gesta
24.07.07, 18:46
Witam!
Przeglądam sobie stronki i cały czas szukam CZEGOś KONKRETNEGO- co się nalezy
kobiecie w ciąży, niepracującej i bez prawa do zasiłku?
Jestem na utrzymaniu męża to jest 667 zł netto ( najniższa krajowa), nie muszę
pisać na co starcza... Chciałabym się dowiedzieć, co to państwo w którym żyję
robi dla ludzi w podobnej do mnie sytuacji? Każda kobieta ma w ciąży jakieś
zachcianki, a moją jedyna zachcianką jest to żeby mnie było stać na
zachciankę! Co mnie się należy? Jak jestesmy chronione? Mamy się racjonalnie
odżywiać, pić soczki, unikać tego tamtego...Kogo na to stać?
Jeszcze jedno pytanie- czy jesli znalazłabym pracę od stycznia 2008 ( jestem
nauczycielką), a rodzę za 3 miesiące, to zdecydować sie na jej podjęcie?
Bardzo chciałabym przynajmniej rok poswiecić dziecku, ale w tej sytuacji skoro
nie wiem czy i skąd weźmiemy na pieluchy...
To i tak zapewne marzenie "ścietej głowy" ale jesli miałabym taka szansę?
Dzięki za konkretne odpowiedzi.
Pozdrawiam