najmniej 3 miesiące. Ale głowa do góry, nawet
      w najgorszym wypadku lepiej ze pęcherzyk był pusty, niz miałoby to byc typowe
      poronienie.
      Trzymam kciuki, że u Ciebie wszystko jednak będzie dobrze
    • mokopi Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 10:29
      Jak pójdziesz do szpitala to na pewno nie zrobią Ci zabiegu. Zostaniesz najpierw na obserwacji, kilka razy zrobią badania poziomu bhcg i w zależności co wyjdzie będzie zabieg lub nie. 6tc to zbyt wcześniej by stwierdzić czy ciąza się rozwija czy nie, czy doszło do poronienia czy nie.
      Nie zastanawiaj się tylko idź na zabieg, to że cięzko po nic zajść w ciąże to akurat nie jest prawdą.
      Miałam taką sytuację jak Ty. Leżałam w szpitalu 1 tydzień na obserwacji zakończonej łyżeczkowaniem. 4 miesiące później zaszłam w ciąże. Ola w listopadzie skończy 3 lata.

      Trzymaj się mocno.
    • kathee Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 10:51
      miałam łyżeczkowanie. Pusty pęcherzyk 6/9 tydzień
      łyżeczkowanie było 25 listopada 2004, 6 grudnia 2005 urodziłam zdrowego chłopaka
      zaszłam w ciążę w pierwszym podejściu, ciążą książkowa, w 6 m-cu łaziłam po
      Bieszczadach.
      Fakt, moim największym marzeniem było jak najszybsze wyjscie ze szpitala.
      jeśli Twoja ciąża faktycznie jest młoda(napoczątku widać tylko pęcherzyk bez
      zarodka) to lepiej poczekaj przynajmniej z tydzień. Nie raz czytałam o tym jak
      po tygodniu okazywało się ze zarodek jest.
    • mamusia100 kto opowiada takie głupoty? 15.09.06, 11:50
      nie wiem skad przekonanie ze po lyzeczkowaniu trudniej sie zachodzi w
      ciaze!!!!!! Dziewczyno to jest dla Twojego dobra. Nie mozna nosic w sobie
      martego zarodka bo doprowadzisz sie dopiero do zlego stanu i wtedy dopiero beda
      problemy! Odczekaj spokojnie jeszcze chwile, bo plamienie nie zawsze jest oznaka
      poronienia. Potem idz na dobre usg. Jesli niestety sie nie udalo to poddaj sie
      lyzeczkowaniu. Niektore kobiety same "wydalaja" zarodek (przepraszam za
      wyrazenie) i wtedy nie trzeba robic czyszczenia.
      Dla pocieszenia - ja niestety mialam ciaze martwa, mialam robione lyzeczkowanie
      + laparoskopie (usuniecie torbiela wielkosci grejfruta) w marcu br. Obecnie
      koncze 8 tc. Jak narazie wszystko jest OK.
      Zycze Ci zdrowia, spokoju i abys nie zawsze sugerowala sie opiniami innych!
    • ominika Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 13:39
      Poroniłam na przłeomie5/6 tygodnia. Obyło się bez łyzeczkowania. macica sama się
      oczyściła, bo to bardzo wczesna ciąża. Łyżeczkowanie nie tyle utrudnia zajście w
      kolejną ciążę, co jedynie opóźnia je. Wyściółka macicy przeciez musi się wygoić
      i odbudować. Życze dobrych myslki mimo wszystko,
      D.
    • kluseczka74 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 16:49
      Ja miałam łyżeczkowania po poronieniu. Najpierw podano mi Cytotek na wywałoanie
      a jak nie pomogło to potem był zabieg. Po 6 miesiacach juz była nastepnej ciąy a
      teraz bez żadnego trudu ,, przez lekki przypadek " w trzeciej. Łapiej przez to
      przejśc i mie pewnośc, wszystko jest ,,czyste,,. Jednak w Twoim przypadku
      napewno wszystko będzie OK. Musisz troszke poczekac i zobaczysz serducho
      • betti23 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 17:22
        megi i co z ta beta?masz juz wyniki?
        • megi_25 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 17:44
          Tak odebrałam betę.Wynosi 993.To chyba całkiem dobrze.Przy takiej może po
          prostu nie widać jeszcze zarodka.Mam jednak też małe plamienie,ale biorę
          duphaston i leżę,więc może samo przejdzie.
          • betti23 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 18:50
            megi-moja beta w 35dc wynosila 931.32 i teraz mam 23tcsmile na 1 usg poszlam
            dopieo ok 9tc bo lekarz mowil ze wczesniej moze nie byc wlasnie widac i
            niepotrzebnie bede sie tylko denerwowac-acha i 2 plamienia mialam tez brazowe w
            10 i 12 tcsmile to macica sie oczyszczala ze starej krwi u mnie-wiec glowa do gory-
            napewno donosisz ta ciazesmile
    • malpa513 Re: Uniknąć łyżeczkowania???? 15.09.06, 19:03
      Ja miałam oczyszczoną macicę po poronieniu i bez problemu zaszłam w ciążę,
      wolałam oczyzczenie niz obawy że może coś zostało i pojawi się jakiś stan
      zapalny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka