Dodaj do ulubionych

porod naturalny czy cesarka?

04.10.07, 12:58
hej
To bedzie moj drugi porod. Pierwszego nie wspominam za mile. Po pierwsze byl
po teminie, dwa razy wywolywany, brak rozwarcia...w efekcie meczylam sie 24
godziny! Pozniej okazalo sie ze moja dzdzia byla owinieta pepowina...sina z
marmurkowata skora,na szcescie wszystko skonczylo sie dobrze...pozniej mialam
klopoty z gojeniem sie rany...
przyznam szczerze ze teraz zastanawiam sie nad cesarka. Mam wrazenie ze tak
jest bezpieczniej dla dziecka...a dla mnie i tak bedzie bolec i tak.

pozdraiam i prosze o opinie
Obserwuj wątek
    • kaja_p Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 13:24
      ja miałam cc po długim, męczącym porodzie. Tak samo - brak
      rozwarcia, do tego poród w 31 tyg. dziecko wydobyli ze mnie szaro -
      sine, na szczęście po podaniu tlenu sam zaczął oddychać.
      Teraz nie wyobrażałam sobie, że moge urodzić naturalnie, tym
      bardziej, że kłopoty z rozwarciem moga się powtórzyć.
      Samego zabiegu nie wspominam źle. Wokół mnie było dużo życzliwych
      osób, potem też się nie męczyłam, rana troche bolała, ale dało się
      przeżyć. No i mogłam normalnie korzystać z toalety. Decyzja należy
      do ciebie. Wiadomo, że są zdecydowani przeciwnicy cc, ale ja nie
      demonizowałabym tego zabiegu.
      • tropicielka ja pierwszy raz wybieram cc 04.10.07, 14:44
        moja przyjaciółka wczoraj miała - dzisiaj śmiga - i jak byłam u niej
        i słyszałam i widziałam kilka rodzących tak gdzies przemykających -
        to dziękuję bardzo !!!!!
        • bezak25 Wszystko pieknie i ladnie, 04.10.07, 14:47
          ale dziewczyny czy zamierzacie rodzic w prywatnych klinikach, bo w panstwowym szpitalu nikt nie zrobi Wam cc na zyczenie, ot tak. Musza byc jakies wskazania do tego, no albo komplikacje przy pn, niestety. U mnie w miescie to slyszalam nawet, ze przy zasiwadczeniu od okulisty o zaleceniach do cc, skraca sie tylko II faze porodu... brrrr, taka jest nasza szara rzeczywistosc.
        • arszana a moze tak w wodzie? 04.10.07, 14:49
          kiedys byla na forum wsciekla dyskusja o minusach cc i plusach sn,
          osobiscie uwazam, ze po traumatycznych przejsciach kobieta decydujac
          sie na cc ma racje, no chba ze jest masochistka i pragnie znow
          skosztowac tej 'slodyczy', zazdroszcze bohaterkom sn ich
          determinacji i empatii dla dziecka, ale jesli mialabym po raz drugi
          przechodzic przez pieklo rodzac swoje upragnione dziecie, to ja
          sobie to pieklo odpuszcze i skorzystam z cc, juz samo Twoje
          nastawienie sie na drugi porod bazujac na pierwszym moze bardzo ten
          porod utrudnic, bo psychika tez ma tu wiele do zdzialania. Proponuje
          jeszcze porod w wodzie, jest ponoc lagodniejszy, ale to tez ryzyko,
          jesli czujesz ze cesarka.. to decyduj.
          • titta Re: a moze tak w wodzie? 29.10.07, 16:46
            Mnie tylko zastanawia dlaczego kobiety walcza o CC na zyczenie, a
            nie o porod w ludzkich warunkach, w wybranej pozycji z fachowa
            polozna potrafiaca chronic krocze (a nie facetem-lekazem, ktory sila
            rzeczy wrazliwy nie bedzie), z zalozeniem, ze w razie braku
            rozwarcia/jakichkolwiek komplikacj itp. zrobi sie cesarke, a nie
            poda oksytocyne.
      • anna.zbucka Re: porod naturalny czy cesarka? 29.10.07, 09:25
        zgadzam sie ze zwolenniczkami cc. w maju urodzilam pierwsze dziecko
        w 40 tc. mimo że moj poród trwał 3 h i bez żadnego naciecia krocza
        sie obyło to przy nastepnym dziecku chcialabym miec cc zeby nie
        martwic sie że moje dziecko może sie urodzic z jakims
        niedotlenieniem czy cos w tym stylu ( wczesniej nie wiedziałam o
        tym że może sie cos takiego przydazyc tylko przy porodzie sn).
        wczesniej nie zdawalam sobie z tego sprawy bo nie wiedziałam że
        mozna zaplacic za cc i nie męczyc sie nawet chwilki.
    • tygrysiatko1 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 16:21
      dla dziecka lepiej jest urodzić się naturalnie...
      • arszana natura dla dziecka koszmar dla mamusi 04.10.07, 16:31
        trudno mowic o naturze w niewyobrazalnym bolu i megakomplikacjach,
        dziecko rodzi sie naturalnie, szczegolnie gdy kobieta rodzi 24ta
        godzine i maly/a umiera z niedotlenienia, to jest naturalne?
        naturalny to jest porod naszych babek, prababek, kilka pchniec bez
        naciecia i krzyk bobasa, wszyscy pisza jak to dobrze dla dziecka,
        jakie ochy i achy, a ja uwazam, ze jesli porod pierwszy byl makabra,
        to chocby dla samej siebie, z czystego egoizmu zdrowego, skorzystac
        z cc, oczywiscie w polsce na hop siup tego nie wykonuja.
        • tygrysiatko1 Re: natura dla dziecka koszmar dla mamusi 04.10.07, 16:47
          kiedyś faktycznie porody inaczej wyglądały... bo i kobiety w ciązy
          inaczej się zachowywyały... teraz bardzo często ledwo dowiedzą się o
          ciąży i już chcą L4... i jak ta ciąża ma się dobrze rozwijać??
          dzicko w trackcie porodu naturalnego samoistnie oczyszcza sobie
          drogi odechowe i nosek z wód płodowych a przy cc po prostu sięje
          wyjmuje i trzeba wszystko odsysać...
          ból przy porodzie była zawsze, jest i będzie.. tego się nie da
          usunąć... tyle tylko, że teraz można wziąć zzo, a kiedyś nie można
          było...
          cc to nie jest zabieg... to jest operacja brzuszna, grożaca takimi
          samymi powikłaniami, jak każda inna operacja... od krwotoku,
          przecięcia moczowodów, masywnego kwotoku z atonią macicy, który
          prowadzi do konieczności usunięcia macicy, przez niedrożność
          mechaniczną jelit do zgonu włącznie...
          nie rozumiem dlaczego w Polsce jest taka moda na cc... powinno być
          ono wykonywane wyłącznie ze wskazań medycznych, a nie ze względu na
          widzimi się pacjentki... i dzięki Bogu w większości szpitali
          państwowych tak jest.. a w prywatnych zawsze było jak zapłacisz do
          dostaniesz...
        • kaja_p Re: natura dla dziecka koszmar dla mamusi 04.10.07, 17:18
          nawet jeśli psn jest lepszy dla dziecka, to przecież to dziecko
          potrzebuje mamy, która musi jakoś w miarę funkcjonować i jej
          samopoczucie też jest bardzo ważne. Jasne, że są dziewczyny, które
          po porodzie śmigają i mogłyby góry przenosić, ale są tez takie,
          które nie mogą wstać przez tydzień, nie mówiąc o załatwieniu się itd.
          Trzeba po prostu trafić na lekarza, który nie jest fanatykiem jeśli
          chodzi o porody naturalne, zrozumie pacjentke i jej obawy i zgodzi
          się na cc.
          • memphis90 Re: natura dla dziecka koszmar dla mamusi 04.10.07, 19:15
            > nawet jeśli psn jest lepszy dla dziecka, to przecież to dziecko
            > potrzebuje mamy,
            4 dzieci, których mamy wybrały cc na życzenie NIGDY swojej mamy nie zobaczy. Co
            najwyżej zapali świeczkę na cmentarzu.

            > Trzeba po prostu trafić na lekarza, który nie jest fanatykiem jeśli
            > chodzi o porody naturalne, zrozumie pacjentke i jej obawy i zgodzi
            > się na cc.
            Jasne, a jak pacjentka zejdzie, to zapłaci 400tyś odszkodowania, bo zrobił
            poważny zabieg bez wskazań (pacjentka przecież nie musi znać się na medycynie i
            realnie ocenić zagrożeń wynikających z zabiegu). To nie empatia, to totalna
            głupota, a lekarz, który tak ryzykuje jest skończonym kretynem. Nie chciałabym,
            zeby kretyn odbierał mój poród.
        • memphis90 Re: natura dla dziecka koszmar dla mamusi 04.10.07, 19:11
          > trudno mowic o naturze w niewyobrazalnym bolu i megakomplikacjach,
          > dziecko rodzi sie naturalnie, szczegolnie gdy kobieta rodzi 24ta
          > godzine i maly/a umiera z niedotlenienia, to jest naturalne?
          Tak, to jest naturalne. Tak nas zaprogramowała natura i dziecko jest do tak
          długiego porodu dostosowane.

          > naturalny to jest porod naszych babek, prababek, kilka pchniec bez
          > naciecia i krzyk bobasa,
          Akurat nasze babki pierwsze dziecko rodziły tak długo, jak my. Przy kolejnych
          porodach ten czas się skracał, bo macica "pamięta"już, jak się rodzi- ale i
          dzisiaj wieloródki mają błyskawiczne porody.
          • arszana naturalne.. slowo wypaczone 04.10.07, 19:22
            naturalne tez jest to, ze czlowiek choruje na raka i powinien
            umrzec tak? po co chemia? wybryk cywilizacji i techniki, po co
            lekarstwa..po co operacje? przeciez natura nas wyposazyla w system
            immunologiczny, wiec jak sie organimz sam nie wybroni, niech umiera
            tak? natura przeciez.
            • tropicielka Zgadzam się z tobą w 100% 05.10.07, 08:08
              genberalnie nie mówi sie o tym ale poród naturalny niesie ze sobą
              większe ryzyko dla dziecka - tak mówią lekarze - nie do pacjentek
              oczywiście
              generalnie na całym świecie np we włoszech kobiety rodzą w
              większości w ten sposób - dla mnie nie jest naturalnym nacinanie
              krocza np
              technika idzie do przodu - dawniej robiło się operacje bez
              znieczuleń itd! tzn , że teraz to są jakieś fanaberie? nie to jest
              postęp!!! po prostu - i każdy ma prawo wybrać !dla mnie poród
              kojarzy się z totalna fizjologią , i nie urodzę - zapłace każde
              pieniądze za cc
              • memphis90 Re: Zgadzam się z tobą w 100% 05.10.07, 16:17
                > genberalnie nie mówi sie o tym ale poród naturalny niesie ze sobą
                > większe ryzyko dla dziecka
                Właśnie, ze cesarka niesie więcej powiklań- i o tym się mówi, o tym się pisze w
                piśmienictwie naukowym.

                > technika idzie do przodu - dawniej robiło się operacje bez
                > znieczuleń itd! tzn , że teraz to są jakieś fanaberie?
                Nie, ale operacja na żywca niosła spore ryzyko śmierci z powodu stresu
                komórkowego, bólu itd. Czyli dzięki znieczuleniom udało się zmniejszyć
                śmiertelność operacyjną. Tymczasem operacyjne prowadzenie porodu jest bardziej
                niebezpieczne, niż sn. Wiecej cesarek na życzenie-> więcej powiklań, więcej
                zgonów. Czyli robimy krok w tył.
              • anita0306 Re: Zgadzam się z tobą w 100% 17.10.07, 15:43
                tropicielko kocham Cie! jak to dobrze ze sa jeszcze na swiecie takie
                kobiety! masz w 100% racje. Ja sama tez mialam cc. Wspominam ja
                swietnie. Moj synek urodzil sie zdrowy i sliczny. Ja rowniez czulam
                sie bardzo dobrze. fakt ze blizna troche bolala, ale uwazam ze to
                nic w porownaniu z bolem porodowym i blizna po nacinaniu krocza. Brr
                koszmar. Nie wyobrazam sobie aby moje kolejne dziecko mialo urodzic
                sie inaczej. Pozdrawiam goraco zwolenniczki cc.
            • memphis90 Re: naturalne.. slowo wypaczone 05.10.07, 16:13
              Nie wiem, do czego pijesz. To, ze rodzimy długo, to jest norma. Ciąża to
              fizjologia. Rak nie jest normą, rak jest chorobą. Jak możesz porównywać poród
              do umierania z powodu nowotworu? Aczkolwiek to, ze umieramy- tez jest normalne.
              Leczenie przeciwnowotworoew jest dla nas dobre, bo przedłuża nam życie,
              natomiast cesarka nie jest w żaden sposób lepsza, niż sn (oprócz patologii
              porodu, rzecz jasna, mówię o prawidłowej ciąży i zdrowej mamie i dziecku)- i
              powoduje więcej powikłań, w tym śmiertelnych. Wracająć do Twojej analogii- to
              tak, jakby raka leczyć trutką na szczury.
              • arszana paniczny strach przed porodem matki 05.10.07, 16:55
                • arszana Re: paniczny strach przed porodem matki 05.10.07, 16:56
                  jest moim zdaniem wystarczajacym powodem do cc, jesli tak sobie
                  zyczy, rak i operacje maja sie tak do porodu, ze korzystamy po rowni
                  z postepu techniczengo..czyli wtedy gdy jest potrzeba leczymy cemia
                  raka, operujemy woreczek zolciowy i przeprowadzamy cc gdy zachodzi
                  taka potrzeba i tyle.
                  • memphis90 Re: paniczny strach przed porodem matki 06.10.07, 10:23
                    Gdy zachodzi potrzeba- jasne. Jeśli dzieje się cokolwiek złego i trzeba ratowac
                    matkę lub dziecko- to nie ma dyskusji, tak jest zdecydowanie lepiej dla
                    obydwojga. Jeśli mama miała poprzedni bardzo traumatyczny poród-no to może (no,
                    ale musi sobie zdawać sprawę z zagrożen i konsekwencji)? Natomiast typowo na
                    życzenie? Hmm, ja jestem na nie. Postęp techniczny jest ok wtedy, kiedy nie
                    zaczyna szkodzić.

                    Moja koleżanka była zadeklarowaną zwolenniczką cc- do czasu, kiedy zaszła w
                    ciążę i poczytała. Nagle tylko sn- i rzeczywście urodziła sn, chociaż poród
                    miała chyba dość ciężki. Drugą- po dwóch porodach sn- podpytywałam o
                    znieczulenie, ze ja chcciałabym z zzo, że nie chcę bólu itp. Powiedziała, ze to
                    aż tak nie boli i spokojnie dam radę bez. Więc cały czas się zastanawiamwink Ale
                    na pewno nie cc- jeśli nie będzie potrzeby.
              • yola13 do memphis90 05.10.07, 22:18
                zapytam z czystej ciekawości, czy miałaś kiedykolwiek w życiu
                cesarskie cięcie, czy wypowiadasz się tylko teoretycznie na jego
                temat?
                • memphis90 Re: do memphis90 06.10.07, 10:26
                  Nie, przedstawiam dane naukowe- co zaznaczam chyba w każdym poście. Nie piszę o
                  odczuciach, o ciąnięciu rany, o samopoczuciu po sn czy cc. Nie mam pojęcia, na
                  jakiej podstawie mogłaś wyśnuc taki wniosek- odsyłam więc do ponownego
                  przeanalizowania moich postów.
                  • yola13 Re: do memphis90 06.10.07, 11:30
                    tak myślałam, chciałam tylko potwierdzenia
                  • tropicielka lekarze nie moga mówić 06.10.07, 14:19
                    zbyt dobrze o cesarce ponieważ jest droższa od porodu a wiadomo w
                    jakim stanie jest służba zdrowia - pracuję w służbie zdrowia i
                    wierzcie mi pytałam - znajome lekarki położne nie urodziłyby
                    normalnie - w większości oczywiście sa wyjatki
    • li.li.69 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 16:50
      nie wiem czy dla dziecka pn jest lepszy... moja lekarka gdy
      zobaczyla moja dzidzie po cc powiedziala ,, jaka ona sliczna, no ale
      co sie dziwic urodzona przez cc, pn do dla dziecka naprawde
      traumatyczne przezycie,, tyle dzieci umiera wlasnie przez pn. ja
      mialam tylko cc, nie wiem co jest lepsze cc czy pn, tego nikt nie
      moze wiedziec. wiem tylko ze ja nie potrafie wyobrazic sobie pn.
      moja mala urodzila sie zdrowa i sliczna, a ja nie cierpialam. 3 dnia
      czulam sie tak dobrze ze plakalam ze chce juz isc do domu. wcale nie
      pamietam bolo mimo ze nawet 3 tygodnie nie minely.
      • ma.pi Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 16:57
        li.li.69 napisała:

        > nie wiem czy dla dziecka pn jest lepszy... moja lekarka gdy
        > zobaczyla moja dzidzie po cc powiedziala ,, jaka ona sliczna,

        I to jest argument to rodzenia przez CC?

        Moja trojka urodzona naturalne tez byla sliczna i wszyscy sie nimi
        zachwycali "o jakie sliczne dziecko", i zachwycaja sie do dzisiaj :o)

        Forma porodu nie ma wplywu na urode dziecka.

        Pozdr.
      • malgosiek2 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 16:58
        I tu się możesz mylic,bo psn to nie trauma dla dziecka jeśli poród
        przebiega prawidłowo i nie jest przedłużający się.
        Lekarka zapewne miał na myśli,urodę,bo sliczna,a nie dlatego,że
        urodziła się przez cc.
        Pzdr.Gosia
      • arszana otoz to..otoz to.. 04.10.07, 16:58
        moze malo wiem, ale ze swego otoczenia nie spotkalam kobiety, ktora
        po cc bylaby niezadowolona, a jej dziecko mniej zdrowe, natomiast w
        druga strone i owszem..slyszac jedno slowo po porodzie sn '
        makabra', od innej ' krocza chyba nie mam', od trzeciej: 'nie
        potrafie sie kochac po porodzie', od czwartej: 'nigdy wiecej'..
        nasuwa mi sie tylko jedno zdanie: jak bedzie potrzeba to nie bede
        bohaterka=masochistka, a jesli mialabym 100% pewnosci ze porodem sn
        sprawiam ze moje dziecko jest zdrowe i w jak najlepszej kondycji,
        natomiast cesarka skazuje je na chorobe i cierpienie.. to wybralabym
        naturalnie sn, ale kto mi da taka pewnosc?
        • memphis90 Re: otoz to..otoz to.. 04.10.07, 19:18
          esli mialabym 100% pewnosci ze porodem sn
          > sprawiam ze moje dziecko jest zdrowe i w jak najlepszej kondycji,
          > natomiast cesarka skazuje je na chorobe i cierpienie.. to wybralabym
          > naturalnie sn, ale kto mi da taka pewnosc?
          Statystyka. Nie chciałabyś znaleźc się w tym odsetku z powikłaniami.
      • memphis90 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 19:17
        > co sie dziwic urodzona przez cc, pn do dla dziecka naprawde
        > traumatyczne przezycie,, tyle dzieci umiera wlasnie przez pn.
        śmiertleność okołoporodowa jest akurat większa wśród dzieci urodzonych cc na
        życzenie. Tak więc en argument nie ma racji bytu.
    • li.li.69 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 17:04
      pani doktor chodzilo o to ze pn deformuje np glowke dziecka a nie o
      urode bo kazde dziecko jest ladne.
      • malgosiek2 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 17:08
        Po to dziecko ma tzw.szwy czaszkowe,kóre "nachodzą"lekko na siebie i
        tym sposobem dostosowują się do kanału rodnego kobiety,a główka
        wykonuje obroty główki tym samym przechodząc przez kanał rodny.
        Tak to właśnie wymyśliła natura.
        Wiec "deformacja"główki mija po kilku dniach.
        Pzdr.Gosia
        • malgosiek2 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 17:11
          > tym sposobem dostosowują się do kanału rodnego kobiety,a główka
          > wykonuje obroty główki tym samym przechodząc przez kanał rodny.

          Miało by,że główka wykonuje obroty przechodząc przez kanał rodny.
          • malgosiek2 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 17:14
            Co się dzieje z dzieckiem?
            Ponieważ kanał rodny nie ma regularnie okrągłego kształtu i dziecko
            również nie, maluszek, żeby się urodzić, musi dokonać kilku obrotów.
            Najpierw, wchodząc bokiem w miednicę, musi przygiąć główkę do klatki
            piersiowej, żeby w ogóle się tam zmieścić, a przesuwając się ku
            dołowi, obraca twarz w stronę kości krzyżowej. W tej pozycji główka
            wychodzi na zewnątrz i po raz kolejny musi się obrócić w stronę
            jednej z nóg mamy, aby umożliwić barkom (które ciągle są jeszcze w
            środku) dostosowanie się do kształtu miednicy i wydostanie się na
            zewnątrz.
            Co możesz zrobić? Także w tej fazie porodu korzystna jest pozycja
            pionowa, bo wtedy w rodzeniu pomaga ci siła grawitacji. Poza tym,
            kiedy nie leżysz na plecach, miednica ma większą pojemność, dzięki
            czemu malec ma więcej miejsca, przeciskając się przez kanał rodny. W
            czasie skurczów będziesz miała silne uczucie parcia i wystarczy z
            tym odczuciem współpracować. Twoje ciało samo wie, co robić. Z
            powodu ogromnego wysiłku możesz czuć potrzebę wydawania różnych
            dźwięków, a nawet krzyczeć – niejednokrotnie to bardzo pomaga. Rób
            przede wszystkim to, co podpowiada ci twoje ciało i instynkt. A
            jeśli one zawodzą, posłuchaj sugestii położnej.
    • paulina812 SN 04.10.07, 17:27
      Trochę poczytałam i o cesarkach i porodach naturalnych, dla dziecka
      lepszy jest poród SN (hormony, przygotowanie do wyjścia na świat,
      statystycznie mniej komplikacji itp). Jesli chodzi o owiniecie
      pępowiną to ja będę po 30 tc robić USG Doppler 4D i mam nadzieję, że
      tam się wszystko wyjaśni. To będzie mój trzeci poród.
      • paulajal CC 04.10.07, 18:06
        Przy porodzie silami natury moje dziecko o mały wlos nie zmarło,
        poddusiło się tak mocno, ze mimo wykonania na cito cc, wyjęte z
        brzucha już nie oddychało, dostalo 3 pkt Apgar i swoje przeszliśmy,
        zeby dzis był to zdrowy chłopczyksad

        Dlatego teraz kolejne dziecko chcę urodzić przez cc i tak właśnie
        wkrótce się stanie. Do tego jestem bojaźliwa, bo mnie okropnie
        poprzedni poród bolał, a po cc wcale źle się nie czułam.

        Ale gdybym miała rodzic po raz pierwszy i nie byłoby żadnych
        wskazań do cc, a potencjalne warunki do porodu sn sprzyjajace
        (dobry szpital, swój lekarz lub przynajmniej położna, zzo)
        przynajmniej spróbowałabym porodu sn.
        • mamulinka dziekuje za wyrazone opinie... 04.10.07, 19:48
          hej
          dziekuje za wyrazone opinie...
          ja w sumie nie boje sie porodu naturalnego. Ten bol juz przezylam i wiem ze
          moge jeszcz raz...taka jest kolej rzeczy.Na bol jestem przygotowana...ale chodzi
          raczej o obawy natury psychicznej. Boje sie ze znow beda komplikacje, ze bedzie
          cos nie tak z dzieckiem...ze polog bedzie rowniez traumatycznym przezyciem no i
          to nieszczesne naciecie... boje sie tego wszystkiego co po porodzie...a mam
          wraazenie ze po cc jest nieco lzej...Po drugie boje sie lekarzy, ze ak dlugo
          czekaja na jakas decyzje...wrecz zmuszaja pacjentki do porodow silami natury...

          pozdrawiam
          • memphis90 Re: dziekuje za wyrazone opinie... 05.10.07, 16:21
            Miektóre kobitki wracają do siebie bardzo szybko po cc, a inne zwijają sie z
            bólu po cięciu czy pęknięciu w porodzie sn. Mozesz trafić i tak, i tak. W
            zależności od szczęścia/pecha będziesz w zzdowolonej/rozżalonej grupie kobiet- i
            to niezależnie od sposobu rozwiązania ciąży. Generalnie jednak, statystycznie,
            po sn szybciej dojdziesz do siebie i będziesz mniej obolała.
            • yola13 statystyka statystyką, a zycie życiem 05.10.07, 22:05
              pozatym nie można wrzucac do jednego wora wszystkich cesarek, tzn. i
              tych wykonanych nagle w pospiechu i tych planowych, tych wykonanych
              sposobem np. Misgav- Ladach z wykonanymi sposobem Phannenstiela, bo
              to tak jakby porównywać dwie zupełnie rózne rzeczy, a wiekszośc
              statystyk wszystkie cesarki traktuje jednakowo, i porównuje się to
              do porodów naturalnych zakładając że poród naturalny jest prawidłowy
              (bez wywoływania oksytocyną, bez srodków odurzających, bez nacięcia,
              bez wypychania) w takim wypadku statystycznie zawsze bedzie lepszy
              poród sn, do dupy z takim porównaniem biorac pod uwage ze w
              przecietnym szpitalu państwowym poród naturalny ma niewiele
              wspólnego z naturą
              • memphis90 Re: statystyka statystyką, a zycie życiem 06.10.07, 10:32
                Otóż to. Dużo zależy też od tego, kiedy była wykonana cesarka. Im wcześniejszy
                tc, tym większy uraz dla macicy (bo tnie się macicę posrodku, gdzie przebieg
                włókien mięśniowych jest pionowy- w miarę rozwoju ciąży i wzrostu macicy mozna
                ciąć niżej, koło szyjki, w zasadzie tylko rozsuwając włókna mięśni, które biegną
                poziomo). To bardzo duże obciążenie i wtedy w kolejnych ciążach też trzeba juz
                robic cc- bo jest duze ryzyko pękniecia macicy (jak cesarka jest w terminie, to
                z reguły mozna drugi poród mieć sn).Z drugiej strony- w przypadku wcześniaka nie
                można używać kleszczy ani vacuum, jeśliby poród miał mieć jakieś komplikacje,
                wymagające szybkiego wyjęcia dziecka.
    • memphis90 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 19:08
      Hmm, w zasadzie wszystkie noworodki rodzą się sine, niekoniecznie muszą byc
      zaraz uduszone pępowiną. Dwa- prawda wałkowana wieeele razy- cesarka NIE JEST
      ani lepsza, ani bezpieczniejsza dla dziecka (oprócz rzecz jasna patologii, gdzie
      ratuje życie dziecka). Śmiertelność dzieci i ilość róznych powiklań po tzw.
      cesarce na życzenie jest WIĘKSZA niż dzieci urodzonych sn. 4 mamy na 10tyś
      takich cesarek nie przeżyją zabiegu, a kilka procent będzie mieć powiklania-
      uszkodzenie pęcherza, zakażenie rany, krwotok.
      • syska241 Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 20:52
        memphis,masz chyba jakieś przestarzałe dane,jeśli rzeczywiście
        interesuje Cie ten temat,to sięgnij do nowych źródeł.Uważam,ze cc
        JEST!!!!bezpieczniejsza dla dziecka,dlatego nigdy nie zdecydowałabym
        sie na poród sn,bałabym się,podobnie jak autorka
        wątku,komplikacji.Tyle dziewczyn wróciło ze szpitala samych...Miały
        wydać na świat zdrowe,piękne dzieci.Osobiście wiele razy
        słyszałam,ze pępowina okręcona wokół szyji dziecka,pozbawiła go
        życia...Dziękuje bardzo,wybieram CC!
        • memphis90 Re: porod naturalny czy cesarka? 05.10.07, 16:22
          Hmm, zeszłoroczne badania rodem z USA-posiadajacego świetną aparaturę itd- są
          przestarzałe? To właśnie są nowe badania. Odsyłam do źródeł.
      • tropicielka moja lekarka powiedziała mi żebym się przeszła 06.10.07, 14:23
        na salę rehabilitacji noworodków i spytała czy jest tam jakis po cc-
        nie znajdę - oczywiście powiedziała mi bo jest moja znajomą
        • joanna666 Re: moja lekarka powiedziała mi żebym się przeszł 13.10.07, 23:18
          tropicielka napisała:

          > na salę rehabilitacji noworodków i spytała czy jest tam jakis po cc-
          > nie znajdę - oczywiście powiedziała mi bo jest moja znajomą

          Noworodki się rehabilituje? To powiedz mi jeszcze jaką metodą... Vojta czy Bobath?
          A co do rehabilitacji po CC - przykład z mojej rodziny (na szczęście nie jest to
          poważny problem). Dwoje dzieci, obydwoje problem z napięciem mięśniowym. CC było
          planowane i bez komplikacji. Przyczyna rehabilitacji jest zupełnie inna. Nota
          bene, wśród czynników ryzyka porażenia mózgowego wymieniony jest poród
          fizjologiczny przedłużający się, powikłany, ale także ... cięcie cesarskie.
          Żródła internetowego nie podam, ale drukowane - owszem:
          www.egw.osdw.pl/ksiazka/Michalowicz-Roman/Mozgowe-porazenie-dzieciece,34823900218KS;jsessionid=E128AE5BE36666DDD116D821747C9002
    • mama.leny Re: porod naturalny czy cesarka? 04.10.07, 22:06
      Ja miałam cesarkę i jestem zadowolona. Oczywiście, że rana boli, szczególnie jak
      ci każą wstawać już na drugi dzien rano sad To wspominam fatalnie. Ale miałam
      poczucie bezpieczeństwa. Dzidziuś urodził sie zdrowy, różowiutki i wesoły smile
    • yola13 cc 04.10.07, 23:12
      pytasz wiec odpowiadam, mam za soba cesarkę wykonana sposobem Misgav-
      Ladach w znieczuleniu podpajeczynówkowym wykonanym igłą 26G
      (najlepsze są 26G, 27G bo prawdopodobieństwo wystapienia bóli
      popunkcyjnych jest znikome), dziecko jest zdrowiutkie,rozwija sie
      prawidłowo, przybiera na wadze, urodziło sie niewymęczone, dostało
      10pkt Apgar, a ja po juz 2 miesiacach po cesarce czuje się super,
      mam tylko cienka kreske nad spojeniem łonowym, pierwsza miesiączkę
      po cc miałam chyba najmniej bolesną w moim zyciu, no i najwazniejsze
      seks jest super bo nic cię nie boli, nie uwiera i nie ma
      dyskomfortu, jak ktos chce rodzić siłami natury prosze bardzo, ale
      ja nie zdecydowałabym się nigdy w życiu, cesarki były zagrozeniem
      dla zycia ale to chyba w poprzedniej epoce, teraz są to jedne z
      najbezpieczniejszych operacji, najwiekszy dyskomfort czujesz do
      zdjęcia szwów, a potem to już z górki. Pozdrawiam
    • barbie26 Re: porod naturalny czy cesarka? 05.10.07, 09:54
      widzę ,że wypowiedziło się kilka fabatyczek porodu naturalnego, i jakie to cc
      jest złe dla dziecka. Mój ginekolog, bardzo dobry lekarz powiedział,że cc nie
      niesie żadnego ryzyka dla dziecka.
      • memphis90 Re: porod naturalny czy cesarka? 05.10.07, 16:25
        Sorry, ale czy przedstawianie danych i statystyk to fanatyzm? Czyli zwolenniczki
        sn to fanatyczki, a zwolenniczki cc to nowoczesne i światłe kobiety? Ech, Twój
        świat musi byc bardzo prosty, zazdroszczę...
    • bellami72 Re: porod naturalny czy cesarka? 05.10.07, 10:20
      mam dokladnie ten sam dylemat co autorka postu, i chyba niedlugo
      zwarjuje bo nie wiem na co sie zdecydowac. Teraz jestem w 36tc,
      badam rownolegle dwie opcje. Ostatnio na wizycie u mojego lekarza
      powiedzialam niesmialo o czym mysle, czyli cc i oczywiscie
      uslyszalam "ale po co, to drugi porod, bedzie latwiej, cc to
      operacja....". Juz glowa mi peka od tego myslenia co wybrac.

      Pierwszy porod mialam przenoszony, wywolywany, niby bez komplikacji
      ale ta masakra "miedzy nogami" po porodzie, klopoty ze sprawami
      fizjologicznymi..... Juz teraz mam niezly obrzek, przekrwienie i
      opuchniecie i jakos trudno mi sobie wyobrazic jeszcze rodzenie
      dolem. Szkoda, ze ciagle sie straszy ze cc to koszmar i inne....

      Ja juz jestem glupia i chyba chcialabym cc ale od ilosci opinii i za
      i przewaznie przeciw to mam coraz wiekszy stres z podjeciem decyzji.
      • tropicielka nie zastanawiaj się kochana 05.10.07, 12:51
        masz prawo myśleć o sobie!!!!!! wycięcie wyrostka tez jest operacją -
        a lekarz jakby sam był wtwojej sytuacji po traumie to nie byłby
        taki mądry !!!! moja przykjaciółka w pon miała cesarkę i dzisiaj
        śmiga po domu nie ma żadnej traumy całe krocze, chodzi do ubikacji i
        nie martwi się wogóle - a słyszała rodzące i widziała w szpitalu
        • saha_ra cc 05.10.07, 22:39
          planowałam rodzić naturalnie, ale wyszło inaczej. Najpierw męczylam
          się z przenoszoną ciążą, miałam zero rozwarcia. aż w końcu nagle
          zawieziono mnie na blok operacyjny - chodziło o zdrowie i życie
          dziecka. Nieplanowana i niechciana cesarka przybiła mnie
          psychicznie, ból przez wiele dni był nie do zniesienia, czułam się
          jak za przeproszeniem wypatroszony kurczak. Ale minęlo 5 mcy. I
          wiecie co - nie wyobrażam sobie teraz innego porodu! Poważnie. Po
          pierwsze mam zdrową wspaniałą córeczkę. W chwili porodu była już w
          zielonych wodach płodowych, a pępowinę owinęła sobie wokół szyjki.
          Dodam, że na ostatnim USG robionym dzień przed porodem miała
          pępowinę pod brodą!!! (pamiętajcie, że dziecko umie chwytać już w
          brzuchu mamy). Gdyby zmuszano mnie do naturalnego porodu, to....wolę
          nie myśleć co by sie stało z małą. Poza tym wszystkie moje kumpele
          narzekały na nacięte krocze, jednej aż naruszyli odbyt, innej
          machnęli po tętnicy. A ja? -he, blizna kreseczka nie widoczna nawet
          w biodrówkach (w niczym nie porzypomina ohydnej drabiny, jakie
          kiedyś "haftowano" pacjentkom). Szyjka macicy i inne wewnętrzne i
          zewnętrzne intymne cześci ciała - no coż - jak u nastolatki. Także
          sorry, chyba już nikt mnie nie przekona do sn.
          • arszana otoz to, mnie przekonuje 05.10.07, 22:59
            przekonuje mnie szczegolnie to krocze i odbyt, nie wiem, moze
            jestem za malo emocjonalna dla dziecka, ale na mysl, ze z mojego
            podwozia zostaje pocharatana jatka, znikaja wszelkie oznaki piekna
            naturalnego porodu, moze to chore, ale odczuwam wszystkie te roboty
            destrukcyjne wokol mojej malej jako atak na moja kobiecosc... majac
            do wyboru sn czy cc, sprobuje sn, ale do czasu, potem byc moze z
            ulga oddam sie skalpelowi, zreszta ten sam skalpel pozostawi w
            strzepach moja c......i tego sie cholernie boje, a strach
            determinuje wybory.
          • memphis90 Re: cc 06.10.07, 10:40
            Podczas cięcia naruszyli odbyt? To gdzie ona była cięta? Chyba nie w Polsce- w
            Polsce tnie się skosem w stronę pośladka, właśnie zeby chronić zwieracz odbytu.
            Natomiast np. w Szwecji tnie się krocze w stronę odbytu, bo w załozeniu
            naturalnie też tak pęka. Cóż, nie zazdroszczę takiego powikłania...

            Odnosnie krocza- pamiętam jak koleżanka dwa tygodnie po porodzie przyszła na
            uczelnię na zajęcia. Pierwsze dziecko w naszej grupie, wiec podpytujemy jak
            było,jak się czuje itd. A kumpela ze stoickim spokojem "No, ok, krocze się
            goi"...Rozłożyła nas bezpośredniością tego stwierdzenia na łopatkismile No i co do
            wyglądu nastolatki- kurczę, ta sama dziewczyna w drugiej ciąży była piękna i
            szczuplutka, nieziemsko zgrabna- tylko z przodu wystawała jej piłeczka. Więc
            wracamy do tego, co zawsze- nie ma reguływink Warto popatrzeć na mamy i babcie-
            jak wyglądają.
            • arszana a ja mam jaks obsesje pt krocze 06.10.07, 10:45
              mam ja od dawna, opisalam to w poscie powyzej, moze to psychiczny
              element,pewnie znajda sie zaraz forumowiczki, ktore wskaza na
              przyczyna mojego braku dojrzalosci do bycia mama, skoro zaluje
              krocza i sie boje o utrate kobiecosci, bo dla mnie ta cala
              charatanina jest tragiczna, odbieram ja naprawde jak cos najbardziej
              ponizajacego kobiete, tak juz mam, wiem, ze wiele kobiet rodzi i
              jest ok, ale osobiscie strach mnie zjada i boje, ze nigdy po
              porodzie nie bede taka 'tam' jak dawniej, a nastolatkowy wyglad, to
              autorka miala na mysli wyglad tam na dole, czyli nienaruszone
              narzady.
              • cota Re: a ja mam jaks obsesje pt krocze 06.10.07, 11:44
                ja miałam cc na żyzenie - szybko pół godziny od wjazdu na salę. Dziecko sliczne,
                zdrowe. Wszystko ok. Mąż jest lekarzem - jak mówi za dużo widział i co może stać
                się podczas porodu naturalnego z dzieckiem, ab ryzykować. w szpitalu, w którym
                pracuje (klinczy, miasto wojwewódzkie) powikłania po cc idą ułamki procenta, a
                jauż naprawdę groźne to bardzo rzadko. Medycyna pozła do przodu, co więcej
                znieczulałm mnie naestezjolog, którego żona miała dwa ciecia na życzenie, a moja
                gina - ordynator traktu porodowego - robiła też cięcie swojej córce. I co?
                wszyscy chcieli zrobić te złe cesarskie cięcie, any uśmierzyć matkę/dziecko i
                narazić je na te straszne wszystkie powikłania, co praktycznie-jak wynika z
                niekóŧrych postów są normą?? buahaha nie sądzę. Medycyna poszła baaardzo do
                przodu. Zapytajcie lekarzy jak teraz rodzą ich żony.
                • saha_ra jak rodzą kobiety w rodzinach "lekarskich" 06.10.07, 13:38
                  i oto poruszony został bardzo ciekawy wątek. Moja ginekolog również
                  miała cc, jej mąż położnik w ogóle jest ostatnio zwolennikiem
                  operacyjnego rozwiązywania ciąży. Ciekawa jestem jak to wygląda w
                  przypadku innych osób z tej branży. Jakoś wątpię aby takie kobiety
                  mając dostęp do super nowoczesnych metod cc (choćby znajomego
                  anestezjologa, który wykona bezbolesne i niepowodujące powikłań
                  znieczulenie pp) decydowały się na dlugie godziny bólów partych,
                  koszmar wywoływania porodu itp. Jestem przekonana, że idą na
                  umówione cc jak na zaplanowaną wizytę u dentysty. Ale pacjentkom
                  oczywiście będą gadać o cudzie natury i kultywować mit matki Polki
                  siłaczki, ktora zniesie każde cierpienie. Hipokryzja jak wszędzie...
                  • stefaa80 Re: jak rodzą kobiety w rodzinach "lekarskich" 09.10.07, 20:21
                    mam trzech znajomych ginekologów i każdego żona rodziła przez cc. Ciekawe czy
                    naraziliby swoje żony i dzieci na tak "wielkie niebezpieczeństwo"?????
              • tropicielka Re: a ja mam jaks obsesje pt krocze 06.10.07, 14:27
                mam to samo ona jest tylko moja ładna i co nagle ktos mi skalpelem
                rozetnie zrobi bagno i co ???? to jest dla mnie poniżające!!! to tak
                jakby facetowi odciąć czubek członka - dziękuję
                • elza78 :DDDD 06.10.07, 23:21
                  rozsmieszacie mnie smile
                  mialam podobne dylematy co bedzie po porodzie SN tam na dole, otoz - jest JAK
                  DAWNIEJ big_grinDD
                  rodzilam cc i sn
                  i na prawde bolesnosc porownywalna po sn lepiej sie czlowiek czuje smile
                  nie pisze o porodach powiklanych i tak dalej ja takich nie mialam smile
                  co do blizn to ta swiezsza na kroczu juz mi nei doskwiera ani przy siedzeniu ani
                  przy intymnych sprawach, za to ta na brzuchu i owszem... boli czasem tu i tam big_grinD
                  a ponizajace bagno to jest jak ci po cesarce myja tylek bo sama nie mozesz sie
                  podniesc caly dzien i umyc pod prysznicem, ponizajac ejest chodzenie z cewnikiem
                  i mnostwo roznych ciekawych rzeczy...
                  rozsmieszaja mnie posty kobiet ktore sadza ze cesarka to tak jak odwinac
                  papierek i cukiereczka wyciagnac...
                  a boli na prawde porownywalnie jak naturalny
                  • arszana moze masz racje 06.10.07, 23:40
                    fakt, ten ´cewnik przy cc to porazka, ok, zapewne i cc i sn sa do
                    dupy, nie mam lagodniejszych slow, i nic nie poradze, ze caly porod
                    widze w barwach makabrycznych, boje sie naciecia, pekania i
                    rozwalenia, ok, byc moze wroce do normy sprzed, ale nikt mi takiej
                    gwarancji nie, w cc widze ten jeden plus, ze swoje intymne narzady
                    masz wlasciwie nienaruszone, a moze raczej nie rozpieprzone jakby
                    bomba w nie uderzyla, wybaczcie, ale niepotrzebnie widac obejrzalam
                    film z porodu, to widok dla lekarzy i poloznych, jedno slowo... m a
                    k a b r a .
                    • elza78 Re: moze masz racje 07.10.07, 08:54
                      tak to jest jak ktos sobei nawkreca tez tak mialam serio naciecie nie jest takie
                      straszne masz cale dziewiec miesiecy aby znalezc polozna ktora to krocze bedzie
                      chronila i aby przygotowac sie do porodu, po cesarce nie jest wcale tak mega
                      rozowo powiklania tez sie zdarzaja niestety, nie ma bezbolesnych porodow to mit...
                      • yola13 do elza78 07.10.07, 14:52
                        ta twoja cesarka chyba naprawde nie była najlepiej wykonana skoro po
                        tak długim czasie jeszcze czasami pobolewa cie to miejsce, ja jestem
                        2 miesiace po cc i w zasadzie czuję się rewelacyjnie, niedawno
                        miałam pierwszą miesiaczke po cc, którą wyobrazałam sobie strasznie,
                        nawet nie wiedziałam ze ja dostałam, przeszłam ja super, i nic mnie
                        juz nie boli w okolicy cięcia
                        • elza78 Re: do elza78 07.10.07, 20:05
                          kazdy odczuwa to inaczej dla mnie cesarka to duzo wieksza ingerencja w organizm
                          kobiety niz to demoniczne naciecie krocza...
                          nikt mnie nie przekona ze jest inaczej
                          a po cieciu coz mialam usg - niby wszystko jest ok, a jednak boli...
                          tez jola nie mozesz nic powiedziec w koncu rodzilas na jeden sposob wink
                          nie masz porownania
                          jak nie mialam porownania to tez ciecie wolalam, gdyby mi sie zdarzyla trzecia
                          ciaza to w zyciu bym drugiego nie chciala w tej chwili...
                          • arszana Re: do elza78 07.10.07, 20:18
                  • li.li.69 Re: :DDDD 07.10.07, 20:29
                    elza78 napisalasuspicious a ponizajace bagno to jest jak ci po cesarce myja
                    tylek bo sama nie mozesz sie
                    > podniesc caly dzien i umyc pod prysznicem, ponizajac ejest
                    chodzenie z cewnikie
                    > m
                    > i mnostwo roznych ciekawych rzeczy...
                    a gdzie ty spacerowalas z tym cewnikiem? mi sciagneli przed tym jak
                    wstalam. jakie ciekawe rzeczy ci robili? bo mnie traktowali bardzo
                    dobrze i w zadnym momencie nic mnie nie ponizylo. za to lezalam z 3
                    dziewczynami po sn ktore po porodach stekaly z bolo i plakaly. to
                    jest ponizajace jak tak jeczysz a personel ma to gdzies, moiemu
                    facetowi i mi bylo ich zal... a ja se lezalam spokojnie i ogladalam
                    tv. nic mnie nie bolalo i nie musialam ani ciezko wzdychac.
                    ponizajace jest jak ci po naturalnym pchaja lapy tam gdzie nie
                    trzeba a ty wyjesz z bolo. i jak ci mowia ze musi bolec bo wcale nie
                    musi. ja tam wole mala kreseczke na moim podbrzuszu jesli nawet to
                    tak wielka ingerencja.
                    • elza78 Re: :DDDD 08.10.07, 20:47
                      kobiet po sn nie bada sie we wzierniku nikt nie pcha nigdzie lap, nie wiem gdzie
                      ty takie wiesci zdobylas big_grinDD
                      masz dwa rozwiazania dwiema metodmai za soba - nie wiec nei masz porownania smile o
                      czym dyskusja wink
                      to jak gadka ze slepym o kolorach smile

                      lezalas trzy dni?? bo zwykle cewnik sciagaja na trzecia dobe kiedy juz normalnie
                      jesz i nie dostajesz kroplowek - taka procedura smile
                      • li.li.69 Re: :DDDD 09.10.07, 09:45
                        wyszlam w 6 dobie. cewnik zdjeli po 24 godz przed wstaniem z lozka,
                        pilam juz pare godzin wczesniej a jadlam jakies 5 godz po zdjeciu
                        cewnika. kroplowki nadal podawali ale tylko przeciwbolowe jak ktos
                        prosil. ja znam taka procedure. a odnosnie pchania lap po sn tam
                        gdzie nie trzeba to wybacz ale widzialam bo wciagu tych 6 dni byly
                        ze mna kolejno 3 dziewczyny po sn i z kazda postepowano tak samo.
                        przestanmy sie czarowac opowiesciami jakim cudem jest sn bo juz
                        coraz mniej ludzi w to wiezy. szanuje i podziwiam bardzo kobiety
                        ktore rodza naturalnie, mnie nie stac na taka odwage. dlatego tez
                        uwazam ze nie powinno sie nikogo zmuszac do sn, jest wiele kobiet
                        ktore chocby bardzo chcialy nie beda potrafily isc na sn ze strachu
                        i to samo dotyczy cc... porownania nie mam starczyly mi opinie
                        kobiet z mojej rodziny, znajomych, lekarek i kolezanek... wszystkie
                        oprocz tylko jednej( grupa wielu osob) powiedzialy mi - jak masz
                        wybor idz na cc.
                        • malgosiek2 Re: :DDDD 09.10.07, 10:14
                          Li.li po psn NIE bada się ginekologicznie.
                          Jak już to lekarze sprawdzali "naocznie"jak goi się nacięte krocze.
                          To chyba zakrawałoby na sadyzmuncertain
                          Pzdr.Gosia
                        • elza78 Re: :DDDD 09.10.07, 21:27
                          > porownania nie mam starczyly mi opinie
                          > kobiet z mojej rodziny, znajomych, lekarek i kolezanek... wszystkie
                          > oprocz tylko jednej( grupa wielu osob) powiedzialy mi - jak masz
                          > wybor idz na cc.

                          a "byznes" sie kreci smile
                          popyt jest i podaz tez jest big_grinD
                          a wiesz ze w stanach jest grupa osob usilnie starajacych sie o legalizacje
                          amputacji na zyczenie wink
                          to taka mala dygresja w temacie big_grinDD
                          ale spoko "robta co chceta" wink jakos ci biedni lekarze musza zarobic...
                          • li.li.69 Re: :DDDD 09.10.07, 22:35
                            przy naturalnych tez lekarze zarabiaja, poloznym placi sie tez extra
                            bo z tego co widze na forum dziewczyny placa za to aby miec jakas
                            dobra polozna bo w ten sposob latwiej im przejsc przez porod. to
                            dziwne ze trzeba placic za to a jednak... i wcale nie widze w tym
                            nic zlego ze sobie ktos pomaga w ten sposob. jasne kazdy powinnien
                            miec dobra polozna bez placenia ale realia sa inne. i jesli ktos
                            placi za cc to szkoda tylko ze nieraz bez kasy nie mozna dokonac
                            tego wyboru, ale gdy ktos woli cc to ma prawo do tego wyboru i juz.
                • 1milena Re: a ja mam jaks obsesje pt krocze 18.10.07, 15:18
                  Dokladnie tak.
                  Ja tez wybralam cc na zyczenie.I jestem bardzo zadowolona.
                  rekonwalescencja po cc wcale nie jest gorsza niz po sn.Drugiego dnia
                  po porodzie normalnie chodzilam i moglam siedziec w kazdej pozycji
                  co jest trudne po sn.a co do rany zagoila sie prawidlowo i na dzien
                  dzisiejszy jest praktycznie niewidoczna. Synek urodzil sie zdrowy.
                  dostal 10 pkt. moja psychika nie wytrzymalaby porodu sn. To
                  sprawdzanie rozwarcia, masaz szyjki macicy i o zgrozo- nacinanie
                  krocza! Dla mnie to ponizajace. Nikt nigdy mnie do tego nie namowi.
                  I nikt mi tez nie bedzie wmawial tego ze porod sn jest
                  bezpieczniejszy dla matki i dla dziecka. Tak naprawde wszystko lezy
                  w rekach Boga. Jesli juz z gory pisane mi byly komplikacje podczas
                  porodu to beda tak czy inaczej. czy to przy sn czy przy cc. I jesli
                  w dzisiejszych czasach dzieki postepowi medycyny mam mozliwosc
                  wyboru zdecydowanie wybieram cc. Moja ciocia jest polozna i o dziwo
                  ona rowniez namawiala mnie na cc... Stwierdzila ze gdyby ona pare
                  lat temu miala mozliwosc wyboru nie zastanawialaby sie ani chwili i
                  wybrala cc. Wiec cos chyba w tym jest...
              • mustang_1 Re: a ja mam jaks obsesje pt krocze 10.11.07, 15:49
                Witam,
                Ja jestem w czwartym tygodniu ciąży i od samego początku jak i przed ciążą,
                myślę tylko i wyłączni eo cesarce. Przede wszystkim ( i to wcale nie jest
                egoistyczne ) nie mam ochoty mieć szwów i nacięć na c... Poza tym nikt o tym nie
                mówi ale nadal mam zamiar mieć nieziemnską przyjemność z seksu a wiem że po
                naturalnym porodzie wszystko sie rozciąga. Poza tym moja mama strasznie mnie
                nastraszyła jaki to poród jest ciężki. Ponadto nie wyobrażam sobie siebie w roli
                rodzącej, to myślę ponad moje siły fizyczne i psychiczne. Dlatego jestem
                zdecydowana na cc i mam nadzieje, że przekonam do tego również mojego lekarza.
                N smile
    • li.li.69 Re: porod naturalny czy cesarka? 06.10.07, 20:39
      z tym kroczem to prawda. moja mama po sn miala na dole 22 swy to ja
      po cesarce mam duzo mniej. pozatym ona patrzyla na mnie po cc i
      powiedziala mi ze ona to po naturalnym 2 miesiace ani sie wysikac
      ani usiasc ani chodzic nie mogla a ja 3 dnia bez bolu i w swietnym
      stanie... drugi fakt zony lekarzy, prezydentow, krolow rodza przez
      cc. czasy sie zmienily i cc to bezpieczne wyjscie dla matki i dla
      dziecka. ja przed moja mialam rozmowe z chirurgiem ktory powiedzial
      mi ze dla dziecka jak najbardziej cc jest bezpieczna i dobra droga
      przyjscia na swiat a ja moge miec ewentualnie powiklania zwiazane ze
      zlym gojeniem sie rany i nie mial powodu mnie sciemniac bo rodzilam
      w panstwowym szpitalu... znam mase dziewczyn po cc i zadna takowych
      powiklan jednak nie miala. mam nadzieje ze nikt mnie do sn nigdy nie
      zmusi.
      • saha_ra Re: porod naturalny czy cesarka? 06.10.07, 22:10
        lekarz mojej koleżanki użył sformułowania "zmowa kobiet". Oznacza
        ono przemilczanie przez większość kobiet krępujących dla nich faktów
        związanych z porodem naturalnym, połogiem i współżyciem po ciąży.
        Wynika to po trosze z naszej kutury, mentalności. Czasem są to też
        traumatyczne przeżycia wyrzucane celowo z pamięci. Coś w tym jest
        moim zdaniem. Znam osobiście dwie dziewczyny, które w towarzystwie
        zgrywają twardzielki i bohaterki państwowej służby zdrowia. Ale w
        drugiej ciąży jedna zaczęła już pękać i mówić prawdę o pierwszym
        porodzie i komplikacjach. Druga natomiast świruje nadal, ale i tak
        wszyscy wiedzą, że wydelegowała męża po narodzinach ich synka do
        drugiego pokoju. Po roku facet nie wyrobił i teraz mieszka już z
        inną.
        • kaeira Re: porod naturalny czy cesarka? 06.10.07, 22:48
          saha_ra napisała:
          > przemilczanie przez większość kobiet krępujących dla nich faktów
          > związanych z porodem naturalnym, połogiem i współżyciem po ciąży.
          > [...]
          > wszyscy wiedzą, że wydelegowała męża po narodzinach ich synka do
          > drugiego pokoju. Po roku facet nie wyrobił i teraz mieszka już z
          > inną.

          Ale wiesz, co wyrażaj się jaśniej, bo nie mam pojęcia, o co ci chodzi. O jakich
          "krępujących faktach" piszesz?
          A o seksie, czy chodzi ci o to, że po SN kobiety już nie uprawiają seksu? Bo nie
          chcą, bo boli?
          • tropicielka Re: porod naturalny czy cesarka? 07.10.07, 13:05
            mnie bliskie koleżanki mówiły , że jest luźniej, a jedna rodziła a
            lekarz do niej żeby tak nie krzyczała bo przecież aż tak nie boli(
            dlatego chodzę do lekarki), wogóle wczoraj byłam u koleżanki po
            cesarce i jedna salowa wychodziła z sali gdzie rodziła jedna
            dziewczyna i mówi: kurcze takiego smorodu dawno nie czułam , do tego
            sam fakt zszywania krocza!!!!nie rozumiem jak można dobrowolnie sie
            na to zgodzić , na to żeby jakas nawet obca baba masowała ci krocze -
            dla mnie nie do przejścia - mam duże fobie na temat estetyki -
            przypuszczam, że moja psycha długo dochodziłaby do siebie
            • saha_ra Re: porod naturalny czy cesarka? 07.10.07, 15:14
              wiesz co ja cię rozumiem, naprawdę. Też mam bardzo szczególny i
              wrażliwy stosunek do cielesności i wyglądu. Nie kumam ludzi, którzy
              w ogóle o siebie nie dbają. ale musisz troszkę zmienić nastawienie.
              nie da się rodzić bez badań rozwarcia szyjki i
              innych "przyjemności". Nastaw się, ze obcy ludzie (lekarz, położna)
              będą cię w szpitalu dotykać -czyli ze tak powiem wkładać łapy i nie
              ma tu mowy o żadnej wielkiej intymności, no sorry. A jak akcja się
              będzie przeciągać, to zaliczysz kilka zmian personelu i tych obych
              osób będzie jeszcze więcej. Tego nie przeskoczysz nawet w super
              prywatnej klinice. Trzeba sobie wytlumaczyć, że to nie jakieś
              chamskie macanie tylko konieczne badanie, w końcu chodzi o życie
              dziecka i twoje zdrowie.
              • tropicielka uniknę- idę na cc!! 07.10.07, 16:35
                nikt nigdy mnie nie zmusi do sn
                • arszana a tak szczerze prosze dziewczyny 07.10.07, 20:21
                  te, ktore mialy porod sn i naciecie krocza.. napiszcie prosze
                  szczerze, jak z seskem po porodzie, ja odczuwacie swoje dolne
                  partie, czy np Wasi partnerzy widza roznice? a jak Wy sie czujecie,
                  macie jakies problemy w dolnych partiach, ktorych przed porodem nie
                  bylo?... malo ktora kobieta chce sie przyznac do pewnych nieraz
                  duzych zmian na niekorzysc po cieciu i porodzie sn, a jak to jest u
                  Was...
                  • chatmechant Re: a tak szczerze prosze dziewczyny 07.10.07, 23:14
                    Hej,

                    Jestem lekarka po porodzie sn (tak, tak!) Rodzilam miesiac po operacji wyrostka
                    robaczkowego (w 33 tc).

                    Zarówno mój gin, jak i ja chcieliśmy rodzic sn- bo dziecko bylo zdrowe, a ja
                    miałam dość bólu po pierwszej operacji. Do porodu miałam zo.

                    Jasne, że większość dziewczyn po cc czuje się początkowo lepiej od tych, które
                    rodziły sn. Szkoda tylko, że nie przewidujecie, drogie panie zwolenniczki cc na
                    życzenie, odległych następstw tej fanaberii. Tajemnicze "zrosty", powodujące
                    silne bóle brzucha u kobiet w średnim wieku, są właśnie spowodowane operacjami
                    brzusznymi, w tym cc. Dzieci nie rodzą się zdrowsze, ale mają swoje
                    charakterystyczne problemy ze zdrowiem, jak np zaburzenia oddychania. Poza tym
                    tak można rodzić 2-3 razy, a nigdy nie wiadomo, co w życiu was spotka. Te
                    argumenty oczywiście nie wyczerpują tematu, dlaczego, gdy tylko jest taka
                    możliwość, powinno się rodzić sn.

                    Osobiście uważam, że jeśli kobieta nastawiona roszczeniowo znajdzie lekarza,
                    który jej zrobi cc na życzenie, to niech robią, co chcą. Tak samo jak świadkowie
                    Jehowy, którzy odmawiają przyjmowania preparatów krwi, szkodzi sobie na własne
                    życzenie. Ale w razie powikłań taki lekarz się nie obroni, bo wg prawa ma
                    działać zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, a nie ulegając przemądrzałym babom,
                    które na podstawie wiadomości z forum i plotek decydują się na poważną
                    ingerencję w swoje ciało.

                    Gorąco polecam zo- ja też nie jestem wytrzymała na ból, a z zo rodziłam
                    bezproblemowo. Oczywiście dalej istnieją pacjentki, którym nie da się
                    wytłumaczyć różnicy między pp a zo, "bo Zosia w Na dobre i na złe spowodowała
                    paraliż" uncertain

                    A co do seksu- po psn ćwiczy się mięśnie Kegla! A jeśli nie, to oczywiście jest
                    luźniej.

                    Pozdrawiam
                    Chm

                    • tropicielka Re: a tak szczerze prosze dziewczyny 08.10.07, 07:41
                      no to jesteś wyjątkiem - lekarki i położne które znam w większości
                      do siebie i w swoim gronie mówią inaczej - mój lekarz nie zapłaci za
                      nic ponieważ idę do prywatnej kliniki, płace sama za cc, pewnie coś
                      podpisuję itd
                      dzięki za opinię
                      • malgosiek2 Re: a tak szczerze prosze dziewczyny 08.10.07, 08:26
                        tropicielka napisała:

                        > no to jesteś wyjątkiem - lekarki i położne które znam w większości
                        > do siebie i w swoim gronie mówią inaczej - mój lekarz nie zapłaci za
                        > nic ponieważ idę do prywatnej kliniki, płace sama za cc, pewnie coś
                        > podpisuję itd
                        > dzięki za opinię

                        Gwoli wyjaśnieniasmile
                        Nie jesteśmy wyjątkamismile
                        Jestem położną i rodziłam 2x psn.
                        Pierwszy raz z zzo i polecam gorąco,bo naprawdę dużo daje,drugi raz nie udało
                        się z zzo,ale przezyłam i zniosłam choć nie było łatwo.
                        Po 8 mies.od porodu miałam operacyjnie usuwanego mięśniaka i cięcie brzucha jak
                        do cc.
                        Po tym doświadczeniu sama nie zdecydowałabym się na cc na życzenie.
                        Przez 3 doby byłam nie do użytku w pełni znaczeniu tego słowa.
                        Po operacji rzygałam jak kot,z podnoszeniem i wstawaniem też kłopoty były.
                        A co dopiero miałabym zajmować sie jeszcze dzieckiem.
                        Nie wyobrażam sobie tego.
                        Pzdr.Gosia
                        • nec_nec Re: a tak szczerze prosze dziewczyny 08.10.07, 08:51
                          Niestety..u mnie w mieście wojewódzkim, są trzy szpital w których
                          można rodzić - w żadnym nie ma zzo, w żadnym go nie dostaniesz sad(
                          albo rodzisz w bólach albo cc, w efekcie ja wybrałam cc, jestem
                          niskiej odporności na ból. Jakby było zz to bym się zastanawiała..
                    • tropicielka a myślisz , że to jest łatwa decyzja??? 08.10.07, 07:55
                      boje sie jak cholera , wiem, że jest to co jak co operacja ( zresztą
                      moja mama miała wycięcie narządów kobiecych i wiem,że to nie bajka),
                      ale po prostu psychicznie nie jestem w stanie przejśc przez sn - ale
                      jest to dla mnie strasznie poniżające i nie moge nic na to poradzić
                      do tego boję się, że dziecko nagle utknie i co???? i wtedy różnie
                      może być - a przy znieczuleniu zo źle się rodzi bo nie czuć skurczy -
                      wtedy poród musi odbierać na prawde doświadczona położna. Szkoda
                      tylko , że płacąc składki musze jeszcze płącić gruba kasę za swój
                      wybór , ale cóż to już inny temat ....
                      • syska241 malgosiek2 jest polozna 08.10.07, 12:24
                        wiec wiadomo,ze bedzie zachwalać poród naturalny,przecież płaca jej
                        za asystowanie przy sn,przy cc polozna jest niepotrzebna;-P.
                        Dodam jeszcze jedno,gdy leżałam w szpitalu po cc,poznałam dwie
                        dziewczyny.Obydwie nastawione byly na zzo,ale nie miały możliwości
                        dostania go.Jedna rodziła 12 godzin sn, druga 15 godzin.Po tym
                        czasie zrobiono im cc.Nie udalo sie urodzic naturalnie,kilkanaście
                        godzin leżały w bólach.Obydwie zgodznie twierdzily,ze przy następnym
                        porodzie nawet nie mają zamiaru próbowac,zaplaca za cc.Na szczęście
                        dzieci urodzily sie całe i zdrowe.Na szczęście!!!Nie dużo
                        brakowało,a doszłoby do tragedii
                        • malgosiek2 Re: malgosiek2 jest polozna 08.10.07, 12:36
                          Kochana ja NIE pracuję w szpitalu lecz w przychodni.
                          Więc za nic mi nie płacąuncertain
                          Po co się ciskasz to nie rozumiem za bardzo.
                          Pierwsze dziecko rodziłam 12 godz.drugie 9 godz.dlatego iż na jakiś czas
                          rozwarcie stanęło na 6 cm i nie chciało iść dalej.
                          Po zaaplikowaniu leków w końcu ruszyło.
                          Więc nie wamwiaj mi,ze ja miałam łatwiej niz inni.
                          2x miałam nacięte krocze i jakoś nie narzekam na seks i mój mąż też.
                          Pzdr.Gosia
                        • malgosiek2 Re: malgosiek2 jest polozna 08.10.07, 14:13
                          syska241 napisała:
                          > za asystowanie przy sn,przy cc polozna jest niepotrzebna;-P.
                          >
                          Mylisz sięsmile
                          Położna do cc JEST potrzebna,bo kto "odbierze"dziecko i zaopatrzy
                          kikut,wykona pomiary itp.
                          To robi się na sali cięć w kąciku noworodka.
                          Pzdr.Gosia
                  • daga_j Re: a tak szczerze prosze dziewczyny 08.10.07, 12:08
                    Najpierw moje zdanie. Ja rodziłam jeden raz sn i teraz czeka mnie drugi poród,
                    który chcę odbyć tak samo. Owszem wolałabym uniknąć nacięcia krocza tym razem,
                    może się uda, to zależeć będzie od wielkości dziecka tak sądzę, w trakcie porodu
                    uprzedzę położną, że jeśli się da to niech nie nacina. A to tylko dlatego, że
                    gojenie się rany - tak jak każdej innej - boli, a ta rana akurat jest w miejscu
                    bolesnym bo nie można usiąść sobie, nie można jej zaopatrzyć, jak normalne
                    "skaleczenie" powiedzmy. Do 6 dni po porodzie nie mogłam swobodnie usiąść na
                    prosto, karmiłam na półsiedząco, na leżąco, ale chodziłam sprawnie, wszystko
                    zrobić się da. Najpierw jest strach - jeszcze w szpitalu - jak się załatwić, ale
                    poszło dobrze, pewnie po cc też trudno jest siąść na kibelku i się "napiąć", tak
                    sądzę. Co do sprawności seksualnej to i tak 6 tygodni połogu trzeba odczekać a
                    potem to już nie ma obaw o ranę, bo jest zagojona, tylko najpierw jest ..
                    ciaśniej, człowiek taki spięty bo boi się bólu, ale po kilku delikatnych próbach
                    wraca się do normalności i naprawdę ja akurat nie mam zastrzeżeń.
                    Jak sądzę jest tak wiele opinii bo jedne kobiety po sn dochodzą do siebie szybko
                    a inne mają więcej szwów (bo nie tylko nacięto a np. im jeszcze pękło krocze),
                    luźniej, z kolei po cc to samo, część kobiet następnego dnia śmiga po korytarzu
                    a inne miesiącami czują ciągnięcie w ranie. Nie przewidzisz jak będzie w Twoim
                    przypadku! Dlatego ja stawiam na naturę, jeśli nie ma komplikacji to dziecko się
                    urodzi i oboje z matką będą zdrowi i zadowoleni. Z opisów jak czuje się część
                    dziewczyn po cc bardziej mnie ono wystrasza niż poród sn, dlatego drugi poród
                    właśnie tak samo chcę odbyć.
                    • arszana zadna z wychwalajacych sn nie odpowiedziala 08.10.07, 14:24
                      na moje byc moze glupie pytanie... czy to znaczy, ze szczerze, to po
                      sn to seks i pozycie malzenskie jest do d...? czy moze, ze moje
                      narzady i sposob odbierania swojej kobiecosci pozostawiaja wiele do
                      zyczenia? no jak to jest?
                      • malgosiek2 Re: zadna z wychwalajacych sn nie odpowiedziala 08.10.07, 14:30
                        arszana napisała:

                        > na moje byc moze glupie pytanie... czy to znaczy, ze szczerze, to
                        po
                        > sn to seks i pozycie malzenskie jest do d...? czy moze, ze moje
                        > narzady i sposob odbierania swojej kobiecosci pozostawiaja wiele
                        do
                        > zyczenia? no jak to jest?

                        Jak to nie?
                        Parę pstów wyżej napisałam,że mąż i ja NIE narzekamy na seks.
                        Jest tak samo fascynujący jaki był przed dzieciakami.
                        U mnie kwestia "luzu" NIE występuje w przeciwieństie do luzów w
                        kierownicy jakie moga być.
                        Pochwa to obszerna cewa mięśniowo-błoniastasmilewięc mięsień jakby nie
                        patrzył.
                        Pzdr.GOsia
                      • elza78 Re: zadna z wychwalajacych sn nie odpowiedziala 08.10.07, 21:46
                        mysle arszana ze kazdy odbiera to inaczej, ja nie mam problemow ze wspolzyciem,
                        dwa miesiace po porodzie, moze dlatego ze jestem pozytywnie nastawiona i ze sie
                        nie zrazam, ze zalezy mi na bliskosci mojego meza, TEJ bliskosci, wiadomo razem
                        mozna rozwiazac wiele problemow smile
                        wiadomo ze z poczatku nie nalezy oczekiwac fajerwerkow i niewiadomo czego u nas
                        jest w tej chwili tak jak bylo przed porodem...
                        a mialam obiekcje z poczatku i duze obawy co do swojego stanu, co do tego czy
                        jemu sie bedzie podobalo, jak to bedzie ze mna, okazalo sie szczesliwie ze to
                        strach ma wielkie oczy...
                        dla mnie wlasnie wspolzycie po porodzie bylo jednym z motywow dla ktorych
                        chcialam miec drugie cc i mowie wprost - bylaby to glupota... bo nic sie nie
                        zmienilo
      • elza78 Re: porod naturalny czy cesarka? 08.10.07, 20:55
        lili slabo czytasz a moze nei czytasz tego co podpisujesz, przed cesarka daja ci
        do podpisania kwit z cala lista prawie dwudziestu dosc powaznych poaiklan jakie
        moga przy tej operacji wystapic wiec nie czaruj...
        i nie strasz czterdziestoma szwami na dupie i tym podobnymi cudami ja ci moge
        przytoczyc realny przyklad w gdansku toczy sie sprawa przeciwko lekarzowi ktory
        podczas cesarki zaszyl kobiecyw e blizne moczowod babka jest inwalidka
        prawdopodobnie straci nerke a dzidzia w domu, o czym ty piszesz...
        o krolach zonach chirurgow i tak dalej... jasne facetowi obraz porodu sn kloci
        sie z jego wizja estetyku lozkowej i wmowi ci wszystko zeby miec potem w lozku
        "waska" zoneczke z pocharatanym brzuchem wezcie kobity nie dajcie sie zwariowac,
        po naturalnym wszystko wraca do normy i nic sie nie odczuwa rzadko n aprawde
        bywa ze cos jest nei tak jesli kobieta wlasciwie o siebie dba w trakcie pologu...
        w szpitalu nikt nigdzie lap nie pakuje i nie steka sie z bolu nie sluchajcie
        jakichs makabrycznych wizji rozkapryszonych babek ktore nie przezyly tego o czym
        pisza wiec nie maja o tym bladego pojecia...
        jesli wasz lekarz mowi wam ze spoko da sie urodzic naturalnie bez powiklan to
        probujcie
        patologia wsrod porodow to niewielki odsetek...
        cesarki sa tez potrzebne ale we wlasciwym czasie
        • li.li.69 Re: porod naturalny czy cesarka? 09.10.07, 10:14
          zluzuj bo zaczyna mi sie ciebie zal robic. brzmisz jak kiepska
          reklama kiepskiego produktu. moj facet wlasnie chcial abym rodzila
          sn bo bardzo chcial byc przy narodzinach malej, ja jednak podjelam
          inna decyzje i on ja uszanowal. u ciebie z czytaniem ze zrozumieniem
          tez slabiutko... ja nie mowie ani ze cc jest idealne ani sn jestem
          za prawem wyboru. bo i po cc moga byc powiklania i po sn. albo masz
          szczescie i przechodzisz latwo porod i polog albo nie. czytalam tez
          o przypadkach inwalidztwa po sn wiec ten argument tez mnie nie
          przekonuje a takze o wielu wiecej przypadkach smierci noworodkow w
          trakcie sn niz cc. nikt nikomu nigdy nie bedzie w stanie
          odpowiedziec co jest lepsze cc czy sn bo taka odpowiedz nie
          istnieje, dla kazdej z nas jest to sprawa indywiduala. ja szanuje
          twoj wybor i kobiet ktore maja sn czemu wiec ty nie potrafisz
          uszanowac wyborow innych ludzi. starasz sie przekonac na sile do sn
          a tak sie nie da. myslisz ze wszystkie rozumy pozjadalas bo mialas
          dwie wersje... owszem ten swistek podpisalam, o mozliwych
          powiklaniach byla mowa i o tym ze to jest operacja i ze mialam
          mozliwosc wyboru i ze moge sie wycofac z podjetej decyzji i to na
          tyle bylo, nie byly wymienione powiklania. co ty myslisz ze caly
          swiat podpisuje identyczny papier bo bo elza78 taki wlasnie
          podpisala.
          • elza78 Re: porod naturalny czy cesarka? 09.10.07, 21:24
            > co ty myslisz ze caly
            > swiat podpisuje identyczny papier bo bo elza78 taki wlasnie
            > podpisala.

            big_grin
            ja nie mysle big_grinDD
            ja wiem co cala polska przed cesarka podpisuje, zalecenia takie "odgorne" smile
            zwyklam sie dowiadywac co mnie czeka na dlugo przed faktem stad moje drazenie
            tematu smile
            warto czasem zaufac swojemu poloznikowi big_grin
            a nie byc jajem madrzejszy,m od kury smile
            • li.li.69 Re: porod naturalny czy cesarka? 09.10.07, 22:45
              znowu sie nam klania brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem.
              napisalam swiat a nie polska... wiem co podpisalam ale nie bede sie
              klocic z tym co ty podpisalas bo nie mam pojecia co ci kaza w polsce
              podpisywac. tak samo jak ani grosza za cc nie placilam co zazucilas
              mi wyzej w poscie. rodzilam w szpitalu panstwowym co zreszta tez juz
              wczesniej pisalam mialam poprostu prawo wyboru i wlasnie za tym
              prawem wyboru jestem.
    • mrs.solis Re: porod naturalny czy cesarka? 09.10.07, 02:10
      Ciezko jest w takim temacie uzyskac zadowalajaca odpowiedz.
      Musialyby sie tu wypowiadac tylko kobiety,ktore przezyly oba rodzaje
      porodow. Przy czym psn powinien przebiegac bez zanego wywolywania
      czy masazow szyjki,a porod cc powinien byc zyczeniowy. Wtedy mozna
      byloby porownywac oba. W tej chwili to jeden wielki jazgot.
      Niesprawiedliwe jest porownanie problemowego porodu sn z zyczeniowym
      cc i na odwrot.
    • pecja Re: porod naturalny czy cesarka? 09.10.07, 07:32
      Jestem po dwóch porodach. Pierwszy sn - wspominam bardzo dobrze, zaraz po
      porodzie wstałam, poszłam pod prysznic, mogłam się zajmować swoim dzieckiem.
      Drugi- cesarka.... W porównaniu z pierwszym koszmar. Ogromny ból po operacji,
      mimo silnych środków przeciwbólowych (morfina). Córeczką mogłam sie zająć
      dopiero na drugi dzień, ale każdy ruch, do którego się zmuszałam okupiony był
      silnym bólem.

      I jeszcze jedna rzecz. O ile przy porodzie sn można mówić o intymnej atmosferze,
      porodzie rodzinnym etc, to przy cesarce nie ma o tym mowy. Operacja - grono
      ludzi zagląda Ci między nogi, tak tak, to nie jest po prostu wyciągnięcie
      dziecka z brzucha, jak niektórym sie wydaje. Po porodzie niestety leży się i
      jest się zdanym na łaskę położnych, które przychodzą (lub nietongue_out), zmienić
      podkłady, podmyć.

      Mam nadzieję, że uda się żeby trzeci poród był sn, bo na razie wizja kolejnej
      cesarki skutecznie wybija mi z głowy plany prokreacyjne.
      • marzenes Re: porod naturalny czy cesarka? 09.10.07, 09:41
        w tej kwestii nigdy nie bedzie porozumienia
        nie da sie stwierdzic, który porod jest lepszy, wszystko zalezy od
        konkretnej ciazy, a najwazniejsze jest zdrowie dziecka
        ja mialam cc 7 tyg temu i bardzo sobie chwale,czulam i czuje sie
        rewelacyjnie, dodam że ze wskazan medycznych bo zaraz mnie tu ktos
        zaatakuje
        powiem tak mi jest obojetnie jak kobieta rodzi, nie mam nic
        przeciwko cc na zyczenie to jest incywidualna sprawa choc powinna
        byc konsultowana z lekarzem
        uwazam ze lepiej zrobic cc niz potem miec traume na cale zycie i
        awers do kolejnych ciaz, a wiele jest takich kobiet dla ktorych sn
        byl jednym wielkim bolem i stosem upokorzen (akcja " rodzic po
        ludzku" to mam wrazenie ze czasem tylko puste slowo)
        to ja z usmiechem i checia opowiadam o swoim porodzie(w
        przeciwienstiwe do paru znajomych po sn) i obce mi sa tutaj te
        wszytskie opisywane horrorowe opowiesci, bol byl do zniesienia, do
        dziecka wstalam juz na drugi dzien normalnie sie nim zjamowalam i
        nie oszukujmy sie ale powrot do seksu napewno jest szybszy i bez
        obaw o bol niz po sn
        i wielki mi porod naturalny, troche sie mija juz ta nazwa z tym co
        sie teraz dzieje, nagminnie podawana oksytocyna, nacinianie
        przewazajacej cześci kobiet, a ze znieczuleniem poprzez problemy w
        sluzbie zdrowia i brak anestezjologow tak łąwto tez nie jest
        ale jak widac tutaj kazda kobieta przechodzi poród inaczej jedne
        chwala sn, drugie na odwrot
        śmieszy mnie wypowiedz pani doktor, ze cc mozna miec tylko 3, a
        nigdy nie wiadomo co nam sie jeszcze trafismile) a termin świadome
        macierzynstwo nic pani nie mowi? zyjemy chyba w 21 wieku i ilosc
        potomstwa mozna zaplanowac, moze nie zawsze z dokladnoscia do
        jednego ale do 3 to juz chyba tak smile
        nie rozumiem tylko fanatycznego ataku zwolenniczek sn na te co
        chwala cc, troche wiecej tolerancji !!! a moze to jednak z
        zazdrosci wynika ta agresja ?smileco Ci przeszkadza ze jedna z druga
        zaplaca za cc na zyczenie, bo chyba nie troska o ich dziecko
        co do wyjasnienia postu powyzej, nie moja droga to cc jest chyba
        bardziej intymniejsze, nikt mi tam nie zagladal bo bylam przykryta
        mialam tylko odkryta czesc brzucha ktora bedzie cieta poza tym maz
        byl przy mnie caly czas, po drugie polozne mnie nie podmywały i nie
        zmieniały podkladu bo sama wstajesz pare godzin po cc, przypominam
        ze cywilizajca poszła do przodu i cc nie jest operacja
        unieruchamiajaca przez tydzien...
        poza tym chyba kazda z nas ma bliska osobe, ktora w czasie pobytu w
        szpitalu moze pomoc

        • marzenes Re: porod naturalny czy cesarka? 09.10.07, 09:45
          i nikt nie przychodzil do mnie kilkanascie razy sprawdzajac
          rozwarcie, wiec w kwestii intymnosci niestety cc wygrywa
        • pecja Re: porod naturalny czy cesarka? 10.10.07, 13:28
          > co do wyjasnienia postu powyzej, nie moja droga to cc jest chyba
          > bardziej intymniejsze, nikt mi tam nie zagladal bo bylam przykryta
          > mialam tylko odkryta czesc brzucha ktora bedzie cieta

          ale np jak zakładali cewnik, to chyba jednak odkryli coś więcej niż
          brzuch?

          zmieniały podkladu bo sama wstajesz pare godzin po cc, przypominam
          > ze cywilizajca poszła do przodu i cc nie jest operacja
          > unieruchamiajaca przez tydzien...

          Ja wstałam dopiero rano na drugi dzień, nie wyobrażam sobie żeby
          przez ten czas nikt nie przyszedł zmienić mi podkładu i po prostu
          umyć. Nawet gdyby to było parę godzin, to też niewyobrażam sobie
          leżeć we krwi, bez zmienionego podkładu.

          Ale generalnie rzecz biorąc zgadzam się z Toba, że jest to kwesia
          indywidualna, dla jednego koszmarem będzie cesarka, a dla drugego
          sn. Zresztą i tak najważniejsze w tym wszystkim jest zdrowie naszych
          dzieci, a nie nasze doznania.
          • marzenes Re: porod naturalny czy cesarka? 13.10.07, 17:28
            osobiscie wole chwile gdy polozna zakladała mi cewnik niz jak
            przychodzi co 5 minut sprawdzajac rozwarcie ... tu chyba nie ma sie
            co klocic
            a podklad moze zmienic bliska osoba ..
    • malgosiek2 Cesarka-możliwa czy nie?? 09.10.07, 19:25

      cesarka-możliwa czy nie??
      tyneczka88 09.10.07, 17:21 Odpowiedz

      witam wszystkich bardzo serdeczniewinkod pewnego czasu zastanawiam
      się nad tym
      czy kobieta może mieć cesarkę jeśli ciąża przebiega bez problemów i
      możliwy
      jest normalny poród?? mam nadzieję że ktoś mnie uświadomi i z góry
      dziękuję za
      odpowiedz wink

      Re: cesarka-możliwa czy nie??
      karolina2.0 09.10.07, 17:49 Odpowiedz

      Oczywiście cesarka jest możliwa ale lekarze niechętnie się na nią
      zgadzają. Z własnego doświadczenia wiem że jeśli porozmawia się z
      lekarzem na temat rodzaju porodu to sprawę da się załatwić. Jeżeli
      ktoś panicznie boi się porodu naturalnego to lepiej żeby wcześniej
      ustalić z lekarzem przeprowadzenie cięcia cesarskiego.


      Re: cesarka-możliwa czy nie??
      tyneczka88 09.10.07, 18:05 Odpowiedz

      aha, to super bo bardzo boję się bólu i pewnie gdyby nie Twoja
      odpowiedz
      odwlekałabym podjęcie decyzję zajściu w ciążę. dziękuję wink


      Re: cesarka-możliwa czy nie??
      pengua 09.10.07, 18:02 Odpowiedz

      Racja. Jest to jeden z tematow, ktory ciagle powraca i budzi bardzo
      duzo emocji.
      • malgosiek2 Re: Cesarka na żądanie 09.10.07, 21:46


        Autor: bellami 09.10.07, 21:48 Odpowiedz

        juz nie wiem, w ktorym watku pisac ale odpowiem tutaj:

        - CC na zadanie jak najbardziej jest mozliwe ale za pieniadze i
        raczej prywatnie, w szpitalu panstwowym to raczej sa ze wskazan a
        wskazania mozna sobie zalatwic. Czasami dziewczyny pisza, ze jak z
        lekarzem odpowiednio pogadasz to bedzie zalatwione.

        Duzo sie naczytalam w temacie CC na forum i mam pewna teze: otoz
        mysle, ze jest jakas czesc dziewczyn, ktore mialy CC z "
        naciaganych "wskazan, czyli uprosily lekarza albo lekarz sam byl na
        tyle elastyczny, ze zapytal jak one by chcialy rodzic i
        sie "dogadali". W takich przypadkach czuje sie pelne rozgrzeszenie
        za wybor porodu bo to niby koniecznosc.

        Mysle, ze waznym negatywnym czynnikiem na negowanie CC jest wlasnie
        poczucie winy za dokonanie takiego wyboru na wlasne zyczenie,
        jeszcze chyba nie jestesmy az tak otwartym spoleczenstwem i czesto
        znajdzie sie ktos kto powie, ze to wyrodna matka a jak do tego
        zrobila to prywatnie za pieniadze to juz wariatka. Dlatego nawet
        lipny papierek od lekarza daje rzekome usprawiedliwienie.

        Ja osobiscie nie myslalam o CC do czasu az na jednym z badan USG
        uslyszalam pytanie od lekarza (bardzo znany czlowiek - guru od USG) -
        "to jaki porod Pani sobie wybiera?", "teraz to wszystko mozna,
        nawet wybrac sobie"
        No i zaczelam myslec i nadal mysle a to juz 37tc.
        Nie bede nikogo prosic o lipne zalecenia, jak sie zdecyduje to
        oficjalnie, prywatnie za pieniadze... narazie nadal mysle smile


        A w odpowiedzi na pytanie w temacie - jest mozliwa jak najbardziej i
        nie bojmy sie o niej mowic otwarcie i otwarcie przyznawac sie, ze
        jej chcemy.
        • wyjatkowa_rodzinka Re: Cesarka na żądanie 13.10.07, 23:05
          Cesarka na życzenie to bardzo dobry wybór, jednak sporo kosztuje i lepiej, żeby
          to nie był szpital państwowy.
    • jasmina10 Re: porod naturalny czy cesarka? 15.10.07, 16:55
      Ja czekam na trzecią cesarkę, pierwsza przy narodzinach wcześniaka, druga po
      wcześniejszym odklejeniu się łożyska, a trzecia będzie "z marszu" i mam
      nadzieję, że tym razem obejdzie się bez komplikacji. Nie rodziłam normalnie, ale
      mimo iż oba porody były ogromnie stresujące nie wyobrażam sobie jak mogłabym
      rodzić inaczej... Za pierwszym razem rana bolała jakieś 2 dni, ale po 5 dniowym
      pobycie w szpitalu w domu już było OK. żadnych tam szwów na kroczu, problemów z
      oddawaniem moczu i tp., na co w tym samym czasie cierpiały moje koleżanki. Po
      drugim cc już następnego dnia nic nie bolało, dzień po wyjściu ze szpitala
      pojechałam ze starszym dzieckiem, samochodem po zakupy. Mam nadzieję, że teraz
      będzie tak samo. Jak ktoś ma możliwość porodu przez cc to niech to wykorzysta.
      Jestem zwolenniczką takiego porodu i nie tylko ja ale wszystkie moje koleżanki,
      które tak rodziły nie wyobrażają sobie inaczej. Mam przykład trzech, które po
      pierwszym porodzie, drugi wybrały przez cc i żałują, że za pierwszym razem
      musiały przechodzić piekło.
      • llalluna Re: porod naturalny czy cesarka? 15.10.07, 20:52
        jak najbardziej polecem cc, jednak z zastrzeżeniem, że trzeba dobrze
        wybrać szpital, najlepiej taki, gdzie w godzinę po porodzie przy
        znieczuleniu zewnątrz oponowym dostaje się dzieciaczka i odrazu
        przystawia się go do piersi z pomocą miłej i życzliwej pielęgniarki.
        to ważne dla dziecka i matki. w razie problemów z laktacją radzę
        podjąć decyzję o dokarmianiu butelką przez pierwsze dni, później
        powinno się wszystko unormować, pod warunkiem systematycznego
        przystawiania maluszka do piersi.
    • malgosiek2 Re: Co lepiej wybrać?-sba1 18.10.07, 15:42
      co lepiej wybrać
      sba1 18.10.07, 13:41 Odpowiedz

      cesarke czy znieczulenie, jestem po pierwszym porodzie na
      oksytocynie, potwornych bólach krzyżowych, drętwieniu nóg i rąk,
      okropnym masażu szyjki macicy, krowotku. Ogólnie po ciężkim porodzie
      choć można powiedzieć krótkim, bo 4 godz. ale dla mnie wieczność.
      Czy jest sens męczyć się tak w czasie porodu i po, ponieważ po
      miałam takie same bóle krzyżowe przez reszte dnia i całą noc
      (ściąganie się macicy), nie mogłam siedzieć przez 2 tyg., było
      ciężko. Myślę, że po cesarce tylko będę męczyć się troche ale po. Co
      wy na to, macie jakieś porównanie?


      Re: co lepiej wybrać
      a.stalowa 18.10.07, 13:50 Odpowiedz

      gdybym to ja miala takie traumatyczne przezycia zwiazane z 1 porodem
      to bym sie nawet nie zastanawiala i wybralabym ciecie.


      Re: co lepiej wybrać
      arnika15 18.10.07, 13:57 Odpowiedz

      Drugi poród nie musi być taki sam jak pierwszy i zwykle nie jest. Za
      drugim razem nie musi być tak strasznie. Ja byłabym za
      znieczuleniem. CC to jednak operacja...
      • sba1 Re: Co lepiej wybrać?-sba1 19.10.07, 12:39
        co o tym myślicie?
    • napier51 dlugi porod naturalny lepszy od cesarki 29.10.07, 12:09
      Pierwsze dziecko rodziłam naturalnie od godz. 8 rano do godz. 4 rano
      nastepnego dnia, druga była cesarka.Wiec moge cos powiedziec na ten
      tematsmileBylam po terminie, dostałam cytotec i zaczelo sie bardzo
      szybko, bolalo okropnie (błagałam o leki przeciwbolowe).Bylam sama,
      (maz bal sie porodu)kiedy wracam myslami- wspominam to jak koszmar,
      ale tylko do momentu kiedy polozono mi synka na
      brzuchu.Nafaszerowana srodkami przeciwbolowymi i strasznie oslabiona
      dlugim porodem,w momencie kiedy dziecko pojawilo sie na moim brzuchy
      nabralam nesamowitej sily i energi(jesli pozwoliliby mi poszlabym z
      malym sama na oddzialsmile)Po dwoch godzinach zabrano mnie na sale,
      zapytano mnie czy chce dziecko (po tak ciezkim porodzie mialam prawo
      na sen i odpoczynek)Ja wstalam jak torpeda z lozka, popedzilam do
      lazienki, wzielam prysznic,przebralam poplamione krwia ubranie i
      popedzilam do pielegniarek po moje dziecko.Byla przeszczesliwa, nie
      czulam bolu, widzialam tylko moje dziecko.Po czterech latach zaczela
      sie akcja porodowa mojej coreczki, znowu po terminie.Po kilku
      godzinach okropnego bolu, zaczelo zanikac tetno dziecka,szybka
      decyzja lekarza cesarka-natychmiast.Zawieziono mnie bardzo szybko na
      sale operacyjna, pamietam tylko twarze w maskach, duzo swiatel,
      okropna krzatanina personelu, nikt nie mial czasu powiedziec mi co
      tak naprawde dzieje sie z moim dzieckiem. Obudzilam sie jeszcze na
      sali, chcialam krzyczec, pytac o dziecko-nie potrafilam nic
      powiedziec, wychodzil tylko belkot, ktorego nikt nie rozumial(efekt
      znieczulenia)Potem lezalam na ogromnej sali, nie moglam sie ruszac,
      nadal nie wiedzialam co z moim dzieckiem.To byl koszmar, myslalam ze
      oszaleje.Kiedy pojawili sie lekarze, uslyszalam tylko, ze wszystko
      dobrze i wyszli.Plakalam.... prze wiele godzin nie widzialam
      dziecka. Slyszalam jak w torebce dzwoni moj telefon komorkowy,nie
      potrafilam sie ruszyć, pielegiarki podawaly mi do kroplowki srodki
      po ktorych zaraz zasypialam.To bylo okropne.Pomimo zakazu odlaczylam
      sama kroplowke i wstalam, zaciskajac zeby z bolu.Doszlam do toalety
      trzymajac sie sciany, potem poszlam w kierunku oddzialu noworodkow,
      zemdlalam z polowie drogi.....Kiedy otworzylam oczy zobaczylam
      bardzo niezadowolone pielegniarki,ktore z powodu mojej desperacji
      przyniosly mi dziecko, dopiero wtedy dowiedzialam sie, ze malutka
      jest zdrowa i czeka na mnie.Dostawalam antybiotyki, rana nie
      wygladala najlepiej, nie moglam karmic.Lezelismy z mala wtuleni w
      siebie bardzo mocno.....wtedy nie czulam bolu w podbrzuszu.Potem
      oczywiscie dlugo dochodzilam do siebie w domu, rana po cesarce to
      nie tylko rozcieta skora, w srodku tez wszystko musi sie zagoic.Bylo
      mi bardzo ciezko.Jesli ktos dzisiaj bedzie mnie przekonywal, ze
      wybiera ciecie cesarskie z powodu mniejszego bolu i stresu to bede
      mu to odradzala.Pozdrawiam smile Oliwia
    • kasia-mama2 Re: porod naturalny czy cesarka? 29.10.07, 13:33
      Rozumiem Twoje obawy. Ja małą rodziłam 18 h bolalo, po porodzie
      krwawilam, czyscili, zszywali i transfuzja krwi. Mała opila sie wód.
      ale nie wypuscili nas ze szpitala, az bylysmy zdrowe( tydzień
      pobytu).
      3 miesiace temu urodziłam Malego, 2 dni po terminie 4kg z
      groszami.Dp tego porodu przygotowalam się:
      - poszłam na macież. w 38 tyg.podobno lekarz nie może wtedy wypisać
      juz zwolnienia L4
      - przygotowalam cala dokumentację med. z pierwszego porodu i
      aktualne wyniki
      Rodziłam w państwowym szpitalu. Tam nie ma cesarki na życzenie.
      Mając calą dokumentację przygotowali mnie do porodu, dali zastrzyk
      przeciwbólowy i urodziłam po 6h. 3dni w szpitalu i do domu.
      Generalnie drugi poród jest łatwiejszy-przetarty szlak, znasz swoje
      cialo-odczytujesz sygnały.Zastanów się czy na siłe decydowac sie na
      cesarkę-rana moze sie długo goić a Ty mozesz miec problemy z
      chodzeniem i karmieniem.
      Może dobrze wyszukać zaufana polożną i lekarza?
      Pozdrawiam. Niech moc bedzie z Tobą.smile
    • paulina1206 Re: porod naturalny czy cesarka? 29.10.07, 17:07
      Jak dla mnie - poród naturalny - urodziłam sn i następne dziecko tez
      chciałabym sn. Jednak nie mówię,że cc jest złe - jedne kobiety wolą
      to a inne wolą rodzić naturalnie. pozdrawiam!
      • malgosiek2 Re: porod naturalny czy cesarka? 05.11.07, 17:03
        dlaczego nie cc?
        korniz 05.11.07, 09:56 Odpowiedz Z jakiego powodu wolałabyć
        cierpić rodząc sn byle tylko nie mieć cc.Czyżbyś miała złe
        wspomnienia,za długo brzuch boli?Nie piszcie że
        to operacja ani że nie zgodnie z naturą.

        Re: dlaczego nie cc?
        sba1 05.11.07, 09:59 Odpowiedz masz racje, poród naturalny to dla
        mnie tak samo operacja jak
        cesarka i nikt mi nie powiem, że to tak jakby pryszcza wycisnąć, czy
        też komara ukąszenie.

        Re: dlaczego nie cc?
        kubusiowa.beauty 05.11.07, 10:07 Odpowiedz sba1 napisała:

        > masz racje, poród naturalny to dla mnie tak samo operacja jak
        > cesarka i nikt mi nie powiem, że to tak jakby pryszcza wycisnąć,
        czy też komara ukąszenie.
        aLEŻ NIKT TU NIE BĘDZIE CI MOWIL ŻE TO UKĄSZENIE KOMARA - pord sn
        jest ciężki i bolesny - ale gdyby cesarka była naturalna to kobieta
        nie potrafiłaby urodzić siłami natury. To logiczne.
        Zapytaj się jakiegokolwiek lekarza dlaczego sn jest lepsze od cc -
        udzieli ci fachowej odpowiedzi ze szczególami, jakie zagrozenie
        niesie cc- nie mowie ze sn jest zawsze bez komplikacji - zdarzaja
        sie bardzo ciezkie porody - ale zawsze jest alternatywa cc wtedy a
        podczas cc nie ma już zadnej alternatywy w razie złego.

        Re: dlaczego nie cc?
        travka1 05.11.07, 10:18 Odpowiedz ale wymyslilas smile a co jak jest
        porod sn, zaczyna sie zle dziac i
        robia cc i nadal jest zle??to jest to samo ??Czy jest roznica??

        Re: dlaczego nie cc?
        kubusiowa.beauty 05.11.07, 10:24 Odpowiedz Zawsze może byc źle,
        wiec nie łap za słowka - poza tym nie neguje
        cc - jeśli są wskazania przed czy w trakcie porodu.
        Jednak mimo bólu i tych wszystkich rzeczy ktore was odstraszaja od
        sn - jestem za sn i to jest moje zdanie. Poza tym natura nas tak
        stworzyla a nie inaczej, gdyby chciała zeby dzieci wychodzily z
        brzucha - miałybysmy suwaczek na brzuszku.
        Mimo tego ze mialam ciezki porod - wybiore sn, a chociazby dlatego
        ze nastepnego dnia moge juz chodzic i zajac sie tak dlugo
        oczekiwanym dzieckiem a nie lezec w łózku i piszczec z bolu.

        Re: dlaczego nie cc?
        sba1 05.11.07, 10:21 Odpowiedz zobacz - cesarka na życzenie - ile
        żon, czy kobiet z rodziny
        anastazjologa czy innego lekarza robią sobie cesarki a nie rodzą
        naturalnie, dlaczego tak jest? Dlatego, że my musimy się męczyć albo
        dać im w łape. Moja sąsiadka raz rodziła ze znieczuleniem a drugi
        nie była już taka odważna, zrobiła sobie cesarke.

        Re: dlaczego nie cc?
        kubusiowa.beauty 05.11.07, 10:29 Odpowiedz O tutaj to
        przesadziłaś - po pierwsze anEstezjologa a nie jw
        Po drugie dawania lapowek to sami nauczylismy lekarzy, nauczycieli,
        urzednikow itp,.
        Po trzecie, zzo w szpitalach jest płatne - i nie jest to wina
        lekarzy tylko NFZ
        Po czwarte, moj tesc w zyciu nie zrobilby mi cc tylko dlatego ze
        jestem jego synowa i mam kaprys nie rodzic sn
        Po piate KAZDY SADZI WEDLUG SIEBIE, więc ostroznie sie wypowiadajsmile

        Re: dlaczego nie cc?
        travka1 05.11.07, 10:36 Odpowiedz masz racje,twoj tesc to moze ci
        podac znieczulenie ... CC ci nie
        zrobismile

        Re: dlaczego nie cc?
        sba1 05.11.07, 10:36 Odpowiedz a co jesteś z tych lekarzy czy
        położnych, ze tak się zapultałaś?

        Re: dlaczego nie cc?
        kasia2705 05.11.07, 13:00 Odpowiedz Ja mam lekarza, ktory od
        samego poczatku namawial mnie na planowane
        cc gdyz uwaza takie zakonczenie ciazy za bezpieczniejsze. Nie
        chcialam go sluchac, ale wykrakal... mialam planowane cc z powodu
        ulozenia miednicowego. Teraz, w 2. ciazy marzy mi sie kolejna
        cesarka... zobaczymy

        Re: dlaczego nie cc?
        kubusiowa.beauty 05.11.07, 10:01 Odpowiedz BO TO JEST OPERACJA I
        WBREW KOBIECEJ NATURZE!!! CHYBA ŻE SĄ
        ZALECENIA DO CC TO CO INNEGO.

        PIERWSZY PORÓD MIAŁAM NATURALNY I BAARDZO DLUUGI I BOLESNY JEDNAK
        OBECNIE ZNOW CHCE RODZIC NATURALNIE BO TO JEST NATURALNE( JESTEM W
        38 TC. WIEM CO MOWIE, MÓJ TESC JEST ANESTEZJOLOGIEM I JUZ SIE
        NASŁUCHALAM O TYCH CC - ZDECYDOWANIE SN.

        Re: dlaczego nie cc?
        korniz 05.11.07, 10:07 Odpowiedz No właśnie czego się
        nasłuchałaś -moze nas oświecisz!

        Re: dlaczego nie cc?
        kubusiowa.beauty 05.11.07, 10:10 Odpowiedz proszę bardzo :
        poważną operacją chirurgiczną wymagającą otwarcia jamy brzusznej.

        * Śmierci matki wskutek nieprzewidywalnych poważnych powikłań
        operacyjnych zdarza się dwa-cztery razy częściej niż przy porodzie
        naturalnym.

        * Podczas operacji mogą zdarzyć się inne powikłania, np. uszkodzenie
        pęcherza, jelit, duża utrata krwi czy zakażenie rany.

        * Dziecko, które nie przeszło przez drogi rodne, może mieć problemy
        z układem oddechowym.

        * Dochodzenie matki do pełnej formy trwa kilka miesięcy, zaś
        dolegliwości w miejscu blizny mogą się utrzymywać latami.

        * Blizna na macicy może być przyczyną komplikacji w kolejnej ciąży.

        Mam wymieniać dalej?
        Mysle ze kazdą rozsądną kobiete to przekonasmile

        Re: dlaczego nie cc?
        cota 05.11.07, 10:35 Odpowiedz Ale mialas cc, że tak walczysz
        przeciwko niemu? no bo jełśi miałas
        to nie strasz..dochodzenie miesiącami po cc?? w skrajnych
        przypadkach, zarówno po pn też tak mozę być. Ja doszłam bardzo
        szybko. Najlepiej jak się wypowiadają osoby, które miały cc i pn to
        jest bardziej wiarygodne. Ja miałam cc - mój mąż jest chirurgiem,
        też poparł moją decyzję - za dużo jak mówi widział dzieci po pn -
        skutki niedotlenienia oraz inne, a natomiast jak mówi sztuka
        operacyjna oraz anestzejologia poszły na tyle do przodu, że
        ewentualne komplikacje występują w minimalnej ilosci. Dodam, że żona
        anestezjologa, który mnie znieczulał też miała dwa cc na żądanie,
        koleżanka - żona neurologa także. Oficjalnie tego głośno się nie
        powie, ale nieoficjalnie..Njalepiej jest- co radzę - poznac
        obiektywn negatywne i pozytywne skutki zarówno cc jak i pn, bo nie
        jest tak, że jeden jest be, a drugi cacy i dokonać wyboru. Bo na
        forum to zaraz odewie się sto fanatyczek pn, co Cię zjedzą smile
        porozmawiaj z ginem, poczytaj np. w necie medyczne publikacje o tym
        porodzie i następnym, w każdym są możliwe powikłania i dla matki i
        dziecka, niemniej bierz jak najświeższe dane, bo medycyna bardzo
        poszła do przodu i np. dane sprzed 5 lat sa juz mocno nieaktualne.
        Bierz pod uwagę merytoryczne argumenty, bo to że natura tak chciała
        to śmieszne, natura dązy także do eliminacji słabszych osobników,
        aby przekazać geny najsilniejszych, więc zgodnie z naturą nie
        powinna się np.podtrzymywać poronień, wczesniaków, czy osób
        starszych.

        Re: dlaczego nie cc?
        sba1 05.11.07, 10:38 Odpowiedz ty to masz racje i ja jej nie
        zmienie

        Re: dlaczego nie cc?
        kubusiowa.beauty 05.11.07, 10:50 Odpowiedz Jeszcze raz powtarzam
        że nie jestem slepą fanką naturalnych porodów
        ani zagorzałą przeciwniczką cc.
        Sama wybieram naturalny poród ale gdyby były wskazania do cc - nie
        bede sie upierać przy sn. Zdaje sobie z zagrożen jednego i drugiego.
        Jednak jestem za sn i tyle.
        Dlaczego takie agresywne jestescie?
        Wyraziłam swoje zdanie na ten temat a tutaj widze chyba nie warto
        tego robic. To jest forum a nie ring.
        Dla mnie kazda moze robic sobie cc -, ja wybieram sn.
        Po co od razu tak się bulgotac?

        Re: dlaczego nie cc?
        cota 05.11.07, 10:58 Odpowiedz eeee, ja jestem spokojna..dla mnie
        obojętne jest jak kobieta rodzi -
        to jej wybór, nie chcę ani zachęcać anie odradzać danego porodu.
        Ważne jest poznanie wad i zalet obydwu porodów i na tej podstawie
        dokonania wyboru, chodzi o argumenty merytoryczne, bo na forum to
        często jest duża (czasem zbyt duża) doza subiektywizmu, nakłaniająca
        po trupach w jedną lub drugą stronę. Chodzi o to , by ślepo nie
        promować jakiegoś porodu. Przypomina mi się historia - bodajże z pl.
        soc dzieci - ładny czas temu, jak jedna mama pisała o strasznych
        wyrzutach sumienia - koleżanka zastanawiała się nad cc, coś jej
        podpowiadało, ona zaś ostro namawiała ją na pn - że to natura, że
        nie mamy suwaka na brzuchu, że same plusy, że szybk się dochodzi
        itd, a cc to samo zło tego świa
        • malgosiek2 Re: "dlaczego nbie cc?"autor korniz c.d 05.11.07, 17:05
          dlaczego nie cc?
          kubusiowa.beauty 05.11.07, 11:05 Odpowiedz No to wlasnie
          probowałam powiedziec, ze jest mi wszystko jedno jak
          bedziecie rodzily, to wasza prywatna sprawa.
          Odezwałam sie na forum bo chcialam wyrazic swoje zdanie a nie
          nurzacac go innym.
          Moj porod byl bardzo ciezki, rodzilam prawie dobe i skonczyl sie
          kleszczami, jednak mimo tego teraz wole rodzic nturalnie, chyba ze
          bedzie wskazanie do cc.
          Mimo tych komplikacji, dziecko dzieki Bogu jest zdrowe, ja doszlam
          do siebie na drugi dzien wlasciwie, nie porozcinali mnie, pieknie
          zszyli i naprawde nie ma sladu po porodzie sn.
          Kazda ma prawo wyboru i tych dobrych i slusznych wszystkim zyczę.


          Re: dlaczego nie cc?
          nikki30 05.11.07, 11:06 Odpowiedz Broniłam sie przed cc dlatego,
          że mojej mamie rozeszła sie blizna po cc po 5
          latach od porodu(ot taki typ budowy ciała).Mojego brata ledwo co
          odratowali!Urodził sie w 35 tc!
          Nie zgodziłabym sie na cc z własnego wyboru...


          Re: dlaczego nie cc?
          id.kulka 05.11.07, 12:30 Odpowiedz nikki30 napisała:

          > Broniłam sie przed cc dlatego, że mojej mamie rozeszła sie blizna
          po cc po 5
          > latach od porodu(ot taki typ budowy ciała).Mojego brata ledwo co
          > odratowali!Urodził sie w 35 tc!
          > Nie zgodziłabym sie na cc z własnego wyboru...

          A ile lat temu to było?
          • malgosiek2 Re: "dlaczego nbie cc?"autor korniz c.d 05.11.07, 17:06
            cc?
            id.kulka 05.11.07, 13:13 Odpowiedz kaeira napisała:

            > Absolutnie zgadzam się z kubusiowa.beauty. Statystyki (nie mity)
            medyczne jasno
            > wskazują, że SN jest po prostu bezpieczniejszy, także dla dziecka
            (oczywiście,
            > oprócz tych przypadków, gdy są jasne wskazania)
            >
            > Żeby było jasne: bardzo chciałam urodzić naturalnie, próbowałam
            baaaardzo długo
            > (48 godz od odejścia wód), w koncu wycieńczona sama wybrałam CC,
            wszystko było
            > OK, żadnych komplikacji z blizną itp)

            Statystyki obejmują również te przypadki, kiedy pzyjście na świat
            dziecka z góry było obarczone większym ryzykiem (dla matki bądź
            dziecka) - w końcu nadal cc wykonuje się z pewnych wskazań. Nie
            można do jednego wora wrzucać wszystkich przypadków: takich, gdy cc
            robi się nagle z powodu np. zatrucia ciążowego, urazu itd itd (gdy
            cc jest jedynym wyjściem, ratującym zdrowie i życie, a ewentualne
            powikłania stanowią i tak mniejsze zło) i takich, gdy cc wykonuje
            się "na życzenie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka