Dodaj do ulubionych

Prośba połoznej!

20.11.06, 15:59
Dziewczyny pracuję jako połozna i naprawde kocham moją pracę. Pomyslałam
sobię ze trzeba sie doskonalic i kształcic. Skończyłam studia połoznicze, mam
wiedzę teoretyczna i uwielbiam pomagac młodym matkom i ich dzieciom. Teraz
pracuje na oddziale połozniczo-noworodkowym i prosze was: napiszcie co w
opiece połozniczej chcialybyscie zmienic, czego nie było, na co ja z mojej
strony powinnam zwracac uwage, czego oczekujecie. Mam nadziejhe ze pomoze mi
to lepiej służyc pomoca. Z góry dziekuje.

Obserwuj wątek
    • ninkaw Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 16:09
      super że masz powołanie do swojej pracy, przydałoby sie wiecej takich osób. Ja
      pisze jak według mnie powinna wyglądać praca położnej. Urodziłam dwa tyg temu
      córeczkę i na oddziale miałam problem z karmieniem, bo mała nie chciala bardzo
      ssać. Położne mi pomagały ale musiałam sie sama o tę pomoc prosić. ża każdym
      razem sama musiałam za nimi chodzic i prosić o pomoc bo same się nie bardzo
      interesowały. Z nawałem pokarmu też był problem bo zrobił mi sie zastój, i
      dopiero na jednej zmianie trafiłam na super połozną która mi bardzo pomogła i
      zachodziła do mnie co troche zeby sprawdzić co i jak, a inne to jak poprosiłam
      to przyszły ale potem już sie nie interesowały.
      Także zaglądaj jak najczęściej do tych młodych, niedoświadczonych matek, bo one
      naprawdę potrzebują pomocy i uwagi w tych trudnych dniach.
      Zyczę ci satysfakcji z pracy i obyś nigdy nie zmieniła swojego podejścia do
      niej.
      Powodzeniasmile
      • roksanaa22 witaj!!! 20.11.06, 16:19
        tez chce byc polozna z powolaniem.niedlugo koncze studium i wybieram sie na
        studia poloznicze.nie wiem czy mi sie uda ale do tego daze.

        dla mnie polozne byly mile ale zbytnio sie mna nie interesowaly.sama cwiczylam
        na pilce,sama poszlam pod prysznic,sama wlazlam na lozko z b.partymi.nikogo
        wtedy nie bylo w sali.mala urodzila sie w 3-cim skorczu a polozna sie zjawila w
        trakcie 2-giego.nawet nie zdazyla porozkladac wszystkiego jak nalezy.

        wiem,ze chce byc polozna,pomagac mamom i maluszkom w tych trudnych dla nich
        chwilach.oby bylo nas wiecej!!!
        pozdrawiam
        • liana79 Mam pytanie 20.11.06, 16:50
          Drogie Dziewczyny,mam pytanie,jak jest z poziomem ksztalcenia w szkołach?Czy
          uczą Was starych metod,czy nowego podejścia do rodzących,co z nacinaniem krocza
          itp?Spotkałam się z opinią położnej która w zaufaniu powiedziała,że nie lubi
          tych udziwnien typu porody rodzinne(rozumiem,że nie chce,by ktoś jej patrzył na
          ręce)Oby więcej położnych z powołania,które nie myślą,że każda na sali w
          końcu "jakoś"urodzi,ale naprawdę chcą pomóc wspominać poród jako piękne
          przeżycie a nie horror.Pozdrawiam.
          • tysia.w Re: Mam pytanie 20.11.06, 16:56
            W moim systemie kształcenia takie sprawy jak: poród rodzinny, poród naturalny,
            pozycje wertykalne, poród do wody, ochrona krocza, karmienie naturalne, system
            rooming-in, muzykoterapia, itp były bardzo mocno akcentowane w sensje
            pozytywnym oczywiście. Dla mnie sa to rzeczy oczywiste i naturalne. W szpitalu
            w którym pracuje takie podejscie do porodu wykazuja wszystkie położne (nie
            tylko te młode). Bo myślę ze to nie jest kwestia wykształcenia, ale podejścia i
            checi pomocy.
    • delfina77 Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 16:44
      Witaj, cieszę się, że powstał taki wątek. Jest wiele tematów wartych poruszenia,
      niewątpliwie, ale jako że jestem jeszcze przed porodem, cały czas myślę o
      jednym: jak sprawić, żeby w Polsce nacinanie krocza u rodzących nie było
      traktowane rutynowo, żeby te statystyki nie wynosiły 99% u pierworódek tylko
      może 5-10%. Może wiesz jak to zrobić i co w ogóle o tym sądzisz? Powodzenia
      • tysia.w Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 16:51
        To faktycznie trudny temat. W szpitalu w którym pracuję zabieg ten nie jest
        wykonywany rutynowo. Sama wiele razy chroniłam krocze u pierwiastek z
        powodzeniem. Ale to nie jest czasem kwestia tego ze chce to zrobic lub nie.
        Czasem poprostu wymaga tego sytuacja. Gdy mimo naszych chęci i działan nie
        udało sie uniknąc nacięcia krocza to starałam sie wytłumaczyc kobietom ze tak
        było bezpieczniej dla dziecka. Wiem ze mogą sie podnieść głosy ze zawsze można
        próbować, ale proszę pamiętac ze na porodówce mamy dwoje pacjentów. Matkę i
        noworodka. Kobieta z naciętym kroczem poradzi sobie lepiej niż noworodek
        urodzony w kiepskim stanie. Nie generalizujmy tego problemu. Naciec nalezy
        unikac gdy jest to mozliwe. Z tym sie zgadzam bo tez jestm kobietą. Życze
        powodzenia i trzymam kciuki za mame i dziecko smile
        • delfina77 Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 16:57
          Dzięki, ja jeszcze do końca nie wiem czy urodzę naturalnie czy przez CC bo
          dzidzia źle leży ale najważniejsza jest życzliowość i fachowość personelu
          medycznego a wtedy jakoś to będziesmile Dobrze, że chociaż się staracie unikać
          nacinania bo są takie szpitale, że z góry informują pacjentki, że to fanaberia.
          Jeszcze raz pozdrawiam
        • ewusiaczek79 Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 21:26
          Tysiu, poradz do jakich lekarzy i jakie badania powinna zrobic przyszla matka.
          Zaczynam myslec o dziecku i chcialabym dopiac wszystko na ostatni guzikwink
          Z gory dziekuje za wskazowkismile
          • tysia.w Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 21:30
            Ale mam podać nazwiska??? Wybór lekarza to wazna kwestia. Tak jak każda kobieta
            jest inna tak tez ginekolodzy sa różni. Warto wybrać kogos sprawdzonego przez
            znajomych czy rodzinę. Pamietaj ze nie ma lekarza który pasuje wszystkim i nie
            znajdziesz takiego o którym wszyscy dobrze mowią. Oni tez sa tylko ludzmi. A
            badania to kwestia tego jaki jest twoj stan zdrowia, czy chorujesz na cos, to
            mało konkretne, ale na tym polega wlasnie indywidualne podejscie do każdej
            kobiety.
    • lomre Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 16:47
      Życzę wszystkim przyszłym polożnych zadowolenia z pracy i dużo sukcesów!!
      Jeszcze nie byłam na oddziale położniczym więc napiszę, jak już stamtąd wyjdę.
      Pozdrawiam!!!
      • roksanaa22 podpowiedz tysia 20.11.06, 18:20
        z jakich przedmiotow zdaje sie na ploznictwo?ciezko jest?czy sa jakies praktyki
        w trakcie stodiow?mozna studiowac zaocznie?

        dzieki
        • tysia.w Re: podpowiedz tysia 20.11.06, 18:29
          Ja studia kończyłam w Lublinie. Najpierw na licencjat był egzamin z biologii.
          Studia nie są trudne jesli sie lubi tego uczyc. Praktyk było duzo. Juz od
          pierwszego semestru. Dla mnie to był cudowny czas. Potem na studia mgr był
          konkurs dyplomów. A w kwestii studiowania zaocznie to chyba co roku jest taki
          nabór, ale chyba roczniki nie powstaja ze wzgledu na mała ilosc chetnych.
    • elivo Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 17:27
      witam
      mam pytanie
      jaka moze byc przyczyna pekniecia krocza III stopnia przy nacieciu?
      jak dlugo tak pozszywane krocze moze sie goic ( urodzilam 07.09.06)
      proszę o jakies informacje poniewaz trudno jest mi dotrzec do jakichs konkretow
      prosze o odpowiedz na skrzynke

      • roksanaa22 Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 18:35
        ile jest tych praktyk w semestrze?pewnie sa bezplatne?dyzury nocne tez wchodza
        w gre.musze sie roz\eznac bo mam dwoje dzieci
        • tysia.w Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 18:39
          Praktyki są bezpłatne oczywiście. Nocne dyżury nie wchodzą w gre. To jest tak
          ze np. 3 lub 4 tygodnie przed sesją kończyliśmy zajęcia i były tylko zajecia w
          szpitalu. Po około 6 godzin dziennie rano lub popoludniu.
    • mmadzik1 Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 19:04
      Ja uwazam ze z takim nastawieniem jak piszesz to juz ci nic nie potrzeba.
      Położna jak dla mnie to powinna przedewszystkim chciec pomoc i robic to z
      czystego serca a nie z musu. reszta sama przychodzi z doswiadczenia i z nauki
      jaka sie zdobylo w teorii.
      Pozdrawiam i zycze satysfakcji z pracy
      • laur18 Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 19:13
        Jedyne o co ją bym prosiła to ludzkie traktowanie i wyrozumiałość nic innego nie trzeba. Teraz takie czasy że większość młodych matek to by chciało żeby za nie nawet cycka do buzi dziecka wkładać. Wogóle nie są zaradne i jeszcze mają pretensje o to do wszystkich. Przepraszam jeżeli ktoś się poczuł urażony ale ją tak zauważyłam na oddz.
    • kania_kania Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 20:39
      Pamietaj, ze KAZDY porod jest inny, ze KAZDA kobieta jest inna. Rutyna zabija
      wszystko, nawet powolanie...

      Kania
      • cota Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 20:46
        życzę powodzenia, może odmienisz wizerunek położnych na Jaczewskiego, jak sobie
        przyopomnę opiekę poporodową (a w zasadzie jej brak) to mam gęsią skórkę.
        Wystarczy być człowiekiem, trochę zrozumienia, jedno dobre słow. A spotkałam
        obojętność, prawie żadnego zainteresowania, brrr
        • tysia.w Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 21:01
          Ja pracuje na kraśnickich więc nie bede sie wypowiadać na temat innych
          szpitali, bo wszedzie są ludzie i ludziska, w tym zawodzie tez (niestety).
          • ewusiaczek79 Re: Prośba połoznej! 20.11.06, 21:29
            Tysiu, poradz do jakich lekarzy i jakie badania powinna zrobic przyszla matka.
            Zaczynam myslec o dziecku i chcialabym dopiac wszystko na ostatni guzikwink
            Z gory dziekuje za wskazowkismile
          • marusia27 tysia.w 21.11.06, 21:25
            Moja siostra będzie prawdopodobnie rodzić w Lublinie na Kraśnickich. Chcę
            zapytać, czy jest tam możliwość indywidualnej opieki okołoporodowej położnej,
            jeżeli tak to na jakich zasadach to się uzgadnia i kiedy?
