Dodaj do ulubionych

Dziwna reakcja męża

02.10.06, 15:59
Na ostatnim USG (11tydz) mój facet prawie by zemdlałuncertain Załamałam się po tym
incydencie. Co będzie przy porodzie?! Czy u którejś z Was też było coś
podobnego?
Obserwuj wątek
    • ineska2 Re: Dziwna reakcja męża 02.10.06, 16:11
      a czy twoj maz chce byc przy porodzie? teraz stalo sie to bardzo modne, ale
      niekoniecznie musi to byc najlepsze wyjscie, zwlaszcza, jesli twoj maz nak
      reaguje. mojego dlugo namawialam na obejrzenie usg, na porod go nie namawiam,
      bo w sumie nie jest mi tam potrzebny smile czytalam nawet ostatnio wywiad z jakims
      francuskim poloznikiem, ktory mowil, ze porod obserwowany przez np meza nie
      jest wcale naturalny, i ze jego (meza) adrenalina moze sie udzielic kobiecie. a
      jak pewnie wiesz adrenalina hamuje wydzielanie oksytocyny i utrudnia porod.
      wiec moze jeszcze przemyslcie ten wspolny porod, bo jesli to dla niego i tak
      nie bedzie piekne przezycie, to moze lepiej, zeby czekal przed sala smile
      • imoan8 Re: Dziwna reakcja męża 02.10.06, 16:33
        A nie wydaje Ci się, że mógł tak zareagować, bo to zrobiło na nim duże wrażenie.
        Przecież my mamy świadomość, jakiegoś "obcego" życia w nas, dzięki różnym
        objawom - z dnia na dzień coraz większą i "dorastamy" do tego badania usg, a dla
        nich to pierwsze realne, namacalne (no- wzrokowo) doznanie związane z przyszłym
        dzieckiem. Od tego dnia on też zacznie przechodzić tę ewolucję,która już jest
        twoim udziałem, a do porodu jeszcze jest dużo czasu i już wtedy oboje będziecie
        mieć zupełnie inną świadomość niż dziś. Nie oceniaj tak pochopnie.
        • joanna.marta Re: Dziwna reakcja męża 02.10.06, 18:32
          A u nas było tak... Poród był rodzinny i w naszym przypadku to było najlepsze
          rozwiązanie z mozliwych. Mnie mąż w porodzie bardzo pomógł. Dzisiaj nie
          wyobrażam sobie, jakby to było bez niego. Do wrażliwców nie należy i dlatego
          nie było obawy o jakieś omdlenia, zasłabnięcia. I rzeczywiscie jego "trzeźwa"
          postawa była pomocna. Cały poród stał twardo nogami na ziemi i naprawdę. Za to
          na pierwszym USG... Widziałam łzy w oczach mojego męża. Prawdziwe. A przez
          chwilę to nie umial słowa wydusic z siebie. spoglądał na monitor i ściskał
          (momentami gniótł) mi rękę. Chyba to były jedyne łzy, jakie widziałam u mojego
          męża. Także "słabsza dyspozycja" przy USG nie jest jednoznaczna z omdlewaniem
          przy porodzie. smile
          • shemsi1 Re: Dziwna reakcja męża 02.10.06, 18:44
            musisz z nim pogadać. Mąż prawdę ci powie big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka