Gość: guest IP: *.* 27.12.01, 14:00 Czy ktoś może wie jak wygląda sprawa załatwiena znieczulenia przy porodzie, kiedy i z kim załatwiać, jakie można wybrać i do kiedy trzeba się zdecydować? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: ZNIECZULENIA IP: *.* 27.12.01, 14:34 W szpitalu gdzie rodziłam (sw Zofii w Warszawie) mogłam wczesniej zdecydowac sie na znieczulenie zewnatrzoponowe (ale naiwnie wydawalo mi sie, ze nie bedzie potrzebne) lub juz w trakcie trwania porodu. W kazdym razie kiedy w pewnym momencie stwierdzilam, ze dalej bez znieczulenia nie dam rady - polozna wezwala anestezjologa. (ktory przyszedl dopiero po 15 minutach bo dawal znieczulenie innej pacjentce - chociaz wtedy wydawalo mi sie ze czekalam bardzo dlugo, to teraz widze, ze dzieki temu ze skurcze byly juz dosc zaawansowane i po otrzymaniu znieczulenia urodzilam po ok. 30 minutach) Znieczulenie kosztowalo dodatkowo 500PLN - platne przy wypisie, moze byc karta kredytowa, ale slyszalam o przypadkach (nie z tego szpitala), ze jesli pacjentka nie miala przy sobie pieniedzy, to odmowiono jej znieczulenia.Jesli masz jakies jeszcze pytania - chetnie odpowiem.Beata S. (mama Maciusia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: ZNIECZULENIA IP: *.* 27.12.01, 14:47 Ja miesiac temu rodzilam ze znieczuleniem. Przed porodem nie zakladalam z gory ze wlasnie tak bede rodzic,ale tez nie wykluczalam. Po przyjezdzie do szpitala polozn zapytala mnie, czy mysle o znieczuleniu, stwierdzilam, ze nie wykluczam. Wtedy przyszla pielegniarka pobrala mi krew i stwierdzila ze to sa badania przed podaniem znieczulenia.Znieczulenie mozna podac od 4 cm rozwarcia. Ja mialam podane przy 6 cm.Oczywiscie bylo 2 anestezjologow, j potem troche dziwnie sie czulam mialam bol glowy, podwyzszona temperature i wymioty (naszczescie trwalo to tylko godzine, moj porod ponad 15). Niestety sa to negatywne strony znieczulenia. Oczywiscie po podaniu znieczulenia, caly czas lezysz. Bylam podpieta do KTG i do aparatu mierzacego caly czas moje cisnienie.Zycze powodzeniaAneta z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: ZNIECZULENIA IP: *.* 27.12.01, 14:55 Muszę sprostować niektóre szczegóły z wypowiedzi Anety. To znaczy nie wiem, jaki rodzaj znieczulenia miałaś, ale ja miałam zewnątrzoponowe i nie miałam żadnych mdłości, bólów głowy, ani nie musiałam leżeć. Owszem, byłam podłączona do KTG, ale mogłam przyjmować dowolne pozycje przy porodzie. Co do bólów głowy, to dyskutowałyśmy ten temat w wątku założonym przez Wiesię. Jeden założyła na forum Ciąża i poród a drugi na jakimś innym, nie pamiętam którym. Tam też się wypowiedałam na ten temat i przytaczałam zdanie mojej doktór anestezjolog, skąd się biorą opinie o tym, że po znieczuleniu głowa musi boleć (lub że często boli) i że jest to nieodłączny efekt uboczny znieczulenia. Podkreślam, że chodzi mi wyłącznie o znieczulenie zewnątrzoponowe. Pozdrawiamagata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: ZNIECZULENIA - do Agaty IP: *.* 27.12.01, 18:57 Agato!Ja opisalam jak ja reagowalam na znieczulenie, tak mialam znieczulenie zewnatrzoponowe. Wcale nie npisalam,a napewno nie mialam takiego zamiaru by wypowiadac sie za wszystkie kobiety, ktore rodzily ze znieczuleniem. Owszem moglam przybierac pozycje przy rodzeniu, ale to nie zmienia faktu iz przez caly czas prawie przelezalam na lozku (trudno spacerowac, kiedy sie jest przylaczonym do KTG), faktycznie dziecko urodzilam na kleczaco.Lekarz rowniez mnie ostrzegl, ze znieczulenie moze zahamowac akcje porodowa, co rowniez stalo sie w moim przypadku. Jednak uwazam ze mimo tych wszystkich niedogodnosci, bardzo mi pomoglo.Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: ZNIECZULENIA - do Agaty IP: *.* 28.12.01, 11:43 Przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Moja odpowiedź dotyczyła głównie stwierdzenia, że po podaniu znieczulenia oczywiście cały czas leżysz. Zrozumiałam to jako zasadę. Tymczasem tak nie jest. No, owszem, nie możesz wędrować po całym oddziale, ale można się w miarę swobodnie poruszać i przyjmować pozycje. Przypomniało mi się też, że moja lekarka anestezjolog prostowała założenia, że znieczulenie można podać od i do iluś cm. rozwarcia. Ona twierdzi, że można podawać w każdym momencie, aletrzeba odpowiednio dobrać dawkę.Pozdrawiam agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: ZNIECZULENIA - do Agaty IP: *.* 28.12.01, 13:48 Agato!Wcale mnie nie urazilas, ja poprostu chcialam tylko wytlumaczyc jak bylo ze znieczuleniem w moim przypadku. Jak mowilam chcialam znieczulenia i naprawde ciesze sie, ze go mialam (przynajmnie nie bede bac sie tak panicznie drugiego porodu). Lekarz poinformowal mnie o wszystkich skutkach znieczulenia. Chcialam tylko powiedziec, ze czasami ma ono rowniez negatywna strona, przynajmniej dla mnie. Serdecznie pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: ZNIECZULENIA IP: *.* 28.12.01, 11:18 Z tego co udało mi się do tej pory dowiedzieć, to spraw znieczulenia w dużej mierze zależy od zwyczajów panujących w danym szpitalu. Dlatego najpierw wybierz szpital gdzie chcesz rodzić, a później dowiedz się, jak tam wyglądają znieczulenia. W niektórych szpitalach jeśli tylko jest wolny anestezjolog, to znieczulenie dostaniesz w każdym momencie porodu, w innych nawet nie ma takiej możliwości w ogóle, a w jeszcze innych musisz się wcześniej na to umówić z anestezjologiem i oczywiście mu zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś