Dodaj do ulubionych

Cesarskie we dwoje

IP: *.* 04.02.03, 23:16
Drogie przyszłe Mamy!Nie wiem sama , czy to Was zainteresuje.Chciałam namówić Was do zabrania męża na salę operacyjną, gdyby czekało Was cesarskie cięcie. Ja planowałam rodzić naturalnie z mężem /on bardzo tego chciał, choć oczywiście był pełen obaw, czy da radę, zwłaszcza podsuwanych przez facetów/. Wyszło tak, że znalazłam się na stole operacyjnym. I teraz wiem, że fakt, że mąż był ze mną był czymś cudownym. Nie będę rozpisywać się , co to mi dało. Mój mąż miał pierwszy w rękach naszego syna, przyniósł go do mnie i przystawił do policzka, tak abym mogła maluszka pocałować / bo ręce miałam popodłączane do różniastego sprzętu/. Nawiązała się wtedy jakaś niewidzialna nić pomiędzy Tatą a synkiem. Już po porodzie, gdy ja nie mogłam, to właśnie mój mąż robił wszystko przy dziecku /a wcześniej wymieniał, czego nie będzie robił i był pełen obaw przed braniem nawet na ręce takiej maleńkiej istotki/. I robił to z checią /przecież zawsze można było poprosić położną/. Jak wróciliśmy do domu, to miałam nawet wrażenie, że robi wszystko dużo pewniej i lepiej niż ja. Do tej pory, pomimo pracy, wyręcza mnie ze wszystkich czynności przy synku, kiedy tylko jest w domu /synek ma już pół roku/.Nie uwierzyłabym , gdyby wcześniej mi ktoś mówił, że tak będzie! Dlatego jeśli ktoś mówi Wam, że to tylko zabieg, a nie poród, to nie wierzcie. Te chwile zapamiętacie do końca życia, a Wasi mężowie również /no chyba, że My jesteśmy jacyś dziwni?/.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Behemot Re: Cesarskie we dwoje IP: *.* 04.02.03, 23:39
      Moj mąż też był obecny przy cięciu wprawdzie za szybką, ale zawsze. Cieszymy się, że tak się stało. Pozdrawiam. Gina
    • Gość: Olcia26 Re: Cesarskie we dwoje IP: *.* 06.02.03, 16:36
      Cudnie!Jak ja bym tak chciała rodzić z Mężusiem! Prawdopodobnie będę rodzić przez cc (ze względu na wzrok), tak mi zapowiedziała okulistka. Ale ponoć w naszym szpitalu (Zielona Góra) mąż nie może być z rodzącą żoną. Może być za szybą :( Szkoda :( Ale jeszcze wszystkiego sie dowiem, bo zamierzam pójść na oddział i sie dowiedzieć.Mam też parę wątpliwości co do mojego Ukochanego, czy będzie potrafił sie zachować podobnie jak Twój, czy przypadkiem nie straci głowy ;-)PozdrowieniaOla i Ktoś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka