Dodaj do ulubionych

FAS - Słyszałyście?

18.05.07, 16:05
Wiele z osób, które znam nie słyszało o FAS.
www.biomedical.pl/ciaza/fas-zespol-alkoholowy-plodu-fetal-alcohol-syndrome-39.html
A Wy? Jakie jest Wasze zdanie co do picia alkoholu w ciąży? (np. czerwonego wina na tzw. "dobrą krew").
Z tego co słysze odpowiedź nie jest tak oczywista jak mi się wydawało, dlatego ciekawa jestem Waszego zdania, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 16:13
      FAS to mimo wszystko chyba aż tak częsty nie jest, zwłaszcza przy niewielkich
      dawkach alkoholu, ale faktem jest, że powstrzymanie się od spożycia KAŻDEJ
      ilości alkoholu na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc. Nawet jeśli dziecko po
      kilku drinkach matki nie urodzi się zdeformowane czy z ciężkimi schorzeniami, to
      jednak po co mu fundować uszkodzenia mózgu czy innych organów - nawet
      mikrouszkodzenia, jeśli można tego łatwo uniknąć? Dlatego ja w ciąży nie piłam i
      nie piję - i myślę, że ma to porównywalne znaczenie, co zażywanie profilaktyczne
      kwasu foliowego czy zbilansowana dieta.
      • buggi21 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 17:09
        Ja tez uwazam,ze lepiej nie pic,matka decyduje o zdrowiu swojego dziecka,wiec
        mozna te kilka miesiecy w zyciu sie poswieci.Co prawda w pierwsze ciazy mialam
        ogromne ciagotki do piwa i zdarzalo mi sie wypic niby dozwolone male
        piwko,teraz jestem w ciazy i nie pije,duzo nasluchalam sie o FAS,polozna tez mi
        powiedziala,ze bezpieczniej jest nie pic w ogole,lepiej dmuchac na zimne.FAS to
        raczej zespol wystepujacy u dzieci matek pijacych czesto,wieksze ilosci i
        mocniejsze alkohole,ale skoro nawet male piwko ma uszkodzic chociaz jedna mala
        komorke mojego maluszka,to lepiej napic sie wody z cytryna.
    • siasiuszek Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 17:30
      Osobiście nie piłam alkoholu w ciąży (oprócz miesiąca, kiedy nie wiedziałam ze
      jestem w ciąży), ale tak minie zastanawia, że najwyraźniej ten defekt nie
      występuje zbyt często. Znam osobiście dzieci kobiet, które popijały czasami w
      ciąży i są zupełnie normalne. Znam nawet po nałogowej alkoholiczce, która
      upijała się dzień w dzień do nieprzytomności nawet chyba do porodu pojechała w
      stanie wskazującym ( tak było ze wszystkimi dziećmi a ma ich 6) i dzieci są
      całkiem normalne, niektóre nawet bardzo urodziwe, jedne mniej inne bardziej
      zdolne.
      • sapalka1 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 17:45
        Niestety nie jest łatwo zdiagnozować ten syndrom, dziecko nie musi mieć wszystkich sympromów jeżeli chodzi o wygląd, nie musi być też upośledzone - stąd często wydaje się, iż dziecko nawet nałogowej alkoholiczki jest normlne. I owszem objawy zewnętrzne są trudno dostrzegalne dla otoczenia (kto zwraca uwag ę np. na mniejszy obwód głowki, wąskie czoło, czy wąską górną wragę itp) jednak w mózgu są często bardzo poważne zmiany. Mówi się potem w szkole, ze dziecko jest leniwe, nie uczy się, ma problem z koncentracją, pamięcią, kłopoty w sytuacjach społecznych itp a faktycznie wynika to wszystko nie z lenistwa, jeśli zagłębić sie w historię ciąży, ale z nawet niewielkich ilosci alkoholu.

        Niestey nie jest tak, że tylko osoby mające problem alkoholowy rodzą dzieci z takim zaburzeniami. "Dzieci, które nie posiadają pełnoobjawowego FAS, ale w życiu płodowym były narażone na działanie alkoholu są diagnozowane jako osoby obarczone Fetal Alkohol Effects (FAE)."

    • lola211 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 17:36
      Słyszalam o tym.
      To mi dalo do myslenia- byc moze dlatego po niektorych dzieciach od razu widac,
      ze sa z patologicznej rodziny.Maja to wypisane na twarzy.
      Pewnie, ze lepiej nie pic i chyba normalny czlowiek jest w stanie tymczasowo
      powstrzymac sie od picia alkoholu.

      Z drugiej zas strony ciagle pamietam, ze ze 30 -40 lat temu zagrozone ciąze
      podtrzymywało sie czerwonym winem.Matka piła, by zapobiec skurczom macicy- i to
      zgodnie z zaleceniem lekarza.
      • sapalka1 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 17:56
        Ja słyszłąm, ze czerwone wino miało zapobiegać anemii. No cóż nie znależli jeszcze bezpiecznej dla dziecka ilości alkoholu, którą może wypić matka. Wiadomo tylko, że nawet niewielka ilość może być szkodliwa, więc najlepiej nie pić wcale i nie ryzykować. Co do ilości dzieci z tym syndromem- o ile wiem w Polsce jeszcze nie było żadnych konkretnych, miarodajnych badań(chyba że słyszłąyście o takich - to podzielcie się wiedzą) " Na świat przychodzi więcej dzieci z FAS, niż z Zespołem Downa. (1991, Journal of American Medical Association) W USA co roku rodzi się ponad 5 000 dzieci z FAS. Około 35 000 do 50 000 ma inne zaburzenia alkoholowe. Większość przypadków pozostaje nie zdiagnozowana lub zdiagnozowana niewłaściwie."
        • kinas3 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 18:16
          Badania przeprowadziła na temat Fas Akademia Medyczna w Gdańsku. Moja Marysia
          była objeta tym programem badań. Badali ją, przeprowadzali testy i mamy pełno
          obrazowy Fas z wieloma cechami zewnętrznymi. Marysia jak na swój wiek ma bardzo
          mały obwód głowy, wąskie rynienki podnosowe, małe głęboko osadzone oczy.
    • kinas3 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 18:10
      Ja wychowuję w rodzinie zastępczej 10 letnią dziewczynkę z FAS zdiagnozowanym
      w poradni genetycznej. Jest ciężko, kiepsko się uczy, nie pojmie zegara,
      kompletnie nie ma myślenie przyczynowo - skutkowego. Czasami mam wrażenie że
      mam w domu 4 latkę, a nie taką dużą pannę sad Genetyk mówił że NIE MA MINIMALNEJ
      DAWKI ALKOHOLU która powoduje to upośledzenie. Najgorsze jest to że wciąż wielu
      lekarzy i nauczycieli i o dziwo psychologów nie ma pojęcia co to jest Fas.
      Myśmy do wszystkiego dochodzili sami zero pomocy ze strony psychologa w poradni
      czy też w PCPR. Trudne to wszystko.........
      • sapalka1 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 18:16
        Podziwiam (tez mysle o rodzinie zastepczej kiedys), życzę siły i cierpliwości. POzdrawiam gorąco
        • kinas3 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 18:22
          Jesli myślisz o rodzinie zastępczej to polecam lekturę forum
          www.rodzinyzastepcze.home.pl/epomoc/. W Polsce nie jest łatwo być
          rodziną zastępczą. Mój PCPR przynajmnie wyznaj zasadę umieścić dziecko w
          rodzinie i mieć spokój.
    • net79 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 18:14
      Słyszałam, czytałam i dziwi mnie strasznie rozbierzność podejścia do sprawy w
      różnych krajach. Badania naukowe, to badania, a w Anglii ciężarne u ginekologa
      dostają karteczkę, że mogą wypić do 2 piw w tygodniu. U nas, że nie ma
      bezpiecznej ilości i nawet to jedno może zaszkodzić, czyli jak naukowcy tu z
      naukowcami tam się nie konsultują i nie wymieniają doświadczeniami???
      • epb3 Re: FAS - Słyszałyście? 19.05.07, 18:05
        W artykule jest napisane, ze stężenie alkoholu we krwi dziecka jest równe
        stężeniu we krwi matki. A chyba każda ilość we krwi plodu może byc dla niego w
        jakiś sposób szkodliwa.
        Więc napewno łyczek czy dwa nie szkodzą bo zostają w wątrobie i nie dostają sie
        do krwi wogóle. Ale już całe piwo nawet małe to taka ilość jakiej organizm matki
        nie jest w stanie na bieżąco strawić a więc jest w krwioobiegu.

        ja to tak rozumiem. I oczywiście nie piję w ciąży, a jeśli już to łyczek od męża
        ( bo co dziwne jak widzę piwo to nie mogę się powstrzymać - a wcześniej raczej
        nie przepadałam) wink - ale nigdy nie wzięlam sama i nie wypiłam nawet pół szklanki.

        Ewelina
    • rita75 Re: FAS - Słyszałyście? 18.05.07, 18:19
      alkoholu w ciazy praktycznie nie pilam, wychodzac z zalozenia, ze alkoholiczka
      nie jestem i moge obyc sie bez niego przez te 9 miesiecy, wszak to krotki
      okres, mozna wytrzymac, w przeciwienstwie do calego zycia, kiedy to musialabym
      zajmowac sie uposledzonym, w wyniku mojej glupoty, dzieckiem.
      • marzenes Re: FAS - Słyszałyście? 20.05.07, 20:49
        nie pije w ciazy, nawet jesli ktos uwaza ze to nie szkodzi to ja uwazam ze nic
        pozytecznego nie wnosi, na dobra krew to moge sobie zjesc buraki
        badan ktore w 100% potwierdzaja ze male dawki alkoholu nie szkodza- nie ma
        wiec po co mam ryzykowac ???
        • polpotworek Re: FAS - Słyszałyście? 20.05.07, 21:21
          Moim zdaniem warto nie ryzykowac. Juz kiedys o tym pisalam to niektóre
          dziewczyny mnie wysmialyi zaczely coś o czerwonym winku... wybaczcie ale
          prawidlowa dieta moze zapobiec anemii. Ty nawet nie poczujesz tego piwka
          natomiast wątroba dzidzi nie potrafi sobie radzic z metabolizowaniem takiej
          substancji i jest ono poddane jego dzialaniu przez dlugi czas. Alkohol uszkadza
          komórki zwlaszcza nerwowe dlatego chyba nie warto ryzykowac. To co w czerwonym
          winie moze zapobiec anemii znajdziecie napewno w innych przetworach bo napewno
          nie jest to alhohol.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka