Gość: guest IP: *.* 20.09.01, 13:09 Czy ktos ma termin na pierwszego listopada?Albo na koniec pazdziernika?Jak sie macie, czy sa juz jakies symptomy zblizajacego sie porodu?Niecierpliwa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: termin 1 listopada IP: *.* 20.09.01, 16:16 Coś napiszę, bo to smutno, jak nikt nie daje znaku życia w odpowiedzi na post... Ja mam termin na 18 października, z "obiektywnych" oznak zbliżającego się porodu: obniżył mi się brzuch i ciągle ganiam do ubikacji, na razie żadnych skurczów nie mam, położna kazała mi pić wywar z liści maliny na uelastycznienie krocza i w tym samym celu masować wiadome okolice kremem półtłustym z nagietka...Z objawów "subiektywnych" - coraz bardziej się boję!PozdrawiamKasia R Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: termin 1 listopada IP: *.* 21.09.01, 08:30 Witam.Ja mam termin na 8 listopada ale według usg to poród odbedzie się około 27 października.Poza tym dzidzia jest bardzo duża (przy porodzie ma ważyć ponad 4,5 kg).Ponadto nie chce się obrucić i prawdopodobnie bedę miała cesarskie.A co z samopoczuciem????Koszmar!!!Nie dość że muszę znosić swoje kilogramy (a przytyłam bardzo dużo) to jeszcze mały kolosik Tragedia. No i co najgorsze:okropne bóle w pachwinach które niemalże niedają mi chodzić A jak tam u Was?? Pozdrawiam,Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: termin 1 listopada IP: *.* 21.09.01, 09:47 Ja mam termin na 31 października.Podobnie jak wy czuję się coraz gorzej, noce nie przespane. Coraz częściej myślę o porodzie i zaczynam się panicznie bać.Już bym chciała być po wszystkim i przytulić moją dzidzię.pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: termin 1 listopada IP: *.* 21.09.01, 12:20 Ja też mam termin na 1 listopada!!!!!!!!!!!!!!!!!Wcale mi się ta data nie podoba, no ale cóż. Początkowo z USG wychodził termin 28 październik, ale ostatno (10 września) pokrył się z terminem z "wyliczeń". Cieszę się że w końcu znalazłam kogoś z tym terminem, bo jak już wczesniej czytałam posty to wiele innych terminów się pokrywało a ten nie. Co do samopoczucia to jest SUPER. Tylko jest mi juz bardzo ciężko chodzić (za tydzień idę już na zwolnienie), spać też nie mogę (problemy z dobraniem odpowiedniej pozycji), mąż naśniewa się z moich śmiesznych kształtów (oczywiście na żarty), a poza tym to jak narazie nie umiem wyobrazić sobie porodu i chyba w ziązku z tym się go nie boję. Tylko bardzo bym chciała urodzić troszkę wcześniej niż 1,11 i aby był to poród szybki, żebym nie musiała się męczyć dobę albo dłużej. Ale to już niestety nie odemnie zależne.Napisz skąd jesteś.Pozdrowienia i dużo zdrówka i dobrego samopoczucia, Klaudia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: termin 1 listopada IP: *.* 24.09.01, 11:41 U mnie termin wypada na 26 pazdziernika . Czuje sie swietnie, sypiam dobrze, nic mnie nie boli, nie jest mi ciezko i wogole nie moge sie doczekac porodu. Nie boje sie i wierze ze wszystko bedzie ok. Zycze wam dobrego samopoczucia i pozdrawiam. ewelina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: termin 1 listopada IP: *.* 24.09.01, 12:18 Ewelino, według najnowszego USG wyliczono mi termin na 26 pażdziernika tak samo, jak tobie. Do tej pory mówiono o 18.10. Ja nie mogę się doczekać, już przestałam dobrze sypiać, budzę się zlana potem, coraz bardziej się boję. A do tej pory ciążę znosiłam bardzo, bardzo dobrze, bez narzekania i dolegliwości.Z jednej strony chciałabym mieć już poród za sobą i mam niejasne przeczucie, że będzie to już wkrótce, wcześniej niż termin, a z drugiej wolałabym doczekać do wyliczonego terminu, żeby przypadkiem moja Dzidzia nie była za mała w chwili przyjścia na świat.Ale wszystko musi być OK !!!PozdrawiamKasia R Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: termin 1 listopada IP: *.* 01.10.01, 13:42 Cześć! Mam już trzy terminy- wg dwóch poprzednich usg właśnie 2. 11, wg wyliczeń 13. 11. a, jak się dowiedziałam trzy dni temu na usg 21. 10 - zupełnie drobne rozbieżności prawda? I czemu tu wierzyć? Nastawiam się na przełom października i listopada, bo mój maluch waży już 3 kg.Nic nie czuję, ale 5 lat temu, gdy rodziłam pierwszą córkę poczułam dopiero na porodówce. cześć. Odpowiedz Link Zgłoś