            • tysia.w Re: tysia.w 21.11.06, 21:57
              Czasami rodzące polecają sobie jakąś położna z sali porodowej, wymieniają sie
              kontaktem do niej i jeśli to możliwe to dogadują sie jakoś. Ja od razu
              uprzedzam ze nie jestm upowazniona do dawania nr tel lub tym podobnych.
    • solveiga1 Re: Prośba połoznej! 21.11.06, 15:52
      Tysia, a czy w twojej szkole ucza Was czegos na temat opieki kobiety po
      porodzie? Chodzi mi o reedukacje obszaru perineum. We Francji, gdzie, 7 i pol
      miesiaca temu urodzilam coreczke kazdej kobiecie po SN proponowanych jest 10
      seansow takiej reedukacji. Odbywa sie ona przy pomocy sondy, ale takze
      manulanie. I to wlasnie polozne zajmuja sie taka reedukacja. Rozmawialam z moja
      polzna, ktora wytlumaczyla mi jak bardzo jest to wazne. Perineum to miesien,
      ktory odpowiedzielny jest m.in. za utrzymanie w odpowiednim miejscu organow
      wewnetrznych, trzymanie moczu i gazow. Czy w Polsce ktokolwiek tego uczy?
      Chodzi o reedukacje profilaktyczna, dla kazdej kobiety, a nie dopiero wtedy,
      kiedy zaczynaja sie problemy. Pozdrawiam i zycze wytrwalosci smile
      • tysia.w Re: Prośba połoznej! 21.11.06, 22:00
        Nie spotkałam sie z tym w swojej praktyce. Jedyne co sie robi u nas to uczy sie
        kobiety zasad i techniki ćwiczeń Kegla które maja podobnie pomagać. Nie znam
        porównan skuteczności tych dwóch metod. Ale dziekuję za taki sygnał. Spróbuję
        zagłębic sie w temat. Pozdrawiam.
        • pytia74 Re: Prośba połoznej! 21.11.06, 23:00
          Ja czytalam o réeducation du périnée na forum francuskim. Dziewczyny pisaly, ze
          zajmuja sie tym nie tylko polozne ale tez fizjoterapeuci (w zaleznosci od
          miejscowosci) i ze sa to dosyc nieprzyjemne no i krepujace zabiegi. Oprocz tej
          regeneracji miesni krocza, kobietom francuskim przysluguje tez kilka sesji
          poswieconych regeneracji miesni brzucha.
          Ja mieszkam we Wloszech i tutaj nie ma tych zabiegow. Zalecaja natomiast, zeby
          do czwartego miesiaca po porodzie wstrzymac sie z uprawianiem sportu a zwlaszcza
          nie powinno sie cwiczyc miesni brzucha i ze ma to wlasnie zwiazek z regeneracja
          miesni krocza. Jedyna forma aktywnosci nie kolidujaca z regeneracja miesni
          krocza a nawet jej sprzyjajaca sa dlugie spacery. To taka ciekawostka, o ktorej
          w Polsce nigdy nie slyszalam.
          • solveiga1 Re: Prośba połoznej! 22.11.06, 22:45
            Tak, na reedukacje obszaru perineum mozna we Francji chodzic do poloznej albo
            do kineziteraputy( fizjoterapeuty). Ja chodze do poloznej, mialam juz 5
            seansow. Zapwniam, ze nie jest to wcale nieprzyjemne, ani krepujace. Byc moze
            zalezy to do kogo sie chodzi... Do pochwy wprowadza sie mala sonde, ktora
            podlaczona jest do komputera. Seans trwa ok.20 minut i polega na spinaniu i
            rozprezaniu miesni perineum wg. schematy na ekranie komputera, tak wiec nie ma
            tu mowy o zadnym bolu. Dla uzupelnienia po takim seansie z sonda, jest jeszcze
            kilka minut z polozna, ktora juz manualnie pokazuje, ktora czesc perineum
            spiac. W ten sposob, dzieki pomocy polznej mozna nauczyc sie kontoli nad ta
            czescia swojego ciala. smile
            • pytia74 Re: Prośba połoznej! 22.11.06, 23:46
              Podziwiam jedna rzecz, mianowicie za ta reedukacja jest tam rzecza bardzo
              powszechna, sa nia objete wszystkie kobiety i stala sie nieodlacznym elementem
              zwiazanym z ciaza i porodem. Ja sie na to natknelam zupelnie przypadkowo
              buszujac po francuskich stronkach kobiecych, na temacie poswieconemu
              macierzynstwu obok hasel typu badania w ciazy, porod, karmienie piersia pojawia
              sie zawsze "reeducation". Ciekawa jestem, czy jest to praktykowane tylko we
              Francji, czy tez w innych krajach.
        • nekokoneko Re: Prośba połoznej! 22.11.06, 13:31
          tysiu- powiedz mi proszę- czy faktycznie jak się kobieta uprze i będzie domagać
          swoich praw- to to poskutkuje? czy położna się wypnie na jej potrzeby i tak? i
          co można zrobić by zapobiec traktowaniu przedmiotowemu przez personel?
    • felonia Re: Prośba połoznej! 22.11.06, 10:01
      mnie wkurzyło na porodówce że położne mówią między sobą o tym co się dzieje a
      mi nic nie mówiły chyba że zapytałam. Jestem po szkole rodzenia więc wiedziałam
      co się dzieje ale był to mój pierwszy poród a one traktowały mnie jak kolejną
      setną pacjentkę. Chciałabym żeby położne miały trochę współczucia dla kobiet
      rodzących po raz pierwszy bo bywa często że jest to ich pierwsza wizyta w
      szpitalu w ogóle! Ja rodziłam w asyście stażysty no i on miał dla mnie
      współczucie ale jak się kolega wdroży zostanie nieczułym rzeźnikiem jak inni...
      Ja byłam z mężem na sali, ale obok mnie rodziła samotnie dziewczyna to nawet
      nikt nie zapytał czy jej coś podać do picia (stażysta się zlitował i poszedł do
      niej - trzymał za rękę pomógł sie rozpakować) Rozumiem że położna jest jedna a
      pacjentów kilu kilkunastu dziennie- ale to zawód z powołania! Rutyna jest
      okrutna dla zwijającej się z bólu wystraszonej rodzącej.Koleżanka z pokoju
      miała żal do położnych już po porodzie, bo jej dzidzia już pierwszej nocy
      płakała non stop, a nikt z dyżurki nie przyszedł zapytać DLACZEGO. Okazało się
      potem że potrzebuje dokarmiania (po podaniu bebilonu zasnęła "jak niemowlę" smile )
      Ważne jest też jak kobiety w szpitalu zajmują się noworodkiem. Ja miałam
      szczęście. Mój synek był wspaniale kąpany (w wodzie stojącej nie lecącej z
      kranu), obchodzono się z nim delikatnie i z wyczuciem. W innym szpitalu
      słyszałam że myje się dzieci jak ochłap mięsa pod kranem. Nikt nie jest
      wrażliwy na to że może maluch boi się wody albo zła temperatura. Potem matki
      mają problem w domu, bo ich dzieci boją się kąpieli! Jestem zadowolona z pobytu
      w szpitalu, brakowało mi jedynie snu - bo albo obchód albo jedzenie albo serwis
      sprzątający no i dzidzie płaczące. Trzeba by pomyśleć jak zorganizować wszystko
      żeby kobiety mogły mieć więcej spokoju a mniej krążących po pokojach osób.
      • myszaaaaa1 Re: Prośba połoznej! 22.11.06, 10:50
        a chciałam cie zpytać jak z twojego doświadczenia pomagaja zajęcia z gimnastyki
        dla ciężarnych -mam zamiar się zapisać ale tak na prawdę nie mam przekonania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka