Dodaj do ulubionych

pytanie do mam:)

31.10.06, 21:38
ile po dacie przewidywanego porodu wynosił najdłuższy czas w jakim
urodziłyście naturalnie czyli pomijając akcję wywołania porodu... ja miałam
termin na wczoraj, byłam na ktg i lekarz powiedział że jeżeli do 7.11. nie
urodzę to mam się zgłosić do szpitala i mnie trochę pomęczą... szczerze mówiąc
nie chciałabym mieć "sztucznej" akcji porodowej...
Obserwuj wątek
    • aga55jaga Re: pytanie do mam:) 31.10.06, 21:44
      termin miałam (w II ciąży) na ok 18 kwietnia urodziłam 1 maja
      • aga55jaga Re: pytanie do mam:) 31.10.06, 21:45
        poród zaczął się samoistnie. Kilka godzin wcześniej byłam na KTG - umówiłam się
        też na niedzielę na jakąś akcję w celu wywołania porodu. Urodziłam na szczęście
        "bez akcji" (na szczęście bo "akcję" znam z I porodu) w sobotę
        • ania8010 Re: pytanie do mam:) 31.10.06, 22:06
          więc widzisz... troszkę się obawiam bo jeśli już to tylko 8 dni mi dają i jeśli
          nic to "sztucznie"... nie wiem czy to prawda ale ponoć taka akcja jest bardziej
          męcząca dla kobiety więc chyba i dla dzidziusia... takie małe obawy mam co do
          tegosad ale mam nadzieję że jakoś to wszystko samo się potoczy... do 7.11.
          jeszcze mam troszkę czasu...smile))
          • aga55jaga Re: pytanie do mam:) 31.10.06, 22:58
            jeśli porównam oba swoje porody - faktycznie ten po oksytocnie bolał znacznie
            bardziej. Ale do wytrzymania.
            Z tego co piszesz jeszcze duuuuużo czasu przed tobą więc zdąrzysz zapewne
            urodzić pięć razy siłami natury. Zobaczysz i nie przejmuj się. Ciesz się raczej
            ostatnimi dniami oczekiwania i względnego spokoju przed burzą big_grin
    • barbara1781 Re: pytanie do mam:) 01.11.06, 14:01
      w szpitalu gdzie ja rodziłam oksytocynę podaje się prawie każdej kobiecie u
      której akcja porodowa zaczęła się samoistnie żeby przyspieszyć chyba że idzie
      szybko,może i boli bardziej ale jest to naturalne gdyż skurcze są mocniejsze i
      cała akcja porodowa jest przyspieszona szybciej przechodzi się przez kolejne
      fazy porodu,więc zamiast np.14 godz męczysz się 8.Napewno nie jest to takie
      super naturalne ale oksytocyna to w końcu hormon który nasz organizm produkuje
      żeby urodzić dzicko a póżniej go karmić więc nie ma się czego bać,a poza tym w
      twojej sytuacji chyba lepiej trochę pomóc naturze i mieć to już z głowy bo
      takie przenoszenie to też nie jest dla dziecka takie bezpieczne.powodzenia!
      • aga55jaga absolutnie się z tobą nie zgodzę! 01.11.06, 23:06
        a ja się z tobą nie zgodzę. Podanie oksytocytny w przypadkach o których piszesz
        jest trochę wygodnictwem lekarzy. Mam porównanie z dwoma swoimi porodami - przy
        oksytocynie zdecydowanie bardziej boli, parcie może być zbyt gwałtowne, rodząca
        nie może zapanować nad skurczami i porodem - co może prowadzić do wielu urazów
        krocza lub szyjki macicy. Oksytocyna, moim zdaniem, nie powinna być nigdy
        podawana kobiecie, która tego nie potrzebuje - ot tak, bo jest to takie widzi mi
        się lakarza. Poza tym oksytocyna na pewno nie jest aż tak korzystna dla samego
        dziecka. NIe możesz porównywać oksytocyny wydzielanej naturalnie przez przysadkę
        mózgową kobiety z ilością i stężeniem oksytocyny podawanej w trakcie porodu.
        Dodatkowo nie rozumiem zdania:
        "poza tym w
        > twojej sytuacji chyba lepiej trochę pomóc naturze i mieć to już z głowy bo
        > takie przenoszenie to też nie jest dla dziecka takie bezpieczne.powodzenia!"

        w jakiej sytuacji??? Autorka wątku ma dużo czasu. Mieści się jak najbardziej w
        terminach porodowych między 38 - 42 tc. Organizm doskonale wie a w zasadzie to
        dziecko wie kiedy zainicjować poród. Oczywiście zdarzają się wyjątki i wtedy
        jest potrzebna pomoc, ale tylko wtedy. Nie wiem w jaki sposób, wg ciebie,
        przenoszenie (też wg ciebie) może zaszkodzić dziecku?? Jeśli kobieta stale
        monitoruje stan płodu, jeśli łożysko jest wydolne - wówczas trzeba tylko czekać.
        Ja urodziłam swoje drugie dziecko dwa tygodnie po terminie i zapewniam nie było
        w żadnym niebezpieczeństwie.
    • pmierzow Re: pytanie do mam:) 01.11.06, 18:30
      10 dni po terminie, sn, nie wywolywany.
    • kama.1976 Re: pytanie do mam:) 01.11.06, 21:42
      ja miałam termin na 1.06 a urodziłam 17.06 bez wywoływania ale i tak z
      oksytocyna bo akcja słaba. Skończyło się cc bo młody nie chciał się
      wstawić.Wcześniej co 2 dni jeżdiłam na ktg i usg.
    • leda77 Re: pytanie do mam:) 01.11.06, 21:48
      PO 1,5 tygodniu miałam się zgłosic do szpitala, tam 3 razy oksytocyna i dopiero
      po 6 dniu (podaje się ją co drugi dzień) urodziłam. A powiedziano mi, że jak
      trzecia nie pomoże to będzie problem - cesarka>?
    • mamusia79 Re: pytanie do mam:) 01.11.06, 22:43
      10 dni po terminie, samo przyszłosmile
      • xal Re: pytanie do mam:) 02.11.06, 11:10
        dwa dni po terminie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka