Dodaj do ulubionych

bolesne badanie??

03.01.07, 14:31
słyszałam, że jak się juz jest na porodówce to wykonują jakieś badania -
podobno bolesne...
ja tu się martwię czy wytrzymam ból (skurcze), a tu okazuje się, że jeszcze
męczą jakimiś badaniami...
miałyście coś takiego????
Obserwuj wątek
    • zuemu Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 14:33
      zdnych bolesnych badań po porodzie nie miałam.
      Na bólach porpdowych się skonczyło.
      ODWAGI !! BĘDZIE DOBRZE!
    • e-millie Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 14:39
      jak masz swojego lekarza w szpitalu, w ktorym bedziesz rodzila, to popros go,
      zeby on Ciebie przyjmowal na izbie przyjec i zbadal - wiem od bliskiej osoby, ze
      niektorzy lekarze bywaja bardzo niedelikatni i ja tez sie tego obawialam. na
      szczescie moj lekarz mnie przyjmowal do szpitala i odbieral porod. mam nadzieje,
      ze tym razem tez tak bedzie. trzymam kciuki!
      • olkacool Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 14:57
        Witaj, rodziłam ponad rok temu i owszem jak mnie pani doktor przyjmowała do
        szpitala, to miałam bolesne badanie. Potem ta sama pani doktor, już na sali
        porodowej, też "coś robiła" bolesnego dla mnie. Jak się okazało, gdyż zapytałam,
        było to masowanie szyjki macicy po to by dzidziuś urodził się szybciej. Nie wiem
        jak u innych mam, ale u mnie podziałało. Akcja porodowa nabrała tempa i malutki
        synek urodził się niedługo później. Samo masowanie boli, ale zaciskałam zęby i
        skupiałam się na maleństwie smile Nie bój się, wytrzymasz wszystko byleby dzidzia
        była zdrowa. Powodzenia!
    • moreno500 Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 16:15
      generalnie rozpulchniona szyjka macicy jest wrażliwa i dotykanie jej
      rzeczywiście może boleć, nawet, jak bada "życzliwy" lekarz. miałam okazję
      przetestować lekarza badającego mnie jeszcze w ciąży, a potem przy porodzie -
      przy porodzie bolało, wcześniej nie było żadnych problemów.
    • sloneczko_02 Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 17:23

      na porodówce co jakiś czas, wielokrotnie, musisz wchodzic na fotel w celu
      zbadania.... przynajmniej ja tak musiałam, babę nie interesowało nawet to, że
      akurat miałam skurcz i z bólu zwijałam sie, po prostu był czas na kolejne
      zbadanie...
    • ulaa4 Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 18:32
      dzięki dziewczyny!!!!
      czyli oni badają rozwarcie szyjki...
      o tym masażu juz słyszałam... tak jakbym się mało bała samego porodu...
      jejku...
      • wjw2 Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 21:25
        Niczego się nie bój.
        Strach wzmaga stres, a ten nie jest wskazany przy porodzie dla Ciebie i
        maleństwa.
        Myśl pozytywnie!
        Trzymam kciuki za Ciebie
        • ulaa4 do wjw2 03.01.07, 22:00
          dzięki kochana!!!!!
          oby się udało podejść do tego na luzie bardziej....
    • majowa-mama Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 19:25
      na porodówce najbardziej mnie bolało badanie stopnia rozwarcia w
      skurczu...okropne to było

      pozdrawiam

      Anka

      Galeria Michasia www.strefamamy.pl/gallery/show/id/94
      i Kubuś www.strefamamy.pl/pregnancy/showLine/id/21
      • anloc2 Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 21:50
        Badanie postepu rozwarcia w trakcie porodu nie jest bolesne i nie odbywa sie na
        skurczu,a to"bolesne badanie"to najzwyczajniej w swiecie masaz szyjki macicy-ja
        nie bylam o nim informowana co uniemozliwilo mi przygotowanie sie na nieziemski
        bol-prawie pobilam polozna gdy zaczela to robic-niestety trafilam na taka
        france ze probowala to zrobic jeszcze kilka razy-nadal mnie nie
        informujac.Masaz kompletnie nic nie pomogl-tylko tyle ze balam sie kazdej osoby
        ktora w trakcie porodu chciala sprawdzic rozwarcie.Jezeli zacznie sie porod-
        powiedz zeby Cie informowali co beda robic-bol jest niemozliwy ale jezeli sie
        przygotujesz na to, to chyba do zniesienia-zreszta czego kobieta nie zrobi zeby
        urodzic sybciej smile ps.ja skonczylam cesarka
        • moreno500 Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 21:52
          ja nie miałam masażu, a i tak bolało
    • olamad Re: bolesne badanie?? 03.01.07, 21:57
      Mogła to byc takze amnioskopia - czyli badanie czystości wód płodowych. Na
      pewno praktykowane na patologii ciąży w ostatnich tygodniach lub już po
      terminie. Bolesne, to może za dużo powiedziane - za to okropnie nieprzyjemne.
      • ulaa4 do olamad 03.01.07, 21:59
        to badaja przez szyjkę macicy?????????????????
    • e-millie a ja pozytywnie 04.01.07, 08:55
      widze, ze wiekszosc z Was miala przykre doswiadczenia z badaniami w trakcie
      porodu, ale ku pocieszeniu ulaa4, ja mam zupelnie inne wspomnienia. na izbie
      przyjec owszem, mialam badanie i odeszly mi wody, badanie bylo moze odrobine
      bolesne, ale spodziewalam sie prawdziwego lub przynajmniej sredniego bolu - nic
      z tych rzeczy. potem bylam juz na sali porodow rodzinnych, pierwsza godzine
      sama, potem z mezem i rzeczywiscie co jakis czas regularnie przychodzila polozna
      i badala rozwarcie, ale ani przez chwile zadne z tych badan nie zabolalo mnie!
      nikt tez do badania nie kazal mi wchodzic na fotel, poprostu przychodzila
      polozna, ja lezalam na swoim lozku i mnie badala. trwalo to chwile, po czym
      pytala, czy niczego nam nie brakuje i zostawiala mnie sama z mezem. wpradzie
      porod postepowal bez zarzutu, wiec nie potrzebowalam masazu szyjki, jednak na
      pewno nie jestem wyjatkiem, ktory tak rodzil. dlatego pisze ku pocieszeniu i
      zycze Tobie szybkiego porodu, ktory bedziesz milo wspominala. ja porod wspominam
      wspaniale, wiec naprawde mozna. polecam znieczulenie, bo bez niego pewnie mialam
      troche inne wspomnienia smile i rzeczywiscie popros, zeby Cie o wszystkim
      informowali, a nie robili masaze - jesli beda konieczne - z zaskoczenia.
      powodzenia!!! bedzie dobrze!
      e-millie
    • budzik11 Re: bolesne badanie?? 04.01.07, 10:16
      Żadne badanie na porodówce nie było bolesne - jak to b adanie ginekologiczne -
      nic przyjemnego, ale nie bolało. Podczas skurczu połozna mnie zostawiała w
      spokoju, jeśli mnie prosiła np. o wejście na fotel a ja własnie miałam skurcz,
      to była wyrozumiała i cieprliwie czekała, podczas skurczu nie męczyła mnie
      niczym. ALe rzeczywiście, masaż szyjki macicy to koszmar, to najgorszy ból jaki
      w życiu przeżyłąm, cały poród nie bolał tak bardzo jak ten "masaż". I to miałam
      go robiony 3 czy 4 razy, płakałam z bólu, chciałam ją pokopać sad Pocieszające
      jest, że kobieta była naprawdę wyrozumiała, mówiła mi, że jej przykro, ale musi
      to robić, wie, że boli, ale że powinno pomóc (szyjka sama się nie rozwierała).
      Nie trzeba się jednak bać na zapas - przecież nie wszystkim szyjka się nie
      rozwiera i nie wszyscy mają tę wątpliwą przyjemność smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka