Dodaj do ulubionych

mała refleksja

IP: *.* 06.11.02, 15:00
Ostatnio sporo czytałam postów na tym forum. Ja urodziłam już dwa lata temu teraz zbierałam informacje dla szwagierki. Zastanawia mnie jedo. Wypowiedzi ludzi którzy zdecydowali się zapłacić sporo pieniędzy za poród a nadal są nie zadowoleni. Zaczynam dostrzegać jedno im ktoś więcej placi tym więcej wymaga. A sami piszecie że portfel nie powinien przesądzać o porodzie. Myślę że większość was już dawno zapomniała o opowiadaniach jak kiedyś rodzono i jak abyła opieka. W polsce jeszcze nie doszliśmy do niektórych standardów ze świata ale i tak o niebo jest lepiej. Ci którzy płacą niech pomyślą o tych których nie stać na poród rodzinny i dodatkową opiekę. To tylko my przez płacenie a nie normalne dopraszanie się swoich potrzeb nauczyliśmy szpitale korzystać z naszych portfeli. Przecież nie wyobrażam sobie sytuacji że na Żelaznej sala ogóla jest zajęta i przychodzi kobieta rodzic bez opłat i nie pozwala jej się rodzić bo zostały tylko sale płatne. Wszyscy uciekają do prywatnych klinik więc tam też uciekają najlepsi lekarze nie ma co się dziwić. Położna, pielęgniarka, lekarz to są tylko ludzie. Oni też mają swoje zmartwienia i czasami przynoszą je do pracy. Zauważmy to a nie starajmy się widzieć w nich wroga który jest przeciwko nam bo nie chce tego co my. Przecież to oni uczą się medycyny i czasami wiedzą lepiej niż my co dla nas jest dobre a co nie. Często cały rok nie widzą najbliższych bo pracują z dala od domu a nie ma w szpitalach "długich weekendów" spowodowanych świętami. Zauważam że poród na czas teraźniejszy to nie jest wyczekiwany dzień nadejścia dziecka na świat jest to kwestia jak najlepiej i jak najtaniej. Zapomina się właśnie najważniejszego - o dziecku. wybieramy szpital taki jaki nam będzie odpowiadał a nie taki gdzie będzie dobra opieka dla malucha. Nie ważne że lekarz jest super specjalista, ważne jest że jest miły i delikatny. Położna musi spełniać nasze wszystkie zachcianki bez względu na to czy może czy nie. Pielęgniarka po porodzie musi skakać koło nas mimo że ma jeszcze inne pacjentki. Lekarz neantalog musi nam udzielać godzinnych informacji pomimo że czekają na niegi inne dzieci (a jest na odziale np dwóch lekarzy na zmianę). Myślę że powinniśmy sie zastanowić co jest w tym wszystkim ważniejsze - ja i mąż czy nasze przyszłe dziecko jak również postarać się spojrzeć na personel jak na ludzi którzy są po to by pomóc a nie jak na wrogów. Czasami nasze podejście zmienia ludzi o 180 stopni.Dużo mi się napisało, ale może gdy każdy kto przeczyta i zastanowi się nad tym to coś się uda zmienić bez pieniędzy.Na koniec życzę wszystkim mamom udanych porodów aby ich dzieciątka były zdrowe, a tatusiom jak najwięcej radości z narodzin pociechy.p.s. na żelaznej już jest o 300 zł taniej poród rodzinny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sebi Re: mała refleksja IP: *.* 06.11.02, 17:49
      Witaj. Zdecydowałam sie napisać, bo jestem jedną z tych, które zbyt dobrze pamietają jak kiedyś rodzono i jaka była opieka. I właśnie dlatego postanowiłam, że zapłace każde pieniądze, żeby mój drugi poród był wydarzeniem radosnym, a nie koszmarem, który spowodował, że na drugie dziecko zdecydowałam sie po 10 latach. I błogosławię fakt, że nadeszły wreszcie czasy, kiedy chociaż za pieniądze, ale można wreszcie stawiać wymagania i mieć jakikolwiek wpływ na to, jak, gdzie i z kim się rodzi.Przestańmy wreszcie porównywać, jak było kiedyś. Zacznijmy patrzeć, jak jest od lat w krajach cywilizowanych i tam czerpmy wzory do naśladowania. Tam za takie postępowanie pracowników słuzby zdrowia, jakie opisywane są nieraz w postach karą jest zwolnienie z pracy. Nie broń więc lekarzy, tylko pomyśl, że jest to zawód wyjatkowy, wręcz misja do spełnienia i być może nie wszyscy sie nadają, żeby go wykonywać. A prawem pacjenta jest wymagać, wymagać i jeszcze raz wymagać, bo składki, które płaci na służbę zdrowia są wcale niemałe. A jeżeli, tak jak ja, nie korzysta z państwowej służby zdrowia, bo jest po prostu najczęściej do niczego i chce zapłacić, to nie mów, że "uczę szpitale korzystać z mojego portfela". Ja po prostu traktuję usługę medyczną jako towar, za który chce i mogę zapłacić. I nie będę przy tym myśleć, o "tych, których nie stać na poród rodzinny" , tak jak kupując samochód, nie myślę o tych, których stać na rower.Cieszę się tylko z tego, że jest w naszym kraju coraz więcej osób, które stać na to, żeby zapłacić chciazby za prywatne wizyty u lekarza, znieczulenie, czy też inne "przyjemności". I zapewniam Cię, że gdybyś swoją składkę zdrowotna miała prawo przeznaczyć na prywatne ubezpieczenie, to nie było by tego problemu, o którym piszesz, a jeszcze zostałoby w naszych kieszeniach troche pieniążków. I tu chyba jest pies pogrzebany. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka