zanetka_83
16.11.06, 10:29
dzis mija mi termin porodu! skurcze mam juz od miesiaca wiec byłam
przygotowana na poród wczesniejszy a tu nic! nie daje rady jest mi ciezko to
moja 2ga dzidzia wiec jestem w domku z szalonym dwulatkiem, na nikogo nie
moge liczyc tescie jak to tescie, maja swoje sprawy na głowie, maz calymi
dniami w pracy a moi rodzice 500 km stad! do tego wszystkiego jeszcze nie
wiem czy moja mama przyjedzie mi pomóc po porodzie bo szykuje sie na saksy do
włoch! nie daje rady i mam wszystkiego dosc! czy ja jestem jakas nienormalna
czy mam prawo do złości na wszystkich dookoła ze zajmuja sie swoimi sprawami
a mnie nawet nikt nie zapyta czy w czyms mi nie pomóc!??? wszystko jest na
mojej głowie caly dom, gotowanie, sprzatanie i mojego kochanego dwulatka! i
do tego wszystkiego nawet nie mam sie komu wyzalic wiec musiałam zrobic to
tutaj! aha jeszcze do tego wszystkiego moj maz ma zjazd w ten wekend czyli na
2 calusienkie dni zostaje sama! a jak zaczne rodzic??to chyba pojade z
synkiem na porodówke bo co ja z nim zrobie wszyscy maja mnie kompletnie w
powazaniu! wyc mi sie chce!!!!!!@!!!!!!