Dodaj do ulubionych

Nudności - domowe sposoby

21.02.07, 23:05
Nudności - temat stary jak świat. Może znacie jakieś domowe sposoby na
nudności. Napój z imbiru, melisa?? A może jednak są lekarstwa na nudności.

Pomóżcie sad
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: Nudności - domowe sposoby 21.02.07, 23:24
      Na każdego co innego działa. Tabletki imbirowe, herbatnik zjedzony po przebudzeniu się, woda z miodem i cytryną na czczo, rumianek.

      Melisa działa na uspokojenie.
      • mmmmm110 Re: Nudności - domowe sposoby 22.02.07, 07:27
        w 12 tyg. do stałam leki torecan w czopku ale u mnie i wymioty też były i się
        zdażają po imbirze ciśnienie mi malało a i tak mam małe..nic nie pomagało z
        domowych sposobów...
        • wrzosowa11 Re: Nudności - domowe sposoby 22.02.07, 21:22
          Przy silnych mdłościach i wymiotach nie pomaga nic z domowych sposobów, albo
          tylko na 5 minut. Sprawdziłam.
          • annamamuska Re: Nudności - domowe sposoby 22.02.07, 21:39
            sad(

            A jakie jeszcze leki brałyście ??

            Czy jest jakikolwiek sposób, aby to przetrwać ??

            Wiem, ze ten temat już był wałkowany wiele razy, ale myślę, że nadal aktualny sad
    • chuzrar Re: Nudności - domowe sposoby 22.02.07, 21:56
      Mnie na razie nie jest niedobrze tylko w chwili, gdy coś przeżuwam, więc
      przeżuwam bez przerwy (już wiem, jak to się dzieje, że kobiety tyją w ciąży
      kilkanaście kilo...) - kupiłam sobie niskokaloryczne pieczywko Wasa, i różne
      owoce i tak pogryzam bez przerwy.
      Ale to dopiero 6 tydz. więc przypuszczam, że może być gorzej... :o(
      Jakoś kiepsko to Matka Natura wymyśliła...
      • a_gadek Re: Nudności - domowe sposoby 22.02.07, 22:52
        mi pomógł magne b6 - zalecenie lekarza...
        • wrzosowa11 Re: Nudności - domowe sposoby 22.02.07, 23:24
          Nie brałam żadnych innych leków niż torecan. Zażyłam zresztą tylko kilka
          torecanów jak już mi było okropnie nie do opisania. Większość czasu
          przeleżałam, biegałam tylko do kibelka wymiotować.Na chwilę pomagało mi parę
          łyków zimnej pepsi ( niezdrowej!).Przekonałam się, że lżej strawna jest
          kiełbasa od płatków owsianych na mleku. Oglądanie telewizji trochę odwracało
          uwagę od tych męczarni. Teraz brzydzę się wszystkich programów, które wtedy
          mnie zajmowały.Zrozumiałam co to znaczy chcieć umrzeć w razie gdyby męki miały
          się nie skończyć i w ogóle zyskałam więcej wspólczucia i zrozumienia dla
          potrzeb ludzi chorych i cierpiących. To wszystko da się wytrzymać, bo nie ma
          innego wyjścia. Wydaje się nie do wytrzymania a jednak....W ogóle to ciekawa
          jestem skąd się biorą mdłości u kobiet w ciąży?Podobno sprawa pozostaje dość
          zagadkowa. Od mojego lekarza słyszałam, że to uczulenie na męża ( pochodzące od
          niego obce białko).Życzę Ci wytrwałości no i żeby mdłości szybko się
          skończyły.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka