19ika72
07.08.03, 14:03
Czekałam, czekałam , wypatrywałam oznak zbliżającego się porodu.......
I zupełnie nieoczekiwanie dla mnie samej ( nic nie wskazywało , ze tego dnia
urodzę) dokładnie w wyznaczonym terminie, a więc 30.07. o godz. 22,50
urodziłam mojego synka WIKTORA. Mimo obaw co do samego porodu ( z córką
trochę się wymęczyłam) poszło dosyc sprawnie i szybko ( ale oczywiście nie
bezboleśnie).
Wszystkim oczekującym swoich pociech - mamusiom życzę cierpliwości i
powodzenia.
Pozdrawiam