saszanasza
06.11.07, 10:19
Witam,
Dziewczyny proszę o słowa jakiegokolwiek wsparcia bo siedzę i ryczę.
Już naprawdę nie mam siły... Jestem w 9 tyg. ciąży. Najpierw miałam
infekcję i mega katar, niedawno bakterie w moczu (brałam
amoksiklav), w międzyczasie mąż czymś się zatruł (wymiotował i miał
biegunkę). Dwa dni później dopadło i mnie (chociaż tylko
wymiotowałam). Łącznie ta "niedyspozycja" trwała 2 dni (nie
przerywałam brania antybiotyku). Trzeciego dnia (już po
antybiotykoterapii) poszłam na badanie krwi i moczu. Krew o.k., mocz
o.k. ale ten cholerny wskaźnik CRP wyniósł 21,5 przy normie do 6.
Ja naprawdę starałam się optymistycznie patrzeć na to wszystko...ale
siedzę w domu z chorym synkiem (podobno też jakiś wirus i
temperatura), mąż w delegacji do piątku i wyję.
Moja gin zleciła jeszcze jakieś badania w kierunku rotawirusów, ale
tak naprawdę nie miała pomysłu, co wykonać, żeby mieć pewność że to
od nich ten wskaźnik jest podwyższony,a nie np. od zęba czy czegoś
gorszego.
Dodam, że wszyscy dookoła oczywiście są zdania że przesadzam, a ja
już po prostu wymiękam. Normalnie nie utrzymam tej ciąży!
pozdrawiam gorąco