izabela1976
04.05.07, 18:36
Od jakiegoś czasu mąż delikatnie próbuje mnie namówić na rezygnację ze
znieczulenia. Ja mu na to, że zrezygnuję w momencie kiedy pierwszy facet
urodzi i to bez znieczulenia.
Chcę mu w miarę obrazowo porównać do czegoś ból porodowy, ale nic mi nie
przychodzi do głowy. Bo przecież mu nie powiem, że to jak ból miesiączkowy
tylko razy 1000, bo tego też nie ogarnie.
Do czego można to przyrównać, by facet to zrozumiał?