gardone
02.10.07, 14:57
Dziewczyny, mam takie pytanie:
ostatnio robiłam wymaz bakteriologiczny z szyjki (po
dwóch "natychmiastowo" poronionych ciążach). Pani, która robiła
badanie powiedziała, że możliwy jest stan zapalny, bo drogi rodne są
czerwone.
Miesiąc temu byłam u gina, który niczego takiego nie powiedział.
Cyto jest ok, a te badania bakteriologiczne są robione "na wszelki
wypadek".
Nie mam również żadnych bóli w podbrzuszu ani upławów.
Po drugim poronieniu dostałam luteinę, która miała "wyregulować"
okres (do tej pory miałam średnio co 33 - 35 dni). Teraz dostałam w
26 dc. Był jednak bardzo skąpy (trzy dni - w sumie dwa dni to
plamienie a 1 dzień lekkie krwawienie (wystarczyłaby nawet 1
podpaska na dzień)
i teraz: czy mogła się szybko rozwinąć jakaś infekcja?
Co ewentualnie ta "czerwoność" może oznaczać?
dzięki z góry za Wasze sugestie
pozdrawiam G.
ps
czy badanie na wykrycie chlamydii i mykoplazm też warto zrobić?