sunshine5
22.05.07, 21:56
w sobotę 19.05 o 13.40 przyszła na świat moja córeczka.
Rozwarcie szło szybko, na salę porodową trafiłam przy 6-tym centymetrze
rozwarcia ale nie miałam wystarczająco silnych skurczy aby urodzić i po
pięciu godzinach przebito mi pęcherz płodowy i podłączono mnie pod pompę z
oksytocyną (nie chcę straszyć ale to był koszmar! po 2 minutach skurcze były
dosłownie co chwilę i nie do wyrzymania)i po 1,5h od tego urodziłam. udało
się bez nacięcia krocza.
pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które są jeszcze 2w1 i życzę szybkiego i jak
najmniej bolesnego rozwiązania.