ewkaaa3
26.09.06, 18:31
Bylam w ubiegly poniedzialek na usg w Lux Medzie, lekarz (ktory jest polecany
na forum) stwierdzil pecherzyk 10,5 mm i brak zarodka. Obraz
charakterystyczny dla 5 tc. Zrobilam tego samego dnia bete i wyszla prawie
7000. Poszlam znow dzis na wizyte, wciaz brak zarodka, pecherzyk urosl do 13
mm. Lekarz powiedzial, ze przyrost jest za maly i zeby sie przygotowac na
najgorsze. Poryczana pozyczylam od siostry pieniadze i pojechalam na
Finlandzka, do najlepszego specjalisty od usg. Kurcze, jaka mialam nadzieje,
ze on mi cos znajdzie..... Niestety, zarodka brak, ale wg niego pecherzyk ma
18 mm. Wymiar zgodny z obliczeniem ciazy na postawie ostatniej miesiaczki.
Ucieszylam sie, bo przeciez czytam Wasze posty i wiem, ze czasami bardzo
pozno pojawia sie echo... Powiedzialam to wychodzac lekarzowi, a on mi
odpowiedzial, zebym nie wierzyla, ze komus w 8 tygodniu dopiero pojawia sie
zarodek. Ze to bzdury. I ze mam w poniedzialek przygotowac sie na zabieg, bo
szanse mam minimalne... No i tak siedze w domu i rycze.... I zazdroszcze Wam
wszystkim, bo nawet w takiej sytuacji mialybyscie szanse na kolejna ciaze. Ja
nie mam.... Strasznie skomplikowalo mi sie zycie.... Kurcze....