Problemy z cera!!!

IP: *.* 05.04.02, 18:13
Czesc!! Czy to juz tak jest, ze w czasie ciazy ma sie nie najpiekniejsza cere, bo moja jest nieszczegolna. Mam jakies takie plamy czerwone na buzi. Powiem szczerze szlag mnie trafia. Zawsze mialam ladna cere, choc sucha. Teraz uzywam tony kremow, ale plamki jak byly, tak sa. I jak tu sobie radosnie robic zdjecia z brzuszkiem, no chyba ze bez twarzy :))Czy ktos ma na to sposob??? A moze to jest zwiazane z plcia dziecka, bo podobno dziewczynki odbieraja mamie urode, a chlopcy dodaja?? Ja podobno spodziewam sie dziewczynki. No coz mamusia dziekuje Ci Weroniczko i ma nadzieje, ze jak sie urodzisz to odzyska dawny blask...Co o tym myslicie???Pozdrawiam Ola i 25 tyg Brzusio
    • Gość edziecko: sawlb Re: Problemy z cera!!! IP: *.* 05.04.02, 20:58
      Olu,nie wiem od czego tak naprawde uzaleznione sa te ciazowe problemy z cera ale nie wierze,ze ma to zwiazek z plcia dziecka. Mam 4 dziewczynki a z cera bywalo roznie-jedna ciaze bylam kwitnaca jak nigdy a w innej...eh,szkoda gadac.Z kremami uwazaj bo zauwazylam,ze podczas ciazy i nie tylko,wzrasta wrazliwosc na pewne substancje,na ktore nie bylo sie np wczesniej uczulonym.Z innymi kosmetykami raczej tez. Ja odkrylam,ze poprawa nastapila odkad odstawilam wszystko co chemiczne a zaczelam stosowac zwykly olejek nagietkowy z odrobina wit E i olejku rumiankowego,ktory dodatkowo tak cudnie relaksuje.:crazy: Jednoczesnie zastosowalam sobie dosc intensywna kuracje acidophilus (to sa takie naturalne tabletki regulujace flore bakteryjna przewodu pokarmowego i ponoc tez przyczyniaja sie do poprawy cery)i zrezygnowalam ze slodyczy (eh,nie bylo latwo.:sweat:przy tych ciazowych zachciankach)Musze powiedziec,ze jest znacznie lepiej-zniknely plamki,krostki no i nie wygladam juz jak nastolatka.:ouch:Wiem,ze tego typu problemy w duzym stopniu zaleza od poziomu hormonow ale takie rzeczy jak dieta i czynniki zewnetrzne tez moga byc przyczyna. Aha i dobry jest tez Evian-woda mineralna w spray`u-zarowno w sezonie grzewczym jak i w lecie. Pamietaj o witaminie C(bo przy zmniejszonej odpornosci latwo sie uczulic na byle co) i E(dobrze dziala na skore)Pewnie co osoba to inny problem i przyczyny ale droga prob i bledow....moja kosmetyczka rozkladala rece twierdzac,ze z czasem (czyt.:p po ciazy)samo sie wyklaruje ale jakos sie wyklarowalo wczesniej i smiem twierdzic,ze ktorys z ww sposobow podzialal.A moze wszystkie razem.Powodzenia.:)
    • Gość edziecko: Zilka Ja też mam problem... IP: *.* 05.04.02, 21:30
      Nie zauwazyłam tego postu i zrobiłam niestety zrobiłam nowy ale dopisze sie tutaj.Mowia czesto ze w ciazy sie poprawia cera i wlosy. Przez pierwsze 3 miesiace moze mi sie nawet poprawila, generalnie nigdy nie narzekalam. Ale od jakiegos tygodnia a jestem w chyba 18-19 tygodniu ciąży (ciagle gubie rachube i nie pamietam) zrobilo mi sie na twarzy cos dziwnego. Jakies takie male krostki, wyglada troche jak wysypka ale wysypka nie jest, to sa takie male pryszcze. Ani nie rosna, po jakims czasie niby sie chowaja ale wiecej ich sie pojawia niz chowa... Najpierw mialam tylko z boku twarzy teraz mam tez czolo i policzki. Wygladam POTWORNIE. Czuje sie jeszcze gorzej. Nic na to nie pomaga i nie wyglada tez na to zeby mialo samo przejsc.Moze jakis wplywa na to ma fakt ze bralam antybiotyk, ampicyline i dostalam to po paru dniach od zaczecia lekarstwa ale skonczylam 2 dni temu i wlasnie wtedy mi sie "przerzucilo" na czolo tez i nie wydaje mi sie zeby to bylo od antybiotyku.Czy ktoras z was cos takiego przechodzila?????? Co ja mam zrobic, przeczekac, isc do dermatologa, endokrynologa czy swojego poloznika? Czy po prostu zalozyc wiadro na glowe???????
      • Gość edziecko: 123 Re: Ja też mam problem... IP: *.* 05.04.02, 21:51
        hejja mam caly czas swietna cere- w zyciu takiej nie mialam! antybiotyk bralam na poczatku ciazy wiec to chyba nie ma nic do rzeczy...ale wiem ze niektore kobity maja wlasnie w ciayz problemy z cera i wlosami... nie martw sie zilka!smile moze wkrotce sie ustabilizuje... albo spytaj lekarza- moze jakies preparaty witaminowe zaleci???cleo
      • Gość edziecko: sawlb Re: Ja też mam problem... IP: *.* 05.04.02, 22:01
        Zilka,czy to wyglada troche jak takie malenkie pecherzyki? Jesli tak to znam to...:gun: i,moim zdaniem, ma toto swoje podloze w hormonkach...grrrrrrr.Niestety pomyslu nie mam jak sie pozbyc.No chyba ze wiadro.;) U mnie pogarszalo sie przy nalozeniu czegokolwiek(nie mowie tu o wiadrach a o wszelkiego rodzaju mazidlach) a zniknelo samo...w swoim czasie.A moze rzeczywiscie ma to jakis zwiazek z tym antybiotykiem.W koncu organizm sie wyjalawia i jest podatny na takie paskudztwo.We wczesniejszym poscie wspomnialam o acidophilus. W polskiej wersji to jest chyba...o rany,jak sie nazywa ten lek podawany dzieciom po kuracji antybiotykowej? Lakcid? Jesli nie, bakterie acidophilus zawarte sa tez w jogurcie naturalnym Bio(moze nawet znajdziesz wersje wzbogacona).A moze to jakies uczulenie? Przy spadku odpornosci moze byc na byle co.Tu wapn i wit C powinny pomoc.Pewnie najlepiej by bylo gdyby jakis lekarz to obejzal i sie wypowiedzial.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja