Dodaj do ulubionych

mamy z Gdyni

14.04.03, 11:03
Poszukuję przyszłych mam z Gdyni.Fajnie jest mieć śwaidomość, że jest nas
więcej i że zawsze w pobliżu można się kogoś poradzić. W końcu znajomości
nigdy nie za wiele a kto wie może będziemy się wymieniać ubrankamismile))) a
przede wzzystkim zawsze raźniej iść paczką na spacer z maleństwem i walizką
szpargałów niezbędnych do tego szpargałówsmile)
Pozdrawiam
Anka i trzytygodniowy bąbelek moszczący sobie gniazdko w moim brzuszkusmile
Obserwuj wątek
    • monjik Re: mamy z Gdyni 14.04.03, 13:51
      Witam!
      Ja tez będę mamą i mieszkam w Gdyni. Teraz jestem w 13 tygodniu ciąży i cieszę
      się że znalazłam kogos z kim będę mogła porozmawiać na temat ciąży. Myślałaś
      już o tym gdzie będziesz rodzić? Ja zastanawiam się nad Puckiem i Redłowem, ale
      zdecyduję się raczej na Puck. Pozdrawiam.
      Monika.
    • annkot Re: mamy z Gdyni 16.04.03, 17:31
      Ale się cieszę, że jesteś. Ja też słyszałam same pozytywne opinie o Pucku i
      chyba tam będę uderzać - a raczej mój mąż - jak przyjdzie do porodu. A na razie
      staram się nie myśleć żeby nie zapeszyć. Fajnie jest mieć świadomość, że ma się
      w sobie małego bąbelkasmile)
      Pozdrawiam
      anka i czterotygodniowy bąbelek

      Ps. Chodzisz na basen???
      • monjik Re: mamy z Gdyni 16.04.03, 20:57
        Ja już myślę na wyrost - jak to będzie z porodem, a nawet jak to będzie po
        porodzie. Już taki mam charaker, nawet nie dopuszczam myśli, że coś może się
        nie udać. Czasami tylko nachodzą mnie takie myśli "czy ja naprawdę jestem w
        ciąży?", a może mi się wydaje , jakies urojenia itp. Myślę, że to przejdzie po
        pierwszym USG. Już nie mogę się go doczekać a to dopiero 9 majasad . Pozdrawiam.
        Monika.
      • monjik Re: mamy z Gdyni 16.04.03, 20:59
        Zapomniałam dodać, że chodzę na basen w Chylonii dość regularnie tzn.
        przynajmniej raz w tygodniu. A ty?
        • annkot Re: mamy z Gdyni 29.04.03, 17:24
          uff!! już jestem. Mały kłopot z dostępem do internetu. Ja też mocno wierzę w
          to, ba a nawet wiem, że wszystko będzie dobrze ale czekam na dokładne info o
          Pucku. Kumpela będzie rodzić właśnie tam i to już w maju także wszystko ci
          opiszę. A co do basenu to chodzę w niedzielę na Flotę a w ciągu tygodnia
          dojeżdżam do Sopotu i zasuwam na ślizgawkach w Aqua Parku dając mojemu
          bąbelkowi odrobinę radoścismileA tak w ogóle to jak się czujesz. Nudności itp? Bo
          ja się czuję jak młody bóg, oprócz piersi, które wydaje mi sią, że ważą już ze
          100kg a miednica zaczyna się rozszerzać do rozmiarów słonicy. Nie mieszczę się
          w jeansy w biodrach a to dopiero II mc. Przytyłaś chociaż trochę w pierwszych
          tygodniach? Błagam o pocieszenie, że taksmile)
          do usłyszenia
          Anka & bąbelek
          • monjik Re: mamy z Gdyni 03.05.03, 13:40
            Witaj!
            Czekam z niecierpliwością na relację z porodu Twojej koleżanki. Mnie do Pucka
            przekonało właśnie to, że rodziła tam moja znajoma i bardzo polecała to
            miejsce. Czy ty też masz wrażenie ze czas leci niesamowicie szybko? Dopiero co
            zaszłam w ciążę a tu już za dzień zaczyna mi się 16 tydzień. Napisz na kiedy
            masz termin. Jeśli chodzi o przybieranie na wadze to do 12 tygodnia nic się nie
            działo. Teraz chodzę już tylko w jednych spodniach bo pozostałe są za ciasne, a
            ze wszystkich staników wychodzą mi piersi wink. Ze dwa tygodnie temu zmierzyłam
            się w biodrach i tali i doszłam do wniosku,że ... już więcej mierzyć się nie
            będę. No i pępek zaczyna być coraz płytszy, a jak siadam lub się schylam to już
            wyraźnie czuję że coś w tym brzuchu mam. Za to samopoczucie mam na 5+, czego
            oczywiście życzę również Tobie. Ogólnie całe dnie spędzam kopiąc w ogrodzie, bo
            zmęczenie jakie odczuwałam na początku ciązy gdzieś znikło i rozpiera mnie
            energia. Strasznie się rozpisałam , ale to tak fajnie podzielić się z kimś, kto
            przeżywa to samo, tym cudownym stanem. Pozdrawiam.
            Monika.
            • annkot Re: mamy z Gdyni 05.05.03, 18:55
              cześć!!
              Ja też czuję się rewelacyjnie. Pawików na szczęście nie puszczamsmile)) i cieszę
              się z każdego dnia z bąbelkiem w środku. Ze stanikiami to ja mam kłopot od
              samego początku. Mimo, że zawsze ważyłam 50kg to biust miałam dosyć duży a
              teraz to mam gigantyczny. Jak ostatnio kazałam mojemnu mężowi je objąć to
              stwierdził, że musiałby sobie kupić rękawice bejsbolowesmile)A poza tym to jest
              fajnie. Chodzę na spacerki, tworzę co rusz nowe grządki na działce i
              rozprowiadam na prawo i lewo, że noszę w sobie małego człowieczka. I non stop
              tyję, talia się zaokrągliła, bioderka się poszerzyły a ja ważę 55kg i jestem
              dopiero w 8 tygodniu - połowiczność twojej.W tym tygodniu idę na kolejne USG
              żeby sprawdzić czy wszystko jest ok i potwierdzić to, że jest jeden bąbel (w
              mojej rodzinie dziedziczne są bliźniaki). Ok teraz ja popłynęłam. Kończę i do
              usłyszenia.
              Anka
              • monjik Re: mamy z Gdyni 07.05.03, 15:56
                Witaj!
                Mój brzuszek ciągle rośnie smile i będę musiała bardzo szybko rozejrzeć sie za
                spodniami ciążowymi. Wprawdzie moja waga powiększyła się narazie "tylko " o 1,5
                kg, ale cała sylwetka wyraźnie mi się zaokrągliła. A co do Twojej wagi to im
                osoba szczuplejsza tym powinna więcej w ciąży przytyć, ważąc 50 kg to Ty do
                grubasów nie należałaś wink. Ja już na starcie ważyłam z 8 kg więcej niz Ty.
                Jestem ciekawa czy Ty też masz takie huśtawki nastrojów jak ja? Rety, ale łatwo
                mnie teraz wyprowadzić z równowagi (biedny mój mąż). Poza tym strasznie cięzko
                mi się podchodzi pod górki/schody/itp. Mam zaraz straszną zadyszkę, choc przed
                ciążą nie narzekałam na kondycję fizyczną (w domu pies myśliwski wink ). Za 2
                dni czeka mnie pierwsze USG i juz nie mogę się doczekać. Zobaczenie mojego
                maleństwa na ekranie to będzie dla mnie wielkie przeżycie. Pozwoli mi to tez
                bardziej uświadomić sobie, że coś w moim brzuchu rośnie, bo czasami myslę że
                moze mi się tylko zdaje że jestem w ciąży. Strasznie gmatwam, ale mam nadzieję
                że rozumiesz o co mi chodzi. Drugim takim momentem "uświadomienia sobie ciąży"
                będzie jak poczuję ruchy dziecka. Zaczynam się uważnie wsłuchiwać w swój
                organizm, bo zaczął się 16 tydzień więc teoretycznie mogę je poczuć w kazdej
                chwili. No i znowu się strasznie rozpisałam. Pozdrawiam.

                Monika
                • annkot Re: mamy z Gdyni 10.05.03, 20:39
                  Cześć!!
                  Fajnie, że piszesz. Jak dla mnie to możesz pisać wszystko co ci ślina na język
                  przyniesie. Osobiście pochłaniam wszystko na temat ciąży. A co do zadyszki to
                  masz rację. Ja też się bardzo męczę chociaż przed ciążą byłam starym
                  wyczynowcem (wspinaczka, rower, nurkowanie) a mieszkam na czwartym piętrze. Na
                  drugim wysiadam, na trzecim pot mi leci po tyłku a na czwartym serce wyskakuje
                  z klatki. Kondycha na -1. Ale ja się tym nie przejmuję w końcu będę mamąsmile)) A
                  zmiana nastrojów jest niesamowita. Mąż przychodzi z pracy ja świergolę, zje
                  obiad a ja już twarz wykrzywiam w podkowę i jęczę, że znowu mi kwiatków nie
                  przyniósł a poza tym nie powiedział mi, że mnie kocha itd, itp. Biedny jest.
                  Wcale mu się nie dziwię, jak mówi mi, że życie z psycholem jest ciężkiesmile))
                  Ja pojutrze idę robić badania a jak będę mieć wyniki to pojdę do doktore
                  zobaczyć mojego bąbelka. Już nie mogę się doczekaćsmile))
                  Pozdrawiam i uważaj na siebie. Słuchaj bąbla bo na pewno lada dzień wsunie ci
                  nóżkę pod żeberko dając ci znak, że jestsmile)
                  Anka

                  ps podaję mój adres: annkot@poczta.onet.pl
                  • monjik Re: mamy z Gdyni 10.05.03, 20:56
                    Witaj!
                    Wczoraj byłam na USG ! Jak zobaczyłam moją dzidzię całą, wyglądającą zdrowo i
                    machającą rączkami to się popłakałam ze wzruszenia. To co kobieta czuje widząc
                    swoje dziecko na monitorze Usg jest nie do opisania... Pozatym uważnie
                    wsłuchuję się w swój brzuch naczekując pierwszych ruchów, ale na razie nic się
                    nie dzieje. Dziwna sprawa, ale w ciągu ostatnich 3 dnich mój brzuch powiększył
                    się dwukrotnie smile. Teraz juz widać, że jestem w ciązy. Dzisiaj piszę trochę
                    krócej wink , bo niestety dopadła mnie praca magisterska - niestety muszę ją w
                    końcu napisać. Pozdrawiam.

                    Monika

                    Ps. Mój e-mail monia@gdynia.mm.pl
                    • annkot Re: mamy z Gdyni 20.05.03, 08:04
                      cześć Monia!!!
                      Wiem o czym mówisz bo ja w czwartek przeżyłam to samo. Mój bąbel zaczyna już 11
                      tydzień. Jak poszłam do lekarza i zrobił mi USG to wyłam jak bóbr. Broda mi się
                      trzęsła, cała się osmarkałam a na dodatek nos wycierałam papierem, który dają
                      do wytarcia brzuszka po USGsmile) Ale widok był piękny. Bąbel ma już 3 cm wzrostu
                      (kolos co??) rączki, którymi machał a serduszko bije jak oszalałe. Widok godny
                      polecenia. Na następne USG doktore kazał mi zabrać kasetę VHS.
                      A właśnie miałam się zapytać gdzie i do kogo chodzisz do lekarza?? I gratuluję
                      pisania pracy. Mobilizuj się bo potem nie będzie czasu. Daj znać z czego
                      piszesz, bo może będę miała materiały. W swoim życiu już napisałam trzy prace
                      dyplomowe i wszystkie trzy z zupełnie czegoś innego. A teraz zachciało mi się
                      podyplomowej logopedii. Człowiek sam się zmusza do stresów. Chyba oszalałamsmile)
                      Pozdrawiam
                      Anka
                      • natkare Re: mamy z Gdyni 22.05.03, 16:56
                        Witamy serdecznie i pozdrawiamy! Jest nas dwie i obie mamy fasolki w
                        brzuszkach. Ja starsza i bardziej doswiadczona(spodziewam sie drugiego dziecka,
                        mam Maciusia ktory sie ur. 15.04.1999)jestem w 23 tygodniu termin
                        22.09.2003.Moja siostra rowniez w ciazy jednak pierwszej teraz w ok.6 tygodniu,
                        termin 16.01.2004.Mieszkamy po sasiedzku w Gdyni na Wzgorzu. Rodzilam synka w
                        szpitalu Miejskim i tam mam zamiar sie udac gdy wybije godzina
                        narodzin.POZDRAWIAMY SERDECZNIE :Renata i Ania.
                        • asia_wyley Re: mamy z Gdyni 23.05.03, 14:57
                          Czesc Dziewczyny - Przyszle Mamusie!
                          Ja jestem teraz w 33 tygodniu (termin na 14 lipca). Mieszkam w Londynie ale
                          pochodze z Gdyni i bede rodzic w Polsce. Najpierw myslalam o Redlowie ale
                          ostatecznie postanowilam, ze bede rodzic w Pucku. Tak jak Wy slyszalam o tym
                          szpitalu same dobre opinie, a poza tym moja kuzynka jest tam pielegniarka.
                          Aniu! Jesli mozesz to ja rowniez bardzo prosze o informacje o tym jak przebiegl
                          porod Twojej kolezanki! Wiadomo, jak bardzo wszystkie sie martwimy. A mnie
                          zostalo juz tylko 7 tygodni :-o!
                          W Gdyni bede juz za 2 tygodnie i juz nie moge sie doczekac.
                          Wy tez juz niedlugo poczujecie ruchy swoich maluszkow, a jest to naprawde
                          cudowne uczucie. Tak jak kiedy pierwszy raz widzicie swoje malenstwo na USG i
                          pierwszy raz slyszycie bicie jego serduszka.
                          Pozdrawiam Was serdecznie i dajcie znac jesli chcecie sie spotkac. Mieszkam
                          (tzn. rodzice mieszkaja) na Pustkach Cisowskich.
                          Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i przy okazji podaje Wam adres fajnego
                          forum, na ktore ja czesto zagladam (a moze Wy rowniez?):
                          www.dziecko-info.com/forum
                          Asia i Maluszek
                          • monjik Re: mamy z Gdyni 27.05.03, 16:26
                            Witajcie dziwczyny.
                            Jak czytam o Waszych brzuszkach to robi mi się bardzo miło smile. Moje maleństwo
                            zaczęło się ruszać w 17 tygodniu (teraz jest 19 ), tylko te ruchy są takie
                            delikatne, że nie mogę się doczekać aż poczuję porządnego kopniaka. Mój mąż też
                            chciałby poczuć jak rusza się nasze dziecko, niestety na razie nic z tego. Może
                            wiecie kiedy te ruchy staną się wyraźniejsze? Ostatnio zastanawiam się do
                            jakiej szkoły rodzenia się zapisać i kiedy najlepiej? Może znacie jakąś dobrą
                            szkołę w Trójmieście i możecie mi coś polecić? Piszcie jak najwięcej o swoich
                            brzuszkach.
                            PS. Mieszkam na Działkach Leśnych.
                            Pozdrawiam.
                            Monika
                            • natkare Re: mamy z Gdyni 28.05.03, 19:09
                              Pozdrawiam serdecznie!Jak pisalam wczesniej to bedzie moje drugie dziecko.Teraz
                              jestem w 24 tygodniu.Niestety co do szkoly rodzenia to nie mam doswiadczenia. W
                              pierwszej ciazy mialam wysokie cisnienie i nie chodzilam.Zakonczylo sie stanem
                              przedrzucawkowym i cesarka w 36 tygodniu ciazy.Ale bylo i jest z synkiem
                              wszystko bardzo dobrze.Jest duzy 112.5 cm i 19 kilogramow.A gdy sie urodzil
                              tylko 47 cm i 2560 g.Moje dziecie w brzuszku juz sie niezle wierci, czuje jak
                              sie przesowa i czasami nawet kopnie mala nozka- to fajne uczucie. PA
                              POZDROWIONKA MAMUSIE DUZO SLONKA.
                              PS.Moja siostra tez pozdrawia z dzidzia w brzuszku 7 tygodniowa.
                              • annkot Re: mamy z Gdyni 08.06.03, 10:28
                                Cześć dziewczyny!!!
                                Bardzo mi miło, że jest nas więcejsmile)) Co do Pucka jeszcze nic nie wiem.
                                Koleżanka, która miała termin na 2 czerwca jeszcze sobie dobrze radzi z dzidzią
                                w brzuszku. Ale obiecuję, że jak tylko coś będę wiedzieć od razu napiszę. Mój
                                bąbel ma już 14 tygodni a na świat ma przyjść ok 13-14 grudnia- taki mały
                                prezent na święta. Już nie mogę się doczekać na te pierwsze ruchy, biorę
                                przykład z ciebie Monia i będę się wsłuchiwać od 17 tygodnia w mój brzuszek,
                                który jak na razie nie chce się jeszcze uwypuklić. W każdym bądź razie
                                wypinanie go wychodzi mi doskonalesmile)))
                                Pozdrawiam przyszłe mamusie
                                Ania i 14 tygodniowy bąbel

                                ps a jak tam poród w Gdyni w szpitalu miejskim??? Tyle się nasłuchałam in plus
                                i odwrotnie, że sama się zastanawiam co robić
                                • annkot Re: mamy z Gdyni 10.06.03, 08:01
                                  I ponownie cześć!!!!
                                  JUż wszystko wiem. Koleżanka urodziła. Do PUcka niestety nie dotarła. Jak
                                  zaczął się poród jej mąż zadzwonił do Pucka i powiedział, że już wiezie żonę.
                                  Ci niestety kategoycznie odmówili przyjęcia ze względu na bakterię, która
                                  rozprzestrzeniła się na odzdziale położniczym. Wszystkie babki ewakuowali i
                                  przewozili do Wejherowa. Tam też urodziła kumpela. I nie narzeka. Obsługa
                                  rewelacyjna, nowoczesny sprzęt i miłe położne, które po zakończonym porodzie
                                  podziękowały jej za to, że urodziła. To dopiero kulturka co??smile)))
                                  Pozdrawiam przyszłe mamusie.
                                  Anka
    • pajacyk6 Re: mamy z Gdyni 16.06.03, 13:16
      Czesc Dziewczyny!
      Ja mieszkam w Gdyni od kilku miesiecy i jestem w 16 tyg.Zamierzam rodzic w
      miejskim szpitalu (chodze do lekarza ktory tam pracuje) i chetnie bym poznala
      opinie o tym rodzeniu w tym szpitalu.moja kolezanka chodzila tam tez do szkoly
      rodzenia i byla zadowolan tam tez miala rodzic z mezem ,ale musialo sie
      zakonczyc cesarka-wszystko skonczylo sie dobrze i Ona jest zadowolona z opieki.
      Ja widziala swojego maluszka na USG w 12 tyg-uczucie cudowne.Teraz ide na
      wizyte 20tego czerwca i tez na pewno bede miala USG,bo niestety lozysko ma
      troche za nisko i trzeba to kontrolowc.Serdecznie pozdrawiamy Was i bobasy.
      Joanna i dzidzia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka