Dodaj do ulubionych

niechciana ciąża

23.05.07, 14:00
Mam 23 lata i zaszłam w ciąże. Chłopak z którym to się stało nie jest dla
mnie nikim ważnym, spotkaliśmy się wcześniej tylko kilka razy. Jestem jeszcze
na studiach i bardzo się boję. Nie wiem czy powiedzieć o tym rodzicom, są z
małego miasteczka i mogą nie zrozumieć! Boje się, że tata wyrzuci mnie z domu
i przestanie wpłacać pieniądze na ukończenie studiów. Czuję się samotnie i
źle... Słyszałam o aborcji i zaczynam się zastanawiać czy jest dla mnie
jedyne wyjście w tej sytuacji??? Nie chce tego robić ale bardzo się boję, że
nie poradzę sobie z dzieckiem gdy zostanę z nim zupełnie sama. Czy możecie mi
pomóc? Co mam zrobić, czy mam podjąć się aborcji? A może istnieja jakieś
organizacje które moga pomóc mi w przyszłości materialnie lub zająć sie
dzieckiem? Proszę odpiszcie !!!
Obserwuj wątek
    • czarny.kot997 Re: niechciana ciąża 23.05.07, 14:14
      aborcja w tym kraju jest nielegalna, istnieje podziemie (chyby wszyscy oprocz
      rzadu o tym wiedza) ale nigdy nie wiesz na kogo trafisz, niestety. mozesz tez
      dziecko oddac do adopcji zaraz po urodzeniu, rodzine adopcyjna mozesz poznac
      juz wczesniej-jest mnostwo ludzi, ktorzy chca zaadoptowac niemowle.
    • artdesign84 Re: niechciana ciąża 23.05.07, 14:15
      ja również mam 23 lata i studiuję .. Porozmawiaj z rodzicami.. Jeżeli nie
      chcesz tego dziecko to pamiętaj że zawsze możesz je oddać do adopcji.. Nie
      podejmuj pochopnej decyzji o aborcji.. Ze wszystkim sobie poradzisz..
    • artdesign84 Re: niechciana ciąża 23.05.07, 14:17
      Ja studiuję nauki o rodzine.. Dużo jest placówek, które Ci pomogą materialnie i
      psychicznie z dzidziusiem odezwij się do mnie : karolinka.o@op.pl
      Postaram Ci się pomóc
    • aga_b3 Re: niechciana ciąża 23.05.07, 14:22
      Mam 32 lata, od 2 lat bezskutecznie staramy sie z mezem o dziecko. Czas i
      pieniadze wydajemy w klinikach leczenia nieplodnosci. W zyciu zaluje tylko
      jednej rzeczy: ze nie zdecydowalam sie na dziecko w mlodym wieku (bo wydawalo
      mi sie wtedy, ze szkola i kariera sa wazniejsze). Zazdroszcze dziewczynom,
      ktore wpadly na studiach i maja juz odchowane dzieci. Takich jak ja sa setki.
      Wejdz na forum Nieplodnosc, a zrozumiesz, o jakim zyciowym dramacie mowie.

      Nie podejmuj pochopnej decyzji o aborcji. Nie wiesz wcale, czy zostaniesz sama.
      Czy tata cie wyrzuci. Przeciez to bedzie jego wnuk czy wnuczka. Pieniadze na
      ukonczenie studiow znajda sie predzej czy pozniej - przeciez sama mozesz je
      zarobic, poza tym chlopak bedzie musial placic alimenty.

      Jestes dorosla kobieta. Dasz sobie rade. Gdy dziecko sie urodzi, bedzie to
      najprawdopodobniej najpiekniejszy moment w twoim zyciu. Jezeli nie chcesz zyc z
      ojcem dziecka, poznasz kiedys innego mezczyzne. Mam 6 kolegow, ktorzy ozenili
      sie z dziewczynami majacymi dzieci z poprzednich zwiazkow i kochaja je jak
      wlasne.

      Jezeli nie zechcesz dziecka, mozesz je oddac do adopcji. Uszczesliwisz jakas
      pare, ktora przeszla swoja droge krzyzowa aby cieszyc sie potomstwem.

      Aborcja zawsze wiaze sie z ryzykiem, ze bedziesz mogla miec problemy z zajsciem
      lub utrzymaniem kolejnej ciazy.

      Nie poddawaj sie panice, tylko gleboko sie zastanow. Zadzwon na telefon
      zaufania. Porozmawiaj z kims.
    • sierpniowa_mama1 Re: niechciana ciąża 23.05.07, 14:25
      KOBIETO, ABORCJA????? Nawet o tym nie myśl!!!! Czy Ty nie wiesz jak to niszczy
      psychicznie człowieka??? Nawet gdybyś nie patrzyła na aborcję przez pryzmat
      religii, etyki, to popatrz na to jako na coś co zniszczy nie tylko życie nowego
      człowieka, ale i Ciebie! Głowa do góry!!! Wielu rodziców nie chce
      mieć "nieślubnych" wnuków i może jak się dowiedzą że spotka ich coś takiego to
      na początku są rozczarowani, ale jaka później radość z nich bije jak sobie to
      przemyślą, nie mówiąc już o momencie gdy dzidzia przyjdzie na świat! Wtedy to
      szaleją z radości i duma ich unosi ponad innych! Uwierz mi! Ja jestem w 27 tc,
      rok temu wyszłam za mąż, w tej chwili mam 20 lat i moi rodzice też nie bardzo
      chcieli żebym zaraz po ślubie w tak młodym wieku miała dziecko. A teraz gdy już
      wiedzą to dbają o mnie jak nigdy dotąd, choć z nimi nie mieszkam. Moja jedna
      koleżanka "wpadła" na pierwszym roku studiów. Rodziców ma baaaaaardzo
      niewyrozumiałych! Ojciec zawsze gdy szła na imprezę krzyczał na nią, że jak
      wpadnie to ją z domu wyrzuci, albo zabije! I wpadła. Matka jak to matka nawet
      się ucieszyła bo odezwały się w niej uczucia rodzicielskie. A ojciec początkowo
      był wściekły, nie odzywał się wogóle. A potem... Urządził córce wesele (miał
      być tylko cichy ślub), zięciowi załatwił pracę (choć go nienawidził wcześniej),
      i teraz za wnuczkę życie by oddał!!! Patrysia będzie miała w sierpniu roczek a
      już w lipcu urodzi się jej siostrzyczka lub braciszek. Rodzice pomagają tej
      mojej znajomej, na co przed ciążą nie mogła liczyć. Tak że Twoja ciąża zmienia
      nie tylko Ciebie ale i wiele osób z Twojego otoczenia! Ciąża to dar! Gdybyś się
      jej pozbyła miałabyś wyrzuty sumienia do końca życia i nie raz zapłakałabyś na
      tym!!! Uwierz mi. Znałam lekarza który przeprowadzał aborcje. Jego też to
      zniszczyło. Popełnił samobójstwo, choć był mocny psychicznie wcześniej. Tak że
      naprawdę nie warto!!! Jak już będziesz miała duży brzuszek i dzidzia będzie
      kopniaczkami dawać Ci oznaki miłości to zobaczysz że wtedy pomyślisz: "Oni
      mieli rację, nie warto by było!" Tak że nie ma się tu nad czym zastanawiać! A
      jako samotna matka będziesz mogła na pewno liczyć na jakąś pomoc, choć ja i tak
      wierzę że największą otrzymasz od swoich rodziców. Bo napewno nie pozwolą Ci
      zabić swojego wnuczka, czy wnuczkę. Nie na darmo się często mówi, że "wwnuczki
      się jeszcze bardziej kocha niż własne dzieci". Pozdrawiam i więcej optymizmu
      życzę!!!!!!!
    • alpepe Re: niechciana ciąża 23.05.07, 14:48
      jeśli nie chcesz przerywać ciąży, to tego nie rób, jeśli się jednak zdecydujesz,
      to przytoczę ci słowa lekarza:lekarze, co farmakologicznie przerywają ciążę, to
      paprochy, miałem pacjentkę, która przyszła do mnie już 20 tyg. Najgorsze to to,
      że taka ciąża może być potem uszkodzona.
      W moim mieście stawka normalnej aborcji to 1400 zł. Nie namawiam cię, tylko
      informuję i powtórzę jeszcze raz, jak nie chcesz przerywać ciąży, to tego nie
      rób. Życie ci się ułoży, zobaczysz.
      • polpotworek Re: niechciana ciąża 23.05.07, 14:58
        Znam kobiete która byla dokladnie w takie samej sytuacji i w ostatniej chwili
        zrezygnowala. Dzis zaluje ze w ogole chciala to zrobic bo jej córka jest dale
        niej najważniejsza na świecie, kiedy byla sama ona byla jedyna osobą która
        nigdy jej nie zostawila bo matka jest dla niej calym swiatem smile
        Mozesz tez wejsc na forum aborcja, znajdziesz tam dziesiatki zrozpaczonych
        dziewczyn z syndromem postaborcyjnym. Wierz mi zabicie dziecka to ostatnia
        rzecz jaką mozesz zrobic w tej sytuacji. Nie zakladaj najgorszych scenariuszy,
        zaufaj wielu z nas które wiedza jak dziecko odmienia świat i caly system
        wartości, naprawde w tym momencie nie zdajesz sobie z tego sprawy.
        I popieram dziewczyny... jesli juz teraz nie chcesz tego robić to tego nie rób
        bo zabijajac dzieciuszko zabijesz część siebie i bedzie ci naprawde cięzko z
        tym żyć. Pomysl ze w Tobie rozwija sie takie maleństwo dla którego bedziesz
        niedlugo calym światem, wierz mi ze to wszystko co cię teraz otacza kiedyś
        zblednie bo nie jest to warte utraty dziecka.
        Trzymaj sie smile
    • pati_poznan Re: niechciana ciąża 23.05.07, 14:56
      Hej! Mam 21 lat jestem w 7 miesiacu ciazy i uwierz mi ze ja tez nie chciałam
      teraz dziecka ale przytrafilo sie i teraz jestem bardzo szczesliwa z tego powodu
      uwazam ze dopoki sie nie "wpadnie" to nigdy nie bedzie sie przygotowanym do
      bycia mama czy tata ale ciaza zmienia zupełnie myślenie dasz rade napewno! nie
      usuwaj ciąży w najgorszym wypadku oddasz dziecko do adopcji w co wątpie bo kiedy
      poczujesz pierwsze ruchy kopniaczki itp to napewno zrobisz wszystko co w twojej
      mocy zeby dzidzia była z Tobąsmile A co do Twoich rodziców obojętnie skąd nie są
      jak dowiedzą się że będą mieli wnuka napewno beda w niebo wzieci i nawet nie mow
      im ze myslalas o usunięciu ciąży! zobaczysz bedzie dobrze wspomnisz nasze słowa!
      GŁOWA DO GÓRY!!!
    • anulka25 Re: niechciana ciąża 23.05.07, 14:59
      witaj!

      ja mam 21 lat i obecnie jestem w 18 tygodniu. coprawda moje dziecko jest w stu
      procentach planowane. nie zmienia to faktu ze jestem na studiach i mieszkam
      zagranica gdzie oprocz meza nie mam zadnej rodziny, jestem zdana totalnie na
      siebie. z Twojego postu wynika ze nie jestes naprawde przekonana do aborcji. i
      radze Ci abyc tego nie robila. to potem moze miec wplyw na Twoje zdrowie i
      psychike. moja znajoma kiedys poddala sie aborcji bo nie chciala dziecka i w
      momencie kiedy chciala zajsc w ciaze...najpierw miala problemy z zajsciem a jak
      sie udalo to poronila. za ostatnim razem udalo jej sie ale urodzila wczesniaka
      ktory walczy o zycie w szpitalu.
      mysle ze sobie poradzisz, sa zlobki itd. a rodzice...jezeli im powiesz ze
      chcesz urodzic i ukonczysz studia mysle ze zrozumieja. w najgorszym razie oddaj
      dziecko do adopcji, ale nie usuwaj ciazy bo to moze byc decyzja ktoej bedziesz
      zalowala do konca zycia.

      pozdrawiam
    • elioli Re: niechciana ciąża 23.05.07, 15:14
      Witaj,
      Wierze Ci, ze mozesz byc teraz zalamana i widzisz wszystko w ciemnych barwach.
      Zastanow sie jednak, nie ma sytuacji bez wyjscia.
      Nie wiesz w jaki sposob zareaguja Twoi rodzice. Ludzie czesto potrafia
      zaskakiwac.
      Nie mysl o aborcji. Kierujesz sie w tym momencie strachem. Wiele kobiet, ktore
      usunelo ciaze zmaga sie z ogromnym poczuciem winy, niejednokrotnie maja powazne
      problemy z zajsciem badz utrzymaniem kolejnej ciazy. To nie jest wyjscie z
      sytuacji. Kilka postow wyzej dziewczyna opisala Ci co przezywaja ludzie ktorzy
      nigdy nie beda mieli swojego biologicznego dzieciatka - to jest prawdziwy
      dramat.
      Porozmawiaj z ojcem dziecka. Jesli nie chcesz to przeciez nie musisz z nim zyc.
      Porozmawiaj z rodzicami.
      Masz 23 lata - doskonaly biologicznie wiek na urodzenie dziecka.
      Poradzisz sobie - nie mam co do tego watpliwosci. Pewnie ze beda sie zdarzaly
      trudne momenty ale kto ich nie ma, a zobaczysz, ze gdy bedziesz trzymala swoje
      dziecko na rekach to beda to Twoje najpiekniejsze chwile.
      Glowa do gory.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Ps. A pieniadze zawsze sie znajda. Chlopak musi wspolutrzymywac dziecko,
      dodatki, swiadczenia z tytulu samotnie wychowujacej, mozesz podjac domowa
      prace. Mozliwosci jest na prawde wiele. Powodzenia!
    • kasiapfk Re: niechciana ciąża 23.05.07, 17:24
      www.niechcianaciaza.pl/
    • agg.agnieszka Re: niechciana ciąża 23.05.07, 18:02
      Moge napisac dokladnie to samo co dziewczyny- nie usuwaj prosze! Pomysl, ze w
      tobie juz bije malenkie serduszko, ufnego kielka.Ten Kielek kiedys wyrosnie i
      bedzie patrzyl na ciebie z miloscia. Ofiaruj mu zycie, daj szanse. Jestem pewna
      ze sobie poradzisz i nie bedziesz nawet myslec o oddaniu do adopcji dzidziusia.
      Ulozysz sobie zycie, jedno a nawet wiecej dzieci to nie znowu taka przeszkoda w
      znalezieniu partnera. Bedzie ci trudno rozpoczac rozmowe z rodzicami, ale
      pomysl, ze jak usuniesz bedziesz miec tak wielkie wyrzuty sumienia, ze kazde
      dziecko na filmie, w reklamie bedzie przysparzac ci lez. Moja kolezanka 6 lat
      temu usunela ciaze i do dzis zapala swieczke w ten sam dzien kiedy miala
      aborcje, nie wyobrazasz sobie jak cierpi widzac moja coreczke. Nie popelniaj
      jej bledu...
