niunka24
27.11.06, 23:00
Nigdy nie byłam osobą o wyjątkowej koncentracji,ale bez przesady1
To,co dzeje sę ze mną teraz,to jakiś koszmar.
Jestem w 28 tygodniu...Moja praca polega na pisaniu, na szczęście,robię to w
domu(ze względu na skurcze i skracającą się szyjkę muszę lezeć), ale muszę tż
pisać mgr. Wprawdzie obronię się w czerwcu,albo nawet we wrześniu,ale wiem,że
z pisaniem mgr z dzieckiem to różnie może być.
Ostatnio mi NIC nie idzie. Mam ataki "weny", fakt,potafię mieć przebłyski,
ale trwają krótko...Zapał starcza na pół goziny,godzinę dziennie! potem znów
to samo-nie mogę czytać materiałów, nie mogę nawet obejrzeć filmu w tv,moje
myśli wciąż biegną w kierunku dziecka (bardzo się marwię,czy wszystko ok).
Czy macie na to jakieś rady? Czy to w ogóle normalne? Czy to leżenie tak
mnie "odmóżdza"? Już nie wiem,co robić....