no i mnie przytkało (37tc), nie chcę się uciekać do czopków, bo a
nuż wywołam poród

( z drugiej storny kusząca perspektywa), wolę
zacząć od śliwek, tylko co? Tak po prostu zjeść i ile? Czy jakiś
wywar z nich zrobić? I po jakim czasie zadziałają? Te śliwki to się
je tak o, z torebki, czy najpierw się moczy czy co? I proszę się nie
śmiać, nie mam z nimi często do czynienia (tylko w bigosie i
kompocik).