    • marta.mokry Re: niechciana ciąża 23.05.07, 18:16
      Hej. Kiedys moj byly chlopak wrobil mnie w aborcje. Oszukal mnie razem z
      lekarzem a kiedy zorientowalam sie, ze tak jest bylo juz za pozno. To bylo
      prawie 2 lata temu. Teraz mam 23 lata i jestem w planowanej, jak najbardziej
      chcianej ciazy. Jest lepiej ale tego co przechodzi sie w trakcie usuwania
      dziecka i bezposrednia po fakcie, nie da sie opisac. Nie wspomne juz o tym, ze
      uraz zostaje na cale zycie a pomimo wszystko poczucie winy ciagnie sie za mna
      caly czas... Bylam taka glupia, ze im uwierzylam...
      Prosze Cie nie rob tego!!!!! Za rok bedziesz zastanawiala sie jak wygladaloby
      Twoje dziecko.... Wierze w to, ze bedziesz silna i, ze nie zrobisz tego.
      Powodzenia
    • misinka81 Re: niechciana ciąża 23.05.07, 19:38
      Ja jestem w drugiej, ale nieplanowanej ciąży. Mam 26 lat. Jest to dla mnie o
      tyle trudne, że właśnie rozstałam się z mężem. Też myślałam o usunięciu ciąży,
      zamówiłam nawet przez internet pigułki poronne, ale jak już czekałam na
      przesyłkę, zrozumiałam, że nie potrafiłabym się na to zrobić, nie mogłabym
      sobie ani swojemu dziecku spojrzeć w oczy, złamałabym jedną z podstawowych
      zasad, którymi się w życiu kieruję i nie miałabym dla siebie odrobiny szacunku.
      Nie chciałam tego dziecka, długo starałam się o nim nie myśleć, że jest, że się
      pojawi w moim życiu...Ale jak trafiłam na patologię ciąży, bo miałam
      krwawienie, to wtedy dopiero przeraziłam się tym, że mogę je utracić.
      Zrozumiałam, że pokocham je tak samo jak te, które już mam. Teraz jestem w 27
      tygodniu ciąży, miewam też czasami uczucie, że tak by mi było dobrze, gdybym
      była sama z odchowanym już dzieckiem, a tak muszę od nowa układać swoje życie.
      Ale później patrzę na mojego 4-letniego synka, którego kocham nad życie i myślę
      wtedy, że za jakiś czas będę miała aż dwóch takich urwisów do kochania, dwa
      razy tyle miłości ich do mnie i mojej do nich...Wiem, że dziecko to rezygnacja
      z wielu rzeczy, jestem na podyplomowych studiach i być może będę musiała
      przełożyć ich zakończenie. Ale wierz mi, na początku jest się w szoku, jak się
      dowiaduje o niechcianej ciaży, wszystko wtedy wydaje się nie do rozwiązania, bo
      studia, rodzice, chłopak... Ale pomyśl, że jesteś pewnie na 4 roku, więc jest
      duża szansa, że urodzisz dziecko i uda Ci się skończyć studia w terminie (ja
      urodziłam na 3 roku, nie brałam dzieckanki, obroniłam się w terminie studiując
      dziennie). Też teraz bałam się reakcji rodziców, bo nie dość, że mąż się
      wyprowadził, to jeszcze będę miała drugie dziecko. Rodzice mi pomagają i wiem,
      że jakoś się ułoży. Powodzenia!!! Jak już podejmiesz decyzję i powiesz
      rodzicom, będzie Ci łatwiej.
    • czarodziejka87 Re: niechciana ciąża 03.06.07, 12:47
      Ja zaszlam w ciaze w wieku 19 lat,na drugim roku studiow czyli kilka miesiecy
      temu. Sytuacja rodzinna zmusila mnie do aborcji.
      • magda120975 Re: niechciana ciąża 03.06.07, 13:03
        Nic nie usprawiedliwia aborcji!!!!!Wydaje mi się,że trafiłaś nie na to forum bo
        dziewczyna potrzebuje wsparcia i pomocy a nie przyzwolenia na aborcję!!!!Może
        powinnaś napisać ile Cię to kosztowało(nie myslę o kasie) i jak się z tym
        czujesz.Nie wiem w jakiej sytuacji rodzinnej jesteś,że wybrałaś właśnie aborcję
        ale wiem,że z każdej sytuacji jest wyjście!!!
        Jestem matką od 9 miesięcy i wiem,że to największe szczęście tulić do swojego
        serca dzieciątko!!!
        Zawsze po burzy wychodzi słoneczkosmile
      • magda120975 Re: niechciana ciąża 03.06.07, 13:05
        Pisałam to do czarodziejka87
        • dagny1001 Re: niechciana ciąża 03.06.07, 15:17
          Uspokój się. Nie masz prawa nikogo potępiać, nie znając jego sytuacji. Czujesz
          się moralnie lepsza rzucając gromy na nieznaną Ci dziewczynę?
          • magda120975 Re: niechciana ciąża 03.06.07, 19:34
            Nikogo nie potępiam tylko jak zauważyłam musssli potrzebuje pomocy i wsparcia a
            nie suchego stwierdzenia,że czarodziejka87 usunęła ciążę i co dalej?Dlaczego
            jej nie opisała jakie to uczucie zabić bezbronne dziecko?Nie wiem czy wiesz ale
            to jest decyzja na całe życie!wiem bo mam koleżankę,która usunęła też
            dlatego,że miała taką a nie inną sytuację rodzinną i wiem jakie do dzisiaj ma
            wyrzuty sumienia,jak bardzo ją to boli i jak nie potrafi sobie z tym poradzić!A
            minęło juz ładnych parę lat!!To wraca jak bumerang.I proszę Cię nie pisz mi,że
            rzucam w kogoś gromami.Zapewniam Cię,że wcale nie czuję się lepsza i nikogo nie
            potępiam tylko uważam,że z każdej sytuacji jest wyjście!Ale czy to musi być
            akurat aborcja?
    • ninoczke Re: niechciana ciąża 03.06.07, 13:37
      Musssli - to wyłącznie Twoja decyzja. Wiem, że bardzo się boisz i czujesz się
      zagubiona, a każda z dróg niesie za sobą nieodwracalne konsekwencje, ale
      pamiętaj, decyzja, która podejmiesz, to decyzja na całe życie.
      Może masz przyjaciółkę, z którą możesz porozmawiać, może jakić psycholog w
      organizacji kobiecej?
      Tu na forum, nikt nie zna dokładnie Towjej sytuacji i nikt nie powinien
      decydować za Ciebie.
    • monia832 Re: niechciana ciąża 03.06.07, 15:05
      Wspolczuje ze akurat masz taka sytuacje i na pewno nie chcialabym sie znalesc
      na twoim miejscu.Ale czy aborcja musi byc tym jedynym wyjsciem?! ja terz jestem
      w ciazy z tym ze mam kochajace go chlopaka i rodzine ktora sie bardzo
      cieszy.Wydaje mi sie ze powinnas najperw porozmawiac o tym z chlopakiem i
      ustalic co on o tym sadzi i mysli.Tyle koze nie wieze ze juz nie pokochalas
      swojej fasolki
    • emilka371 Re: niechciana ciąża 03.06.07, 17:52
      Ja urodziłam moje dziecko w wieku 21 lat na 2 roku. Wiem że jesteś przerażona
      też byłam. Ale proszę nie usuwaj tej ciąży, w tobie rozwija się zycie, nie
      możesz go zabić! Twoi rodzice mogą być zli na ciebie na początku ale pózniej gdy
      maluszek będzie już na świecie na pewno pokochają go równie mocno jak ty! To
      cudowne uczucie móc nosić w sobie część siebie, zobaczysz wszystko się jakoś
      ułoży, na świat przyjdzie istota która będzie cie kochać najbardziej na świecie!!!!
    • ini2005 Re: niechciana ciąża 03.06.07, 18:30
      Trzymaj się i nie daj się! Masz 23lata? To przecież nie 16! Nie jesteś już
      małą, bezradną dziewczynką, choc pewnie teraz tak się czasem czujesz. Rodzice
      rodzicami, wściekają się, wrzeszczą, ale im to minie. Pewnie że lepiej
      zaplanowac, w Twojej sytuacji życie zaplanowało za Ciebie, więc podejmij ten
      trud, przejmij odpowiedzialnosc, zobaczysz, nie będziesz żałowac. Macierzyństwo
      naprawdę wynagradza wszystkie początkowe trudności. Rozejrzyj się, świat jest
      pełen młodych mam! Szczerze życzę Ci, aby Twój wewnętrzny głos poprowadził Cię
      najlepszą drogą.
    • milo281 Re: niechciana ciąża 03.06.07, 18:40
      aborcja to zawsze jest najgorsze wyjście i potem będziesz tego żałowała.
      rodzice na pewno Cię nie zostawią i dasz sobie radę! Teraz to dziecko moze nie
      jest zbyt chciane przez Ciebie ale gdy zobaczysz zmiany zachodzące w twoim
      ciele zakochasz się w tym dziecku!!! Od chwili gdy je ujrzysz juz po porodzie
      będziesz pewna, ze decyzja którą podjełaś była dobra... Musisz tylko poczekac...
    • ekonomisci1c pomocna1111@poczta.onet.pl 04.06.07, 09:13
      Hej. Mam na imię Kaska i kocham pomagac ludziom.
      Nie jestem zwykłą dziewczyną, która ma jakąś ochotę pomagać.
      Jestem po studiach psychologicznych, kursach psychologiczno-pedagogicznych.
      Przeczytałam setki kasiążek na temat, ciązy, nie chcianych dzieci, zabezpieczen
      itd.
      Dziennie odpisuje na około 100maili.
      Kocham to robic (pomagać).
      Piszcie, a odpowiem na kazdego maila : pomocna1111@poczta.onet.pl

      Ps. W weekendy, długie weekendy, święta nie odpisuje, ponieważ często nie mam
      dostępu do internetu, lecz odrazu po wolnym, każdy z was dostanie
      wyczerpującego zwrotnego maila z odpowiedzią.

      Pozdrawiam.
      Katarzyna 26lat.
    • meeg23 Re: niechciana ciąża 04.06.07, 11:06
      witaj jestem mama 2 dzieci obecnie w ciazy z 3 dzieci to najwieksze szczescie
      chyba kazdej kobiety jeszcze sie o tym przekonasz zrob wszystko tylko na boga
      nie mys nawet o aborcji jest tyle mozliwosci zeby oddac dziecko do adopcji lub
      zostawic w szpitalu odrazu po porodzie lub najlepiej zapoznac z rodzina ktora
      pragnie dziecka a nie moze miec swojego napewno taka rodzina zaopiekuje sie
      toba w czasie ciazy bedziesz mogla ich poznac dobrze przez ten okres ja
      osobiscie mysle ze nie oddasz tego dziecka nikomu jak poczujesz tylko pierwszy
      ruch ze ono zyje w tobie a ty jetes dla niego najwazniejsza osoba na swiecie
      jak zobaczysz to malenstwo to znikna wszystkie watpliwosci i wszystko
      przestanie byc wazne mysle ze jak bys porozmawiala z rodzicami to wszystko by
      sie ulozylo nie wieze ze by cie wyzucili z domu zyj poprostu tak jak dawniej
      ucz sie studjuj zrob co uznasz za sluszne ale nie aborcja bo to dziecko niczemu
      nie jest winne daj mu zycie a nie zabieraj mu go pomysl jak bys sie potem czula
      nie wybaczysz sobie tego do konca zycia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka