Dodaj do ulubionych

Bóle porodowe - do czego porównać?

04.05.07, 18:36
Od jakiegoś czasu mąż delikatnie próbuje mnie namówić na rezygnację ze
znieczulenia. Ja mu na to, że zrezygnuję w momencie kiedy pierwszy facet
urodzi i to bez znieczulenia.

Chcę mu w miarę obrazowo porównać do czegoś ból porodowy, ale nic mi nie
przychodzi do głowy. Bo przecież mu nie powiem, że to jak ból miesiączkowy
tylko razy 1000, bo tego też nie ogarnie.

Do czego można to przyrównać, by facet to zrozumiał?
Obserwuj wątek
    • ik_ecc Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 04.05.07, 18:51
      Parte do bardzo intensywnej potrzeby zrobienia kupy. Lacznie z rzyganiem.
      Szarpanie, cos nad czym nie masz zupelnie kontroli.
      Tych poprzednich nie wiem do czego porownac, bo ich nie bardzo pamietam.
      Rodzilam BEZ znieczulenia.
      • mynia0 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 04.05.07, 19:03
        ja także rodziłam bez znieczulenia. mój ból mogłabym porównac do czegoś w stylu
        rozszarpywania wnętrzności od środka. dzisiaj mówię, że da się wytrzymać /
        wytrzymałam zresztą wink))/ ale mój mąz mówi, że ciężko było. z tego, co
        pamiętam, to miałam momenty, kiedy ten ból był nie do zniesienia , a ja sama
        błagałam o jakąkolwiek pomoc. tyle, że próg odczuwalnosci bólu jest różny u
        kobiet, więc nie nastawiaj się, że będzie bolało tak czy siak. zawsze możesz
        poprosić o znieczulenie - byle nei było za późno. jak zaczniesz rodzić, to
        będziesz wiedziała, cyz wytrzymasz czy nie. ale jeśli masz możliwość i nie
        boisz sie znieczulenia - to się nie wahaj. a maż jak taki madry, to niech sam
        dziecko urodzi smile

        bóle parte mi się zaczęły - ale nie skończyły, bo mnie uśpili i zrobili cc.
        • tama27 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 04.05.07, 20:32
          To powiedz mezowi to taki bol jak by go ktos kopal w Jego "czule miejsce".
          Podobno to boli.
          Ja mialm znieczulenie a i tak mnie bolalo chociaz jestem raczej odporna na bol.
          no ale nie ma sie czego bac
          • tuniaszka Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 08.05.07, 12:44
            Bóle tzw. rozwierające odczuwałam tak, jakby mi ktoś rozłupywał kręgosłup (
            miałam bóle krzyżowe, brzuch wogóle mnie nie bolał )a bóle parte to już żywioł
            na maxa nie do powstrzymania żadną siłą, bolało jak nie wiem co, na szczęście
            trwały króciutko. Rodziłam bez znieczulenia 12 godz. i była to dla mnie wielka
            trauma, ale minął rok a ja chcę już kolejnego dzidziusia i pwenie urodzę bez
            znieczulenia Pozdrawiam i trzymam kciuki
      • camaieu Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 08.05.07, 11:49
        Ja nie miałam szczęściasad
        Poród wspominam jak najgorszy koszmar. Darłam się z bólu przez kilkanaście
        godzin, personel miał to gdzieś, nie chciano mi zrobić cesarki, choć akcja
        porodowa nie postępowała (tzn. miałam skurcze jak jasny gwint, brrr..., tylko
        rozwarcia jak trzeba, nie było). Byłam podłączona do oksytocyny i dosłownie
        umierałam z bólu, słyszał mnie zapewne cały szpital i okolice.
        Najgorsze było to, że jak już dostałam zoo, to znieczuliła mi się tylko jedna
        połowa ciała. Nie chcę nikogo straszyć, ale to się podobno zdarza. Mnie się
        zdarzyło. Amen.
        Czeka mnie kolejny poród w listopadzie. Nie wiem jak to zniosę.
    • oli77 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 04.05.07, 19:20
      A ja jestem w kropce, znowu się boję bólu, to drugi poród, ale strasznie sie
      boję ZZO i wkłucia w kręgosłup i jakiś komplikacji. I pewnie znowu będę walczyć
      ze sobą i z tym bezsensownym bólem podczas.
      • kiro13 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 04.05.07, 19:31
        oli77 nie boj sie ja mialam zzo i w porownaniu do skurczy jeszcze przezywanych
        na lezaco to nic nie czuc bo naprawde niewiele czujesz najpierw znieczula a
        potem nic a nic serio ja mialam przed cc ale najpierw 2-3 godz normalnego
        porodu jesli mozna to tak nazwac a jak dojechalam do szpitala juz mialam 8cm
        rozwarcia hihi polozna sie bala ze urodze w windzie a tu klops corcia w
        stosunku do mnie za duza

        a bole to rozchodzenie sie kosci ciezko porownac rozrywanie od srodka i ta kupa
        moze mu rzeczywicie przetlumaczyc hihi

        a ciezko doradzic .... ja w sumie rodzilam bez ale potem cc a bez by sie nie
        obylo he
      • lucia78 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 08.05.07, 12:06
        To uczucie jak byś miała "bombę" w sobie, rozrywania, rozsadzania, ja go nie
        zniosłam poprosiłam o zzo i dostałam. Znieczulenie także nie jest całkowite, ja
        odczuwałam dalej to "parcie", tylko tak jakby w mniejszym stopniu. Uważam że
        pomaga i teraz IX - też skorzystam. Głowa do góry!!! Widok maleństwa uczyni ,
        że szybko wszystko zapomniesz ((( ;
    • 3mama3 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 04.05.07, 19:30
      izabela1976 napisała:

      > Do czego można to przyrównać, by facet to zrozumiał?

      Do ściskania imadłem, tylko że tak w środku brzucha. W przerwie między skurczami
      poluzować a za każdym następnym skurczem dokręcić, co skurcz to mocniej i co
      skurcz to na dłużej.

      Ale ogólnie da się wytrzymać, skurcze parte dają ulgę, są mniej dokuczliwe i,
      jak to ktoś wyżej napisał, czujesz jakbyś chciała kupę zrobić.

      Bądź dzielna.
      Pozdrawiam
      K.
    • clas_sic Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 04.05.07, 19:32
      jeśli miał kumpla (brata, wujka), który miał problemy z kamieniami nerkowymi, to
      ponoć "rodzenie" kamieni nerkowych przez cewkę moczową jest z naszym porodem
      porównywalnie bolesne. Niech mu to facet obrazowo wytłumaczy - myślę, ze wtedy
      zrozumie.
    • 24lena Re: Bóle porodowe ...ja niemialam 04.05.07, 20:27
      ale parte ... to cholerstwo,
      sie wystraszylam jak cholera,
      ja czulam musss !!! rozlozenia nog jak szeroko tylko
      potrafie (komedia wink i uczucie jak niewiem przy zatwardzeniu ?!
      za cholere nie szlo nad tym zapanowac big_grin
      mialam 6 partych,
      rodzilam bez zadnego znieczulenia
      i generalnie zajebiscie milo wspominam porod big_grin
      • dzoanka3 Re: Bóle porodowe ... 04.05.07, 21:00
        rodziłam bez znieczulenia... bolalo jak skunks, ale nastawiałam się na duuużo
        gorzej... parte to już albo nie bolały, albo coś mnie znieczuliło wewnętrznie,
        a te podczas rozwierania - do czego porównać? - mam antyporównanie: jednak
        gorzej wspominam jak miałam dolnego trzonowca leczonego w wieku 11 lat bez
        znieczulenia... brr.... w porównaniu z tym poród był znośny
        • zaneta111131 Re: Bóle porodowe ... 04.05.07, 21:24
          HMM
          Ja ogólnie dobrze poród wspominam a bóle parte to pamiętam, że darłam się
          strasznie i mówiłam że mi tyłek rozrywa nie mogłam nad tym zapanować pare razy i
          moje małe szczęście wyskoczyło.
          Dasz rade, a i też rodziła bez znieczulenia.
          Pozdrawiam
          • chillianna Re: Bóle porodowe ... 04.05.07, 22:38
            Jak słyszę, ze facet ma teorię na temat rodzenia bez znieczulenia to mnie
            strzela uncertain/ Przecież to kobieta rodzi, a nie on...wrrr. Mój mąż wspierał mnie w
            mojej decyzji. Powiedział, że jak poczuję ból za duży na swoje możliwości, to
            mam brać!!

            Ból jaki czułam mogę porównać do wyrywania wnęczności. Miałam wrażenie, że ktoś
            włożył mi rękę do srodka i wyrywa wszystko sad(( Pożniej zobaczyłam swoją
            Maleńką i wszystko zapomniałam smile
    • mokopi Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 04.05.07, 22:48
      izabela1976 napisała:

      > Od jakiegoś czasu mąż delikatnie próbuje mnie namówić na rezygnację ze
      > znieczulenia. Ja mu na to, że zrezygnuję w momencie kiedy pierwszy facet
      > urodzi i to bez znieczulenia.
      >
      > Chcę mu w miarę obrazowo porównać do czegoś ból porodowy, ale nic mi nie
      > przychodzi do głowy. Bo przecież mu nie powiem, że to jak ból miesiączkowy
      > tylko razy 1000, bo tego też nie ogarnie.
      >
      > Do czego można to przyrównać, by facet to zrozumiał?

      Operacja prostaty bez znieczulenia. smile

      Żaden facet tego nie zrozumie. Nigdy. Tego nie da się opisać. Miałam bóle krzyżowe przy 2 porodzie i wrażenie, że rozerwie mi kości miednicy. Do tego można to przyrównać: próba rozciągnięcia/rozerwania kości i mięśni.
    • aga55jaga Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 04.05.07, 23:45
      hm - nastaw sie na znieczulenie - zawsze będziesz mogła o nie poprosić jak już
      nie będziesz mogła wytrzymać.
      Ja rodziłam naturalnie - chociaż to boli, nawet bardzo, to nie można tego bólu
      porównać z bólem, którego mogłaś już doświadczyć w swoim życiu. Ten ból ma inny
      charakter. Skurcze to początek, nasilenie, szczyt a potem stopniowy odpływ
      bólu - i tak aż do partych. Wszystko zależy jaki próg bólu jesteś w stanie
      znieść. Dodatkowo hormony pracują na twoją korzyść, a matka natura często
      przejmuje kontrolę nad zdrowym rozsądkiem, w rezultacie robisz i mówisz rzeczy,
      o których ci sie nie śniło smile)))) Powodzenia big_grin
      • ik_ecc Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 05.05.07, 03:16
        aga55jaga napisała:

        > Dodatkowo hormony pracują na twoją korzyść, a matka natura często
        > przejmuje kontrolę nad zdrowym rozsądkiem, w rezultacie robisz i mówisz
        > rzeczy, o których ci sie nie śniło smile))))

        O, rzeczywiscie, przypomnialo mi sie, ze przede wszystkim nie pozwalalam sie
        nikomu dotykac, mowilam, ze sama zrobie to wszystko lepiej. wink Zapewniam, ze
        takie mysli absolutnie nie przyszlyby mi wczesniej do glowy. Polozna mialam
        bardzo w porzadku, rzeczywiscie tylko zlapala dziecko...
    • mi_lamaj Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 05.05.07, 08:12
      rodziłam bez znieczulenia, ból taki, jakby miało Ci rozerwac dół na kawałki, na
      szczęście krótki i efektywnysmile i teraz bez jakiś urazów wspominam
    • gosika78 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 05.05.07, 08:30
      Może wiercenie wierarką na żywca w kręgosłupie.
      To mi na myśl przychodzi tylko smile A ja do najgorszego nie wytrwałam - dostałam ZZO.
      Może zapytaj męża czy kiedyś krzyczał z bólu i powiedz mu że to jest właśnie taki ból przy którym się krzyczy. Czyli bardzo mocny.
    • lipcowa_mama_2007 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 05.05.07, 15:00
      Ja bym chyba wymieniła męża. Co za okrucieństwo w stosunku do najbliższej
      osoby?! Ja bym go zaprowadziła do dentysty na leczenie kanałowe bez
      znieczulenia wcześniej okupując dentystę by dał mu w kość jak tylko umie
      najlepiej.

      A tak serio moja koleżanka pod koniec porodu straciła przytomność. Może to mu
      zobrazuje choć trochę ogrom cierpienia rodzącej, choć nie obraź się ale facet
      ma problemy z wyobraźnią, bo z empatią to już na 100%.
    • maurra Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 05.05.07, 15:06
      do rozrywania człowieka na kawałki

      ja sama po 24h tego bólu (znieczulenia nie dostałam, bo szpitala nie stac na
      spełnianie takich "zachcianek" rodzacych) stracilam przytomnosc.
      N.i.g.d.y. w.i.e.c.e.j.

      twój mąż jest... niepoważny, że się delikatnie wyrażę
    • mb261 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 05.05.07, 17:56
      Poród da się przeżyć, choć jak się zaczęły pierwsze skurcze pomyślałam
      przerypane, ale parte bóle i poród był spoko. Bolało bardzo ale da sie
      wytrzymać. Jeżeli masz możliwość znieczulenia weź je i nie męcz się. Ja
      następnym razem o tym pomyślę. Widzisz urodziłam 4 tygodnie temu a myślę żeby w
      przyszłości mieć jeszcze jednego szkraba. smile)))
    • iglonus Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 05.05.07, 18:19
      Mi lekarka powiedziała, że stopień bólu jest mniej więcej taki, jak leczenia
      zęba kanałowo bez znieczulenia, tyle że nieprzerwanie przez kilka godzin. No i
      mdlenie dziewczyn też jakoś to opisuje. Choć napewno każda znosi to inaczej w
      zależności od prógu bólu. Ja do dentysty bez znieczulenia wogóle się nie
      wybieram, a teraz też będę brała zzo, bo mam szczere przyjaciółki i wiem, czego
      mogę się spodziewać. Po co się męczyć? Idąc do dentysty tak samo lepiej wziąć
      chyba znieczulenie niż się męczyć na żywca. No chyba, że ktoś lubi ból...
      • fiola1 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 05.05.07, 18:47
        Rodzilam dwóje dzieci bez znieczulenia i żaluję!Bolalo okropnie!trudno to do
        czegoś porównać.Moja siostra będąc w ciązy twierdzila,ze urodzi bez
        znieczulenia bo jest odporna na ból,żeby leczy bez znieczulenia to i urodzi
        bez.Mowilam jej,zeby się zastanowila bo boli cholernie ale ona się upierala.Jak
        poszla rodzić odrazu poprosila o znieczulenie,mowila,ze przy niektorych
        skurczach poprostu ryczalasad
    • izabela1976 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 05.05.07, 18:47
      To będzie mój drugi poród, ale pierwszy to był pikuś. Żadnych bóli
      przepowiadających, skurczy przed itp. Może dlatego, że miałam wywoływany więc
      mnie to ominęło.

      Bóle i skurcze miałam może przez godzinę, max do półtorej, potem wzięłam
      znieczulenie i było extra. Tak więc mogę powiedzieć, że poród minął mi luzacko.

      Tym razem będzie gorzej, nie będę miała wcześniej wywoływanego (wtedy miałam
      cukrzycę) i jak sobie wyobrażam, że będę w skurczach i bólach jechać do szpitala
      to już teraz mi się robi niedobrze.

      Termin porodu mam dopiero na połowę czerwca, ale uparłam się już teraz że chcę
      odłożyć pieniądze na znieczulenie by mieć komfort psychiczny.

      Mąż się smieje, że przy drugim dziecku może nie zdążę wziąć znieczulenia, więc
      szkoda odkładać pieniądze itd, a w razie czego to się załatwi.

      Może i nie zdążę wziąć, może zanim dojadę na porodówkę poród na tyle będzie w
      toku, że nie będą chcieli mi dać zzo, ale na chwilę obecną nie chcę się martwić
      czy mamy te pieniądze na znieczulenie czy nie. Chcę mieć chociaż z tej strony
      komfort psychiczny.

      Mąż wysłuchawszy takiego kazania: ale ja Ci nie bronię zzo, ja tylko tak mówię.
      • lilly0808 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 06.05.07, 10:04
        moje bóle porównałabym do ściskania od wewnątrz imadłem. wydawało mi się ze nie
        ma zadnej przerwy miedzy skurczami. jeden sie kończył , a drugi od razu sie
        zaczynał, mocniejszy oczywiście. tak naprawde nie za dużo pamiętam z tej
        ostatniej fazy, bo jak opowiadał mi mąz, byłam momentami nieobecna, jakby
        zamroczona. ale po urodzeniu bol, zmęczenie odchodzi jak reka odjąl. teraz ,
        przy drugiej ciązy obawiam sie porodu i tego aby nie zemdlec, tym bardziej ze
        męza prawdopodobnie nie bedzie przy mnie. jest marynarzem.
    • agathea Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 06.05.07, 11:40
      Przepraszam ale serdecznie współczuję Ci męża - mój od razu powiedział, że nie
      chce żebym cierpiała i że wszystko zorganizujemy wcześniej tak żebym miała
      komfort psychiczny i spokojnie doczekała do porodu. Jest to moja druga ciąża,
      przy pierwszym porodzie chciałam spróbować tzw. naturalnie z założeniem że jak
      będzie mi ciężko to wezmę znieczulenie, no i wytrzymałam dwa skurcze (dziewczyny
      dobrze opisują ten ból jak ściskanie imadłem - nie da się go z niczym porównać a
      już na pewno nie z bólami miesiączkowymi - przy których kilka razy zdarzało mi
      zemdleć). Wiem, że ludzie mają różną odporność na ból - moja chyba jest bardzo
      niska - ale doświadczanie bólu chyba nie ma większego sensu i jeśli można to
      należy sobie ulżyć.
    • yummy_mummy2 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 06.05.07, 14:26
      Hmm... powiedz mu zeby sprobowal wcisnac sobie w odbyt grejfruta -jak mu sie uda
      to mniej wiecej bedzie wiedzial co my czujemy gdy wychodzi glowka, a potem niech
      sprobuje go wydalic- poczuje co to bole parte. Troche ekstramalny przyklad ale
      coz. Ja i tak rodzilam bez zadnych znieczulensmile
    • intuicja77 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 06.05.07, 20:41
      obrazowo- powiedz mużeby wyobraził sobie ,że musi wysikać piłeczkę do tenisa
      ziemnego wink
    • dodkowska Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 06.05.07, 22:30
      co ty to nie sa bóle miesiączkowe tylko ze mocniejsze. Czujesz jakby ci ktos
      sciskała brzuch maxymalnie bol czujesz na całej wysokości brzucha i troche boli
      ale nie tak bardzo najgorsze sa bole przed bolami partymi jak leżysz i masz
      przypięte ktg tak jest luz
    • adzia79 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 07.05.07, 14:27
      Najgorsze było to że były długotrwałe. (od 1-2 w nocy do 15) U mnie bóle
      brzucha ta taka mocniejsza miesiączka - do wytrzymania. Dużooo gorsze były bóle
      w krzyżu i takie jakby mocne rozpieranie w stawach biodrowych. Tak jakby mi
      ktoś ciągnął nogi w dwóch kierunkach. Parte to już raczej tylko ulga.
      Wersja dla facetów: (cytat z położenej ze szkoły rodzenia) Tak kazała
      wytłumaczyć mężom. "nierozumiejący facet ma sobie włożyć zamkniętą parasolkę w
      odbyt otworzyć i wyjąć - wtedy będzie wiedział jak to jest) smile
    • elza78 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 07.05.07, 21:23
      ponoc mozna to porownac do kolki nerkowej
    • olesia233 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 08.05.07, 08:44
      Kazdy porod jest inny ja poczatkowe skurcz moge porownac do zwyklych boli
      miesiaczkowych a parte do zrobienia kupki.. 2 przec i masz swoje malenstwo na
      rekach
    • paulajal Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 08.05.07, 10:50
      Jak dla mnie do tortur cielesnych. Serio. Oczywiście zarówno ja, jak i wiele
      innych kobiet, jakoś te tortury przecierpiałam, tylko po co???

      Moim zdaniem należy korzystać z dbrodziejstwa medycyny i namawiam Cię na zzo.
      • mk1975 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 08.05.07, 11:27
        a czy badanie drożności jajowodów - bez znieczulenia (ja miałam i strasznie
        bolało) choć trochę można porównać do bóli porodowych?
    • tyssia Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 08.05.07, 11:14
      Tego nie da sie z niczym porównac!!!!!!!!!
      • zulcia73 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 08.05.07, 11:39
        dwoje pierwszych dzieci rodziłam w znieczuleniu a przy trzecim uparłam sie że
        nie wezmę znieczulenia no i wspominam go najgorzej
    • arnika15 Re: Bóle porodowe - do czego porównać? 08.05.07, 12:25
      Rodziłam 2 miesiące temu bez znieczulenia...14 godzin... Jak był tzw. kryzys 8
      cm to darłam się "pomocy, ratunku". Ciężko porównać do czegoś ten ból. Skurcze
      coraz mocniejsze i dłuższe. Koszmarne. Na parte czekałam jak na wybawienie, bo
      sie nasłuchałam,że to już wtedy z górki. Guzik. Parłam 1,5 godziny i myślałam,
      że to się nigdy nie skończy.
      Ból koszmarny, ale jakoś to przżyłam i nawet krążą mi już myśli o drugim
      maluchu, choś tuż "po" mówiłam "nigdy wiecej". Mąż nie chce juz nigdy rodzić
      bez znieczuleniasmile Nie wiem tylko czy będę mogła mieć w rzyszłości zzo, bo mam
      bałagan w odcinku lędźwiowym kręgosłupasad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka