Zastanawia mnie co kieruje kobietami, które decydują się rodzić w drogich prywatnych klinikach. Nie mam tu na myśli opłacenia położnej, znieczulenia czy nawet lekarza (rozumiem, że mając pieniądze chce się miec najlepszą opiekę i gwarancję bezpieczeństwa), ale właśnie kliniki, które moim zdaniem bezpieczeństwa nie gwarantują w takim stopniu jak państwowe szpitale.
Jakość ich zamyka się przeważnie w luksusowych warunkach, takich jak pokój z łazienką, lepsze jedzenie, milsze położne (w panstwowych też są miłe

) itp, nie dają jednak tego bezpieczeństwa, które zapewnia szpital z OIOM-em dla dorosłych i noworodków, wyposażoną sala operacyjną, możliwością konsultacji innych specjalistów...