Obsesja zakupów

IP: *.* 28.09.01, 17:56
Witajcie. Mam śliczną ponad 2 letnią córeczkę, która w styczniu będzie miała braciszka. Bardzo kocham moje dzieci a ta miłość niestety wiąże się u mnie z obsesją kupowania im ubranek. Zabawek na szczęście nie kupuję, bo już nie mieszczą się w naszym malutkim mieszkanku. Często ograniczają mnie finanse ale jak znajdę coś super i to jeszcze na wyprzedaży to zamiast obiadu serwuję mężowi kolejne np śpiochy. Nie powiem, żeby był zachwycony. Rozumiem jego frustracje ale czasem poprostu nie mogę się powstrzymać. Czy to tylko ja mam takiego bzika?????? Sobie od 2 lat prawie nic nie kupowałam, wszystko tylko dzidzi i czasem mężowi. Dopiero niedawno wybrałam się na zakupy dla siebie. Nie miełam już prawie nic. Teraz znów spoglądam na sklepiki z rzeczami dla dzieci. Dziewczyny co robić???? Chodzenie bez pieniędzy nie pomaga, bo panie chętnie odkładają. No i co na to poradzić?????? Ratujcie albo pocieszcie. Może tez macie takiego bzika?pozdrawiam anuś
    • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 28.09.01, 20:48
      Ja tez mam takiego bzika od kad Wika byla jeszcze w brzuchu... Naszczescie moj maz podziela moje wyskoki i toleruje te wydatki w granicach rozsadku :sol:
    • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 29.09.01, 09:59
      Też tak miałam... Przeszło po około pięciu latach. Obecnie syn ma prawie 8 lat. Te ciuszki dla małych dzieci sa takie słodkie! Przed bankructwem uchronił mnie rygorystyczny system kontroli wydatków. U mnie w domu nowe śpiochy zamiast obiadu by nie przeszły ;)Pozdrowienia,Dagmara
      • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 02.10.01, 14:39
        Mi troszke przeszlo, gdy zobaczylam, ze maluch tak szybko rosnie, ze nie nadazalabym z przebieraniem, gdybym wszystkie ciuszki chciala wykorzystac. Latem, ktore bylo dosc upalne, Daga chodzila co najwyzej w body, wiec prawie nic innego sie nie przydalo i mialam poczucie wyrzuconych pieniedzy...Ale szybko okazalo sie, ze moze sie nie zmarnuja, bo spodziewamy sie drugiej dzidzismile.Moim zdaniem, jesli kupujesz na wyprzedazach, to nie jest to strasznie ciezki grzech. Ja ostatnio jak mam ochote wydac kase na ciuszki dzieciece, to ide na tania odziez. Takie spioszki czy bluzeczki wychodza po kilka zlotych, wiec mi przynajmniej nie zal, jak sie okazuje, ze mala wcale nie zdazyla sie w tym nachodzic...Ale nadal mam wieksza ochote na kupowanie ubranek niz np. zabawek, chociaz to uwazam byloby bardziej rozwijajace...Trzymaj sie Anus i zadbaj troche bardziej o siebie!
        • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 02.10.01, 16:25
          Moja teśiowa uważa, że jestem nie normalna, bo po co dziecku tyle ubrań, nie wspominając o butach na punkcie ktorych mam totalnego fioła. W zeszłym roku kupiłam Zuzce 3 pary Naturino bo były po 120 zł a to taka okazja. Sama czasami mam tego dosyć ale kupowanie tych ubranek sprawia mi taką radość. Kupuję na ciuchach i stadionie naprawdę super rzeczy, no i oczywiście na wyprzedażach. Sobie nic. Czekam aż schudnę. Teraz jestem w ciąży i w lutym urodzę chłopca więc odpada donoszenie ubrań po Zuzi. Rozumiem Cię całym sercem, pocieszam się jedynie, że na wiosnę jeśli to napewno będzie chłopak biorę rzeczy po Zuzi i jadę na Namysłowską sprzedać wszytkie damskie ciuszki. Może chociaż na buty się uzbiera. Pozdrawiam, Kasia mama Zuzi 2,7 i 20 tyg. chłoptasia w brzuniu
          • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 03.10.01, 15:10
            Dzięki dziewczyny za pocieszenie. Ja mam córę 2,2 lata a w brzuniu siedzi jej 27tyg braciszek, więc....same widzicie. Przecież chłopak nie może chodzić w typowo damskich ciuchach. A co do sprzedawania ciuszków po córusi to mam problem, bo mi rodzina nie pozwala. Twierdzą, że takich ślicznych i dobrych rzeczy nie można sprzedawać bo przydadzą się dzieciom mojego brata (och, to nie ważne, że on jest dużo młodszy - ma 18 lat i nawet o dziewczynie poważnie nie myśli)lub dzieciom brata męża, który tym razem spodziewa się synka ..ale może następna będzie dziewczynka. Trochę mnie taki gadanie denerwuje, bo gdybym coś sprzedała to by było parę zł ekstra, a tak? Mi się nie przelewa a jeszcze mam wspierać całą rodzinę tylko dlatego, że pierwsza miałam dzidzusia? A dodam, że od zainteresowanych prawie nic nigdy nie dostałam (no, może 1 parę skarpetek!). No, ale się rozpisałam, pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za pocieszenie anuś
            • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 03.10.01, 15:32
              Ja też jestem pierwsza w rodzinie. Ale sprzedam to wszystko z czystm sumieniem niech się sami męczą. Jestem zła ponieważ wszyscy wkoło twierdzą, że dzieciom nie potrzebne takie ciuchy, więc niech sami później kombinują. Ja też nic nie dostaję a jeśli już to i tak to rzadko kiedy mi sie podoba, a dla Zuzy i tak mi nikt nie da. Pozdrawim i uściski Kasia m Zuzi i 20 tyg. dzidzi w brzuniu
              • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 03.10.01, 15:53
                Jestem w takiej samej sytuacji. Jedynie moja mama czasem kupi cos fajnego. OK to mogę zostawić dla mojego brata. Ale poza tym chyba masz rację. A na tej Namyslowskiej to jak się sprzedaje? Nigdy tam nie byłam. Kiedy tam można pojechać? Czy płaci się za wejście albo sprzedawanie?. Czy rzeczywiście można coś sprzedać ? Pozdrowionka anuś
                • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 03.10.01, 19:16
                  "Impreza" odbywa się w sobotę i niedzielę. Z doświadczenia wiem, że najlepiej idzie w nidzielę, kupic mozna też naprawdę fajne rzeczy. Moi znajomi są tam co tydzień i często zdarza sie im zarobic 100 zł. Tylo oni wszystko tam kupują i nie szkoda im sprzedawać tanio bo tanio kupili. Oni sprzedają tam ubrania, buty po swoich dzieciach. Rzecz się dzieje na terenie basenów na Namysłowskiej. Ja byłam tam pare razy i raz sprzedawałam. Wyszłam wtedy na 0. Czyli i tak dobrze. Są tam handlarze którzy mają używane rzeczy z Niemiec. Nowe też się trafiaja ale nie są tanie ponieważ najczęściej to firmowe ubrania np. Jakadi i innych francuskich firm. Można też kupić super zabawki takich firm jak. Fischer Price, Chico itp. ale trzeba trafić i tez w porównaniu do reszty chłamu nie są tanie. I tak naprawde jeśli chodzi o kupowanie to trzeba tam poprostu bywać nie zawsze kupuje sie super rzeczy. Ja tam dawno nie byłam, poniważ pochłonął mnie Stadion X-lecia i tam teraz kupuję ubrania dla Zuzi. Później mam satysfakcję jak zobaczę w sklepie coś o 50 - 70 % droższe. Np. kupiłam jej kurtkę Gapa za 45 zł a w centrum za taką samą chcieli 125 zł. Ale się rozpisałam ale ja mogę dużo o ciuchach dla Zuzi.Pozdrowienia Kasia
                  • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 23.10.01, 13:14
                    Dziewczyny nie pozbywajcie się tak szybko tych ubranek, bo wiecie jak to czasami jest z USG - miał być chłopak a jest dziewczynka :)
                    • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 23.10.01, 14:32
                      Wiem, wiem poczekam do wiosny jak już urodzę. Swoją drogą wcale nie byłabym zmartwiona drugą córcią bo o niej marzyłam. Teraz się przyzwyczjam do faceta i to paskudne uczucie, że miała być druga dama. I wyrzuty sumienia może wiecie o co chodzi.Pozdrawiam Kasia mama Zuzi i 23 tyg. brzunia
        • Gość edziecko: guest poszukuje kontaktow IP: *.* 22.10.01, 22:50
          Poszukuje kontaktu z producentami odziezy i obuwia dzieciecego w celu sprowadzenia do mojego sklepu w USA (okolice Chicago). Prosze o kontakt.Dziekuje, Lucy Sendor 2303 Flower Ct. Schaumburg, IL 60194 USA
          • Gość edziecko: guest Re: poszukuje kontaktow IP: *.* 23.10.01, 16:42
            polecamwww.ubranka.plpozdrowionkagaja
    • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 03.10.01, 20:58
      a ja kupuje szmatki w szmteksach i place za to glupie pieniadze np. za spodenki porzadne i firmowe 4 pln ale firmowki kupuje rzadko a niedlugu w XII bede jeszcze miala syna ( teraz mam 11 m-czna corke ) i to dopiero bedzie frajda w szukaniu ciuchow za marne / drobne pieniazkiPozdrawiam Ulcik
      • Gość edziecko: guest Re: Obsesja zakupów IP: *.* 03.10.01, 22:37
        Mnie również przed wydawaniem "większych" pieniędzy powstrzymuje szybki wzrost synka i cała szafka świetnych ciuszków po dzieciach siostry, a także liczne prezenty. Nie raz zamiast się cieszyć, że więcej zostanie w portfelu, narzekam, że odbierają mi cała radochę. Swoją obsesję zakupów zaspokajam kupując przy każdej okazji cokolwiek - choćby ślicznych skarpeteczek, czapeczki, rajtuzków, koszulki, na zasadzie - mała rzecz,a cieszy!Pozdrawiam.Iweta Szolc,mama 4 mies. Antosia
Pełna wersja