Dodaj do ulubionych

do Mam po cesarce...

16.04.07, 11:50
Cześć Dziewczyny,
chciałam zapytać o samopoczucie po porodzie przez CC,jakie znieczulenie i w
jaki sposób jest podawane i czy naprawdę jest potem tak fatalnie,jak mówią?
Okropnie się tego boję,że nie będę mogła się ruszać i pić itd. Pewnie zależy
to też od szpitala...Jakie były Wasze odczucia?Z góry dziękuję.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: do Mam po cesarce... 16.04.07, 11:53
      moje odczucia byly takie ze pierwsze 48h po jest STRASZNIE
      znieczulenie mialam podpajeczynowkowe, po zejsciu strasznie boli - dostalam raz
      nawet tramal, najgorszy moment to pierwsza pionizacja, potem juz jakos leci po
      trzech tygodniach sie nie pamieta bolu smile
    • mynia0 Re: do Mam po cesarce... 16.04.07, 11:59
      bez przesady - to zależy od kobiety. ja tam zniosłam cesarkę rewelacyjnie, nic
      mnie nie bolało, bo dostawałam leki. owszem, słąba byłam, ale to po
      znieczuleniu / miałam ogólne/. duzo zalezy od rodzaju znieczulenia, ja po
      narkozie tez nie miałam wszystkich tych strasznych przypadłosci, o których tyle
      się czyta - ani mdłości, ani drszczy - nic. po zzo trzeba leżeć przez 24
      godziny, bo inaczej będziesz walczyć z potwornymi bólami głowy. ja jadłam w 2
      dobie, ale ani jeść, ani pić mi się wcześniej nie chciało, bo wszystko dostałam
      w kroplówce. nie bój się, cesarka nie jest taka straszna wink
      • jagafe Re: do Mam po cesarce... 17.04.07, 23:33
        hejsmile
        dołączam się do poprzedniczki, cesarka jest ok.smile
        miałam ogólne znieczulenie i czułam się fantastycznie, cieli mnie przeszło rok
        temu ale wspominam rewelacyjnie, a tak jak Ty bałam się cesarki i nie chciałam
        za rzadne skarby. Jednak jak zobaczyłam obolałe siadające na półdupkach
        kolezanki po porodzie to dziękowałam Bogu że mój synek nie chciał sam wyjśćsmile
        bardzo ważne są leki przeciwbulowe jakie Ci będą dawać już po, bo nie oszukujmy
        się rozciachany brzuch powinien boleż tyle że przy dzisiejszym postępie to
        przeszłość. Ja dostawałam najpierw zastrzyki ale tylko mnie tyłek po nich bolał
        i ktoś mi powiedział żebym zaczęła brać od położnej jakieś super tabletki (bij
        zabij nie wiem jak się zwą), tak też zrobiłam i po nich mogłam na pielgrzymke
        czołgać się do Częstochowysmile
        Nic się nie łam, dasz radesmile My mamy-zawsze dajemy rade....zobaczyszsmile
    • nidorino51 Re: do Mam po cesarce... 16.04.07, 12:02
      Cześć,
      Ja jestem po cesarce, fakt,że już 7 miesięcy ale czułam się fatalnie. Rodziłam
      22 godziny, aż w końcu lekarz stwierdził, że czas na cc. No i się stało.
      Dopiero po dwoch dniach dostałam kleik. Pić mogłam cały czas, bo jak każda
      kobieta po cc miałam założony cewnik. Po dwunastu godzinach po cc, kazali mi
      już złazić z łóżka i próbować chodzić. Ból straszny, szwy ciągną niesamowicie.
      Tak mnie bolało, że pielęgniarki przynosiły mi co parę godzin kompres lodowy,
      żebym kładła na brzuch. A co do znieczulenia w czasie operacji, to dostałam w
      kręgosłup, taki od pasa w dół. Czyli byłam przytomna. A najśmieszniejsze jest
      to, że nikt chyba niepomyślał o tym, że nad stołem operacyjnym są lampy w
      metalowej oprawie w których wszystko widać. Tak więc leżąc sobie na stole,
      oglądałam jak mi wyciągają małą córeczkę, później czyszczą i zaszywają.
      • cota Re: do Mam po cesarce... 16.04.07, 12:36
        ja tez miałam znieczulenie podpajęczynówkowe, w pierwszej dobie bardzo boli,
        tylko, ze szpitalu w którym rodziłam nie sposób doprosic sie o cos
        przeciwbólowego, moja koleżanka rodziła w innym i non stop miała jakąś
        kroplówke przeciwbólową i było ok. Mnie najbardziej bolała zwijająca się
        macica, myślałam, że z bólu będę lewitować. Samo cc trwało 25 minut od momentu
        mojego wjazdu do wyjazdu. Na początek dostałam wodę i sucharki, ale praktycznie
        już za moment w miarę normalne jedzenie, tzn. dietę bezsolną, ale ja miałam
        problemy z ciśnieniem. Generalnie trochę boli. ale po miesiącu nie czułam, że
        rodziłam. Jesli będzie następne baby, choć raczej bym nie chciała, to tylko cc,
        ale już będę mądrzejsza, wczesniej wypytam sie rzeczowo o możliwości podawania
        środków przeciwbólowych, jesli będą coś kręcić nosem, sama kupię kroplówki plus
        inne zestawy, tylko niech mi to podłączą.
      • wiolka766 Re: do Mam po cesarce... 17.04.07, 20:16
        no własnie fajne sa te lampy,ale u mnie anestezjolog sie kapnał i troszke je
        przekrecił.
    • luca75 Re: do Mam po cesarce... 16.04.07, 12:41
      Cześć!Ja miałam cesarkę w znieczuleniu podpajęczynówkowym.Po
      zabiegu,wiadomo,kilka godzin na sali pooperacyjnej-leżenie plackiem ale i tak
      jest się znieczulonym do pasa...Ciecie miałam o 7 rano,po południu byłam już
      na "normalnej" sali.Do picia woda a wieczorem dostałam kleik.Kilka razy
      dziennie dostawałam ketonal(p/bolowo)..Czułam się na tyle dobrze,że na drugi
      dzień rano dostałam bobasa.Przez około 2-3 tyg miałam bóle głowy.dosyć silne
      ale do wytrzymania.Nie jest aż tak strasznie po tej cesarce,nie martw sie na
      zapas.
      Pozdrawiam
    • joka772 Re: do Mam po cesarce... 16.04.07, 14:43
      nie jest źle, obserwując mamy po poradach naturalnych, cieszyłam się, że miałam
      cesarkę. najgorsze jest leżenie 24 plackiem, później pionizacja, rana troche
      boli, ale trzeba trzymać się prosto i chodzić chodzić chodzić, a jak sie uda i
      dzidzuś pozwoli to jak najwięcej spać. krytyczna bywa 3 doba - taki kryzys
      hormonalny, dochodzi świadomość nieodwracalnej zmiany życia, strach przed
      odpowiedzialnością, tęsknota za tym cudownym brzuszkiem i takie tam rożne
      emocje. w sumie dochodzi sie do siebie dośc szybko. acha, bardzo boli zwijanie
      sie macicy kilka godzin po porodzie, ale poprosisz, to dadzą ci pyralgine i
      troche pomoże, Poradzisz sobie!
    • julka20061 ???????????????? 16.04.07, 14:57
      Dziewczyny ja mam też na lipiec planowane cc ze względu na wysokie ciśnienie.
      Proszę powiedzcie w którym szpitalu miałyście cc??
      dzięki
    • tolka11 Re: do Mam po cesarce... 16.04.07, 15:02
      to ja napiszę z innej strony. przeżyłam 2 porody sn, pierwszy z przetaczaniem
      mi krwi i innymi horrorami. Wstałam po 10 godzin po i było ok. radziłam sobie.
      4 m-ce temu miałam cesarkę. Znieczulenie podpajęczynówkowe, 12 godzin plackiem,
      potem pionizacja, przez 2 dni kroplówki przeciwbólowe. zazdrościłam kobietom po
      sn. cholera wie z czego rana zaropiała i pękła na długości 2 cm. Ropiała 2 m-
      ce, a zarastała się 3 m-ce. Horror to mało powiedziane. Ale zarosła się,
      ryczałam ze szczęścia. Oczywiście jak pech to pech: zaczęły się bóle kręgosłupa
      i drętwienie rąk. już po badaniach wiadomo, że to efekt znieczulenia. Dodam, że
      cc miałam z konieczności, a opieka w szpitalu była rewelacyjna.
      tak więc nie zawsze jest spoko, różnie to bywa.
    • asieksza Re: do Mam po cesarce... 16.04.07, 16:52
      Dużo zależy od kondycji przed wiec jeśli możesz to troszkę ćwicz mi pomogło. W trakcie pomogły ćwiczenia oddechowe ze szkoly rodzenia, jak było słabo czy puszczały nerwy to skupiałam się na oddychaniu. Za pierwszym razem po było ok wstałam bez problemów, w tym roku było kiepsko ale położne pozwoliły poczekać ze wstaniem do przyjścia męża, pomógł mi wstać choć było słabo, poszedł ze mną gdy musiałam się wykąpać, na drugi dzień dawałam sobie radę sama. U nas po porodzie najpierw nie można nic jeść, następnego dnia dietka płynna a potem lekkostrawna. Dzidzię przynoszą 2 godz po porodzie, na pierwszą noc jest zabierana ale potem jest z mamą, pielęgniarki pomagają przewijać, podają do karmienia. Po tygodniu już nic nie boli ale zraz po prosiłam o środki przeciwbólowe i pomagaly. Następne cc czeka mnie za 7 miesięcy
    • sufenta Re: do Mam po cesarce... 18.04.07, 14:44
      U mnie też było ok.Leżałam (ale nie tak całkiem plackiem)prawie 24H po znieczuleniu podpajęczynówkowym,jadłam normalnie 6h po cc.Przez pierwsze dwa dni prosiłam o środki p/bólowe.Potem już nie.Generalnie było lepiej niz się spodziewałam.Dla mnie najwazniejsze było mieć synka cały czas przy sobie i jak najszybciej po cc przystawic go do piersi.Warto o to wczesniej zapytać,bo w niektórych szpitalach trzeba po cc leżeć na oddziale pooperacyjnym 12h lub dłuzej-zwykle bez dziecka.Mi w pierwszej dobie bardzo pomagał mąż-mógł być do 22 w szpitalu, i pielęgniarka,więc mimo leżenia dałam radę.Powikłań po znieczuleniu nie mam,nie bolało mnie też samo podanie znieczulenia.
    • sabko Re: do Mam po cesarce... 18.04.07, 21:03
      Ja cesarkę wspominam bardzo dobrze. Za kilka tygodni będę miała drugą i nawet
      się z tego cieszę bo poród sn wydaje mi się bardziej bolesny i męczący.
      Owszem przez pierwsze kilkanaście godzin po cc troszkę boli ale da się wytrzymać smile
      Ja nawet odmawiałam zastrzyków przeciwbólowych bo one bolały mnie bardziej niż rana.
      Wiadomo, każdy ma inny próg bólu ale naprawdę nie jest tak źle smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka