Gość edziecko: guest
IP: *.*
28.09.01, 17:56
Witajcie. Mam śliczną ponad 2 letnią córeczkę, która w styczniu będzie miała braciszka. Bardzo kocham moje dzieci a ta miłość niestety wiąże się u mnie z obsesją kupowania im ubranek. Zabawek na szczęście nie kupuję, bo już nie mieszczą się w naszym malutkim mieszkanku. Często ograniczają mnie finanse ale jak znajdę coś super i to jeszcze na wyprzedaży to zamiast obiadu serwuję mężowi kolejne np śpiochy. Nie powiem, żeby był zachwycony. Rozumiem jego frustracje ale czasem poprostu nie mogę się powstrzymać. Czy to tylko ja mam takiego bzika?????? Sobie od 2 lat prawie nic nie kupowałam, wszystko tylko dzidzi i czasem mężowi. Dopiero niedawno wybrałam się na zakupy dla siebie. Nie miełam już prawie nic. Teraz znów spoglądam na sklepiki z rzeczami dla dzieci. Dziewczyny co robić???? Chodzenie bez pieniędzy nie pomaga, bo panie chętnie odkładają. No i co na to poradzić?????? Ratujcie albo pocieszcie. Może tez macie takiego bzika?pozdrawiam anuś