Dodaj do ulubionych

Forum Matek

10.02.07, 21:19
Czytam, o rodzeniu po ludzku i poza tym, że sale sa mniejsze i jest
dostępność łazienek (które nie są zatkane i śmierdzące) to jeśli chodzi o
podejście do pacjentki, która rodzi po raz pierwszy i jest przerażona niestety
niewiele się zmieniło. Doskonale pamiętam moje obydwa porody, trudne i bardzo
długie i oczywiście, żeby nie psuć szpitalnej statystyki siłami natury. Nigdy
wcześniej, ani nigdy potem nie czułam sie tak upokorzona, jak w momencie
przyjęcia do szpitala i później w trakcie porodu. W przypadku drugiej ciąży
trafiłam na cudo nie lekarza Dr Janinę Arsobę, która nie dość, że wsapniały
fachowiec, to po prostu cudowny człowiek. Jej pacjentki żartowały, że gdyby
mogła to sama urodziłaby za nie. Ręka, którą mi dała w odtatniej fazie porodu,
była najlepsza na świecie. A herbata z obrzydliwej warszawskiej wody, którą mi
zróbiła po 12 godzinnej akcji porodowej była niczym ambrozja. Warunki mogą być
różne, ale ludzie, którzy wykonują ten zawód(lekarz, położna) powinni być
ludźmi. Mam nadzieję, że moja córka nie będzie miała takiej czkawki
emocjonalnej jak ja.
Obserwuj wątek
    • tkatarzyna Forum Matek 29.03.07, 15:17
      Urodziłam moją córeczkę 29.04.2006. "siłami natury".
      Jechałam do szpitala nieświadoma tego co mnie czeka, gdyż był to mój pierwszy
      poród. Na izbie przyjęć przeżyłam szok. Odniosłam wrażenie, że przeszkadzam.
      Potem okazało się, że panie z izby przyjęć zgubiły kartkę z moją grupą krwi.
      Przed podaniem mi zastrzyku znieczulającego jeszcze raz badano moją grupę krwi.
      Po przewiezieniu na salę porodową przywitała mnie dość oryginalna położna. Na
      szczęście dla mnie o godz. 7:00 rano przyszła nowa położna na zmianę.
      I od tamtego momentu wszystko toczyło się jak w innym świecie.
      Urodziłam po 14,5 godzinie. Przez cały poród był przy mnie mój kochany
      mężczyzna. Po 3 godzinach po porodzie mogłam chodzić, wziąć prysznic.
      3 noce spędziłam z moją córeczką w jednoosobowym pokoju szpitalnym.
      Dziękuję losowi, że mogliśmy sobie na to pozwolić (za 3 noce 600 pln).
      Najmilej wspominam sam moment przyjścia na świat mojego dziecka. W jednej
      sekundzie nie było bulu, lęku, była tylko bezgraniczna radość.
      Miło wspominam panią położną (niestety nie pamiętam jej imienia) drobną starszą
      panią, z krótkimi bląd wlosami. Jestem jej bardzo wdzięczna, bo tylko dzięki
      niej miło wspominam mój poród.
      Rodziłam w spitalu przy ul. Starynkiewicza w Warszawie.
      • nec_nec Re: Forum Matek 30.03.07, 08:27
        jak czytam takie listy o tej braku intymności w trakcie porodu, upokorzeniu,
        bezsilności z bólu to ciesze się że miałam cesarkę. Nic z tych rzeczy nie
        przezyłam. Jeśli będę mieć jeszcze jedno dziecko to tylko cc.
    • prakseda_ka Forum Matek 13.04.07, 21:31
      a ja po prostu oczekiwałam wszystkiego co najgorsze i chciałam tylko tego zeby poród trwał krótko. To się udało, było normalnie jak to " u lekarza" i tylko jak czytam te pozytywne opinie to trochę mi brakuje tej " magii" wydania na świat dziecka. U mnie była szara rzeczywistość, pragmatyzm, fachowość i minimum emocji ... i przyznam ze wiedząc jak wygląda poród nie bardzo mam ochotę na nastepny sad ale dam radę - byle odbył się szybko ....
      rodziłam w Poznaniu na Polnej we wrześniu 2005.
    • 1974i Forum Matek 02.05.07, 13:30
      W CZMP rodziłam w 1999 roku i widzę że nic się tam nie zmieniło też jestem
      pigułą i byłym pracownikiem CZMP , miałam okazję być na starzu w Koprze i
      powiem że jest tam wspaniale zupełnie inna atmosfera nie ma przymusu leżenia
      porodówka dwu osobowa , a położne są super .
      • xxx_111 Re: Forum Matek 07.11.14, 13:04
        poród = cieprnie ale jakie potem szczeście

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka